ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

TAURON
Polska Spółka Gazownictwa
EuRoPol GAZ
GAZOPROJEKT
CMS

PGE
CEZ Polska
ELECTRUM





ROZMOWY

Prof. Jędrysek: ogromne problemy z węglem brunatnym
18.03.2017r. 18:18

W rozmowie z CIRE prof. Mariusz-Orion Jędrysek, Główny Geolog Kraju w Ministerstwie Środowiska, odnosi się do wydanej ostatnio przez poznańską Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, negatywnej opinii dotyczącej uruchomienia odkrywki "Ościsłowo".
CIRE: Kilka dni temu poznańska Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała negatywną opinię dotyczącą uruchomienia odkrywki "Ościsłowo" - co to oznacza patrząc z perspektywy Głównego Geologa Kraju?

Oznacza to tyle, że bez pozytywnej decyzji środowiskowej, nie ma szans na to by Główny Geolog Kraju wydał koncesję na wydobycie, w tym wypadku węgla brunatnego.

To jest koniec końców?

Nie, jest jeszcze ścieżka odwoławcza do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

I co oni zrobią, bo złoże jest chyba wartościowe skoro tyle hałasu o to?

Nie mnie o tym decydować co kto zrobi, wypowiadać się itd. - GDOŚ jest organem i sam decyduje. A decyzję o zasadności ekonomicznej inwestycji podejmuje przedsiębiorca, choć Główny Geolog Kraju też to analizuje - niewiarygodna argumentacja ekonomiczna, narzędziowa itd. dyskwalifikuje wniosek koncesyjny. Takie wnioski są odsyłane do weryfikacji. Koncesja dotyczy dobra reglamentowanego, ograniczonego, niepowtarzalnego i nieodnawialnego - nie można pozwolić na jego blokowanie lub zniszczenie. Lata 2008-15 to beztroskie (oby tylko) rozdawnictwo koncesji - skutki są opłakane (szereg sporów sądowych w tym arbitraże międzynarodowe, blokowanie złóż itd.). Co do wartości złoża to znowu są przynajmniej dwa aspekty tego zagadnienia. Pierwszy to to, że jest "Ościsłowo" to relatywnie małe złoże - do wydobycia około 38 mln ton węgla, czyli w przeliczeniu pokryłoby kilkumiesięczne zapotrzebowanie Polski na ten surowiec.

To po to to eksploatować?

To jest ten drugi aspekt - w okolicach jest elektrownia dająca 7 proc. energii w Polsce - musi być stała dostawa węgla brunatnego. Złoża konińskie są zwykle małe, stąd liczne odkrywki - bez nich nie byłoby elektrowni bo węgla brunatnego nie opłaca się transportować na większe odległości, a "Ościsłowo" nie jest zbyt daleko od elektrowni.

Dlaczego RDOŚ mówni "Nie" skoro odkrywka ma być mała?

Mała w porównaniu do Bełchatowa nie znaczy mała - całość ma mieć około kilkaset ha ale strefa odziaływania (teren górniczy) będzie wielokrotnie większa - liczona w kilometrach kwadratowych (1 km2 to 1 mln m2 czyli 100 ha) . Mimo, że w okolicach Konina są małe odkrywki to czasem bardzo mocno naruszają stosunki wodne także na powierzchni. Żeby w kopalni było sucho, żeby mogły pracować maszyny i ludzie, musi trwać stałe usuwanie stale napływających wód podziemnych - stąd specjalistyczne rozpoznanie geologiczne z zakresu hydrogeologii (dokumentacja hydrogeologiczna) jest kluczowe w procesie administracyjnym dotyczącym udzielenia koncesji geologicznej na wydobycie. Jeśli np. jezioro znajdzie się w zasięgu tzw. leja depresji, to przy niesprzyjających dla wydobycia warunkach geologicznych jego poziom spadnie - będzie poprzez łączność z wodami podziemnymi po prostu odpompowane przez szereg wierconych studni. Przeciętnie odkrywki węgla brunatnego odpompowują kilka metrów sześc. na tonę wydobytego węgla. To poza skutkami ekologicznymi osuszania czy gospodarczymi (deficyt wody) jest to także znaczący koszt dla kopalni. Jest jeszcze wiele innych zagadnień geologicznych i społecznych, a każdy region pod tym względem jest inny.

No właśnie - od kilku lat a szczególnie od początku 2016 r. szeroko komentowana jest kwestia potencjalnego uruchomienia inwestycji na złożu węgla brunatnego "Oczkowice"?

Owszem, wpłynęło do resortu blisko sto, zapytań i opinii lokalnej społeczności, parlamentarzystów i przedsiębiorców rolniczych wyrażających obawy, a nawet bardzo ostre protesty przeciw takiej inwestycji. Odbyłem szereg rozmów, a nawet jeszcze jako poseł kilka lat temu na zaproszenie posła Jana Dziedziczaka miałem spotkanie z kilkuset mieszkańcami w Gostyniu - wtedy mogłem opinie wydawać swobodnie, dziś reprezentuje organ koncesyjny i obowiązują mnie procedury, Kodeks Postępowania Administracyjnego itd..

Czyli ograniczeniem wypowiedzi są procedury i powiązane z nim różne aspekty - to implikuje spore zamieszanie? Jakieś szczegóły?

Przy całym "zamieszaniu" wokół tej inwestycji należy pamiętać o kilku podstawowych aspektach. Po pierwsze rozpoczęcie działalności polegającej na wydobywaniu kopaliny ze złoża wymagało będzie przeprowadzenia postępowania o udzielenie koncesji. Minister Środowiska działający przy pomocy Głównego Geologa Kraju jako najwyższy organ administracji geologicznej może jej udzielić (lub odmówić udzielenia) wyłącznie w odpowiedzi na wniosek przedsiębiorcy i po przedłożeniu przez przedsiębiorcę dokumentów wymaganych m. in. przepisami zarówno ustawy Prawo geologiczne i górnicze jak i Ustawy o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko - w tym m.in. decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji przedsięwzięcia polegającego na wydobywaniu kopaliny ze złoża. Postępowania dotyczące wydania decyzji środowiskowej prowadzone są przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska - o tym mówiliśmy wcześniej omawiając "Ościsłowo"

A po drugie?

Po drugie - do chwili obecnej do Ministra Środowiska nie wpłynął żaden wniosek o udzielenie koncesji na wydobywanie węgla brunatnego ze złoża "Oczkowice", (ani "Ościsłowo") co oznacza brak możliwości jego oceny w oparciu o konkretne informacje, które powinien on zawierać (np. wielkość i lokalizacja obszaru, sposób i technologia eksploatacji, przeciwdziałanie ujemnym wpływom na środowisko, określenie hydrogeologicznych warunków wydobycia, czas eksploatacji, itp.).

Po trzecie?

Po trzecie - należy zauważyć, że po to, by przedsiębiorca złożył wniosek do Ministra Środowiska, to musi (bezwzględnie musi!) zgodnie z prawem załączyć do wniosku decyzję środowiskową, a więc przejść całą procedurę postępowania raportu oddziaływania inwestycji na środowisko. Przede wszystkim jednak wydobywanie kopalin w świetle obecnie obowiązującego prawa musi być zaakceptowane przez samorząd lokalny - wójt, burmistrz lub prezydent miasta uzgadniają wniosek koncesyjny. Decyzja o udzieleniu koncesji jest więc zwieńczeniem procesu - środowiskowego i społecznego. Wielu uważa, że za dużo kompetencji ma tu samorząd bo decyduje o bezpieczeństwie surowcowym wszystkich Polaków. O kompromis tu trudno.

No to skąd zamieszanie skoro decyduje wójt?

W sumie to nie wiem. Wynika chyba z niewiedzy, bowiem dociera do mnie wiele próśb aby "unieważnić" dokumentację geologiczną, która jest obligatoryjnym załącznikiem do wniosku. Takie unieważnienie nie jest możliwe, bo dokumentacja geologiczna jest fachowym stwierdzeniem obiektywnego faktu przyrodniczego - istnienia konkretnych warstw, struktur geologicznych itd. w konkretnej przestrzeni. Jeśli Główny Geolog Kraju raz ją zatwierdził to sprawa jest praktycznie zamknięta. Musiałbym zaprzeczyć geologicznym faktom stwierdzonym w oparciu o prace co najmniej kilkudziesięciu fachowców, faktów odkrywanych i potwierdzanych w różnych okolicznościach i w różnym zakresie przez kilkadziesiąt lat. Uwagi do każdej dokumentacji mogłyby zawsze być, ale ewentualne nieścisłości mieszczą się w przyjętych kategoriach rozpoznania złoża, z jasno określonymi marginesami błędów. Posiadanie zatwierdzonej dokumentacji, która mogła kosztować przedsiębiorcę kilkadziesiąt czy w przypadku innych kopalin nawet znacznie więcej, to jest prawo nabyte. Jednocześnie, zatwierdzenie dokumentacji geologicznej jest jednym z ważnych elementów dość skomplikowanego procesu koncesyjnego i jak wcześniej mówiłem w żadnym stopniu nie przesądza o udzieleniu koncesji. Podważanie dokumentacji, to podnoszenie ryzyka inwestycyjnego - w Polsce tego nikt chyba nie chce. Żądające tego stowarzyszenia nie mają kompetencji w zakresie oceny dokumentacji geologicznej.

A kto ją ma?

W tym wypadku Główny Geolog Kraju działający z oparciu o szczegółowe procedury, właściwą Komisję Zasobów Kopalin, skupiającą fachowców, w oparciu o koreferaty (oceny) ekspertów itd. To dotyczy dokumentacji geologicznej dokumentującej złoże a nie poglądów, emocji, interesów, polityki. Niezbędna jest też wspomniana dokumentacja hydrogeologiczna Tymczasem, dokumentacji hydrogeologicznej, pokazującej parametry związane z wodami podziemnymi, dla celów koncesyjnych jeszcze nie ma - ta jeśli wpłynie będzie oceniana przez Komisję Dokumentacji Hydrogeologicznych działającej przy Głównym Geologu Kraju, skupiającej geologów, tutaj specjalizujących się w hydrogeologii, oraz w oparciu o koreferaty (oceny) ekspertów itd. Jej zatwierdzenie też nie przesądza o wydaniu koncesji na wydobycie, bo może się okazać, że parametry hydrogeologiczne są bardzo trudne, zbyt zagrażające środowisku czy wodom powierzchniowym w przypadku wydobycia. Wtedy, nawet przy pozytywnym nastawieniu społecznym czy samorządowym , koncesja nie może być wydana. Procedury są dość skomplikowane i pracujemy nad bardzo znaczącymi uproszczeniami - mówiłem o tym ostatnio w Trybunie Górniczej http://nettg.pl/news/141461/dotrzymalem-slowa-koncesje-przedluzone

Zatem, protesty dotyczące "Oczkowic" czy "Ościsłowa" są przedwczesne?

Zdecydowanie przedwczesne, bo nie trafiające w sedno sprawy, nie w tym miejscu i nie w tym czasie. Mam nadzieję, że ten wywiad wiele wyjaśnia, ale proszę pamiętać, że Główny Geolog Kraju nie może wypowiadać się o akceptacji wniosku, zatwierdzaniu dokumentacji itd. zanim nie wpłynie komplet dokumentów i nie będzie on poddany wnikliwej ocenie. To tak jakby sąd miał wydać wyrok zanim wpłynie pozew i wszystkie pisma procesowe, odbędą się przesłuchania świadków itd. Wydanie decyzji administracyjnej wymaga kompletu dokumentów i wnikliwej wieloaspektowej analizy wykonanej w Ministerstwie Środowiska, w tym w zakresie bezpieczeństwa surowcowego determinującego bezpieczeństwo gospodarcze mieszczące w sobie bezpieczeństwo energetyczne.

W tym kontekście nie sposób nie zapytać więc o bezpieczeństwo surowcowe.

Mając na uwadze powagę zagadnień związanych z bezpieczeństwem surowcowym Kraju, podejmowany jest szereg inicjatyw uwzględniających problemy dotyczące tej tematyki. Jedną z nich jest realizowana obecnie inicjatywa utworzenia Polityki Surowcowej Państwa, która będzie dotyczyła m. in. kwestii zapewnienia dostaw surowców energetycznych. Aktualnie prowadzone są działania nad opracowaniem dokumentu pt. "Polityka Surowcowa Państwa", który uwzględni najpilniejsze potrzeby i wskaże najlepsze rozwiązania w celu optymalnego zarządzania dostępnymi zasobami, w tym zasobami węgla brunatnego. Jest to główne zadanie Pełnomocnika Rządu ds. Polityki Surowcowej Państwa i prowadzonego przez niego Zespołu Międzyresortowego. Obecnie trwa dyskusja nad uwagami do tego dokumentu jakiego nigdy w Polsce nie było, choć Główny Geolog Kraju rozpoczął prace w tym zakresie w końcu 2005 r. Po 2007 r prac tych rząd nie kontynuował i do dziś nie mamy takiego dokumentu. Jako Kraj bogaty surowcowo musimy to bezwzględnie mieć, i liczę na to że za mniej więcej rok Polityka Surowcowa Państwa będzie przyjęta przez Radę Ministrów.

To może być temat do naszej następnej rozmowy?

Bardzo proszę

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Witold Szwagrun



prof. dr hab. Mariusz Orion Jędrysek - sekretarz stanu, Główny Geolog Kraju w Ministerstwie Środowiska (także w latach 2005-7), Pełnomocnik Rządu ds. Polityki Surowcowej Państwa, poseł na Sejm RP (KP PiS), Prezydent Rady Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego przy ONZ (także w latach 2006-7), Członek NSZZ "Solidarność" (od 1985), (www.jedrysek.eu).

Dodaj nowy Komentarze ( 6 )

KOMENTARZE ( 6 )

Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: PS 19.03.2017r. 11:47
Od 25 maja 2016 p. Główny Geolog Kraju jest jednocześnie Pełnomocnikiem rządu ds. Polityki Surowcowej. Jest to... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 2 | Najnowsza odpowedź: 27-03-2017r. 10:00 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Xmen 19.03.2017r. 14:51
Właściciel nie ma innego wyjścia jak dogadać się z ministrem energii co do ceny nabycia ZEPAK.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: ABC 19.03.2017r. 17:04
To jak nowe kopalnie węgla brunatnego są praktycznie niemożliwe, to nie likwidować tych węgla kamiennego, bo zabraknie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: antymonopol 20.03.2017r. 12:39
Zamiast topić miliardy w nowe kopalnie trzeba było kupić niemieckie kopalnie i elektrownie na węgiel brunatny od... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 6 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
Ebicom
Koncern Energetyczny ENERGA S.A.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Izba Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Elektromontaż Wschód
Innsoft



cire
©2002-2017
mobilne cire
IT BCE