Autor: Ciekawy 11.03.2010r. 18:43
A co z problemami rodzinnymi prezesa, które skłoniły go do złożenia arezygnacji. Chyba jakieś mało pilne. Prof. Ż nie może się doczekac.
ODPOWIEDZ
Autor: haha 11.03.2010r. 19:15
Daj pan spokoj z taryfowaniem, daj pan dwie ceny na rynek bilansujacy lub nawet ceny ujemne, otworz pan granice PSEin i rynek niech sie sam reguluje. Jak pan wspierasz tge, to zamknij pan poee i kaz pan niech tge robi 1 fixing w n-1.
ODPOWIEDZ
Autor: jaga 12.03.2010r. 07:42
Pan Prezes się myli. Nowe Prawo Energetyczne stanowi gwóźdź do trumny dla małych i średnich inwestycji generatorowych. Obecnie aby uzyskać warunki przyłączenia trzeba już mieć warunki zabudowy (lub plan zagospodarowania). Zmiana planu (bądź jego stworzenie) to ok. 100 tys zł i min. 15 miesiecy czasu. Warunki Zabudowy z kolei to konieczność wcześniejszgo uzyskania decyzji środowiskowej i nierzadko min. rocznego monitoringu ptaków i nietoperzy (wymogi RDOŚ od 11.09). W obu przypadkach zatem aby pójść do Operatora sieci po warunki przyłącza trzeba poświęcić minimum 1,5 roku czasu i wydać conajmniej 50-100 tys zł. Wszystko byłoby OK, ale sieci są pełne, zmiana prawa niewiele tu zrobiła bo większość spekulantów podpisała umowy przyłączeniowe, więc taki mały inwestor idąc do ZE ma 1-2 szanse na 10 że warunki otrzyma. Proszę oszacować ryzyko biorąc pod uwagę małe podmioty. Kto z Was - komentujący - zaryzykuje swoje prywatne pieniądze w tak niepewny interes?
ODPOWIEDZ
Autor: wind 12.03.2010r. 09:22
Na szczęście nie wszyscy spekulanci popodpisywali umowy przyłączeniowe. co prawda operatorzy narazili się z tego względu na represje URE, które z uporem maniaka stosuje ułomne prawo. Ale tak to już jest, że upór i osobiste ambicje niektórych urzędników Pana Prezesa naraziły branże (a w konsekwencji klientów) na wielomilionowe wydatki). jak chcecie wiedzieć których urzędników to później napiszę.
ODPOWIEDZ
Autor: ekologik 15.03.2010r. 12:13
a co to jest nietoperz ? oczywiście chodzi mi o ustawową definicję !
ODPOWIEDZ