ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

TAURON
Polska Spółka Gazownictwa
GAZOPROJEKT
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Bariery w rozwoju elektromobilności w Polsce
04.12.2018r. 05:04

Sławomir M. Pawlak, Festiwal Elektromobilności ("Energia & Recycling" - 11/2018)
Rząd, przyjmując plan elektryfikacji motoryzacji, nie wziął pod uwagę barier spowalniających lub uniemożliwiających jego realizację. Brakuje jasno sformułowanych priorytetów strategii rozwoju i planów wdrażania innowacji. Nie myśli się też o zapleczu technicznym dla programu elektromoblilności.

Milion samochodów elektrycznych ma jeździć po polskich drogach do 2025 r. Będzie to możliwe tylko wtedy, jeśli decyzje rządzących będą mądre, przemyślane i dostosowane do potrzeb XXI wieku. Mamy ambitne plany.

To dobrze. Ambicji nigdy nam nie brakowało i dzięki niej udało się wiele. Czy uda nam się z elektromobilnością? Przekonamy się wkrótce.
Jeśli zrealizujemy plan rozwoju elektromobilności w 75%, to i tak będzie można mówić o sukcesie. Na pewno przed nowymi technologiami nie uciekniemy. Chcemy żyć lepiej, wygodniej i zdrowiej. To nic nadzwyczajnego. Aby to osiągnąć, musimy zadbać o środowisko, w którym żyjemy. Elektromobilność może pomóc w jego ochronie. Samochody elektryczne mają nam dłużej służyć i oszczędzać energię. Potrzebują 2,5-krotnie mniej energii w stosunku do aut spalinowych.

Myślenie na przyszłość...

Oczywiście, eksploatacja e-samochodów rodzi inne problemy, takie jak recykling akumulatorów
po wycofaniu ich z eksploatacji. Na szczęście, mamy trochę czasu na opracowanie bezpiecznych metod ich zagospodarowania, ponieważ minie siedem lat, zanim wyjmiemy akumulatorów z samochodów, by zastąpić je nowymi. Mając na uwadze całkiem przyzwoitą perspektywę rozwoju elektromotoryzacji, chce się zacytować tekst z filmu: "słuszną linię ma nasza władza...".

Pamiętajmy, że w realizacji celu głównego przeszkadzają rozmaite bariery i ograniczenia. Jedne są konsekwencją naszych przyzwyczajeń, mentalności, inne zaś ograniczeń wynikających z braku lub rozproszenia wiedzy i czynników związanych z ekonomią produkcji czy zarządzania. Także rząd, przyjmując plan elektryfikacji motoryzacji, nie uniknął tworzenia barier realizacyjnych tego planu.

Rządy innych państw pokazały nam ambitne plany "przesiadania" się na auta elektryczne i nieemisyjne, podając konkretne daty będące datami granicznym, po których "stare" samochody nie będą rejestrowane. W czołówce zmian jest Dania, która zdecydowała, że po 2030 roku samochodu spalinowego nie będzie można zarejestrować. Za nią poszła Wielka Brytania, wskazując na datę graniczną rok 2035. Izrael też nie pozostaje w tyle i przyjął taką datę "graniczną".

Taka data nie padła jeszcze z ust polskiego premiera. Pozwoliłoby to na planowanie z wyznaczaniem dat poszczególnych etapów realizacji programu. Patrząc na politykę państwa, można zauważyć, że brakuje jasno sformułowanych priorytetów strategii rozwojowych i innowacyjnych na różnych poziomach. Jakby trochę brakowało wizji. Można zrozumieć klimat polityczny, co jednak nie tłumaczy np. braku sprecyzowanej polityki regionalnej.
Do tego wprowadza się na szczeblu centralnym akty prawne w oparciu o nieznane zasady czy niejasności prawa gospodarczego.

Wpisywanie gotowych przepisów bez konsultacji z branżą rodzić będzie konieczność poprawiania co jakiś czas prawa dotyczącego elektromobilności, przy czym okresy funkcjonowania tego prawa w formie niezmienionej nie będą zbyt długie. W Polsce przywiązuje się wielką wagę do opisywania wszystkiego w ustawach zamiast wytyczać konkretne obszary, które dana ustawa ma rozwiązać. Resztę powinniśmy pozostawić wolności w wyborze rozwiązań i technologii.

Ewidentną barierą rozwoju elektromobilności jest brak efektywności w funkcjonowaniu administracji państwowej. Dodając do tego zagrożenia socjalne -
np. w branży górniczej - stajemy przed dużym dylematem i pytaniem, czy rzeczywiście samochody elektryczne w Polsce będą napędzane zieloną, odnawialną energią. Eksperci zapewniają, że górników wcale nie trzeba zwalniać z pracy. Wystarczy pozwolić obecnie zatrudnionym przechodzić na emeryturę i nie zatrudniać nowych. Można też zastosować nowe technologie do gazowania węgla. Uniknęlibyśmy emisji CO2 z jednej strony, z drugiej moglibyśmy się pochwalić zastosowaniem nowych technologii na miarę XXI wieku w produkcji energii.

Samorządowe bariery administracyjne

Schodząc na poziom samorządów, też napotykamy bariery administracyjne w rozwoju elektromobilności. Większość samorządów tworzy samodzielne, odgrodzone departamenty, między którymi przepływ informacji jest utrudniony. Nie chodzi jedynie o wycinek rzeczywistości, jakim jest elektromobilność, ale szerzej pojęte założenia, np. w obszarze "smart city". Brak koordynacji między wydziałami czy departamentami powoduje, że część pracowników zatrudnionych w samorządach i spółkach zależnych nie czuje potrzeby wdrażania nowych rozwiązań, chociażby z powodu poczucia nakładania na nich nowych obowiązków.

Zaskakujący jest fakt ignorowania seminariów, targów czy konferencji poświęconych smart city czy elektromobilności przez kadry samorządowe. Zdarzało się, że na ważne spotkania branżowe przychodzi kilku samorządowców, a później np. w mediach zabierają głos nieobecni, którzy podważają całą ideę nowoczesnych zastosowań pojazdów elektrycznych w branży komunalnej, twierdząc, że nie ma dla nich ukierunkowanych rozwiązań, co, oczywiście, nie jest prawdą. Pewnym utrudnieniem jest planowanie i działanie od wyborów do wyborów. Długi okres inwestycyjny powoduje, że niektóre działania nie są podejmowane w drugiej części kadencji, ponieważ efekt końcowy i laury mogą spłynąć na nową władzę.

Przedłużenie kadencji o rok wydaje się dobrym rozwiązaniem, dającym możliwości większego zaangażowania w inwestycje długoterminowe. Jak zawsze, konieczność przestrzegania procedur zapisanych w dokumentach programowych UE znacząco wydłuża czas realizacji konkretnych inwestycji i ich późniejszych rozliczeń w ramach konkretnych projektów. Niekwestionowaną zmorą np. przy projektowaniu infrastruktury ładowarek do samochodów elektrycznych są wymagania dokumentacyjne, co naraża nie tylko samorząd na przedłużone prace projektowe, ale również wykonawców projektów na niespodzianki, które mogą znacznie podnieść koszty realizacji.

Przychodzi na myśl jeszcze inny problem, który utrudnia samorządom planowanie komunikacji na ich terenie. Brak danych lub utrudniony dostęp do danych na temat ruchu powoduje, że trudniej jest planować założenia komunikacji miejskiej dopasowanej do potrzeb mieszkańców. Udostępnione dane pozwoliłyby inżynierom ruchu wyodrębnić nowe trasy komunikacyjne czy też modyfikować istniejące. Transport publiczny stałby się bardziej efektywny. Dodanie do tego usług carsharingu i bikesharingu mogłoby uzupełniać i wspierać konwencjonalną komunikacją miejską i to dokładnie tam, gdzie akurat jest potrzebna. Transport publiczny, dzięki elektromobilności, nie tylko stałby się niskoemisyjny (redukcja pyłów, azotanów czy CO2), ale również ograniczyłby emisję hałasu.

Przedsiębiorcy mają problem

Sektor prywatny chce się zaangażować we wdrażanie rozwiązań w zakresie elektromobilności. Choćby dlatego, że na innowacjach można nieźle zarobić. Niestety, sytuacja na rynku pracy utrudnia działania z powodu niewielu chętnych do pracy lub wręcz ich braku. W takiej sytuacji trudno mówić o zatrudnianiu wykwalifikowanego personelu. Z drugiej strony obserwuje się bierność przedsiębiorców w poszukiwaniu partnerów do współpracy, którzy dysponują wiedzą, doświadczeniem i możliwościami wsparcia. Jeżeli na to nałożymy bariery związane z dostępem do rzetelnej informacji czy nieufność do dostarczanej wiedzy, uzyskujemy przekonanie, że polska elektromobilność - już na jej starcie - kuleje. Problemami są także brak środków finansowych w przedsiębiorstwach ze źródeł zewnętrznych czy ograniczone możliwości ich uzyskania. Ponownie należy się zastanowić, czy plan miliona samochodów elektrycznych za sześć lat jest tak naprawdę realny.

Czy to myślenie nazbyt pesymistyczne? Świadomość barier, z jakimi się zderzamy, powoduje, że możemy znaleźć rozwiązania, które te bariery zniwelują. Europa precyzuje wizję elektromobilności. Łatwiej nam w takiej sytuacji budować własne cele. Można sięgnąć po wzorce przyjaznego prawa, opisującego ramy działania. Trochę z przymusu, ale w Polsce tworzone są strefy niskoemisyjnego transportu. Są już pierwsze wzorce i doświadczenia takich miast jak Płońsk czy Kraków - z których mogą korzystać inne miasta. Przede wszystkim Polska nie powinna bać się czerpać z doświadczeń innych krajów.

W powstających stacjach serwisujących pojazdy elektryczne potrzeba nowych fachowców. To już nie są typowi mechanicy czy typowi elektrycy. Trzeba podjąć wysiłek wykształcenia nowej kadry zawodowej - "naprawiacza" samochodu elektrycznego. Zaangażowani w rozwój i promocję elektromobilności już pracują nad ramami kwalifikacyjnymi nowego zawodu. Zapotrzebowanie na nowych wykształconych pracowników obsługi będzie szybko rosło. Aut i innych pojazdów elektrycznych przybywa. Przybywa też ładowarek. Na szczęście, pojawia się też świadomość, że jest to konieczna zmiana.

Jeżeli państwo wspomoże program elektromobilności zachętami podatkowymi przy zakupie nowego auta elektrycznego, zmiany będą następować szybciej. Może warto się zastanowić, czy zachęty nie powinny iść dalej i w innym kierunku. Samochody elektryczne to również jeżdżące magazyny energii. Może warto wziąć je pod uwagę, wpisując je w nasz system energetyczny? Może w zamian za zgodę na włączenie naszego samochodu elektrycznego do systemu energetycznego kraju powinniśmy dostać rabat na jego zakup? Przed nami wiele niewiadomych. Trzeba myśleć z dużym wyprzedzeniem, by program elektromobilności udało się zrealizować.

Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 3 )


Autor: Sum 04.12.2018r. 09:52
"Oczywiście, eksploatacja e-samochodów rodzi inne problemy, takie jak recykling akumulatorów po wycofaniu ich... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: liczyk 10.12.2018r. 16:23
przede wszystkim brakuje siły nabywczej u automobilistów
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowiedź: 17-12-2018r. 10:02 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
Ebicom
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2018
mobilne cire
IT BCE