ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
GAZOPROJEKT
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Preś: Polska musi zacząć stopniowo odchodzić od energetyki węglowej
24.10.2014r. 14:33

Ustalenia szczytu w Brukseli są dobre dla Polski, ale to połowiczny sukces. O pełnym sukcesie będziemy mówić wtedy, gdy Polska zrobi ruch w stronę odchodzenia od energetyki węglowej - uważa wiceprezes DM Consus Juliusz Preś.

W nocy z czwartku na piątek szefowie państw i rządów uzgodnili w Brukseli m.in., że mniej zamożne kraje UE (z PKB poniżej 60 proc. średniej unijnej) - wśród nich Polska - będą mogły przekazywać darmowe pozwolenia na emisję CO2 elektrowniom do 2030 r. Według źródeł dyplomatycznych Polska energetyka będzie mogła otrzymać pulę darmowych uprawnień o wartości 31 mld złotych.

Najmniej zamożne państwa UE podzielą się też środkami ze specjalnej rezerwy utworzonej z 2 proc. pozwoleń na emisję. Według nieoficjalnych wyliczeń Polska otrzyma ok. 7,5 mld zł do 2030 r. na modernizację energetyki. Z kolei państwa z PKB poniżej 90 proc. średniej unijnej dostaną też dodatkowe pozwolenia na emisję CO2. Dla nich przeznaczone będzie 10 proc. całkowitej sumy wszystkich uprawnień.

Wiceprezes uważa, że krótkoterminowo decyzja szczytu jest dobra dla polskich przedsiębiorstw, zwłaszcza dla energetyki, bo oznacza, że nie będą one obciążane uprawnieniami. "Jeśli rozpatrywać problem w długim okresie, to nie nazwałbym tego sukcesem. Sukces odniesiemy dopiero wtedy, jeśli w ciągu następnych 5-10 lat Polska zrobi potężny krok w stronę stopniowego odchodzenia od węgla. Jestem w 100 proc. przekonany, że na konferencji klimatycznej w Paryżu w 2015 r. do systemu Kioto dołączą tak wielkie potęgi gospodarcze, jak Chiny, Indie i USA. To oznacza, że po 2020 r., gdy już w światowym gremium będziemy rozmawiać o tym, jakie przyjmujemy cele redukcji emisji do 2040 czy 2050 r., Polsce będzie trudno po raz kolejny prosić o darmowe pozwolenia z uwagi na energetykę oparta na węglu" - powiedział.

Jego zdaniem, na poziomie rozmów globalnych pojawia się twarda opinia, że skoro Polska miała tyle lat na ruch w stronę odejścia od węgla, a tego nie zrobiła, to jest to jej problem. "Wtedy może się okazać, że ta dzisiejsza decyzja to wcale nie jest sukces. Ustalenia szczytu powinny być dla Polski sygnałem, że po 2020 r. możemy mieć problemy" - powiedział.
Podkreślił, że choć obecnie jesteśmy w gronie krajów biedniejszych, to za kilka lat średnia PKB na mieszkańca może być wyższa, a to sprawi, że automatycznie znajdziemy się w koszyku krajów, które nie otrzymają zwolnień. "Problem może być wtedy ogromny. W polskiej energetyce w kwestii odchodzenia od węgla niewiele się działo i niewiele nadal się dzieje. Liczę, że to się zmieni" - powiedział. Jego zdaniem trzeba działać szybko, bo inwestycje energetyczne to projekty wieloletnie, a do 2020 r. zostało niewiele czasu.

Powiedział też, że 7,5 mld zł - nieoficjalne wyliczenia dot. kwoty, jaką Polska ma otrzymać na inwestycje w energetykę ze specjalnej rezerwy - to niewielka kwota. "Oczywiście dobrze, że te środki otrzymamy, ale to wciąż kropla w morzu kosztów przestawienia energetyki na bezpieczne tory. Potrzeba dziesiątków miliardów złotych. Ostateczny koszt będzie zależał od tego, na jaką technologię się zdecydujemy - energetykę jądrową, czy gaz, które są drogie, czy odnawialne źródła energii, które są subsydiowane. Protokół z Kioto, który ma być podpisany w Paryżu w 2015 r. będzie kluczowy - odpowie na pytanie, w jakim kierunku mamy iść i ile będzie to nas kosztowało " - zaznaczył.

Preś podkreśla, że ustalenia szczytu doprowadziły już do wzrostu cen uprawnień do emisji. "Niewielkiego, ale jednak było to zauważalne - o ok. 20 eurocentów. Decyzja szczytu świadczy o tym, że UE zamierza dalej ograniczać emisje CO2, a to oznacza, że uprawnień na rynku będzie coraz mniej w obrocie, co doprowadzi do wzrostu ich cen. Ceny uprawnień w systemie ETS są obecnie niskie, a wyższe sprawią, że pojawi się bodziec ekonomiczny do inwestycji i odchodzenia od wysokiego udziału paliw kopalnych w energetyce" - podsumował.

Dodaj nowy Komentarze ( 0 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
agregaty24.eu
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE