Autor: przekładając zdrowy rozsądek.. 18.11.2008r. 08:14
na język ekonomii.
W obecnym kształcie rynku i technologii energetyka jest i będzie monopolem naturalnym i żaden krzykacz tego nie zmieni. Kierowanie energii społecznej i finansowej na kopanie się z koniem jest nonsensem a prowadzi do umocnienia ponadnarodowych monopoli. Promowanie innowacyjności, która w przyszłości zmieni technologie pozyskiwania użytecznej dla człowieka energii może jak na zycie jednego pokolenia doprowadzić do zmian technologicznych. To może odstroić rynek monopolistyczny w kierunku większej liczby podmiotów zaspokajających popyt na użyteczną dla człowieka energię.
ODPOWIEDZ
Autor: Kupiec 18.11.2008r. 08:31
Podstawowym warunkiem istnienia (rozwoju) rynku energii elektrycznej jest oddzielenie właścicielskie funkcji operatorskich (sieciowych) od działalności wytwórczo-handlowej. Państwo poprzez prawa właścicielskie i regulacyjne sprawowałoby nadzór nad działalnością operatorską. Pozostałą część trzeba jak najszybciej sprywatyzować. Bez tego rynek energii będzie pustym pojęciem.
ODPOWIEDZ
Autor: hjf 18.11.2008r. 10:29
Dzięki temu utrzymujemy dwa Zarządy i dwie administracje zajmujące się tym samym ?
ODPOWIEDZ
Autor: asd 18.11.2008r. 11:03
1. Nie tym samym
2. Teraz też są dwa i jeszcze trzeci nad tymi dwoma.
ODPOWIEDZ
Autor: Spekulant 18.11.2008r. 13:47
Coś ty Kupiec kota w worku kupujesz....
ODPOWIEDZ
Autor: ratat 18.11.2008r. 18:50
Kupiec, nie znasz się to nie gadaj
ODPOWIEDZ
Autor: Tom 18.11.2008r. 08:37
A Ci ciągle swoje.Tak było, teraz kryzys wszystko wyrówna i ciekawe co energetyka zrobi z nadmiarem energii.W moim mieście w najbliższych trzech miesiącach staną trzy duże firmy. Z 1000-1500 bezrobotnych. Ciekawe co rząd na to...
ODPOWIEDZ
Autor: paranoja sukcesu 18.11.2008r. 09:30
Mobilność klientów jest pochodną rozrównoważenia rynku. Najpierw trzeba popsuć to co jest teraz dobre by zdeterminować klienta do zmiany dostawcy a wskaźniki fluktuacji uznać za miarę sukcesu. Oczywiście do czasu aż rynek ponownie dojrzeje i będzie tak jak jest obecnie.
ODPOWIEDZ
Autor: hjf 18.11.2008r. 10:35
A jak rynek, to i giełda. A jak giełda - to wzajemne oskarżenia o spekulacje, mimo, że to właśnie spekulacje są istotą giełdy. W każdym bądź razie dziś można zrobić kasę na papierowym przeplanowaniu nie naciskając jednego guzika przy turbinie - czy to na pewno o to chodziło twórcom rynku ?
Właśnie za komuny byłoby lżej i wiatrakom i elektrociepłowniom, bo zmiany pogodowe przejęłaby elektrownia regulacyjna bez żadnych rozliczeń na giełdzie - przecież wszystko było wspólne. ARCM by podjechał i na tym byłby koniec.
ODPOWIEDZ
Autor: Pierrot 18.11.2008r. 11:10
oj, jaka bieda intelektualna bije od autorów pomysłu sygnalizowanego w artykule. Kto tak małe pojęcie ma o ekonomii, o rynku, jak ci, którzy podpowiadają takie bzdury dziennikarzom? Strach bierze, jak się czyta o pomysłach kolejnych certyfikatów, które mają być niebieskim antidotum...no i oczywiście przez TGE + obligatoryjny haracz. Tu UOKiK nie się przyjrzy, jak rynek konkurencyjny oddalają niektorzy od Europy. Ty niektórym oraz mechanizmom ich działania należałoby się bliżej przyjrzeć. Również przez KNF.
ODPOWIEDZ