Autor: pracuś 01.02.2008r. 07:45
Te bajki mogą opowiadać naiwnym,Jestem pracownikiem i widzę do czego w Oddziale Handlowym Obrotu potrzebne są nowe samochody
ODPOWIEDZ
Autor: ciekaw 01.02.2008r. 09:53
może Pan nas oświeci do czego ?
ODPOWIEDZ
Autor: pacelator 01.02.2008r. 22:30
a moze by tak ktos napisal, ze oddzial handlowy to nie tylko jego centrala, gdzie klucz przydzialu aut sluzbowych jest dosc prosty i nie chodzi o te 35 aut na CNG ale rowniez 23 gazownie na terenie calego kraju i ponad 350 biur obslugi klienta w Polsce !!! policzcie sobie ilosc wszystkich samochodow z tego "niby dziwnego przetargu" i oblczcie sobie Panstwo ile tak statystycznie aut przypadnie na jednostke organizacyjna ... dyrektorowie oddzialu handlowego juz maja auta i to jak na skale tej firmy zadne wielkie halo - Peugeot 407; PGNIG SA Oddzial Handlowy ma sie prezentowac jak jakis dziad na rynku, spojrzcie czym sie jezdzi w Orlenie, w spolkach OSD, OGP Gaz System i co ? wiecej pokory i wiecej wiedzy ... zalecam
ODPOWIEDZ
Autor: aha 02.02.2008r. 12:47
Wszystko się zgadza to co piszesz ale dlaczego dyrektorzy jeżdżą tymi samochodami np. do domu i tam parkują , do pracy i z pracy, do sklepu, a nawet maj w samochodach słuzbowych zamontowane foteliki dla dzieci i wożą swoje żony do pracy. MOŻE MI POWIESZ CZY SĄ TO SAMOCHODY FIRMOWE, KTÓRE POWINNY SŁUŻYĆ FIRMIE, czy są to samochody w prezencie dla dyrektorów i ich rodzin. Samochód prywatny powinien być garażowany na terenie firmy a nie pod domem. Dyrekcja dostaje tak duże pieniądze w pensji, że powinni jeżdzić do pracy własnymi samochodami , a nie służbowymi. Przecież to są Twoje , nasze wszystkich pracowników pieniądze na zakup tych samochodów. Więc niech będą do celów firmowych a nie prywatnych. OK.
ODPOWIEDZ
Autor: tolo 02.02.2008r. 22:02
Bycie dyrektorem to zarówno obowiazki jak i przywileje.Teoretycznie mozna zabrac mu wszystko łacznie z pensją ( bo juz pewnie i tak za duzo zarobił) i niech ma tak jak monter gazociągów. Można go tez przenieśc z biura do warsztatu naprawy gazomierzy, a co!A właściwie to czemu nie jezdzi wozem drabiniastym???No, ale jesli chcemy żeby robił jeszcze cos więcej niz ów monter ....Niestety wbrew oczekiwaniom nie jestesmy równi -mamy rózne umiejetnosci , wykształcenie i zajmujemy rózne stanowiska.Jak kogos boli sukces innych to może spróbowac psychoterapii albo sportu (pomaga odreagowac )Gaz system jakos szczególnie nie oszczędza i nikt sie nie czepia.
ODPOWIEDZ
Autor: Jorguś 02.02.2008r. 22:08
Ale z Ciebie żałosna kanalia. Przepraszam bardzo, ale brak mi słów na określenie osób tego typu... Biura obsługi klienta w terenie, często nie douczone, infantylne i pozorujące pracę, korzystają z doświadczenia pracowników sieciowych ( czyli już nie Oddziału Handlowego ), a z drugiej strony fakt, że np. Pogotowia Gazowe mają limitowane paliwo i czasami pracownicy muszą kupować je za swoje pieniądzę ! I co Ty na to ? Nadal twierdzisz, że wszystko jest pięknie ? Samochody zaś służyć mają, jak twierdzę, wożeniu kierowników Biur Obsługi Klienta, na kolejne "imprezy" jakich sporo w Oddziale Handlowym. Sorry !!!
ODPOWIEDZ
Autor: aha 03.02.2008r. 15:27
Tolo ja psychoterapii ni potrzebuję, ale coś mi się wydaje, że Ty chyba tak a może jesteś jednym z dyrektorów, którzy wożą się na firmowym paliwie. Dałam Ci tylko przykład jak są używane samochody firmowe. Dla mnie używanie państwowych (firmowych samochodów to chwyt poniżej pas). Dyrektor ma taką pensję, że ma możliwości zakupu i samochodu i paliwa za pieniądze które otrzymuje w pensji. Ale widać, że ty tego nie rozumiesz bo ciężko się pogodzić z kimś kto ma inne zdanie niż Ty i to chyba Ty powinieneś skorzystać z psychoterapii. Bo mów co chcesz jakoś nie bardzo mogę zrozumieć człowieka, który toleruje cwaniactwo. Może Ty również jesteś dyrektorem. No to marsz do psychologa. Ok
ODPOWIEDZ
Autor: Tolo 04.02.2008r. 21:31
Samochód słuzbowy, laptop i komórka to w wyposażenie przedstawiciela handlowego np. od makaronu czy sznurówek.Na moim osiedlu parkuje wiele Konrów, Malm i innych tego typu i nikogo to nie dziwi. Jeżeli firma ustala, że w bonusach np. dla kierowników jest telefon bez limitu i laptop a dla dyrektora samochód i cos tam jeszcze to nie rozumiem skąd to swiete oburzenie, przeciez nikt z tych osób nie dokonuje naduzycia.Jesli firma finansuje mi kurs angielskiego to chyba nie ma do mnie pretensji, że bedę mówic po angielsku na wakacjach.
ODPOWIEDZ
Autor: Ja 04.02.2008r. 15:11
Rozliczyć ich z komputerów i komórek.
Każdemu się należy.
Każdemu po równo.
ODPOWIEDZ
Autor: Post_mortem 01.02.2008r. 09:49
Pracuś: po pierwsze - PGNiG sprawdza, co jego pracownicy piszą na Cire, a krytykantów zwalnia. Proponuję zwolnienie lekarskie do 7 marca :-)
ODPOWIEDZ
Autor: Post_mortem 01.02.2008r. 09:54
1. Rzeczywiste potrzeby terenu są dużo większe.
2. Z tych samochodów pewnie połowa zostanie dla centrali :-)
3. Ile z samochodów z ostatnich 2 lat zakupionych w centrali PGNiG jest na gaz? Zero, chociaż mają stację CNG na swoim terenie...
ODPOWIEDZ
Autor: Zniesmaczony 01.02.2008r. 11:29
Bez komentarza ale to nie chodzi o 57 samochodów ale tylko o 5 mniej i nie o samochody ale o rowery i nie kupili tyko sprzedali aby poprawić sobie wyniki finasowe. Przy okazji pogoniono kilkudziesięciu pracowników do urzędu zatrudnienia ale nie aby wolnić lecz zartudnić. ITD.
A podobno na zachodzie tego zjawiska nie ma.
ODPOWIEDZ
Autor: Inspektor G 04.02.2008r. 13:55
A co to kogo obchodzi jakie i ile samochodów.Samochód to narzędzie pracy a nie przedmiot kultu. Ale co się dziwić - ludzie PRL-u tyle lat czekali na trabanta albo syrenkę więc to wzbudza emocje
ODPOWIEDZ