ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





ROZMOWY

Nowa energetyka, nowe obszary w branży energetycznej
28.02.2019r. 05:39

Rozmowa z Remigiuszem Nowakowskim, Prezesem Zarządu Pile Elbud oraz Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych.

Jakie nowe obszary pojawiły się w branży i jak - Pana zdaniem - będą się one rozwijały?

Energetyka jest obecnie w procesie dużej zmiany. Czy nazwiemy to transformacją, czy zmianą technologiczną, to tylko kwestia nomenklatury. Fakt jest taki, że zmienia się sposób generacji energii w związku ze zmianą technologii i szerokim dostępem do technologii, m.in. generacji rozproszonej. Z drugiej strony, zmienia się również świadomość nas samych jako konsumentów i odbiorców energii. Czasem stajemy się również prosumentami. Optymalizując swój sposób korzystania z energii, możemy ją także częściowo produkować. Oczywiście nie jest to taka skala, która mogłaby uniezależnić system od dużych źródeł energii, ale na pewno jest to wystarczająco zarysowany trend aby wierzyć, że ta zmiana będzie następować dynamicznie.

Pojawia się w ogóle kilka trendów globalnych, które przebiegają jednocześnie. Obserwujemy chociażby dosyć duże zjawiska związane z gromadzeniem się ludzi w dużych miastach, a więc trend urbanizacji. Co się z tym wiąże? Infrastruktura, która będzie musiała w tych miastach funkcjonować i zapewnić dostęp do energii elektrycznej, musi być niewątpliwie wzmocniona. W funkcjonujących stacjach energetycznych oraz GPZ często brakuje dostępnych mocy. Nasz sposób życia się zmienia, korzystamy coraz więcej i częściej z klimatyzacji w miesiącach letnich. Tak więc zapotrzebowanie na moc cały czas rośnie. Powoduje to generowanie pików letnich i zimowych. To jest jedno ze zjawisk, z którym musimy sobie poradzić.

Kolejne zjawisko to elektryfikacja wielu dziedzin życia, jak np. transportu.

Zdajemy sobie sprawę, że to zjawisko wiąże się głównie z faktem, że mamy zanieczyszczone powietrze w miastach, ale również ze zmianą określonych przyzwyczajeń ludzi. Samochody elektryczne stają się coraz bardziej powszechne. Są ekologiczne i przyjazne środowisku. Jeśli będziemy mieć infrastrukturę ładowania na tyle rozbudowaną, że nie będzie obawy - tak jak to jest obecnie - czy uda nam się przejechać dłuższy dystans, to już nie tylko będą samochody miejskie, ale również samochody użytku powszechnego na dalsze trasy. Z tego względu mamy cały program związany z budową europejskiej infrastruktury stacji ładowania - od Finlandii po południową Hiszpanię.

Dużo się mówi również o potencjalnej możliwości elektryfikacji ciepłownictwa.

Jest to związane z trzecim trendem, który obserwujemy. Możemy nazwać go dekarbonizacją. Choć to zjawisko jest stymulowane działaniami politycznymi i regulacyjnymi, dlatego osobiście wolę mówić o trendzie odchodzenia od paliw kopalnych. Widoczny jest on nie tylko w Europie, ale chociażby w Chinach, czy innych krajach azjatyckich i Stanach Zjednoczonych. Tego już nie zmienimy, to tendencja o charakterze globalnym. W związku z tym, że mamy wysoki udział paliw kopalnych w Miksie energetycznym i będziemy go proporcjonalnie zmniejszać, Polska będzie miała możliwość wykorzystania tego faktu i skorzystania z szansy na wdrożenie nowych rozwiązań technologicznych w dziedzinie generacji energii.

Nałożenie się tych trzech głównych trendów powoduje to, że mamy sytuację dużej zmiany w całym sektorze energii.

Zgadza się. Są to duże zmiany w sposobie zaopatrzenia w energię, w technologiach jej generacji, a także w zakresie zapewnienia niezawodnej infrastruktury przesyłu i dystrybucji. To wszystko kreuje nowe możliwości rynkowe, również dla Pile Elbud. Do tej pory tradycyjnie zajmowaliśmy się projektowaniem i budową infrastruktury energetycznej, budując linie 400 kV w ramach głównych elementów Krajowego Systemu Energetycznego dla Polskich Sieci Elektroenergetycznych. Pracujemy dużo na sieciach wysokich napięć 110 kV u operatorów systemów dystrybucyjnych. Uczestniczymy w dużym programie rozpoczynającym się w PKP Energetyka, tzw. MUZA, który ma na celu wzmocnienie systemu zasilania w obrębie infrastruktury energetycznej wspierającej kolej. Pojawia się dużo infrastrukturalnych projektów i to jest nasz core business.

A jak Pan widzi rozwój firmy w obliczu tych wszystkich zmian?

Naszą ambicją jest zbudowanie nowego obszaru działalności, który wychodziłby naprzeciw tej właśnie zmianie oraz wykorzystywał związane z nią nowe możliwości rozwoju. Mamy kilka takich obszarów, które są godne uwagi. Pierwsza szansa to odnawialne źródła energii, czyli cały segment energetyki odnawianej. Wiąże się to z projektowaniem, jak i budową infrastruktury przyłączeniowej dla źródeł OZE, a w szczególności farm wiatrowych zarówno lądowych, jak i w dłuższej perspektywie morskich oraz ich integracją z systemem przesyłowym i dystrybucyjnymi. Obserwujemy również bardzo dynamicznie rozwijającą się fotowoltaikę.

W propozycji projektu nowej polityki energetycznej widać, że udział fotowoltaiki będzie zasadniczo rósł w Miksie energetycznym Polski. To wygeneruje coraz większe zainteresowanie z poziomu odbiorców, nie tylko indywidualnych, ale również przemysłowych. Będzie to oznaczało powstanie potencjalnie dużego rynku dla takich firm jak nasza, dlatego mocno przygotowujemy się do udziału w nim. Ważnym aspektem jest na pewno integracja klastrów energii, które będą powstawać coraz powszechniej oraz źródeł odnawialnych i rozproszonych z systemem. Stanowi to duży segment usług, w które będziemy chcieli się wpisać.

Jak Pana zdaniem będą się rozwijać kwestie związane z możliwością magazynowania energii?

Biorąc pod uwagę fakt, że źródła odnawialne rozwijają się bardzo dynamicznie, a ich natura jest taka, że nie są w pełni stabilne - w rozumieniu ciągłej produkcji, będą one wymagały rezerwowania lub wspierania poprzez stabilizację instalacjami typu magazyny energii. Sądzę, że to się będzie bardzo mocno rozwijać. Bateryjne magazyny energii już funkcjonują. Dynamicznie postępują prace nad technologiami wykorzystania wodoru. Być może tego typu magazyny energii będą dominujące w przyszłości.

Jako Pile Elbud podjęliśmy już decyzję strategiczną o rozpoczęciu działalności w zakresie bateryjnych magazynów energii. Zrealizowaliśmy dwa projekty w Niemczech - w Bremen i Cramzow. Obecnie realizujemy również jeden projekt w Polsce, współpracując z konsorcjum firm ze Szwajcarii i z Polski, będących dostawcami technologii bateryjnych magazynów energii. Widzimy, że segment ten bardzo dynamicznie się rozwija. Projekty zrealizowane w Niemczech pokazują nam, że sąsiedni rynek jest już gotowy na komercyjną realizację tego typu projektów.

W Polsce funkcjonują na razie pilotażowe projekty?

Tak, są to projekty innowacyjne i badawczo-rozwojowe. Jednak niewątpliwie podążymy za trendem naszych zachodnich sąsiadów. Tam jest trochę inna struktura rynku. W Niemczech funkcjonuje usługa systemowa tzw. "Primary Reserve Control", która pozwala operatorowi magazynu energii uzyskać dodatkowe przychody z tytułu oferowania takiej usługi na rynku operatorowi systemu dystrybucyjnego, do którego sieci przyłączona jest jego instalacja. Sądzę, że podobnie w Polsce zakres usług systemowych oraz uwarunkowania regulacyjne będą się zmieniać i wystąpi wspomniany trend. Dlatego widzę tutaj duży potencjał rozwoju i dobre perspektywy na przyszłość dla technologii magazynowania energii. Operatorzy systemów dystrybucyjnych będą mogli wykorzystywać magazyny energii, m.in. do regulacji częstotliwości lub redukowania szczytów zapotrzebowania, natomiast inni uczestnicy rynku przede wszystkim w zakresie integracji źródeł odnawialnych z systemem energetycznym. Mam tutaj na myśli cały segment deweloperów oraz operatorów farm wiatrowych i fotowoltaicznych, które będą funkcjonować w KSE. Magazyny mogą skutecznie optymalizować pracę OZE względem systemu energetycznego. Może to być wreszcie pewne narzędzie komercyjne otwierające możliwości wykorzystania tej technologii do optymalizacji czasu sprzedaży przechowywanej energii z OZE i jego dopasowania do momentu, kiedy ceny na rynku energii będą najbardziej atrakcyjne. Jak widać, tych nowych obszarów jest sporo. Bardzo dobrze odbieram zmiany wprowadzone w Prawie energetycznym, które będą zmierzać do uregulowania sytuacji operatorów, którzy mogą korzystać z magazynów energii. Będzie to duży moment przyspieszenia dla zastosowania technologii magazynów energii w Polsce.

Kolejny nowy obszar to elektromobilność.

Ustawa o elektromobilności nakłada pewne obowiązki zarówno na gminy, jak i operatorów systemów dystrybucyjnych. Z pewnością będzie się rozwijać sieć, zarówno szybkiego ładowania pojazdów elektrycznych, jak i instalacji ładowania w domach i budynkach użyteczności publicznej. Stopniowo będzie wzrastała liczba samochodów elektrycznych. Na razie nie jest to jeszcze duża liczba w stosunku do samochodów spalinowych. Jako Pile Elbud staramy się przygotować taką ofertę, która będzie wychodziła naprzeciw oczekiwaniom w zakresie rozbudowy infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych, infrastruktury szybkiego ładowania oraz ładowarek miejskich.

Istotne jest samo umiejscowienie infrastruktury i lokalizacja ładowarek oraz zapewnienie ich przyłączenia do systemu.

Zgadza się. Z drugiej strony istotne jest również zabezpieczenie odpowiedniej mocy w obszarach, gdzie będą one zlokalizowane. To jest również element naszego myślenia i koncepcji, którą chcemy zaoferować na rynku, głównie dla operatorów systemów dystrybucyjnych. Musimy się zastanowić w jaki sposób zoptymalizować istniejącą infrastrukturę, gdyż wiemy, jak trudno jest obecnie wybudować w środku miasta nowy GPZ. Rozwiązaniem jest również zmiana sposobu wykorzystania istniejącej mocy, m.in. poprzez integrowanie np. tego typu stacji zasilania z magazynem energii, który jest w stanie odpowiednio regulować sposób korzystania z tej energii. Jak widać, będzie tutaj kilka różnych możliwości, które należy rozważyć.

Jakie jednak mogą powstać bariery w rozwoju tych możliwości?

Myślę, że są tutaj istotne dwa elementy. Jeden dotyczy samej elektromobilności, postępu i przyrostu pojazdów elektrycznych. Tutaj jedną z barier jest koszt takiego pojazdu i alternatywny koszt w postaci spalinowego pojazdu. Zdajemy sobie sprawę, że będą coraz bardziej restrykcyjne regulacje chociażby dotyczące silników diesla. Będą strefy czystego parkowania w miastach, gdzie nie będą w przyszłości dopuszczane pojazdy z silnikami spalinowymi. Najważniejszą kwestią będzie to czy nam indywidualnym konsumentom będzie się to opłacało. Myślę, że najszybciej rozwinie się segment transportu zbiorowego elektrycznego. Tutaj mamy bardzo jasną perspektywę miast, które muszą ograniczać niską emisję własnego transportu. Ekonomia autobusu elektrycznego jest inna niż samochodu elektrycznego. Korzyści dla gmin już teraz są ewidentne, a modele finansowania i środki finansowe dostępne na polskim rynku.

Jeśli chodzi o segment pojazdów elektrycznych, bariera kosztów będzie miała istotne znaczenie. Jednak drugim bardzo ważnym elementem jest element infrastruktury.

Mamy tutaj do czynienia z teoretycznym dylematem, czy najpierw ma być dostępna infrastruktura, a potem pojazdy, czy odwrotnie. Gdzieś oczywiście musi być punkt równowagi i powinno to postępować w miarę równocześnie. Bariery rozwoju infrastruktury dotyczą zarówno jej kosztów, które są bardzo istotne, jak i zakresu w jakim operatorzy czy deweloperzy nowych budynków będą mogli uwzględniać koszt tej infrastruktury w kosztach podatkowych swojej działalności, a operatorzy systemów energetycznych - w taryfach przesyłowych, czy dystrybucyjnych.

Z drugiej strony - w projektach infrastrukturalnych istotne są kwestie własności nieruchomości, prawa drogi, służebności, które są niezbędne do zbudowania nowej infrastruktury. Będzie to miało bardzo duże znaczenie, zwłaszcza w ośrodkach miejskich.

Widzimy dzisiaj jak diametralnie różna jest specyfika inwestycji realizowanych na liniach przesyłowych dla PSE, gdzie opieramy się na specustawie, która pozwala te projekty przeprowadzić dużo szybciej i jak to wygląda w przypadku linii 110 kV, gdzie takich specjalnych regulacji nie ma. Kwestia uzyskania wszystkich zgód właścicieli i uzgodnień terenowo-prawnych wydłuża nieraz te projekty kilkukrotnie w porównaniu do tych realizowanych w trybie specustawy.

Tutaj może być podobnie, będzie bardzo trudno - zwłaszcza w obszarach miejskich, gdzie jest zwarta zabudowa i mamy różnych właścicieli nieruchomości po drodze, doprowadzić do budowy nowej linii, w przypadku konieczności doprowadzenia nowej mocy i budowy nowej stacji lub rozbudowy istniejącej.

Oczywiście. Ważnym trendem będzie niewątpliwie kablowanie sieci średniego napięcia w obszarach, w których istnieje trudność realizacji linii napowietrznych. To zjawisko znajduje już potwierdzenie w aktualnie obowiązujących planach rozwoju operatorów dystrybucyjnych. Kablowanie sieci jest sposobem na szybsze poruszanie się w obszarach miejskich i obszarach trudnych z uwagi na warunki terenowe. To również jest obszar usług dla tzw. nowej energetyki, do których się przygotowujemy i chcemy zaproponować konkretne rozwiązania. Istotną kwestią będzie w jaki sposób doprowadzić zasilanie do poszczególnych punktów. Pozostaje jeszcze kwestia ile i jaka moc będzie dostępna w poszczególnych obszarach. Myślę, że będzie to wymagać kompleksowego podejścia do optymalizacji mocy w stacjach energetycznych, które są zlokalizowane zwłaszcza w obszarach miejskich. W przyszłości oznaczać będzie to również zmianę sposobu korzystania z nich, wykorzystania aplikacji magazynów energii do tego, aby móc w ramach istniejącej infrastruktury lepiej, tzn. również więcej mocy zaoferować dla potencjalnych odbiorców.

A jaką szansę mają projekty off-shorowe w Polsce?

Można powiedzieć, że morskie farmy wiatrowe to wielkoskalowe OZE. Mówimy tutaj o mocach rzędu 1000 MW, co odpowiada ekwiwalentowi dużego bloku energetycznego i będzie wymagało wprowadzenia takiej mocy do systemu i zapewnienia jej fizycznego rozpływu w KSE. Wiemy jak jest zbudowany polski system energetyczny. Mamy główne źródła wytwórcze zlokalizowane na południu kraju. Jednak operator systemu przesyłowego - PSE, realizuje konsekwentnie program rozbudowy sieci, m.in. te projekty, w których uczestniczy nasza firma. Rozbudowa linii najwyższych napięć 400 kV ma na celu przygotowanie do wprowadzenia nowych mocy w systemie na północy Polski oraz jego dostosowanie do zmienionych kierunków przepływu energii w systemie. W ten sposób możliwe będzie wyprowadzenia mocy z instalacji off-shorowych na poziomie 8-10 GW, a w przyszłości może również elektrowni atomowej, jeśli takowa miałaby zostać zlokalizowana na północy Polski. Jest to jeszcze kwestia pewnych decyzji politycznych. Niewątpliwie jednak infrastruktura musi powstać i powstaje.

Czy jest to wykonalne w najbliższym czasie?

Myślę, że tak. Jednak, aby pierwsze farmy wiatrowe na morzu mogły powstać w 2025 r., wiele działań musimy podjąć już dzisiaj. Potrzebujemy tzw. autostrady energetycznej z Morza Bałtyckiego, która będzie rozprowadzać potencjalną moc z farm off-shore w głąb kraju. Jednak elementy tego systemu już powstają. Wszystko ruszy z pełną dynamiką w momencie, kiedy zapadną wiążące decyzje inwestycyjne o budowie elektrowni wiatrowych na morzu. Zainteresowanie potencjalnych inwestorów jest jak widzimy dość duże.

Wychodząc temu naprzeciw, jako Instytut DISE we współpracy z PSEW oraz Ambasadą Królestwa Danii chcemy zorganizować wyjazd studialny do Danii i pokazać jak taki proces inwestycyjny realnie wygląda. Tam również jeszcze kilkanaście lat temu nie było tego typu instalacji, nie było prawa niezbędnego do ich powstania, nie było lokalizacji, nie było przemysłu, który był wstanie obsłużyć zapotrzebowanie na dostawy komponentów do budowy farm off shore.

Wydaje się, że dla Polski jest to olbrzymia szansa.

Zgadza się. Możemy zbudować z jednej strony dużą skalę źródeł odnawialnych, co jest dla nas konieczne, jeśli chodzi o kwestie zmiany miksu energetycznego. Będzie to również wymuszone kosztami energii elektrycznej i rosnącymi kosztami emisji CO2. Jednocześnie jesteśmy w stanie zaangażować dzięki temu lepiej nasz przemysł. Mamy duży potencjał przemysłowy, który może obsłużyć przyszłe inwestycje farm wiatrowych off-shore. Nie będziemy w stanie tego potencjału wykorzystać przy budowie elektrowni jądrowej, gdyż w tym przypadku większość kompetencji będziemy musieli kupić z zewnątrz - w każdym praktycznie wymiarze. Jeśli chodzi o duże projekty off-shore nasz przemysł metalowy, ciężki może dostarczyć dużą część niezbędnych komponentów. Mówi się nawet o projekcie budowy polskiej turbiny. Oczywiście nie jest to pewnie wymyślenie wszystkiego od podstaw, ale bazując na technologiach, które już istnieją możemy planować budowę takiego przemysłu u nas w kraju.

Druga kwestia wiąże się z faktem, że będzie to źródło energii silnie uzależnione od warunków atmosferycznych. Ale można powiedzieć, że będzie to wciąż nasze lokalne źródło, rozumiejąc przez to fakt położenia infrastruktury wytwórczej w naszej części Morza Bałtyckiego. Tak więc koncepcja morskiej energetyki wiatrowej będzie realizować ten element doktryny bezpieczeństwa energetycznego państwa, który mówi o niezależności energetycznej od innych państw. To jest drugi element logicznie uzasadniający dlaczego duże farmy wiatrowe typu off-shore powinny w Polsce powstać.

Oczywiście to nie będzie też tak, że powiemy, że mamy 1000MW w morskiej farmie wiatrowej i to załatwia nam kwestie 1000MW, które obecnie zabezpiecza blok węglowy w Jaworznie, czy w Kozienicach.

Zgadza się, jednak będziemy w stanie dzięki temu zmienić sposób funkcjonowania bloków konwencjonalnych i obniżyć emisje CO2 poprzez to, że staną się one bardziej jednostkami regulacyjnymi. Oczywiście można powiedzieć, że duże bloki nie są na dzisiaj projektowo tak zdefiniowane, żeby pełnić funkcje regulacyjne. Jednak z drugiej strony jeśli się okaże, że koszty ich funkcjonowania w związku z wysokimi cenami CO2 będą tak znaczne, że ich eksploatacja stanie się nieopłacalna ekonomicznie, to już lepiej jest pracować w innym reżimie, ale jednak w pewnej koegzystencji z dużym OZE, aniżeli w ogóle je zlikwidować. Siłą rzeczy, ten element jest bardzo ważny.

Kolejnym elementem o zupełnie innej specyfice jest rozproszone oze, czyli fotowoltaika, która może powstać na bardzo dużą skalę.

czywiście możemy sobie wyobrazić takie instalacje wyspowe. Nawet jeśli mamy ładowarkę do samochodu elektrycznego w domu i chcielibyśmy być niezależni ładując ją energią wyprodukowaną w swoim domu, na którym są panele fotowoltaiczne, być może dołączając aplikację małych magazynów energii - np. oferowany już na rynku tzw. powerwall - które pozwalają stabilizować na poziomie indywidualnego odbioru, godzimy się oczywiście z pewnym ryzykiem, że np. trafimy na okres mało słonecznej pogody. Nie będziemy się w stanie w pełni naładować, ale i tak będziemy samowystarczalni energetycznie. Zawsze pozostanie jednak konieczność przyłączania do sieci, gdyż trudno sobie wyobrazić, abyśmy się godzili na takie sytuacje, jeśli chodzi o nasze codzienne życie.

Wraca tutaj kwestia integracji źródeł rozproszonych - OZE z systemem i zapewnienia tzw. rezerwy, czyli mocy, która jeśli nie wieje wiatr lub słońce nie świeci wystarczająco intensywnie. Czyli wracamy do roli infrastruktury. W przyszłości wzrośnie rola operatorów systemów dystrybucyjnych i infrastruktury dystrybucyjno-przesyłowej. Ona będzie tak naprawdę kluczowa i krytyczna dla rozwoju wszelkich źródeł odnawialnych i ich integracji z systemem.

A jaką rolę będzie odgrywać przemysł w tej nowej energetyce?

Kluczową rolę w modelu nowej energetyki odegra przemysł energochłonny, gdyż tam koszty energii determinują zdecydowanie poziom kosztów ogólnych produktu, czyli poziom konkurencyjności. Pod koniec 2018 r. nastąpiło zderzenie dużych odbiorców przemysłowych z rzeczywistością, w której ceny hurtowe na rynku energii wzrosły zasadniczo o kilkadziesiąt procent w kontraktach rocznych, co odbije się na ich wynikach finansowych. Ta sytuacja powinna sprzyjać wygenerowaniu nowych modeli biznesowych. Mamy już pierwsze przykłady zawierania przez dużych odbiorców tzw. PPA (ang. Power Purchase Agreement), czyli umów bezpośredniego zakupu energii, od producentów energii z OZE. W Polsce jest to przykład Daimler Benz, który zawarł umowę z jedną z farm wiatrowych. Można powiedzieć, że część energii kupują bezpośrednio od producenta, bez ponoszenia kosztów emisji CO2.

Część z nich podejmie pewnie decyzje o realizacji własnych projektów energetycznych.

Widzimy chociażby takich potentatów globalnych jak Google, Facebook, czy IKEA. Na przykładzie dwóch pierwszych firm mamy do czynienia z dużą nadpłynnością finansową wynikającą z ich podstawowego biznesu, a więc możliwością zainwestowania znacznych środków w energetykę OZE. Ale jest to dla tych firm także dobra lokata, z uwagi na znaczne zapotrzebowanie na energię dla zasilenia centrów przetwarzania danych. IKEA, jako koncern szwedzki doktrynalnie założyła, że docelowo będzie wykorzystywać jedynie energię bezemisyjną. Jest to decyzja strategiczna, ale jednocześnie biznesowa. W takich lokalizacjach jak Polska, gdzie wciąż większa część energii produkowana jest z paliw kopalnych, a koszt CO2 będzie podnosił jej cenę, takie podejście będzie premiowane niższym kosztem tego towaru. Wielcy odbiorcy energii - przemysł hutniczy, górniczy zaczynają bardzo poważnie myśleć nad realizacją projektów czy to fotowoltaicznych, wiatrowych, czy wykorzystania magazynów energii jako narzędzi do optymalizacji jej zużycia. W ten sposób duzi odbiorcy chociażby poprzez redukcję szczytowego zapotrzebowania mogą obniżyć koszty rezerwowanej mocy. A jeśli z kolei zdecydują się na produkcję energii we własnych źródłach OZE, to magazyn energii może stabilizować jej produkcję. Tak więc mamy do czynienia z zupełnie nowym wymiarem zmiany w energetyce, która dokona się również na rynku przemysłowych odbiorców energii.

Rozmawiali: Dorota Kubek i Mariusz Marchwiak z Wydawnictwa "Nowa Energia"



PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE