Autor: 20 milionów Kowalskich 30.06.2009r. 07:57
A co znaczy "dobre praktyki" dla statystycznego Kowalskiego i jak ON to rozumie? Dobre praktyki to tak wyposażyć "pierwszą linię" kontaktu z klientem bezpośredniego i pośredniego oraz priorytetowo rozwinąć o realnie sprawne nowoczesne środki łączności całodobowej obsługi standardowych spraw każdego klienta aby to klient wybierał formę i czas kontaktu a nie jakiś nadęty i nieporadny prezes kazał stawić się przed oblicze jego pracowników oddalonych od mojego domu nieraz o 50 i 100 km pracujących w godzinach kiedy ja pracuję !!! Ja jak już dotrę do BOK lub POK to widzę, że biedny pracownik "pierwszej linii" wyposażony jest w komputery z wyglądu dość nowe ale transmisja danych i oprogramowanie pochodzi z okresu późnego Gierka nie potrafiącego wyszukać mnie z bazy danych przez 5 sekund ( bywa że i pół godziny to za mało) a już ile prostych rzeczy nie wprowadzonych jjest do systemów np. jak kopia warunków technicznych, kopia mojej umowy, schemat sieci jak i którędy płynie do mnie energia, jakie są bieżąco przeliczane rezerwy mocy do punktu poboru energii, jak zużywałem i płaciłem za energię itp. TO JEST POTRZEBNE mnie KLIENTOWI porządna i jednolita baza danych za grosze dostępna z miejsca gdzie złapię kontakt!!! I URE powinno zająć się kontrolą czy systemy obsługi klienta są na obecne czasy i co tak naprawdę zawierają oraz jak sprawnie obsługują zbiory danych dla kilkudziesięciu tysięcy ale i dla kilkuset tysięcy i milionów klientów !!! URE powinno prercyzyjnie ustalić listę co w tych systemach ma być aby nasza energetyka nie była zacofana o 30 lat w stosunku do praktyk w Europie ORAZ MA WIEDZIEĆ ZA CO ZATWIERDZA W TARYFIE KOSZT OBSŁUGI KLIENTA ! Bo na razie to koszty taryfowe dla klienta obliczają wg zależności = Pi razy drzwi i do kwadratu albo pierwiastek ze scałkowanej trajektorii latającej muchy.
ODPOWIEDZ
Autor: Jan Nowak 30.06.2009r. 09:25
Dobre praktyki ? Dla mnie to proste odpowiedzi na oczywiste pytania:
1) ile czasu trwa korekta faktury i czy mogę ją zrobić , telefonicznie, elektronicznie czy tylko bezpośrednio w biurze klienta ?
2) ile czasu zmarnuję na zwiększenie mocy w umowie w ramach realnych możliwości technicznych z bieżąco przeliczanych zdolności przesyłowych sieci , a ile na zgadywanie i widzimisię pracownika wydajacego warunki techniczne lub spisującego umowę?
3) Jakie mam możliwości wnoszenia opłat: a) tylko w terminach wyznaczonych,
b) negocjacja: bezpośrednia, telefoniczna, e-mailem - z podziałem rat nawet na wpłaty tygodniowe ?
4) Jak mgę podpisać umowę: tylko w biurze, podać telefonicznie ( nagrane) podać e-mailem: a podpisać wypełnioną przesłaną do domu ?
5) jak dowiedzieć się w momencie analizy zakupu nieruchomości o realnie koszty i okres bez mitręgi do BOK czy ZE ?
5) Czy opłaty jakie wnoszę w taryfie nie są za wysokie w stosunku do zakresu oferowanych jakoścowo i merytorycznie usług w BOK-ach?
ODPOWIEDZ
Autor: Kowalski 30.06.2009r. 09:26
Z tego co wiem, firmy posiadają certyfikaty ISO, a to chyba bardziej zaawansowana forma wprowadzenia dobrych praktyk. Tylko po co mnie, Kowalskiemu to ISO? Czyżby znowu chodziło o dofinansowywanie wąskiego grona konsultantów za stworzenie czegoś, co Klienta zupełnie nie interesuje?
ODPOWIEDZ
Autor: z ZEŁT 30.06.2009r. 09:51
Wizerunku firmy nie zmieni ani CRS, ani ISO, ani inne działania formalne, jeżeli w ślad za nimi nie zniknie z firmy negatywny dobór kadr, kumoterstwo, politykierstwo i normalne, zwykłe cwaniactwo. To ostatnie wszechobecne na każdym stanowisku, od zarządu poczynając na monterze kończąc.
ODPOWIEDZ
Autor: Sławek 30.06.2009r. 10:12
Jeśli firmą energetyczną jest również PSE-Operator, to polecam szczególnej analizie URE praktyki stosowane w tej firmie. Ciagłe utarczki z właścicielami gruntów o przebieg linii, oraz odszkodowania powodują wieloletnie wstrzymywanie inwestycji, ogromne koszty i straty, z którymi PSE w ogóle się nie liczy. PSE chcąc minimalizować koszty doprowadza w istocie do ich niebotycznego wzrostu, przez brak realizacji koniecznych inwestycji. W podpoznańskich kamionkach straty liczone przez PSE, gminę i mieszkańcow sięgają setek milionów złotych. Tak być nie powinno, to wpływa na koszty przesyłu, a powiadamiany o tym URE milczy.
ODPOWIEDZ
Autor: fragi 30.06.2009r. 16:04
Ale to zależy od przepisów prawa. Gdyby PSE chciało spełniać nierealne zachcianki włascicieli gruntów to koszty poszłyby w miliardy !
ODPOWIEDZ
Autor: Sławek 30.06.2009r. 19:40
Tu nie chodzi o spełnianie nierealnych zachcianek, tu chodzi o uczciwą zapłatę za utratę wartości gruntów. PSE takich rozmów nie prowadzi próbując przechytrzyć właścicieli trybami administracyjnymi. To prowadzi jedynie do eskalacji konfliktów.
ODPOWIEDZ
Autor: Ślązok 30.06.2009r. 15:47
a czy dobra praktyką jest pobieranie dodatkowych opłat abonamentowych za miesięczne lub 2 miesięczne okresy rozliczeniowe? czy jest nią słynne prognozowanie w miejsce odczytania stanów licznika w momęcie podwyżek cen energii? czy badania prowadzone przez URE obejmują te problemy?
ODPOWIEDZ
Autor: Praktykant 30.06.2009r. 20:04
Przyład dobrych praktyk: http://forum.gazeta.pl/forum/w,60,96456472,96890544,Re_Dlaczego_PO_przegralo_z_PiS_em_w_Swietokrzysk.html
ODPOWIEDZ