Autor: poinformowany 08.02.2010r. 07:49
Taaaa, nader ciekawe rzeczy pan burmistrz opowiada. Byłem na tej konferencji, którą pan burmistrz zorganizował. Słyszałem na własne uszy, co powiedział wiceminister: zero szans na inwestycję, przepisów się nie nagnie (obszary Natura 2000). Pani dyrektor RDOŚ też mówiła w tym tonie.
No chyba, że dla plebsu mówione było jedno, a potem przy wódeczce ustalono co innego. W tym kraju dalej się tak sprawy załatwia swoim kumplom.
Nie chcę powiedzieć, że jestem przeciwko farmom wiatrowym, ale niech reguły będą jasne i czytelne dla wszystkich i dla wszystkich równe.
ODPOWIEDZ
Autor: eko-log 08.02.2010r. 08:47
Dokładnie mam podobne zdanie. I co to za stwierdzenie "przeszkadzają nam urzędnicy od ochrony środowiska" ... czyli co mimo, iż uważają , że inwestycja negatywnie wpłynie na środowisko/krajobraz, mimo, że ochrona środowiska jest w ich kompenetcji (a wręcz jest ich obowiązkiem) to mają siedziec cicho i nie przeszkadzać bo to wiatraki tak? Zresztą same stwierdzenie świadczy o budzie inwestora i innych beneficjetów - chya poprawniej było by użyc sformułowania "wciąż nie doszliśmy do wspólnego mianownika w dyskusji o lokalizacji" .... no ale to się inwestorom w głowie nie mieści, że sprawa podlega dyskusji. Ma byc tak jak chcą bo sa OZE.
ODPOWIEDZ