Architektura Korporacyjna - czym jest?

W ostatnim czasie obserwujemy wzrost zainteresowania Architekturą Korporacyjną (EA – Enterprice Architecture) na rynku energetycznym. Nurt ten jest bardzo interesujący, ze względu na wieloznaczność znaczeniową tego pojęcia, bo w praktyce okazuję się, że projekty, w których w nazwie, opisie lub celach pojawia się EA, dotyczą bardzo różnych aspektów organizacyjnych, technologicznych, czy też metodycznych.
Zakres zapytań dla EA jest naprawdę szeroki i obejmuje:
- Wzorce projektowe
- Standardy technologiczne
- Infrastrukturę systemową
- Strukturę organizacyjną
- Metodykę wytwórczą
- Procedury zarządzania
Możemy zaryzykować tezę, że lista ta jest stale otwarta.
Prób uporządkowania EA było już wiele, do nich możemy zaliczyć TOGAF czy EAF, a każdy z tych metodycznych frameworków zawiera kilkaset stron dokumentacji.
Intrygujące w tej sytuacji jest to, że w bezpośrednim tłumaczeniu EA dotyczy całej korporacji oraz biznesowych aspektów dla procesów kluczowych i wspierających, a jednak odpowiedzialność za te projekty adresowana jest zawsze do departamentów IT.
W tym miejscu warto postawić pytanie: dlaczego IT?
IT często jest traktowane wyłącznie jako „służba dla biznesu”. Zajmuje się serwisowaniem komputerów i drukarek oraz podłączaniem sprzętu do sieci. Nawet gdy wdrażany jest duży projekt ERP, to wszystkie wymagania, wytyczne, instrukcje są gromadzone przez pracowników odpowiedzialnych za Biznes.
„Służby IT” mają jednak jedną zasadniczą przewagę nad Biznesem: przy wdrażaniu zmian opartych o systemy informatyczne - stoją z boku. Nie są bezpośrednio zaangażowane w definiowanie i odbieranie wymagań funkcjonalnych, dzięki czemu mogą w obiektywny sposób zaobserwować, jaki wpływ ma nowy system na całą organizację.
Powyższy przywilej jest jednocześnie dużym wyzwaniem, gdyż to Służby IT na koniec dnia muszą zadbać o to, by nowy system skutecznie się wpasował i komunikował z istniejącą infrastrukturą, której zaangażowany w projekt Biznes często nie dostrzega. Wyzwanie jest tym trudniejsze, że IT nie bierze udziału w procesie definiowania wymagań, co kończy się nieustannym dopasowaniem infrastruktury IT, do tego co zostało przez Biznes wytworzone.
EA w swoich założeniach zapewnia wpływ służbom IT na proces ustalania założeń. W tym momencie następuje powrót do głównej definicji EA, czyli do budowania obrazu zależności w skali całej korporacji.
Jednak w wielu podmiotach energetycznych tak złożony obszar jakim jest EA jest odkrywany za każdym razem na nowo.
I tu następne pytanie: Czy istnieje przestrzeń dla wymiany doświadczeń?
Na architektonicznym poziomie IT jest analogiczne dla każdej organizacji. Różnice pojawiają się na poziomie technologicznym, jednak dla wyzwań biznesowych kwestie typu, która szyna integracyjna jest lepsza, przestaje mieć znaczenie.
EA w ujęciu informatycznym składa się określonej liczby elementów, które w największym skrócie w sektorze energetycznym można ograniczyć do systemów:
- ERP
- Biling
- CRM
- SelfCare
- Smart Metering
- ESB
- BI
- BPM
- Aplikacje specjalistyczne
Od strony organizacyjnej istotne są procedury:
- Zarządzanie wytwarzaniem nowych funkcjonalności biznesowych
- Zarządzanie zmianą
- Zarządzanie utrzymaniem
Na tym poziomie możliwe jest stworzenie referencyjnej EA dla danej gałęzi np. dystrybucji energii, a następnie jej adaptacja do realiów danej korporacji. W branżach telekomunikacyjnej i finansowej, udało się to zrobić. Kluczem okazały się firmy usługowe, które przenosiły doświadczenia z jednej korporacji do drugiej, eliminując po drodze popełnione wcześniej błędy i wyciągając lekcje z dobrych praktyk.
Autor: Robert Izdebski - Architekt Korporacyjny w Sektorze Energetyka i Przemysł w Infovide-Matrix SA