Polski sukces w Brukseli
22.10.2008r. 06:20
Nie ulega wątpliwości, że dwudniowy unijny szczyt w Brukseli zakończył się dla Polski dużym sukcesem w kwestii pakietu energetyczno-klimatycznego. Szefowie państw i rządów uzgodnili, że porozumienie w sprawie pakietu klimatycznego ma zapaść jednomyślnie na kolejnym szczycie UE w grudniu, zatem Polsce będzie przysługiwało w tej sprawie prawo weta.
Na pakiet energetyczno-klimatyczny składają się przedstawione przez Komisję Europejską w końcu stycznia bieżącego roku projekty kilku dyrektyw i rozporządzeń, które zawierają tzw. projekt 3 razy 20: do 2020 roku emisja CO2 w Unii ma zostać zredukowana o 20%, o 20% ma wzrosnąć wydajność energetyczna i o tyle samo - wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych.
Polska, podobnie jak inne kraje Wspólnoty, popiera główne założenia pakietu, ale nie godzi się na postanowienia, które mogą wywrzeć skrajnie niekorzystny wpływ na naszą gospodarkę. Dotyczy to zwłaszcza ETS - europejskiego systemu handlu pozwoleniami na emisję CO2. Komisja Europejska zaproponowała, aby od 2013 roku wszystkie zezwolenia na emisję były nabywane przez kraje członkowskie w systemie aukcji. Z racji tego, że nasza energetyka oparta jest w ponad 94% na spalaniu węgla, a przemysł jest w wysokim stopniu energochłonny, Polska emituje dwutlenek węgla w bardzo dużych ilościach. Tak więc przyjęcie przez Wspólnotę pakietu klimatycznego mogłoby spowodować wzrost cen prądu w Polsce nawet o 90-110%. W obliczu takich konsekwencji polski rząd postanowił znaleźć sojuszników wśród innych państw UE będących w podobnej sytuacji i utworzyć koalicję w celu osiągnięcia mniejszości blokującej (tj. 91 głosów). Budowane z inicjatywy polskiego rządu porozumienie pokazało swoją skuteczność już na październikowym posiedzeniu rady ambasadorów państw UE (COREPER). Aż dziewięć krajów (m.in. Polska, Grecja, Rumunia, Bułgaria, Litwa i Czechy) dysponujących 101 głosami zagłosowało za stopniowym wprowadzaniem niekorzystnego systemu aukcji w handlu pozwoleniami na emisję dwutlenku węgla.
Zgodnie z założeniami zwolenników pakietu energetyczno-klimatycznego tworzące go akty prawne mają zostać przyjęte do końca bieżącego roku, czyli zanim zakończy się francuska prezydencja w UE oraz kadencja obecnego Parlamentu (czerwiec 2009 roku). Ponadto istotnym bodźcem do prowadzenia przyspieszonych prac nad pakietem klimatycznym ma być zaawansowany stopień międzynarodowych negocjacji nad porozumieniem mającym zastąpić Protokół z Kioto, które najprawdopodobniej pod koniec przyszłego roku wejdą w decydującą fazę. Co więcej, 1 grudnia w Poznaniu rozpoczyna się światowy szczyt klimatyczny organizowany pod auspicjami ONZ. Zwolennicy szybkiego przyjęcia pakietu energetyczno-klimatycznego podnoszą jako argument możliwość przedstawienia stanowiska UE jako pioniera w walce z emisją dwutlenku węgla. Wydaje się jednak, że na konferencję klimatyczną wystarczający sama deklaracja Wspólnoty o zamiarze zredukowania emisji CO2 o 20% do 2020 roku.
Dzięki postanowieniu w sprawie jednomyślnego podejmowania decyzji w przedmiocie pakietu klimatycznego rządy niezadowolonych państw członkowskich będą miały czas, żeby wynegocjować zamieszczenie w nim korzystnych dla nich postanowień, zwłaszcza dotyczących stopniowego wprowadzania obowiązku kupowania na aukcjach zezwoleń na emisję CO2 oraz utrzymania darmowych pozwoleń dla nowoczesnych elektrociepłowni produkujących energię elektryczną w kogeneracji. W przeciwnym wypadku każde z państw członkowskich, a więc także Polska, będzie mogło skorzystać z przysługującemu mu prawa weta.