ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





TEMAT TYGODNIA

Korzystanie z zasady TPA przez odbiorców energii elektrycznej
15.03.2004r. 07:28

Od początku tego roku z zasady TPA mogą skorzystać odbiorcy, którzy zużywają nie mniej niż 1 GWh energii elektrycznej rocznie. Oznacza to, że obecnie 5274 firmy będą mogły korzystać z prawa wyboru dostawcy energii. Tymczasem w ubiegłym roku na 641 uprawnionych odbiorców do korzystania z zasady TPA (pobór powyżej 10 GWh) tylko 44 z nich w pełni skorzystało z tego prawa.

Analitycy rynku energii twierdzą, że również w tym roku wraz ze wzrostem ilości uprawnionych odbiorców raczej nie wzrośnie znacząco liczba podmiotów korzystających z zasady TPA. Dlaczego? Powodów jest wiele, chociażby brak stosownych rozporządzeń do Prawa Energetycznego (prace w Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej wciąż trwają) czy wykwalifikowanych kadr energetycznych u odbiorców a także praktyki monopolistyczne spółek dystrybucyjnych.

Wielcy odbiorcy chcą zmieniać dostawcę

Spośród 44 odbiorców korzystających z TPA, 5 zlokalizowanych jest na terenie Górnośląskiego Zakładu Elektroenergetycznego SA, 4 na terenie Będzińskiego ZE SA, 3 na terenie ZE Wrocław SA, 2 na terenie Energetyki Beskidzkiej SA, po jednym na terenie: Energetyki Kaliskiej SA, Grupy Energetycznej ENEA SA, ZE Opole SA, ZE Warszawa-Teren SA, Zamojskiej Korporacji Energetycznej SA. Są to więc w przeważającej mierze wielcy odbiorcy o znaczącym zużyciu energii, wśród których przeważają huty i kopalnie oraz przedsiębiorstwa wielkiej chemii. Tylko trzej odbiorcy korzystający z TPA są spoza tych sektorów. - Z zasady TPA korzystamy od kilku lat. Rocznie zużywamy 500 GWh energii. Jak na razie jest to opłacalne – powiedział Andrzej Krahl, technolog elektryk z Zakładów Azotowych w Kędzierzynie Koźlu. Okazuje się, że odbiorcy są zainteresowani korzystaniem z zasady TPA. Do spółek dystrybucyjnych bowiem wystąpiło o zawarcie umowy przesyłowej (dane z 2002 r.) 27 odbiorców, czyli 4 proc. całkowitej liczby odbiorców uprawnionych. Niestety po otrzymaniu informacji o warunkach wszyscy zrezygnowali z korzystania z zasady TPA. Jednak liczba odbiorców uprawnionych, którzy interesują się warunkami zmiany dostawcy w macierzystej spółce dystrybucyjnej jest znacznie większa. Większość z nich jednak nie występuje z formalnym wnioskiem o zawarcie umowy przesyłowej. Głównym powodem rezygnacji z ubiegania się o zmianę dostawcy (przeważnie odbiorcy, których roczne zakupy energii wynoszą do 100 GWh) był, zdaniem spółek dystrybucyjnych, brak układów pomiarowo-rozliczeniowych dostosowanych do wymogów rynku bilansującego, a zdaniem odbiorców – zbyt wysokie wymagania stawianie w tym względzie przez spółki dystrybucyjne. Nowymi dostawcami energii elektrycznej dla odbiorców korzystających z zasady TPA są spółki dystrybucyjne (lub należące do nich spółki obrotu) inne niż te, do których sieci są podłączeni odbiorcy uprawnieni, albo wytwórcy lub spółki obrotu należące do wytwórców. Podawana liczba uprawnionych odbiorców nie jest precyzyjna i różni się z danymi URE a danymi spółek dystrybucyjnych. Według urzędników URE wynika to z zaliczenia w nowym rozporządzeniu tzw. odbiorców rozproszonych do kategorii uprawnionych. W ubiegłym roku jeden odbiorca o kilku punktach odbioru zlokalizowanych na terenie różnych spółek był więc zaliczony jako uprawniony wszędzie tam, gdzie jego zakupy w 2002 r. przekroczyły 10 GWh. Chodzi tutaj przede wszystkim o PKP Energetykę, która jest odbiorcą uprawnionym w każdej ze spółek dystrybucyjnych.



37 proc. wolnego rynku w Polsce i 70 w UE

Gdyby spojrzeć na wielkość całkowitego zużycia energii przez odbiorców uprawnionych w 2003 r. (ok. 38 TWh TWh) w odniesieniu do całkowitej sprzedaży odbiorcom finalnym (ok. 100 TWh) oznaczałoby to, że w Polsce mamy 38-procentowe otwarcie rynku. Tymczasem rzeczywistość jak wiadomo jest zgoła inna. Odbiorcy uprawnieni, którzy skorzystali z zasady TPA zakupili 6,7 TWh energii tj. 6,5 proc. całkowitej sprzedaży spółek dystrybucyjnych do odbiorców finalnych. Łącznie z tegoroczną grupą uprawnionych odbiorców teoretycznie rynek energetyczny w Polsce będzie otwarty w ponad 50 proc. Europejski rynek energii elektrycznej jest otwarty w ok. 70 proc., a w 2005 r. osiągnie ok. 82 proc. W praktyce zasada TPA w krajach Unii nie jest wykorzystywana w stopniu pozwalającym stwierdzić funkcjonowanie w pełni konkurencyjnego rynku. – Odsetek odbiorców którzy zmienili dostawcę energii, wynosi od 10 do 20 proc. – powiedział Mirosław Duda, dyrektor Departamentu Promowania Konkurencji URE. Główne przyczyny ograniczeń w wykorzystaniu zasady TPA przez poszczególnych odbiorców w państwach członkowskich to: koncentracja zainstalowanej mocy (w 8 państwach członkowskich UE ponad 80 proc. zainstalowanej mocy należy do maksymalnie 3 przedsiębiorstw, w kolejnych 3 państwach członkowskich 3 przedsiębiorstwa koncentrują moc na poziomie 60-80 proc. całkowitej mocy zainstalowanej w danym państwie członkowskim; na najbardziej zaawansowanym rynku, w Wielkiej Brytanii, koncentracja mocy przez 3 przedsiębiorstwa sięga 36 proc.), wzrost ryzyka związanego z obowiązkami bilansowania systemu (prognozowanie zapotrzebowania), wysokość taryf przesyłowych oraz ich zróżnicowanie w zależności od odległości (stawki strefowe i węzłowe). Pomimo tak dużego nominalnego otwarcia również transgraniczny przepływ energii elektrycznej nie przekracza 8 proc. energii będącej przedmiotem obrotu. Jest to spowodowane m.in. niewystarczającą ilością połączeń transgranicznych, wysokim poziomem koncentracji mocy, różnicami w taryfach przedsiębiorstw przesyłowych i wysokością opłat transgranicznych.

Bariery dla TPA

Podstawową przyczyną ograniczenia podaży energii na rynek konkurencyjny są istniejące nadal kontrakty długoterminowe oraz obowiązkowe zakupy energii produkowanej w skojarzeniu z produkcją ciepła i energii odnawialnej. Spółki dystrybucyjne, w ramach minimalnych ilości energii (MIE) pochodzącej z KDT, zakupiły 54 TWh, co stanowi ok. 55 proc. ich całkowitego zakupu. Ponadto 11,2 proc. energii kupionej przez dystrybutorów pochodziło z obowiązkowych zakupów energii elektrycznej wytworzonej w skojarzeniu z wytwarzaniem ciepła, a niecałe 2,5 proc. ze źródeł odnawialnych. Kolejną barierą są koszty związane z przeprowadzeniem modernizacji układów pomiarowo-rozliczeniowych, zestawieniem dróg transmisji danych do operatora systemu rozdzielczego oraz zabudową systemu informatycznego wspomagania działań rynkowych. Spółki dystrybucyjne wymagają przeprowadzenia wymiany przekładników prądowych i napięciowych na dwurdzeniowe przekładniki zasilające niezależnie układy pomiarowe: podstawowy i rezerwowy. Często wymagania spółek dystrybucyjnych co do układów pomiarowych są wyższe, niż przewiduje to Instrukcja Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej operatora systemu przesyłowego. W przypadku dużych zakładów, które mają kilka przyłączy na napięciu 110 kV, spełnienie takiego warunku wymaga wymiany kilkudziesięciu przekładników prądowych i napięciowych, co praktycznie oznacza przebudowę rozdzielni 110 kV w warunkach zapewnienia ciągłości zasilania zakładu. Ponoszenie tak znacznych nakładów oraz ryzyka związanego z prowadzeniem ruchu podczas przebudowy układu zasilania sprawia, że korzystanie z TPA jest nieopłacalne. O ile dla wielkich odbiorców koszty te nie stanowią większego problemu o tyle dla mniejszych jest to już bariera nie do przeskoczenia. Problem ten może dotyczyć też niektórych większych odbiorców działających na obszarze całej Polski. Takim odbiorcą jest m.in. PKP. Problem polega na tym, że PKP Energetyka, firma zajmująca się kontraktowaniem energii elektrycznej, musi negocjować umowy z 29 operatorami rynków lokalnych. Za każdym razem wiąże się to z innymi wymaganiami technicznymi stawianymi przez poszczególnych operatorów. Sylwester Szczensnowicz, naczelnik wydziału zakupu energii elektrycznej PKP Energetyka sugeruje, że problem rozwiązałoby ograniczenie liczby rynków lokalnych. - Operatorami mogłyby być np. odziały PSE albo zupełnie inny podmiot - mówi. Zdaniem prof. Jana Popczyka problemy techniczne mogłyby być zlikwidowane poprzez ujednolicenie dla całego kraju instrukcji ruchu i eksploatacji sieci rozdzielczej. – Nie można pozostawić sprawy instrukcji i eksploatacji w rękach podmiotów, które są nią zainteresowane, czyli spółek dystrybucyjnych – twierdzi profesor. Dodaje, że tę sprawę można załatwić poprzez odpowiednią presję na URE. Mirosław Duda informuje, że URE nie może zmienić instrukcji ruchu i eksploatacji, bo jej nie zatwierdza. – Żeby zmienić instrukcję potrzebna jest nowelizacja ustawy prawo energetyczne – mówi. Zdaniem Dudy problem może zostać rozwiązany, gdy powstaną rynki lokalne, bilansujące się na niższych poziomach, a nie rozumiane geograficznie.

Rynek bilansujący nie dla małych

Funkcjonowanie odbiorcy na rynku energii elektrycznej wiąże się też z dodatkowymi obowiązkami i kosztami wynikającymi z: planowania i grafikowania, zatrudnienia osób o odpowiednich kwalifikacjach, zachowania większej dyscypliny w poborze energii. Przekłada się to na ryzyko ponoszenia przez odbiorcę wysokich kosztów w przypadku nietrafności prognozy zapotrzebowania na energię elektryczną. Z uczestnictwem odbiorców uprawnionych w rynku bilansującym związany jest problem dokładności zgłaszania umów zakupu energii, czyli konieczność zgłaszania grafików dobowo-godzinowych na rynku bilansującym z dokładnością do 1 MWh. Skutecznie eliminuje to z wolnego rynku średnich odbiorców (zużywających 10-40 GWh rocznie), dla których dokładność ta jest za mała. - Chodzi tutaj o wejście, w tzw. otwartą pozycję, czyli kupienie energii i zakontraktowanie jej, ale bez jej sprzedaży. Polega to na tym, że np. jakaś firma obrotu prognozuje, że energia za rok będzie droższa niż teraz, więc kupuje np. 10 tys. MWh z możliwością dostawy tej energii za rok. Przy cenie 120 zł za 1 MWh koszt zakupu wynosi, więc 1,2 mln zł. Dla firmy z małym kapitałem będzie ciężko zaistnieć na tym rynku. Kluczową, więc rolę odgrywać będą spółki afiliowane przy wytwórcach energii, spółki powiązane kapitałowo z dystrybucją lub wielkie koncerny zagraniczne – mówi Krzysztof Żukowski z Polenergii. Powyższe problemy mogłyby zostać rozwiązane z obopólną korzyścią, gdyby istniała możliwość wspólnego bilansowania kilku podmiotów na rynku lokalnym. Jak wiadomo trwają obecnie prace nad nowelizacją Prawa Energetycznego, które będzie umożliwiało właśnie tworzenie tzw. grup samobilansujących się. Tymczasem dotychczas spółki dystrybucyjne konsekwentnie odmawiają sumarycznego bilansowania się przez jednego odbiorcę zasilanego w różnych punktach lub kilku odbiorców, uniemożliwiając w ten sposób działanie potencjalnych agregatorów. Kolejną barierą są monopolistyczne praktyki spółek dystrybucyjnych związane przede wszystkim z subsydiowaniem skrośnym. Niektóre spółki dystrybucyjne obniżają ceny sprzedaży energii elektrycznej na rzecz zwiększania opłat przesyłowych. Taka polityka sprawia, iż wielu odbiorcom po prostu nie opłaca się kupować energii poza macierzystą spółką dystrybucyjną narażając się na dodatkowe ryzyko strat np. na rynku bilansującym. Występujące w taryfach wielu spółek dystrybucyjnych subsydiowanie skrośne obrotu energią elektryczną przez działalność sieciową powoduje, że dla większości klientów rozwiązaniem najbardziej opłacalnym jest pozostanie odbiorcami taryfowymi. – W ubiegłym roku robiliśmy symulację ale okazało, że ceny na rynku były wyższe w stosunku do cen, które oferuje nam ENEA. Owszem płacimy za to większą opłatę przesyłową, ale przecież gdybyśmy nawet zmienili dostawcę to i tak opłatę przesyłową musielibyśmy uiścić ENEI - tłumaczy Jacek Dziuda, główny energetyk ICT Poland. Istotnym problemem jest też brak możliwości udziału przedsiębiorstw obrotu w Towarowej Giełdzie Energii. Wynika to pośrednio z zasad rynku bilansującego, które nie pozwalają na zgłaszanie przedsiębiorstwom obrotu niezbilansowanych umów sprzedaży energii (tzn. uczestniczenie w rynku bilansującym z tzw. otwartą pozycją kontraktową). Konsekwencją tych uregulowań jest brak możliwości bezpośredniego zgłaszania do OSP kontraktów zawartych między jednostkami grafikowymi spółek obrotu, co ogranicza udział przedsiębiorstw obrotu w rynku energii elektrycznej. . - Chodzi o przejęcie ryzyka handlowego za ewentualne odchylenia w zużyciu energii przez klientów spółek obrotu. Firmy zagraniczne nie posiadające w Polsce elektrowni czy spółek dystrybucyjnych praktycznie nie mogą bilansować sobie tych odchyleń. A za każde odchylenia trzeba płacić kary. Firmy te wprawdzie organizują sobie quasi parkiety giełdowe, aby uelastycznić swoje oferty, ale wciąż jest to ryzykowne i mało opłacalne – dodaje Żukowski.

Spółki dystrybucyjne żądają gwarancji o odbiorców

Spółki dystrybucyjne w porównaniu z odbiorcami taryfowymi narzucają odbiorcom korzystającym z TPA w nowych umowach przesyłowych postanowienia wyraźnie dla nich niekorzystne. Dotyczy to m.in. braku zgody na zmianę mocy umownej w ciągu roku, bądź na sumowaniu mocy zamówionej w różnych punktach poboru, co jest stosowane dla odbiorców taryfowych. Przede wszystkim jednak praktykowane są wątpliwe prawnie upusty cenowe dla odbiorców taryfowych. – Musimy składać gwarancje finansowe, aby móc uczestniczyć w bilansowaniu. Jesteśmy odbiorcą nie przy łączonym do obszaru sieci objętej działaniem rynku bilansującego, więc jesteśmy skazani na spółkę dystrybucyjną. A te spółki robią co mogą, aby zatrzymać swoich odbiorców. Większość potencjalnych zysków, które moglibyśmy osiągną korzystając z zasady TPA, pochłaniają rozliczenia na rynku bilansującym –mówi Szczesnowicz. Zgodnie z obowiązującym prawem (art. 8 ust. 1 Prawa energetycznego), na wniosek strony Prezes URE może rozstrzygać spory dotyczące ustalania warunków świadczenia usług przesyłowych. Niestety, widoczna jest generalna obawa odbiorców przed formalnym wystąpieniem o rozstrzygnięcie sporu, bowiem oznacza to otwarty konflikt ze spółką dystrybucyjną, do sieci której dani odbiorcy są fizycznie przyłączeni. - Odbiorcy nie decydują się na wystąpienie do Prezesa URE o rozstrzygnięcie sporu, ograniczając się tym samym do ogólnego opisu sytuacji w pytaniach kierowanych do URE. Urząd ma więc trudności z uzyskaniem udokumentowanych przykładów patologicznych zachowań spółek dystrybucyjnych wobec odbiorców uprawnionych chcących skorzystać z zasady TPA, co utrudnia skuteczną kontrolę zachowań dystrybutorów i wpływa na opóźnienie rozwoju konkurencji na rynku energii. W związku z tym ograniczone są możliwości bezpośredniej interwencji lub arbitrażu organu regulacyjnego w konkretnych przypadkach – powiedział Robert Guzik, naczelnik Departamentu Promowania Konkurencji URE. Niestety zasada TPA działa nadal tylko w ograniczonym zakresie, jakkolwiek widać wśród odbiorców uprawnionych znaczny wzrost zainteresowania możliwościami skorzystania z prawa wyboru dostawcy energii. Zdaniem Piotra Siennickiego, prezesa ZE Płock ogromna większość odbiorców uprawnionych nie zmieniła i raczej nie ma zamiaru w najbliższej przyszłości zmienić dostawcy energii elektrycznej, a w szczególności odbiorcy mniejsi. Żeby więcej podmiotów mogło skorzystać z zasady TPA trzeba nie tylko zmienić regulamin rynku bilansującego, który spółki dystrybucyjne często wykorzystują jako pretekst do odmowy zawarcia umowy przesyłowej ale generalnie sami odbiorcy muszą też przygotować się do pełnego otwarcia rynku energii elektrycznej w 2006 roku. Zdaniem Zbigniewa Bickiego, prezesa Izby Gospodarczej Energetyki i Ochrony Środowiska przydałoby się też kilka spektakularnych procesów sądowych wygranych przez odbiorców co zachęciłoby innych do korzystania z zasady TPA. Według analityków rynku energii muszą wystąpić inicjatywy w kierunku budowania lokalnych rynków energii, czyli lokalnych obszarów bilansowania i regulacji oraz obszarów samobilansowania. Zdaniem prof. Jana Popczyka rynki lokalne powinny tworzyć podmioty w nich uczestniczące, działające według reguł uczestnictwa – opracowanych i wdrożonych w zawartych umowach cywilnoprawnych. Konieczne jest również zagregowanie bilansowania odbiorców uprawnionych, bowiem trudno będzie sobie wyobrazić żądanie w przyszłości prognozowania zapotrzebowania przez pojedynczych odbiorców zużywających poniżej 1 MWh na godzinę.
Opracował: Krzysztof Kochanowski

Dodaj nowy Komentarze ( 11 )

KOMENTARZE ( 11 )


Autor: Gim 15.03.2004r. 08:31
Brawo!! Bardzo rzetelny artykuł. A postawa URE jak zawsze, my nic nie możemy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Marek 15.03.2004r. 09:21
Myślę, że w wypowiedź Pana Krzysztofa Żukowskiego, autor przez pomyłkę "włożył" zarówno wielkości jak i ceny za MW... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: do_Marka 15.03.2004r. 13:01
I np "za każde odchylenia trzeba płacić kary" - to też cytat z wypowiedzi p. Żukowskiego z Polenergii -dodatkowo... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MAKA 15.03.2004r. 14:25
Procent uprawnionych odbiorców korzystających z TPA jest dobrym wskaźnikiem stanu konkurencyjności na lokalnych REE.... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Gim 15.03.2004r. 14:49
Do do Marka Jaka taryfa PSE i firm dystrybucyjnych zawiera opłaty za udział w rynku bilansującym i jak się ma to do... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: przytomny 16.03.2004r. 08:27
Mam wrażenie, że żaden z przedmówców nie zadał sobie trudu rozmowy z małym odbiorcom uprawnionym. Korzyści takiego... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Gim 17.03.2004r. 08:31
Do przytomnego. Mali odbiorcy nie są obecnie uprawnieni do korzystania. A artykuł doskonale podał powody dlaczego... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: proton 17.03.2004r. 09:18
Pozostanie przy dotychczasowym dostawcy też jest skorzystaniem z zasady TPA. Zmiana dostawcy powinna nastepować... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Gim 17.03.2004r. 09:43
W nawiązaniu do wypowiedzi protona przytoczę stary dobry dowcip " Panie majster, panie majster Ruskie w kosmos... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: KK 01.07.2004r. 17:39
Ludzie, popatrzcie na Europe Zachodnia i wescie z niej przyklad - tam swiatem energii rzadzi jej cena! Dla duzych... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: snykers 22.07.2004r. 12:56
moze ktos wie jak porównać konkurencyjność TPA w odniesieniu do wybranej grupy taryfowej
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 11 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE