Autor: wiatrak 21.03.2008r. 14:09
Pan Wojt nie moze sie zdecydowac
Raz narzeka ze waska interpretacja budowli daje gminie "tylko" 46.000 zl od elektrowni 2 MW a zaraz potem podaje przyklad kraju w ktorym energetyka wiatrowa sie rozwinela (Niemcy) gdzie placi sie 5.150 € od MW (od 2 MW 10.300€ co przy dzisiejszym kursie daje ok 35.000 zl). Moze wlasnie dlatego w Niemczech udalo sie cos zrobic. Przyklad Francji jest zupelnie bez sensu. Chyba nikt nie uwierzy ze placi sie co roku 8% wartosci inwestycji (chyba ze mowimy o 8% zaplaconych przez 20 lat).
Moze Gmina zacznie pobierac takze 2% podatku od nieruchomosci od domow mieszkalnych. Tylko kto udzwignie 20 tys zl podatku rocznie (od domu wartosci 1 mln zl)?
Moze pobierac takze 2% od marketow, fabryk, itd lacznie z ich wyposazeniem zamiast podatku liczonego od m2?
Argument ze gmina blokuje tereny pod fabryki jest falszywy. Fabryki mozna lokalizowac nawet pod wiatrakami. Nie mozna lokalizowac zabudowy na staly pobyt ludzi (mieszkaniowej). Tereny pod wiatraki nie sa terenami polozonymi w miejscach atrakcyjnych do innych form inwestowania. Najczesciej nie ma tam zadnej infrastruktury i jedyny mozliwy sposob uzytkowania to rolnictwo. Sa atrakcyjniejsze miejsca w gminei do budowy fabryk.
Podatek od czesci budowlanej (fundament, wieza) nie jest maly. 46.000 zl jest taki sam jak od hali o powierzchni 2.400 m2 (maks stawka podatku od budynkow zwiazanych z prowadzeniem dzialalnosci gospodarczej to 19,01 zl/m2). Jedna farma to 21 takich hal. Kto by je wybudowal w tym terenie?
Dla gminy Kobylnica przy budzecie 30 mln zl moze 966 tys zl od 21 wiatrakow nie jest duza kwota ale np dla gminy Potegowo (atrakcyjna pod wzgledem wiatrowym) z budzetem 16 mln ,a to juz zupelnie inna wartosc.
ODPOWIEDZ
Autor: AM 23.04.2008r. 09:44
Jeśli organy samorządowe będą podchodziły w tak agresywny sposób so tego tematu za chwile mogą "wylać dziecko z kąpielą". Żaden potencjalny inwestor widząc problemy i raczej brak zachęty do budowania farm w Polsce nie zdecyduje się tutaj na dużą inwestycje. A przecież farmy wiatrowe stawia się na kilkanaście jak nie kilkadziesiąt lat. Gminy powinny być zadowolone ze stałego pewnego wplywu w postaci podatku od nieruchomości utrzymując tym samym zachęte w postaci opodatkowania tylko części budowlanej budowli. Rzeczywistość jest taka, że jak tylko odda się do używania farmę i złoży deklarację na podatek od nieruchomości, organy podatkowe (tu wójtowie, burmistrzowie) zaraz wszczynają postępowanie podatkowe. Takie działanie na pewno nie zachęca inwestorów do działalności w Polsce.
ODPOWIEDZ