Autor: Juliusz Dragan 03.09.2010r. 09:00
A to się Pan puublicyyysta rozradował, pozazdrościł atrakcyjności tematu więc po podsłuchiwał Warszawskiej ploteczki i napisał sobie tekścik.
Baaaaardzo chciał zaistnieć na nowym dla siebie polu, i - ups wyszło mokro, bardzo mokro.
Przy okazji mamy nowe produkty albo nowe nazewnictwo w biomasie - Ług czarny - no, no, no, mamy nowe paliwo biomasowe o którym nic nie wiedzieliśmy, a to już znaczacy wkład do rozwoju biomasy Pan publicysta ma, to pewne.
I jeszcze te 10 tysięcy ha. upraw roślin energetycznych, 1 do .... 4 mln ha. gotowych do upraw energetycznych, (1 do 1,5 mln to i pewne, ale do 4 to już niezła bajka, a te oparcie w biomasie z lasów, taaaaaakie ilości, że dech zapiera, przynajmniej słomę prawie dobrze wyliczył, co prawda to prawda, a sie Pan puuubliiicyysta rozjechał.
A się napotrzył i naoglądał, a napodziwiał, cho, cho. Ma oczy sokoła, to fakt, to jest GOŚĆ, to fakt. Takich nam trza.
A to się nam rozwój biomasy udał, cho, cho, cho.
Szanowny Panie publicysto zanim Pan raczy sie brać za pisanie o biomasie, racz proszę nie słuchać ploteczek i bzdureczek na herbatce u Pani Ani, tylko troszeczkę poczytać, popatrzeć i zauważyć że rynek biomasy to nie zabawa w pogaduszki u Pani Frani i bzdury wypływają boleśnie.
A na razie proszę pozostać na businessmana radościach i pouczyć się porządnie o biomasie.
Z poważaniem Juliusz Dragan
Gorzkie żale proszę tutaj - czasem odpisuje to fakt.
ODPOWIEDZ