Autor: Alf 21.07.2006r. 08:53
Nie tyle od węgla, co od gazu. Finlandia ma bliżej do Rosyjskich rur niż my, a rozsądnie wybiera względną niezależność energetyczną.
ODPOWIEDZ
Autor: Ekspert 21.07.2006r. 09:14
To dlatego, że w Finlandii rzadzą ludzie, którzy mają pojecie o istocie gospodarki. Natomiast w Polsce rzadza opowiadacze bajek! I dlatego byliśmy, jesteśmy i będziemy chronicznymi dziadami....
ODPOWIEDZ
Autor: ciekawy 21.07.2006r. 09:22
A ciekawe skąd Europa będzie miała paliwo do obecnych i przyszłych reaktorów nuklearnych ??? Z Rosji czy z własnych zasobów uranu ??? Ile to paliwo i koszty składowania odpadów kosztuj dzisiaj a ile JUTRO - Kto na to odpowie ???
ODPOWIEDZ
Autor: nucleus 21.07.2006r. 11:49
Na te wszystkie pytania jest odpowiedź. Znaczące zasoby rudy uranu i toru (jest to materiał paliworodny do reaktorów wysokotemperaturowych) posiada wiele krajów, także kilka europejskich oprócz Rosji m.in. Ukraina. Największe zasoby mają Australia, Kazchstan, USA, Kanada, RPA, Namibia i Brazylia. Funkcjonuje światowy rynek koncetratu uranowego oraz innych półproduktów i usług potrzebnych do wytworzenia gotowego paliwa jądrowego. Paliwo to ma postać kaset gotowych do załadunku do reaktora. Można je zamówić u jednego ze światowych dostawców technologii EJ (jest co najmniej 6 takich firm), niektóre kraje mają też własne fabryki paliwa jądrowego (nawet takie jak Rumunia). Obecnie rozpoznane zasoby wystarczą na co najmniej 300 lat, a po wdrożeniu technologii reaktorów powielających na kilka tysięcy lat! Ceny półproduktów i usług do produkcji paliwa jądrowego są obecnie bardzo niskie, wprawdzie rosną ale wzrost ten jest stabilny bez wysoków powodowanych zamętem politycznym, możliwe jest więc stosunkowo wiarygodne prognozowanie. Ważne jest przy tym, że koszty wytwarzania w EJ są mało wraźliwe na zmiany cen paliwa np. zmiana ceny o 10% skutkuje zmianą kosztów wytwarzania zaledwie o ok. 2%. Także technologie zabezpieczenia odpadów i ich składowania są technicznie dojrzałe i bezpieczne, a koszty składowania odpadów rożnego rodzaju i aktywności są dobrze rozpoznane. Nie jest to oczywiście miejsce do rozwodzenia się o szczegółach, pragnę tylko uspokoić p. Ciekawego, że nic nie robi się na żywioł, bez przewidywania co będzie za kilkadziesiąt lat.
ODPOWIEDZ
Autor: asan 21.07.2006r. 10:05
Zeby napić się mleka nie trzeba drogiej krowy kupować zwłaszcza że konwersja rodzimych surowców energetycznych ignoruje możliwości
stworzenia narodowego przemysłu zaawanso-wanego technologicznie przetwórstwa nie tylko na energię elektryczną.
ODPOWIEDZ
Autor: pepe 21.07.2006r. 10:43
Jakie 40 lat nowe projektowane są na 60 lat , to było kiedyś . Nie wprowadzajcie ludzi w błąd .Paliwa mamy dosyć,niech tylko KGHM wybuduje linie technologiczną do odzysku uranu i toru. Japończycy robią to zpopiołów z elektrowni węglowych.amy tylko biadolimy i piszemy tylko te same slogany .Popularyzujmy ATOM ala od kuchni .....
ODPOWIEDZ
Autor: POLAK 21.07.2006r. 11:07
Jeżeli dzisiaj amerykanie wydają licencje na 60 lat życia elektrowni atomowych to temat jest godny uwagi. Ale elektrownia to: wykształcenie dobrze opłacanych kadr do: analiz przedprojektowych na terenie całego kraju a szczeglnie w jego pólnocnej części, kontroli i wspomagania wydania zgody na każdą budowę, projektowanie i kontrola szczegółowa obiektów, wykonanie i kontrola oraz atestowanie elementów składowych elektrowni, budowa linii przetwórczych do uzyskania paliwa, zasady przewozu i jego ochrony i nadzór, ustalenie zasad i budowy składowiska odpadów radioaktywnych, Niezależny ale skuteczny i dobrze opłacany nasdzór państwowy każdego ogniwa. TO JEST WYZWANIE dla dołączenia do klubu technologii wysoko przetworzonych w naszym kraju maksymalnie krajowego pochodzenia !!! Koniec gadania przystąpić do działania - rozważyć kiedy na obecnych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych będzie można zamiennie zbudować elektrownie atomową wybraną z typoszeregu od miniaturowych dla małych miast do ogromnych liczących się w skali kraju.
ODPOWIEDZ
Autor: autekolog 21.07.2006r. 13:58
Zapowiada się zatem nadprodukcja energii elektrycznej i rewolucja w zakresie gospodarki paliwowej. Skorzystajmy zatem z szansy rozwoju
przemysłu metanowego w Polsce leżącej na węglu i coraz bogatszej dzięki rozwojowi rolnictwa o zasoby biomasy. Brakujące ilości
energii elektrycznej możemy już korzystnie kupić od sąsiadów Problem w tym że PSE uwikłało się w produkcję miast należycie skonsentrować się na
optymalizacji krajowej dystrybucji oraz włączeniu się doranseuropejskiego systemu elektroenerge-tycznego bęzpieczeństwa energetycznego szuka
w unijnych malinach ze szkodą dla bezrobotnych.
Metanizacja substancji organicznych otwiera nowy rozdział polskiej obecności w Europie
ODPOWIEDZ
Autor: cerber 21.07.2006r. 14:13
Koleś o czym ty gadasz jaka metanizacja, tu się mówi o budowie źródła na 1000-1500 MW a nie o jakiś popiedułkach na rynek lokalny.
ODPOWIEDZ
Autor: z autu 21.07.2006r. 15:12
Czyżbyś nie zauważył że unijna filozofia psa ogrodnika ma w istocie na celu spekulacyjne ograniczenie dostępu do dóbr naturalnych , będących w zasięgu możliwości lokalnych.
ODPOWIEDZ