Autor: Juliusz 14.07.2009r. 11:18
Pięknie, miło, ale dlaczego tak drogo
Energia wiatrowa powstaje nie, dlatego że jest tak dobrym interesem, ale dlatego że jest prostym interesem. Wiatrak produkuje tylko prąd, i to jest jedyna jego zaleta, ale dlaczego tak drogo i tak mało.
Czas zwrotu inwestycji powyżej 12 lat przy wydatkowaniu tak ogromnych kwot w przeliczeniu na 1 MWe to po prostu żart z rozumu.
Kilka lat temu powstał rynek energii z biomasy, który zgarnęły przede wszystkim największe podmioty energetyczne do tzw. współspalania.
A ciepłownie dalej błagały o przetrwanie paląc w kilkudziesięcioletnich kotłach ze sprawnością do 60 % kochany węgiel czy olej opałowy. Powstawały najgłupsze sposoby współspalania a gminne i małomiasteczkowe kotłownie dogorywały. Pieniądze na inwestycje i dotacje zgarniały duże podmioty, które i tak miały dobry wynik finansowy. Co się dzieje teraz - promuje się energię wiatrową, o której Niemcy chcą zapomnieć (mają ogromne doświadczenia i najwięcej wiatraków). Niemcy potrzebują mody na wiatraki w Polsce, bo gdzieś muszą sprzedać swoje już zbędne. I tak Polacy kolejny raz zamiast inwestować pieniądze w kotłownie gminne te małej i średniej mocy i wzbogacać je w turbiny dla poprawy efektywności ekonomicznej na siłę próbują wypromować modę na wiatraki. Kotłownie (ciepłownie) gminne małej czy średniej mocy pracują przynajmniej 6/7 miesięcy dając ciepło i prąd (czas wykorzystać chłód) i kosztują trzy razy mniej niż wiatraki. Czas zwrotu kapitału zainwestowanego to 4/7 lat. A wiatraki? Jak wiatr zawieje będzie prąd, ( nawet wpisuje się w fajny slogan - jak zawieje wiatr) i średnio 13/15 lat czas zwrotu kapitału. Panowie czy logiczne i biznesowe myślenie o pieniądzach to dla nas taki problem??? Juliusz Dragan
ODPOWIEDZ