ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
GAZOPROJEKT
CMS

CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Czeskie i polskie służby mają ustalić termin i zasady wejścia w rejon katastrofy w kopalni CSM Stonawa
14.03.2019r. 12:29

Na przełomie marca i kwietnia ma dojść do spotkania czeskich i polskich służb górniczych oraz ratowniczych ws. ustalenia terminu i zasad wejścia w rejon katastrofy w czeskiej kopalni CSM Stonawa. Wybuch metanu zabił tam 13 górników; pod ziemią wciąż znajdują się ciała 9 z nich.

Nieoficjalne informacje dotyczące planowanych działań, służących wejściu ratowników w otamowany rejon kopalni ponad 800 metrów pod ziemią, PAP uzyskała w czwartek ze źródeł zbliżonych do toczącego się postępowania w sprawie przyczyn i okoliczności grudniowej katastrofy w czeskiej kopalni. W ocenie źródła PAP jest szansa, że w kwietniu ratownikom uda się wejść do zamkniętego rejonu.

Ze względu na trudne warunki - podziemny pożar, wysoką temperaturę i niebezpieczne stężenie gazów - pod koniec grudnia ub. roku rejon katastrofy został odizolowany od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami. Będzie tam można wejść dopiero po całkowitym wygaśnięciu pożaru i ustabilizowaniu sytuacji, na zasadach akcji ratowniczej. Specjaliści szacowali wcześniej, że na możliwość wejścia w otamowany rejon trzeba będzie czekać co najmniej kilka tygodni, a maksymalnie - pół roku.

20 marca miną trzy miesiące od katastrofy. W ocenie rozmówców PAP, obecnie można już rozważać wejście ratowników do otamowanego rejonu, z zachowaniem wszelkich rygorów bezpieczeństwa. O tym, kiedy i na jakich zasadach mogłoby to nastąpić, specjaliści z Czech i Polski mają dyskutować podczas specjalnego spotkania, którego dokładny termin powinien zostać ustalony w ostatnim tygodniu marca. Wezmą w nim udział przedstawiciele kopalni, koncernu OKD, do którego należy zakład, służby ratownicze oraz przedstawiciele nadzoru górniczego z obu krajów.

Specjaliści mają dyskutować o możliwym terminie wejścia do otamowanego wyrobiska oraz szczegółowych zasadach, na jakich to nastąpi. Dyskutowany będzie także ewentualny udział w akcji polskich ratowników. Ze wstępnych rozmów wynikało, że rekonesans w miejscu katastrofy powinni w pierwszej kolejności przeprowadzić ratownicy czescy - chodzi o to, aby np. bariera językowa oraz różnice w polskich i czeskich przepisach czy zasadach prowadzenia akcji nie utrudniły działań ratowników.

Przedstawiciele Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach, uczestniczący w czeskim postępowaniu powypadkowym, nie chcą na razie przesądzać, czy w kwietniu na pewno będzie możliwe wejście w otamowany rejon, a następnie wydostanie stamtąd ciał dziewięciu górników. Prezes WUG Adam Mirek podkreślił w rozmowie z PAP, że decyzje w tej sprawie należą przede wszystkim do strony czeskiej i będą pochodną oceny warunków panujących w zamkniętym wyrobisku. Także informacje o planowanym niebawem spotkaniu powinny być - w ocenie prezesa Urzędu - inicjatywą strony czeskiej.

"Jesteśmy w bieżącym kontakcie z czeskimi partnerami; na pewno weźmiemy udział w spotkaniu i będziemy służyć naszym doświadczeniem, zarówno w zakresie wynikającym z kompetencji nadzoru górniczego, jak i w zakresie ratownictwa górniczego" - powiedział w czwartek PAP dr inż. Adam Mirek.

Jeżeli uda się przeprowadzić rekonesans w rejonie katastrofy, a następnie wydobyć na powierzchnię zwłoki wszystkich ofiar wypadku, w perspektywie możliwe będą także oględziny miejsca katastrofy, z udziałem ekspertów nadzoru górniczego. W ocenie prezesa WUG, wizja lokalna może być kluczowa dla wyjaśnienia przyczyn tego zdarzenia. Przed oględzinami nie można wykluczyć żadnej hipotezy - zarówno przyczyn naturalnych, jak i ludzkich błędów - ocenia prezes WUG.
Szef Wyższego Urzędu Górniczego jest - obok dyrektora departamentu górnictwa WUG Zbigniewa Rawickiego - jednym z dwóch polskich przedstawicieli w zespole Okręgowego Urzędu Górniczego w Ostrawie, którego zadaniem jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności katastrofy.

Wcześniej eksperci zwracali uwagę na bardzo gwałtowny charakter wypadku, co może świadczyć o nagłym wypływie dużej ilości metanu do wyrobisk, w których znajdowali się górnicy. Mogło się tak zdarzyć, gdyby w tzw. zrobach, czyli miejscach po eksploatacji węgla (niewidocznych dla górników), gdzie w sposób naturalny może gromadzić się metan, doszło do tzw. zawału stropu zasadniczego - oberwania się dużej partii warstw skalnych, które spadając na pustki poeksploatacyjne (zroby), wypchnęły zgromadzony tam gaz do czynnych wyrobisk. Nie można wykluczyć, że po takim zawale nastąpiło wypchnięcie dużej ilości metanu ze zrobów w przekrój czynnych wyrobisk. Eksperci będą musieli także ustalić, skąd pochodziła iskra, która zapaliła uwolniony gaz.

Niezależnie od postępowania nadzoru górniczego, przyczyny katastrofy wyjaśnia też prokuratura. W styczniu br. polscy i czescy śledczy podpisali międzynarodową umowę o powołaniu wspólnego zespołu dochodzeniowego w sprawie katastrofy. W jego skład wchodzą prokuratorzy i policjanci z obu krajów. Choć w obu państwach toczą się odrębne postępowania, wspólny zespół ma usprawnić wymianę materiału dowodowego i zapobiegać dublowaniu czynności. Dzięki niemu nie będzie też konieczności współpracy na podstawie międzynarodowej pomocy prawnej.

Od czasu powołania zespołu dochodzi do roboczych spotkań prokuratorów i policjantów z Polski i Czech, którzy wymieniają się dokumentami. Ostatnie z nich miało miejsce w ubiegłym tygodniu w Karwinie. Omawiano na nim dotychczasowe ustalenia i uzgadniano dalszą współpracę. Czesi przekazali kolejną część zebranego przez nich materiału dowodowego.

Jak powiedziała PAP Joanna Smorczewska z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach, w ramach polskiego śledztwa są przesłuchiwani świadkowie. "Są to m.in. osoby z rodzin zmarłych, pokrzywdzonych, jak również górnicy, którzy pracowali w rejonie, w którym doszło do wypadku" - powiedziała w czwartek prokurator.

Wszczęte przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach postępowanie dotyczy "nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa zdarzenia w postaci pożaru oraz gwałtownego wyzwolenia energii związanego z wybuchem metanu, zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób, w tym kilkunastu obywateli RP, którego następstwem była śmierć co najmniej 12 obywateli RP, do którego doszło wskutek niedopełnienia obowiązków przez osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo i higienę pracy". Niezależne postępowanie prowadzi czeska prokuratura. Polskie śledztwo zostało powierzone do prowadzenia Wydziałowi Kryminalnemu Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

Do wypadku w czeskiej kopalni CSM Stonawa w Stonawie koło Karwiny doszło 20 grudnia 2018 r. po południu. W wyniku zapalenia i wybuchu metanu ponad 800 m pod ziemią zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków. Ciało jednej z ofiar wydobyto krótko po tragedii, a zwłoki trzech kolejnych górników - 23 grudnia. Pod ziemią nadal znajdują się ciała dziewięciu górników. Ze względu na trudne warunki - podziemny pożar, wysoką temperaturę i niebezpieczne stężenie gazów - rejon katastrofy został odizolowany od pozostałych wyrobisk specjalnymi tamami.

Dodaj nowy Komentarze ( 0 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE