ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Zdaniem ministerstwa środowiska wprowadzenie etykiet energetycznych uczyniłoby martwym program "Czyste Powietrze"
30.01.2019r. 15:42

Polski Alarm Smogowy alarmował, że Program Czyste Powietrze, dedykowany walce ze smogiem jest niezgodny z przepisami prawa unijnego, które zezwalają na finansowanie jedynie urządzeń spełniających najwyższe klasy energetyczne potwierdzone etykietą energetyczną. Wsparcie dla dużej części kotłów na paliwa stałe (węgiel, drewno) jest nielegalne. Resort odniósł się do tych zarzutów w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

- Objęcie wprowadzenie warunku klasy A i A+ dla kotłów na paliwa stałe uczyniłoby w tym zakresie program martwym oraz pozbawiłoby możliwości uzyskania dofinansowania przez osoby o najniższych dochodach - argumentuje resort środowiska.

Polski Alarm Smogowy złożył wniosek do prezesa Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej o dostosowanie Programu priorytetowego Czyste Powietrze do wymogów prawa Unii Europejskiej. - W Programie Czyste Powietrze dla kotłów na węgiel i biomasę nie określono wymogów klasy energetycznej. Co ciekawe, wymóg klas energetycznych wprowadzono dla kotłów gazowych i olejowych (minimum klasa energetyczna A) czy pomp ciepła (minimum klasa A+) - argumentował wówczas PAS.

Ministerstwo Środowiska, zapytane przez portal BiznesAlert.pl, wyjaśnia zapisy tego programu. Zgodnie z zapisami programu priorytetowego Czyste Powietrze, dofinansowanie kotłów na paliwo stałe (na węgiel, a od 1 lipca 2019 roku również opalane biomasą) jest znacznie ograniczone i zabezpieczone restrykcyjnymi - jak twierdzi resort - warunkami. - Dopuszczono finansowanie kotłów tego typu wyłącznie w przypadku, gdy podłączenie budynku do sieci ciepłowniczej lub sieci gazowej na danym obszarze nie jest możliwe lub nie jest uzasadnione ekonomicznie - zaznacza MŚ.

Zdaniem resortu, przy ustalaniu warunków dofinansowania wzięto pod uwagę, że nie wszyscy mieszkańcy mają w zasięgu miejską sieć ciepłowniczą lub gazową. Program w pierwszej kolejności jest skierowany do osób o najniższych dochodach, dlatego należało liczyć się z faktem, iż pozostałe dostępne źródła ciepła, poza kotłami na paliwa stałe, nie będą w zasięgu możliwości finansowych takich wnioskodawców: pompy ciepła - ze względu na wysokie koszty inwestycyjne, kotły olejowe i ogrzewanie elektryczne - na eksploatacyjne.

- Należało zatem dopuścić dofinansowanie kotłów na węgiel i biomasę, o możliwie najwyższej efektywności energetycznej i najniższej emisyjności, ale dostępnych na rynku polskim. Posłużono się wymogami, określonymi w rozporządzeniu Komisji (UE) 2015/1189, określającymi minimalną sezonową sprawność energetyczną[1].. Parametr ten stosuje się do określenia klasy efektywności energetycznej, wg rozporządzenia delegowanego Komisji (UE) 2015/1187, wskazanego w Pana wniosku - tłumaczy biuro prasowe MŚ.
Resort przedstawia także prawną podkładkę takiej interpretacji. Jego zdaniem zarówno w zapisach aktów wykonawczych, dotyczących termomodernizacji budynków mieszkalnych, znajduje się również rozporządzenie Komisji (UE) 2015/1189. - Obecnie na rynku polskim znajdują się w ofercie kotły na biomasę (pelet), które są w większości zakwalifikowane do klasy A+. Dostępne na rynku kotły na węgiel, podobne pod względem konstrukcji i parametrów do opalanych biomasą, posiadają klasę energetyczną co najwyżej B. Wynika to ze sposobu liczenia klasy energetycznej, gdzie kocioł na biomasę ma wyższy współczynnik przeliczeniowy z tytułu zaliczania biomasy do OZE. Z tego względu niemożliwe było wprowadzenie wymagań dla kotłów opalanych paliwem stałym według klas efektywności, ponieważ wykluczone byłyby wszystkie kotły węglowe, oferowane na rynku, mimo, iż warunki programu wymuszają stosowanie urządzeń o wysokiej efektywności energetycznej - czytamy.

-Odnośnie zarzutów PAS, resort podkreśla, wprowadzenie warunku klasy A i A+ dla kotłów na paliwa stałe uczyniłoby w tym zakresie program martwym oraz pozbawiłoby możliwości uzyskania dofinansowania przez osoby o najniższych dochodach, a w konsekwencji uniemożliwiłoby likwidację uciążliwych, nieefektywnych kotłów. W efekcie spowodowałoby to brak możliwości realizacji celów programu - podaje resort.
Postulat o ustalenie najwyższych dwu istotnie licznych klas efektywności energetycznej dla kotłów na paliwo stałe i odpowiednie uzupełnienie Załącznika nr 1 programu Czyste powietrze "Wymagania Techniczne", jest zdaniem resortu możliwe do zrealizowania pod warunkami uwagami i wątpliwościami. I tu podaje on zapisy prawa UE:

1. W zapisach punktu 17. preambuły rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1369 z dnia 14 lipca 2017 roku, ustanawiającego ramy etykietowania energetycznego i uchylającego dyrektywę 2010/30/UE zauważa się, że tempo postępu technicznego w zakresie wytwarzanie produktów efektywniejszych energetycznie jest powolne i znaczne oszczędności energii można osiągnąć dzięki wydajnym technologiom wykorzystującym paliwa kopalne. W pkt. 17. wskazano m.in., że: "etykietowanie energetyczne produktów do ogrzewania pomieszczeń i wody zostało wprowadzone dopiero niedawno a tempo postępu technicznego w tych grupach produktów jest względnie niskie .... Znaczne oszczędności energii można osiągnąć już dzięki najwydajniejszym technologiom wykorzystującym paliwa kopalne .... Ponieważ rynek ogrzewania pomieszczeń i wody będzie przechodził w wolnym tempie na technologie odnawialne, zmiany skali etykiet energetycznych (na A - przyp. własny) należy dokonać na późniejszym etapie."

2. Przywołany piśmie artykuł 7 ust. 2 rozporządzenia 2017/1369, budzi wątpliwości interpretacyjne w zakresie wyrażenia "najwyższych dwu istotnie licznych klas efektywności energetycznej". Nie do końca jest jasne co oznacza określenie "istotnie liczne"? Czy istotnie liczne odnosi się np. oddzielnie do kotłów na węgiel i biomasę, czy dla grupy obejmującej łącznie biomasę i węgiel". Przy interpretacji traktującej węgiel i biomasę jako grupy oddzielne, wg określenia "istotnie liczne" dopuszczone do finansowania byłyby kotły na węgiel klasy B i C., które to klasy są obecnie najwyższymi klasami w odniesieniu do kotłów na węgiel dostępnych na polskim rynku.

Resort tłumaczy także, że dotacje dla pieców węglowych najwyższej klasy nie jest sprzeczne z prawem UE. - Nie ma żadnej sprzeczności z prawem unijnym, ponieważ wsparcie w ramach Programu Czyste Powietrze jest udzielane tylko i wyłącznie na piece o najwyższej klasie energetycznej - kl. 5 i wyższej. Mało tego program przewiduje, że wsparcie na wymianę lub zakup kotłów na paliwo stałe jest możliwe tylko wtedy, gdy nie ma możliwości podłączenia się do sieci gazowniczej lub ciepłowniczej - tłumaczy cytowane przez BiznesAlert.pl Ministerstwo Środowiska.
BiznesAlert

Dodaj nowy Komentarze ( 10 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 10 )


Autor: Zygmunt Parczewski 30.01.2019r. 20:47
Popieram w pełni postulaty i zarzuty PAS. Mają oni po prostu rację, zaś Ministerstwo Środowiska powinno im być wdzięczne, gdyż w ten sposób PAS profilaktycznie chce ochronić Skarb Państwa przed koniecznością zwrotu kwot wydanych na działania niezgodne z prawem UE. A być może także i przed karami? Ale o jakim programie 'Czyste powietrze' mówimy w sytuacji gdy pan minister środowiska w rozporządzeniu o standardach jakościowych węgla zezwolił na legalne prawnie zatruwanie Polek i Polaków jeszcze przez kilka lat? Dawniej takie działanie było także, ale nie było jeszcze naukowych podstaw do tak oczywistej szkodliwości spalania odpadów węglowych w paleniskach domowych. Obecnie już od kilku lat jest to wiedza bardzo powszechna. Głownie dzięki PAS i działaniom dr Andrzeja Guły oraz potrzebnym wysiłkom pani min. Emilewicz i min. P.Woźniaka. Szkoda, że przez niedobre i niemądre działania nieusuwalnego ministra energii te wszystkie działania stają się warte przysłowiowego 'funta kłaków'. Naprawdę czas skończyć z udawaniem i pustymi deklaracjami, zaaś tzw. węgiel o jakości z rozporządzenia ME powinien zostać skierowany do kotłów wielkiej energetyki, np. Połańca - przystosowanych do takich odpadów. W ten sposób być może cześciowo ograniczylibyśmy import węgla, a jeśli to dobrej jakości (i tańszy co wiedzą dobrze niektórzy ciepłownicy) kierowany do palenisk domowych. Czy pan minister energii tego nie dostrzega?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 31.01.2019r. 09:38
Panie Parczewski jesteś pan Szanowny takim samym Demagogiem jak PAS... Węgiel i drewno chcesz pan zastąpić czym ? - gazem którego nie mamy i nie mamy infrastruktury do jego pozyskania i dystrybucji detalicznej , "łoliwy" "tyż" nie mamy pomimo iż Ignac był pierwszy -to nasza "królowa" jakoisik nie wstawiła się o większe zasoby...... wszystko brać od ruskich ?
Toż to śmierdzi rosyjską agenturą wpływu albo użytecznym idiotyzmem. Zamiast popadać w skrajności trzeba w tej materii działać niezwykle rozważnie bo zostaniemy z ręka w nocniku..... Wracając do powietrza: wystarczy od zaraz wymienić stare paleniska i kotły węglowe na tez węglowe ale retortowe - 300 x mniej emisyjne - drobna zmiana organizacji procesu spalania się kłania, ekogroszek odsiać z węgla energetycznego a w między czasie wybudować z pięć atomówek tylko w technologii zbliżonej do IV generacji docelowo celując w cykl torowy , kaskadę dolnej Wisły i może coś na Odrze (bo bez tego zacznie brakować również wody) , upowszechnić PV na każdej stodole , rozbudować gazoport i sieć rozdzielczą nie obrażając się całkiem na ruskich tylko nie dać sobą manipulować i zostać stawianym "pod ścianą". To zadanie na najbliższe 30 lat - a nasi polityczni rządcy myślą tylko w zakresie 2 lat...... żenada. My mamy prawie 30 lat reform i dalej nędza a taki Hitler potrafił zbudować potęgę militarną w przeciągu 6-ciu lat i o mało co wojny nie wygrał...I nie to że był geniuszem - był idiotą i mitomanem - ale miał sprawny aparat urzędniczy który potrafił zarządzać gospodarką w skali makro.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zygmunt Parczewski 31.01.2019r. 10:33
Panowie, spokojnie dyskutujmy i bez epitetów, które proszę pozostawić na lepsze okazje. O ile się orientuję to ich nie brakuje - nawet wysoko w polityce. Ad rem. Oczywiście, że można i należy stopniowo regulować wiele kwestii. Ale:
1) znacznie szybciej te, które zagrażają zdrowiu ludzi i skracają liczbę lat życia (YOLL). W świetle badań w wielu krajach, a nawet opinii ministra zdrowia w Polsce i Marszałka Senatu to jest oczywiste.
2) jeśli czasowo węgiel to naprawdę dobry, a nie odpad niebezpieczny dozwolony rozporządzeniem ME. Proszę porównać parametry węgla wymagane w tym celu w materiałach wydanych przez MĘ (p. Szyszko i p. Sałek) w roku 2017. Gdyby były takie to zapewne reagowałbym spokojniej
3) Na pewno spalanie węgla należy wycofać znacznie szybciej w miejscach z dużą gęstością zaludnienia, bo tam straty osobowe ze spalania odpadu węglowego są największe. mam nadzieję, że Panowie kumają tę kwestię. Są to w większości regiony zurbanizowane
4) Wycofanie odpadów węglowych z obrotu detalicznego (szybki zakaz) i ich skierowanie do bezpieczniejszego spalania w wielkich kotłach (na tym świetnie zna się p. zgryźliwy) może wiele zmienić na korzyść, bo: szybciej uniknie się najgorszych wyziewów ze sporej części niskich emisji; można nieco zredukować import węgla, a ten lepszy skierować do mniejszych palenisk i na rynek detaliczny; odpad węglowy spalany w wielkiej energetyce musi być tańszy i przez to prąd w części także. Kto straci? Oczywiście sztucznie utrzymywane w dużej części nierentowne kopalnie węgla kamiennego. Nie martwię się natomiast uzależnieniem od gazu ziemnego bo jego akurat wystarczy i z produkcji krajowej i z importu - z różnych kierunków. Natomiat nie powinni zbytnio stracić handlarze węglem bo będą mieli lepszy węgiel, być może w nieco wyższej cenie (ten z importu), którego ludzie będą mogli kupić istotnie mniej niż odpadu węglowego. A zatem zapłacą nie więcej niż wcześniej. I o wiele mniej pracy i ich zdrowia stracą w obsłudze brudnych palenisk i usuwaniu resztek spalania. I w tą stronę warto iść jak najszybciej, a nie udawać że się coś robi i poprawia. Przykro mi panowie, ale nadal w pełni popieram PAS. A jak ktoś odpowiedzialny położy na stole poważne argumenty po obu stronach to i ja i sądzę, że PAS siądzie do stołu i wspólnie musimy się dogadać. Ale nie na zasadach jakie proponuje pan minister energii oraz obaj panowie w dyskusji. dziękuję za uwagi i nie będę odwdzięczał się etitetami, bo to mowa prawie nienawiści p. 'max'!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 31.01.2019r. 13:17
Panie Parczewski - w kwestii węgla nie chodzi o jego jakość tylko istota polega na PROCESIE SPALANIA ......tak naprawdę tzw"jakość" węgla ma daleko podrzędne znaczenie.....szczególnie w małych paleniskach. Stare kopciuchy generują ogromne ilosci smoły węglowej w postaci pyłów o charakterystycznym smrodzie nie do pomylenia z czym innym. Nawet najlepszy węgiel spalany w starym kotle będzie smrodził. Wystarczy wprowadzić zakaz sprzedaży kotłów rusztowych i po sprawie. Jak już pisałem nawet przysłowiowe śmieci domowe można spalić bez zasmradzania okolicy o ile proces spalania bedzie poprowadzony w sposób optymalny. Mało tego nawet obecnie produkowane kotły retortowe można poprawić pod względem ekologii bo producenci umieją spawać żelastwo na szczelność- ale nie koniecznie posiadają elementarną nawet wiedzę o procesach spalania.... Doprowadza mnie do szału ciągle ględzenie o normach , przepisach , atestach i stadach urzedasów od kontroli tego wszystkiego . Wystarczy zaproponować wymianę kotła rusztowego na bezrusztowy - dac ludziom kasę na nowy kocioł i sprawę smogu zimowego mamy załatwioną w ciągu 3 sezonów definitywnie - przecież to takie proste.....ale nie da się na tym zrobic doktoratu . Wiec od 15 lat się ględzi o ekologii ,robi opracowania ,konferencje , sympozja, wymyśla durnoty w rodzaju zakazów,nakazów i szlabanów - i co? i nic . Zamiast popychać farmazony i komunały przesunąć te kasę na wymianę kotłów i problem byłby dawno rozwiązany. Zamiast prezentować kasę ojcu rydzykowi na coś co nigdy się nie zbilansuje a może i nie powstanie można by odsmrodzić cały powiat Toruński..... Niech się Pan na mnie nie obraża o tych "użytecznych idiotów" czy "Agentów wpływu" ale proszę na to spojrzeć obiektywnie czy te działania tak nie wygladają ?- poruszyłem hitlera - teraz poruszę goebelsa: kłamstwo powtarzane 1000 krotnie staje się "prawdą". Gledzi się wiecznie o klimacie i CO2 a nie o zatruwaniu srodowiska . CO2 jest genialnym sprzęgłem między światem roślinnym a zwierzęcym i dzięki niemu życie wygląda jak wygląda.
Ocieplenie klimatu zaczęło sie 20 tys lat zanim jakiekolwiek kopalne paliwa zaczęlismy spalać. Cywilizacja ludzka dodaje może z 0,3W/ m2 powierzchni ziemi a naturalne fluktuacje pomiedzy np. śniegiem a woda dodają 1000W/ m2...... czyli 3333x wiecej jak czyni człowiek - konia z rzędem temu kto bezspornie udowodni że człowiek ma cos wspólnego z ociepleniem bo jeżeli to na granicy błędu statystycznego. Klimat zmienny jest bo taką ma naturę. I jeszcze na koniec dobiję "antropologicznych klimatystów": Dinozaury żyły przez 320 milionów lat nie wykształcając mechanizmu stałocieplności i futra...... w jakim żyły klimacie skoro nie potrzebowały tych cech ??? - podpowiedź: gdzie teraz żyją ich bezposredni potomkowie -gady współczesne : krokodyle , jaszczurki, węże, żółwie....??? I to by było na tyle.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zygmunt Parczewski 31.01.2019r. 14:34
panie 'maxie' - dziękuję i zgadzam się, że dla wyższej efektywności i lepszej ekologiczności spalania w małych paleniskach (i nie tylko) potrzebne są odpowiednie konstrukcje kotłów - oraz co pan nadal lekceważy - odpowiedniej jakości paliwo węglowe, nie węglopodobne. W wielkich kotłach sprawę tę załatwiono (prawie), ale ekonomika procesu wymusiła na wielkich obiektach systemowych także poprawę parametrów spalanego węgla. Inaczej wyśrubowane normy instalacji 'końca rury' już nie dałyby rady spełnić wymagań. To elementarz wiedzy w energetyce, no może za wyjątkiem 'dinozaurów'.
I dlatego chcąc ratować 'sztucznie' i kosztem zdrowia społeczności lokalnych jakiś 'goebels' wymyślił tego rodzaju prawdę, której pan broni. Proszę się zwrócić do np. IChPW to pewnie więcej się pan dowie. Przepraszam, ale mnie pan nie przekona. Konkludując - tylko dobre kotły i dobre paliwo dla małych palenisk - przy istotnej poprawie ochrony cieplnej budynków. Niestety to trzy segmenty, które łącznie trzeba poprawić, a co łącznie sporo kosztuje. I w dodatku racjonalnie jest zacząć od budynku, potem paliwa (policzyć i zbilansować) ile tego lepszego i o jakich parametrach może być w dostawach dla GD (gospodarstw domowych), a następnie racjonalnie - i tylko na szczeblu gmin - dobrze przygotować i REALIZOWAĆ programy wymiany. Czyli: budynek - dobre paliwo i dostosowany do tego piec możliwie najlepszej jakości i na dostępnych dla ubogich osób warunkach. A te najlepsze piece to mają właśnie wymagane etykiety energetyczne. Wymagania do nich wypracowywały wielkie grupy specjalistów, także z Polski. Raz jeszcze dziękuję za - tym razem - spokojną i wartościową wymianę opinii
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 31.01.2019r. 16:43
Przepraszam panie Zygmuncie : Pan chce walczyć z wydajnością energetyczną czy ze smogiem......bo tematem niniejszego artykułu jest "zepsute powietrze"....?
Zapóźnień w Energetyce jest tak wiele ,że nie wiadomo w co rece włożyć. Na każdym odcinku mozna by doktoraty robić.
Ma Pan oczywiscie rację ale aby skutek odnieść natychmiastowy a jeżeli nie to przynajmniej szybki -to trzeba działać w punktach "najbardziej wydajnych" w przedmiocie działań - "szlifować i cyzelować" mozna sobie później.
Dlatego ja nie lekceważę jakości paliw tylko twierdzę że ważniejsza jest "istota sprawy" - bo jeżeli palenisko jest do "d -duszy" to i najlepsze paliwo będzie "smrodzić". A w Polsce jak zwykle załatwia sie wszystko od "życi" strony byle tylko udawać ,że coś sie robi. Ustawę rozwiązujacą problem kopciuchów można wprowadzić na najbliższym nocnym posiedzeniu Sejmu a treść jej zawierała by cię w 3 zdaniach. Nie trzeba do tego lat badań i analiz..... tylko można to załatwić tu i teraz od ręki. Dlaczego trzeba to zrobić ? - bo na ostatnich np. targach energetyki Enex w Kielcach widziałem wystawione "kopciuchy" z atestem V Klasy.....i cos mi się wydaje ze wystawione przez instytucję przez Pana wymienioną...... a jakże piękne były - pryśnięte lakierem samochodowym tyle ,że nie zmienia to istoty - wystawiono "kopciuchy". "Zagotowałem się" i miałem złożyć w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury tyle że doszedłem do wniosku, że co się będę kopał z koniem.....
Oczywiście znalazł bym znacznie lepsze zastosowanie dla węgla niż prostackie spalanie- ale do tego trzeba zbudować alternatywę której zwyczajnie w Polsce nie ma i nie zanosi się aby była. Jedyną alternatywą sa elektrownie nuklearne celowane do cyklu torowego- nic lepszego zrobic nie można . OZE może być tylko lokalnym wsparciem i najlepiej jako wsparcie rozproszone bo tylko wtedy nie będzie stanowić zagrożenia dla systemu elektroenergetycznego.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 30.01.2019r. 22:37
Panie Zygmuncie, prezentuje Pan młodzieńczy idealizm godny dwudziestolatka. Takiego poziomu polemiki można by się spodziewać po jakimś świeżo upieczonym, niemieckim działaczu eko organizacji. Trochę pragmatyzmu, jednak wymiana kotła domowego ze sprawności 45 % na 90 % zmniejsza zużycie węgla i produkcję sławetnego CO2. Tak samo jak wymiana bloku węglowego ze sprawności 37 % na 46 %. Oczywiście jestem zdeklarowanym przeciwnikiem indywidualnego spalania węgla, jednak tempo odchodzenia powinno być sprawą krajową i to już jest domena polityków. Natomiast, jeśli już czegoś się powinno żądać od producentów kotłów małej mocy, to charakterystyki sprawności w całym zakresie, bo walka o sprawność przy mocy znamionowej jest bez znaczenia, gdy kocioł głównie pracuje na niskiej mocy. Pokazanie jakiejś sprawności typu 20 % przy tz=+15 'C bardziej odstraszy od węgla, niźli klasy dwa A i trzy A. Zwracam uwagę, że największe emisje i smog powstają przy codziennym rozpalaniu i gaszeniu, co na "piecach" węglowych jest nie do uniknięcia w okresach przejściowych. Nas bolą parametry kotłów przy NISKIEJ MOCY. Na węglu to się powinno obowiązkowo stawiać dwa kotły. Inaczej nie pomoże ani węgiel chemicznie czysty, ani elektronika.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sum 31.01.2019r. 09:01
Zwrócił pan na kilka istotnych aspektów (np. związek sprawności z mocą). Ja chcę zwrócić uwagę na aspekt kosztowy i "antysmogowy". O kosztach. Nie wierzę w sprawności rzędu 90% w małych kotłach węglowych, tak jak nie wierzę w sprawność 45% przy jakichkolwiek umiejętnościach palącego. Różnica jest, ale nie tak drastyczna. Do tego dodam, że żeby wejść w poziom sprawności 80% to trzeba dysponować rozbudowaną automatyką kotła węglowego. I da się może tu uzyskać, ale ogromnym kosztem. Po pierwsze koszty urządzenia, koszty serwisu, obniżona trwałość kluczowych elementów (nie wierzę, aby montowano w kociołkach urządzenia renomowane w wykonaniu przemysłowym z powodu braku możliwości rynkowych sprzedaży takich drogich urządzeń). Oby nie okazało się, że to wszystko zżera oszczędności z tytułu wyższej sprawności. Owszem uzasadnienie ideologiczne rozumiem, ale z kosztami bym uważał, bo tu bym się szczególnych zysków nie spodziewał. Dodam, że węgiel ma różne cechy to nie jest produkt z fabryki chemicznej i w zależności od tych cech sposób spalania winien się różnić, co automatyka kotła małego na pewno nie rozwiąże. Przy dużych są z tym problemy (potrzeba dobrych doświadczonych palaczy). A teraz o działaniach antysmogowych. O ile wiem, to w ramach działań antysmogowych zakazuje się także ogrzewania drewnem (jeśli się mylę, proszę skorygować). Jak to jest spójne z polityką antywęglową (czytaj szerzej antyCO2) nie będę wspominał. Kto kiedykolwiek robił świadectwa energetyczne doskonale wie, że uzyskanie wyników wg nowych norm wymaga zastosowania biomasy (kominków, pseudokominków itp.). Polityka antywęglowa powoli przekształca się (w budownictwie także) w politykę antygazową (spalanie emituje CO2). Jak na razie tego nie widać ale powoli się to dzieje (w przepisach budowlanych już to widać od kilku lat). Generalnie jest totalny brak spójności, ale ja się specjalnie nie dziwię, bo ucieczka do przodu dużo kosztuje i trzeba balansować pomiędzy rosnącymi kosztami ideologii i realizmem ekonomicznym (sprawa dotyka poziomu życia). Mocne uderzenie pojawiło się w tym roku (ujawniono szybko rosnące koszty CO2 w energetyce). Kołdra jest za krótka. Trudno podać dobre rozwiązania, bo do końca nie wiadomo jak to wszystko się skończy w starciu z nieubłaganymi realiami czyli spadkiem znaczenia Europy w świecie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 31.01.2019r. 16:50
I tutaj kolega jest w błędzie.... kotły węglowe retortowe doskonale radzą sobie z modulacją mocy a poza tym jak się je rozpali w Październiku to gasi na początku maja.... Dobrze wyregulowany retortowiec nie ujawnia dymu z komina - naprawdę trzeba się przyglądać aby coś zauważyć. Jakie sa tam emisje w praktyce tego nie wiem bo chyba nikt na mocach ułamkowych tego nie badał. W każdym razie one nie kopcą mimo że spalają węgiel - i nie żaden "eko"(bo nazwa "ekogroszek" to ściema) - tylko taki zwykłyco najwyżej drobnej granulacji - to wszystko.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sum 01.02.2019r. 07:55
Kolego max. Proszę o badania oparte na solidnych podstawach (badanie opału, liczniki ciepła na wyjściu) dotyczące sprawności tych doskonale sobie radzących kotłów retortowych modulowanych w różnych warunkach pracy (w warunkach rzeczywistych). I proszę o opis algorytmów sterowania tych kociołków które uwzględniają zmienność opału przy prowadzeniu kotła.
PS
Niech kolega weźmie sobie wykres mocy dla kotła (o ile jest) i współczynnika nadmiaru powietrza przy modulowanej mocy. Itd. Może p. zrozumie o czym piszę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 10 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Enotec
Gazterm
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft
Instytut PE



cire
©2002-2021
mobilne cire
IT BCE