ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Klastry energetyczne - tak. Energetyka jądrowa i rynek mocy - nie. Nowy rynek energii elektrycznej - tak, na ten jest już najwyższy czas !!!
16.08.2016r. 05:20

prof. dr hab. inż Jan Popczyk
Klaster energetyczny, rozwiązanie wprowadzone przez ustawę OZE, może być, po zrealizowaniu zapowiadanej przez Ministerstwo Energii jesiennej nowelizacji ustawy, bardzo silnym potencjalnie narzędziem przebudowy energetyki w kierunku trójbiegunowego systemu bezpieczeństwa WEK-NI-EP (wielkoskalowa energetyka korporacyjna - niezależni inwestorzy - energetyka prosumencka). Mimo, że rozwiązanie jest dedykowane przede wszystkim obszarom wiejskim, to zmiany zapoczątkowane przez to rozwiązanie będą miały wpływ na przebudowę całej energetyki. Przy tym wpływ ten wynika zarówno z potencjalnego ilościowego udziału klastrów KE w całym krajowym rynku końcowym energii elektrycznej (jego roczny wymiar kształtuje się poniżej 130 TWh), jak również, a nawet przede wszystkim, z innowacyjnego charakteru rozwiązań klastrowych.

Dołączone pliki: Do odczytu plików wymagany jest program Acrobat Reader.


Dodaj nowy Komentarze ( 29 )

KOMENTARZE ( 7 )


Autor: KR 16.08.2016r. 22:43
Artykuł jest napisany koszmarnie mętnym językiem. Nie sposób jednak nie wyłowić z niego paru kwiatków:

- Jeżeli mikroelektrownia biogazowa kosztuje (wg. autora) 400 tys. PLN za 10 kW, to megawat tej technologii stoi po bite 40 milionów. To jest blisko 2x więcej niż poopóźniany na wszystkie sposoby reaktor Olkiluoto-3. Jakim cudem toto ma na siebie kiedykolwiek zarobić?

- Inne technologie odnawialne (biogazownie, C-CEP) wychodzą lepiej, ale też bez szału, jeżeli uwzględnić współczynnik wykorzystania mocy zainstalowanej

- licho wie, czemu energetyka jądrowa ma byc, zdaniem autora "paramilitarna". Widzę tu jedynie obraz własnych niechęci jakoby bezstronnego naukowca.

- rozbudowa sieci przesyłowych to, zdaniem autora, przykład inwestycji wielkoskalowych wykazujących się całkowitym brakiem racjonalności ekonomicznej. Tymczasem dokładnie te sieci przesyłowe są potrzebne, by odebrać energię z wiatraków, których ładnych parę GW stoi na północy kraju.

- Znowu jak wańka-wstańka pojawia się teza porównująca ceny hurtowe energii elektrycznej w różnych krajach, bez uwzględniania, jakie składniki w tej cenie już się znajdują, a jakie doliczane są do niej dopiero potem.
Pokazywana jako przykład niskich cen energii hurtowej Dania ma najwyższe ceny dla odbiorców domowych w Europie. RFN ją goni. W kwestii cen dla odbiorców przemysłowych różnice są mniejsze, ale wciąż na naszą korzyśc. Więcej np. tu:
http://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/index.php/Energy_price_statistics
No, chyba że Bruksela kłamie...

- Obliczenia kosztowe też wydają się cokolwiek dziwne. Na przykład autor twierdzi że rynek energii elektrycznej w powiecie wart jest ok. 1,5 mld PLN w ciągu 25 lat, i do tej wielkości odnosi koszty inwestycyjne w "klaster OZE".

To się z grubsza zgadza, jeżeli przyjmiemy zużycie 120 GWh rocznie po 500 PLN/MWh. Tylko co z kosztami utrzymania sieci dystrybucyjnej? Co z VAT? Co z kosztami eksploatacyjnymi, zwłaszcza kosztem wsadu do biogazowni, który przy takiej skali przedsięwzięć za darmo na pewno nie będzie? Te rzeczy nie przestają istnieć tylko dlatego, że jesteśmy "eko".

Ogólnie rzecz biorąc, jeżeli taki tekst zostałby przedstawiony jako praca na zaliczenie na jakimkolwiek przedmiocie z okolic ekonomii, przez każdego szanującego się wykładowcę zostałby odrzucony. I to nie ze względu na promowanie tej czy innej technologii (bo odpowiednimi współczynnikami wszystko można wybronić) ale z powodu kompletnego braku jakichkolwiek środków rozjaśniania przekazu, jak:
- wzory na stosowane wskaźniki ekonomiczne (coby czytelnik nie musiał się domyślać, o co autorowi chodziło).
- tabele, wykresy obrazujące wyniki

Smutny obraz polskiej nauki się z tego wyłania...

In plus, i w tym muszę się z autorem zgodzić - stan sieci dystrybucyjnej na obszarach wiejskich wymaga wiele pracy i cokolwiek, co stan ten poprawi, jest jak najbardziej mile widziane.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: LS 17.08.2016r. 10:36
Nic dodać nic ująć
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 17.08.2016r. 11:55
Czyli LS wypowiadasz się nie mając nic do powiedzenia. Mogłeś się powstrzymać. Sądzę, że autor KR postu powyżej też by miał uwagi do wypowiedzi tego typu.
Myślę, że autor KR ma ekonomiczne przygotowanie ale dziwi mnie wiązanie np. wsadu biogazowni z wartością rynku. Wyjaśnię: wartość rynku to jedno a koszty obsłużenia rynku to drugie. Sprawa VAT i kosztów sieci jest przedstawiona w opracowaniu chyba, że szuka się oderwanych "kwiatków" wyrwanych z treści.
Opracowanie nie jest pracą stricte ekonomiczną i wstawianie wzorów niczemu nie służyło by potencjalnym adresatom raportu. Autor podkreśla, że jest to wstępny raport. A już kuriozum było by przedstawianie wizji na wykresach i w tabelkach. Faktem jest że takie przedstawiania stosuje się bo łatwiej uzasadnić swój cel i poważniej wygląda dla tych którzy nie wczytają się w tekst. Tabelkami, wykresami można przyćmić wartość merytoryczna tekstu.I tak za rok nikt ich nie pamięta i nie trzeba się wstydzić nieudanej wizji.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: KR 17.08.2016r. 21:19
Dobrze, zatem nieco systematyzując:

Powiatowe mikroelektrobiogazownie, elektrownie-biogazowe, C-CEP razem mają wyprodukować 81 GWh. Nie mam wiedzy na temat tego, ile trzeba hektarów jakich pól obsiać, by uzyskać te 81 GWh.

Ta publikacja
http://www.cdr.gov.pl/pol/OZE/substraty.pdf
wskazuje (strona 5), że do napędzenia 24h/7dni w tygodniu instalacji 1MW potrzeba obsiać 440 ha kukurydzą (jak się domyslam - jest to wartość średnia).

Tymczasem klaster ma zawierać
350 mikrobiogazowni 10 kW pracujących z wykorzystaniem 46% (4000h w roku)
4 biogazownie 1 MW pracujące z wykorzystaniem 91% (8000 h w roku)
1 elektrownię 5MW CEP pracującą z wykorzystaniem 80% (7000 h)

Jak porównamy to z powyższym przelicznikiem 440h/1MW i uwzględnimy pracę z przerwami, dostajemy... głupie 40.7 km kwadratowych zajętych pod uprawy rolne na potrzeby klastra. To jest kwadrat o boku 6,37 km. W każdym powiecie!

Generalnie w każdym razie clou jest takie, że 81 ze 133 GWh ma zostac wyprodukowane z produktów rolnych. I o ile wykorzystaniu w ten sposób odpadów (gnojówki, resztek z uboju) nie mam nic na przeciw, o tyle masowe (40 km2 w każdym powiecie) kierowanie ziemi pod produkcję stricte przemysłową jest zwyczajnie NIEMORALNE.

Mamy na Ziemi 7 miliardów gąb do wykarmienia, poważny deficyt wody pitnej w wielu rejonach świata a tymczasem myślimy o tym, jak tu dogodzić klienteli pewnej partii spod znaku czterolistnej koniczyny. Bo, powiedzmy sobie uczciwie, to jest jedyny sens stojący za wszystkimi biomasami, biopaliwami i biokomponentami.

Naturalnym jest też pytanie, na ile realne będą oszczędności w gazach cieplarnianych (CO2 i metan!) w energetyce opartej w 2/3 na rolnictwie. Wszak niestety pole trzeba nawozić a i do traktora coś trzeba nalać raz na jakiś czas. Dodam że fabryki nawozów sztucznych odpowiadają w Polsce za jakieś 15% zużycia gazu ziemnego. Ten gaz nie znika tak ot sobie...

Natomiast pozostawiając kwestie moralne na boku:

- dziwi fakt że 10kW mikroelektrobiogazownie mają pracować 4000h w roku, podczas gdy większe, 1 MW i 5 MW źródła chodzą prawie ciągle. Na mój rozum powinno być odwrotnie, coby mali nie męczyli się włączaniem-wyłączaniem. W ten sposób operator klastra będzie miał mniej podmiotów do włączania/wyłączania na karku. Biorąc pod uwagę koszt aparatury do robienia tego zdalnie byłaby to istotna oszczędność.

- Analiza ekonomiczna robiona na zasadzie "koszt inwestycji wychodzi mniej" jest zadziwiająco prymitywna. Znacznie więcej powiedziałoby nam wyliczenie na przykład:
-- LCOE (Levelized Cost of Electricity) rozbijającej koszt energii na składowe takie jak: kapitałową (spłata kredytu), stałą (maintenance, personel), zmienną (paliwo) itd... W ten sposób mielibyśmy realne porównanie sensowności różnych techologii. Bo nie bujajmy się, że wsad do biogazowni przy masowym wdrożeniu tej technologii będzie za darmo.
-- NPV (Net Present Value) kalkulujące, pod jakim warunkiem inwestorowi (rolnikowi) cały biznes się opyla. Innymi słowy, ile typowy leming z miasta ma dorzucić, by syn Polskiej Ziemi mógł orać i obsiewać swą matkę żywicielkę Ursusem, jako drzewiej czynili jego ojciec i dziad.

I takiej kalkulacji od belwederskiego profesora oczekuję, a nie jakiegoś baju-baju o pokoleniu 500+ budującym paramilitarne elektrownie w imię walki z czymśtam.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 18.08.2016r. 16:20
@KR, 1) bez podania okresu uśredniania dla LCOE propozycja @KR jest na poziome obliczeń Strupczewskiego, czyli róbmy tak, aby
koszty były minimalne, 2) wszyscy "specjaliści" od atomu uśredniają w okresie 60 lat, co jest oczywiście "kompletną bzdurą",
3) OECD uśrednia w okresie 60 lat, 4) ARE w PPEJ nie podaje parametru uśredniania.
Tak wyglądają obliczenia proponowane przez "specjalistów" od atomu w Polsce. Jeżeli @KR jest taki mocny w teorii, to czemu
dotychczas milczał, gdy na łamach np. cire.pl publikowane były kompletne bzdury, zwane przez NCBJ lub ARE kosztami polskiej
energetyki jądrowej. Odpowiedź jest bardzo prosta.Trzeba manipulować tak długo, aż podatnik kupi te brednie i
przestanie pytać o szczegóły. @KR stać jedynie na krytykę publikacji Popczyka, ale, aby pokazać swoje wypociny, to na to go
już nie stać. Żeby krytykować innych trzeba mieć odwagę cywilną i pokazać również swoje obliczenia. Najlepsze jest to, że
@KR pisze coś o kwestiach moralnych. MY oczekujemy, że się NCBJ zabierze do roboty!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: KR 19.08.2016r. 19:16
Nie wiem czemu ma służyć ten wykwit nienawiści po moim adresem.

Nikim nie manipuluję, piszę co myślę po godzinach pracy. Nikt mi też za to nie płaci. Chciałbym wierzyć, że przedpiśca jest w analogicznej sytuacji...

Nie pracuję też w NCBJ, aczkolwiek z racji dawniejszego doświadczenia zawodowego znam tę instytucję zupełnie nieźle. W mojej ocenie reprezentuje ona po prostu polską przeciętną w zakresie nauki. A to że ta przeciętna jest tam gdzie jest, to już inna sprawa.

A to że taka czy inna instytucja kiedyś coś źle policzyła, to już naprawdę nie ma wiele wspólnego z komentowanym artykułem...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 17.08.2016r. 18:36
Drogi @KR, oczywiście, że można wszystko sformalizować (patrz:https://pl.scribd.com/doc/315038182/Twierdzenie-o-Kosztach-EJ-w-Polsce),
ale czy ci "specjaliści od atomu" zmienią zadnie. Nie!!!. To bractwo jest odporne na wiedzę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 7 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE