Autor: sierra2ssn 30.09.2009r. 14:26
może prs nie ma, ale dnv czy lrs są od lat w branży, więc gdzie problem?
ODPOWIEDZ
Autor: Max 30.09.2009r. 17:26
300 pracowników?! Podczas gdy na świecie nawet największe terminale zatrudniają po 100-150. Czyżby w tym terminalu zakładano wyłącznie obsługę manualną? Ręczne zawory i wszystko na korbki? Nie słyszano o automatyce, zdalnym sterowaniu? Czy też ktoś się uwziął na bicie rekordów? Najmniejsze na świecie zdolności regazyfikacyjne (5 mld m3), najmniejsze wykorzystanie zakładanych mocy (raptem 20%, których potrzebuje pgnig), jedne z największych łącznych wydatków inwestycyjnych niezbędnych do uruchomienia odbioru z terminala (nawet 9 mld na terminal+dedykowaną wyłącznie do niego rozbudowę systemu+falochron), największe wydatki inwestycyjne w przeliczeniu na uzyskane moce, rekordowo wysokie stawki regazyfikacyjne...., a teraz jeszcze rekordowe zatrudnienie
ODPOWIEDZ
Autor: Obserwator. 30.09.2009r. 19:19
Panowie wykształcenie kadry trwa minimum 3 - 4 lata.
Kadra eksploatująca terminal winna posiadać niezbędne uprawnienia i doświadczenie gazownicze.
Myślę, że swieżo wypuszczonym absolwentom nie można powierzyć eksploatacji terminala LNG.
Wybuch jednego tanowca LNG = się sile 40 bomb atomowych, które spadły na Hiroszimę.
Nalepsza kadra PGNiG źle opłacana zmuszona została do poszukania pracy u innych firm gazowniczych
pozostali specjaliści z uprawnieniami do budowy gazociągów i obiektów gazowniczych po szkołąch rolniczych n.p. melioranci.
Czy Ci fachowcy od dren i innych obiektów rolnych mogą stanowić narybek do obsługi LNG.
Cz wreszcie któś oprzytomnieje i dokona właściwej selekcji kadr.
Myślę, że winno to nastąpić bardzo szybko.
ODPOWIEDZ
Autor: Ceglorz 30.09.2009r. 19:48
Panie obserwatorze wyjaśniam , że jest Pa w błędzie, co uzasadniam :
gazociągi wysokiego ciśnienia buduje się na terenach rlnych, leśnych a więc rlnicy leśnicy winni stanowić kadrę do budowy tych gazociągów nawet czasem może być historyk sztuki.
Kiedyś w Zakładach im. Hipolta Cegielskiego nie było możliwe aby szefem kontrlii jakości był inżynier rolnik.
Przyszły nowe czasy i wszystko stanęło do góry7 nogami.
ODPOWIEDZ
Autor: Pytający. 01.10.2009r. 10:17
Mam pytanko czy próbowano zebrać oferty specjalistów na kontrolę budowy i przyszłą eksploatację.
W branży gazowniczej jest wielu ludzi posiadających dużą wiedze i doświadczenie.
Można by szybko przygotować kdrę dla obsługi ternrminala LNG.
ODPOWIEDZ
Autor: Szanowni Panowie ... 01.10.2009r. 10:23
(prosze nie zapominac Pań, ktore takze czytaja, a moze w przyszlosci lepiej rozwiaza problemy kadrowe): nie widze w tym absolutnie problemu. 1. Starszych bylych pracownikow przyciagac dobrym zarobkiem i ludzkim obejsciem (nie groza, ze jak ..... to straca natychmiast prace). Nowych mozna - rowniez praktycznie - stosunkowo szybko wyksztalcic, najpierw jako juniorow obok doswiadczonych seniorow. Ale to sie uda tylko pod warunkiem, ze seniorzy uwierza, ze maja sie podzielic swoim doswiadczeniem nie po to, zeby za kilka lat okazali sie zbedni. To bedzie oczywiscie nielatwe, jesli sie popatrzy na polityke kadrowa, ktora byla modna w ostatnich latach. Zaufanie nie jest droga jednokierunkowa. Pozdrawiam. M.
ODPOWIEDZ
Autor: bury 01.10.2009r. 10:52
a co ekipa poststoczniowa w plng nie da rady?
ODPOWIEDZ