ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





KOMENTARZE

Mielczarski: "Mój Prąd", czyli pogoda dla bogaczy
31.07.2019r. 10:46

prof. dr hab. inż. Władysław Mielczarski, Politechnika Łódzka
Rządowy program wsparcia mikroinstalacji OZE "Mój Prąd" to nic więcej jak finansowanie nowobogackich wizji przez mieszkańców biednych blokowisk - powiedział prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej w komentarzu dla BiznesAlert.pl.

Ministerstwo Energii we współpracy z Ministerstwem Środowiska przygotowało program dofinansowania instalacji fotowoltaicznych w Polsce - "Mój Prąd". Program został ogłoszony 23 lipca 2019 roku przez Premiera Mateusza Morawieckiego w trakcie wspólnej konferencji z ministrami energii i środowiska - Krzysztofem Tchórzewskim i Henrykiem Kowalczykiem.

Głównym celem programu, o budżecie miliarda złotych, ma być zwiększenie produkcji energii z mikroinstalcji fotowoltaicznych. Dofinansowanie obejmuje 50 procent kosztów instalacji i wynosi nie więcej niż 5000 zł. Wsparciem mogą być objęte instalacje o 2-10 kW mocy zainstalowanej. Program skierowany jest do gospodarstw domowych. Celem jest objęcie wsparciem 200 tys. nowych prosumentów. Moc zainstalowana tych instalacji ma być równa 1 GW.

- "Mój Prąd" można skomentować bardzo krótko. Nawiązując do znanego amerykańskiego filmu można stwierdzić, że ten program to "pogoda dla bogaczy". Wizje tworzenia zielonej energetyki będą finansowane przez biednie blokowiska i domy wielorodzinne. Będą one dopłacać do nowobogackich wizji - powiedział prof. Mielczarski.

Jesienią zeszłego roku Ministerstwo Energii przedstawiło projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku. Wówczas ministerstwo przyjęło moc zainstalowaną o mocy 57,7 GW i 72,6 GW do odpowiednio 2030 i 2040 roku. Produkcja energii elektrycznej także została ustalona na poziomie prawie 200 TWh w 2030 roku i 231,8 TWh 10 lat później. Mimo, że plan nie został jeszcze zaakceptowany przez rząd, to przyjmując program "Mój Prąd" pojawia nowy 1 GW mocy, o którym nie wspomniano w projekcie strategii.

Taka moc zainstalowana to mniej więcej tyle, ile jeden duży blok węglowy. - Poprzez mikroinstalacje, dzięki programowi "Mój Prąd", do systemu wejdzie 1 GW, który będzie pracować 900 godzin, a blok węglowy, na przykład mający powstać w Ostrołęce, jest w stanie pracować przez 7000 godzin rocznie - porównywał ekspert.

Profesor przypomniał, że już teraz sieci elektroenergetyczne nie przyjmują energii z fotowoltaiki. - Tylko w ubiegłym roku dystrybutorzy odmówili przyłączenia 150 instalacji, głównie fotowoltaicznych. - System nie jest w stanie ich pomieścić w porze, w której pracują. Instalacje fotowoltaiczne wytwarzają energię między godziną 10 a 16, a kiedy nadchodzi noc musimy posiłkować się elektrowniami węglowymi - powiedział prof. Mielczarski.
BiznesAlert
Zobacz także:

Dodaj nowy Komentarze ( 21 )

KOMENTARZE ( 21 )


Autor: zgryźliwy 31.07.2019r. 11:35
Tak jest. Dodatkowo trzeba powiedzieć, że jest to premia dla indywidualnych za wieloletnie trucie. Bo miliony biedaków mieszkających w postkomunistycznych blokowiskach od zawsze płaciły za ochronę środowiska via elektrociepłownie. W nagrodę wdychały smród z dzielnic willowych, które mogą truć dalej do woli, bo nie ma jakiegokolwiek powiązania między powieszeniem panelu foto, a wymianą pieca. Cały ten program to socjalistyczna łatwość wydawania cudzych pieniędzy do cudzej kasy. I ogromna niesprawiedliwość społeczna, podobnie, jak samochody elektryczne.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Nie zgryźliwy 31.07.2019r. 17:59
Czy to nie jest tak, że właściciele domów i domków na wsi i w miasteczkach od lat dopłacają w rachunkach za prąd do miejskiej kogeneracji w blokach ? Koszty certyfikatów kogeneracyjnych są ponoszone przez wszystkich. A dzięki fotowoltaice można ściąć letnie szczyty zapotrzebowania i sporo zaoszczędzić na budowie elektrowni i rozbudowie sieci przesyłowej + mniejsze emisje z elektrowni konwencjonalnych
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 31.07.2019r. 13:59
A miało być "sprawiedliwie" tak jak w nazwie. A tu subsydiuje się bogatych, a raczej nowobogatych, bo kto 30 lat temu był bogaty. A tak naprawdę to ci nowobogaci i tak dopłacą do tego biznesu, a zarobią producenci paneli w Azji. Czyli wspieramy azjatycki biznes produkujący panele PV?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: ecoeco 01.08.2019r. 14:48
Azjatów produkujących panele, bogatych i nowobogackich łączy 1 rzecz - chcą coś robić - i bogacą się dzięki temu. Reszcie pozostaje pisanie głupich komentarzy w internecie :)
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: przesada 31.07.2019r. 14:59
Dodajmy do tego, że program "Mój prąd" tworzy sztucznie wykreowany rynek dla importowanych urządzeń, więc dla polskiej gospodarki jest szkodliwy podwójnie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: B 31.07.2019r. 15:04
Nikt nie bronił mieszkańcom bloków budować własnych budynków mieszkalnych, znam wiele osób które wyprowadziły się z bloków do własnych przez wiele lat budowanych domów, często własnymi siłami. Cześć z tych osób uważa, że zrobili bardzo dobre z ekonomicznego punktu widzenia posunięcie, gdyż nie musi finansować pensji Prezesów spółdzielni, kosztów remontów - które niwelują niejednokrotnie wybryki wandali itp. a nawet kosztów ogrzewania, które nie można sterować tak aby ponosić optymalne koszty czyli komfort cieplny w stosunku ceny. Z artykułu Pana profesora wynika, że mieszkańcy budynków jednorodzinnych to krętacze i aferzyści, którzy nie są godni obywatelstwa polskiego?? Ciekawe w jakim budynku mieszka Pan profesor?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Księgowy 31.07.2019r. 17:37
Obecnie średnia pensja netto to około 3000zł na rękę, a było jeszcze mniej. Proszę z takiej pensji (nawet jeżeli są dwie) żyć z dnia na dzień i wychowywać dwoje dzieci (przeciętnie) i jeszcze na tyle zaoszczędzić aby "wyprowadzić" się do własnego domku.
Mały domek (100m2) kosztuje około 600-700 tys. zł. Biorąc 500 tys. zł kredytu na 25 lat przy średnim oprocentowniu 5% wypada płacenie rat na około 3000zł co miesiąc. Czyli trzeba by było przez 25 lat żyć za około 3000zł miesięcznie czyli 750zł/miesięcznie na osobę. Własnymi siłami można wyprowadzić się z bloku na ulicę, ale wprowadzić do domku już nie, chyba że ...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: B 31.07.2019r. 21:01
Do P. Księgowego
W małych wiejskich miejscowościach dziesiątki tysięcy ludzi mieszka w domach jednorodzinnych - od pokoleń nie ma tam innej alternatywy. Niejednokrotnie ich status finansowy jest na niższym poziomie niż osób mieszkających w blokach w mieście. Zatem dotacja finansowa za oczekiwane inwestycje OZE dla takich grup społecznych chyba nie może rodzić negacji. A tak wracając do techniki to jak sobie wyobrażamy aby mieszkańcy bloków w miastach inwestowali w PV na dachach bloków.... mam takie przykłady, że nie mogą porozumieć się nawet w sprawie domofonów...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Księgowy 31.07.2019r. 21:24
B. jak zgadzam się z Tobą. Są miliony ludzi, którzy mieszkają w małych biednych i nieocieplonych domach i grzeją się kopciuchami, ale to nie dla nich jest ten program, bo trzeba mieć własny wkład aby dostać subsydia, a ci z tych biednych domków z trudem mają na jedzenie. Profesor ma rację: Pogoda dla bogatych, ale oni i tak przy urnach pójdą w inną stronę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: nemo 31.07.2019r. 16:58
styropianowy raj sie rozkreca, gdyby ludzie wiedzieli 30 lat temu..
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Z domku na wsi 31.07.2019r. 20:47
A czy to jest sprawiedliwe, że biedni mieszkańcy wiejskich domków muszą subsydiować dotowanie ciepła z kogeneracji dla bogatych mieszkańców luksusowych apartamentowców po kilkanaście tysięcy zł za m2 ?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ekonomista 31.07.2019r. 21:28
Jak ty jesteś biedny, to co Ty możesz subsydiować, jak za prąd rocznie płacisz 600zł. To ciebie subsydiują poprzez płacenie za sieć z którą płynie do ciebie prąd, a praktycznie nie ponosisz jej kosztów. Jak Twój rachunek za prąd będzie 4000zł rocznie plus, to rzeczywiście coś subsydiujesz.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 01.08.2019r. 06:36
Powiało grozą, wypowiadasz się a wygląda, że nie znasz realiów lub nie kojarzysz podstawowych zasad w energetyce. Tan twój biedak ma na rachunku pozycje wsparcia kogeneracji. Że też ty o tym nie wiesz. A ta sieć, którą do niego płynie prąd to za czyje została wybudowana w słusznie minionej epoce? Nie za jego pieniądze? A czy bogacze z energetyki nie przejęli jego kawałka sieci przy prywatyzacji energetyki? I jeszcze dostają dywidendy za uwłaszczenie się na majątku tego, jak ekonomisto mówisz biedaka.
Nie jest chwalebne, ekonomisto szydzenie z biedniejszych.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Solar 31.07.2019r. 21:37
Fotowoltaika produkuje prąd wtedy kiedy jest najbardziej potrzebny i najdroższy.W polskim systemie zapotrzebowanie rośnie najbardziej w południowym szczycie letnim - klimatyzacja jest coraz bardziej popularna.
W nocy zapotrzebowanie spada, często jest problem nadwyżek mocy, zdarzaja się nawet ceny ujemne bo wieje, a węglówek na noc nie da się wyłączyć. Osoba z tytułem profesora powininna to wiedzieć i rozumieć.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 01.08.2019r. 10:14
Skoro fotowolaika produkuje prąd wtedy kiedy jest najdroższy, to po co jeszcze dopłacać po 5000zł. Może oni, ci nowobogaccy kupiliby pozwolenia na produkcję i sami najpierw zapłacili.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Jan 01.08.2019r. 09:20
Niestety pan profesor zupełnie nie ma racji. Poglądy co najmniej marksistowskie.
Pewnie najlepiej gdyby ten miliard poszedł na analizy budowy elektrowni jądrowej, które przeprowadzi kadra PŁ :>
"Mój prąd" to krok w dobrym kierunku aby zmienić coś nie tylko na papierze.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Eko 01.08.2019r. 10:12
Tak masz rację. "Mój prąd" to krok w dobrym kierunku aby podpretekstem rozwoju OZE dać po 5000zł bogatym, bo biednego nie stać na takie inwestycje. A później biedny i tak będzie kupował ten prąd z panlei po minimum 500zł/MW wliczając rezerwowanie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 01.08.2019r. 10:51
Miejskie dzielnice willowe trudno podejrzewać o biedę, a truciciele to chyba najwięksi. Przecież tu nie chodzi o zapyziały chutor między bocianami na podlasiu. Każda złotówka dotacji powinna być trzy razy w ręku obrócona, a chętni - sprawdzani, jak w MOPS, nie mówiąc już o tym, że wszystkie dotacje są chore. Ceny czerwonych certyfikatów są szmaciane i chyba jednak nie można porównywać dotacji do kogeneracji z obciążeniami typu odsiarczanie, odazotowanie, odpylanie i BAT, oraz ETS CO2 obecnie w przeliczeniu w wysokości 100 % ceny węgla, oraz opłaty za gospodarcze korzystanie ze środowiska. Niezależnie od dyskusji o majętności i marksizmie, jak to tu ktoś wspomniał - indywidualni na pewno truli, trują, nie płacą CO2 i skruberów BAT nie budują. A co do wypomnianego marksizmu - jeśli jest socjalistyczne dotowanie OZE, to i automatycznie uruchamia się dyskusja o sprawiedliwości społecznej. To wszystko można rozwiązać jedną ustawą o komercjalizacji OZE, im szybciej, tym lepiej, bo potem trzeba 100 tys. ludzi zwalniać i osłony socjalne dawać.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: El Mariachi 01.08.2019r. 12:01
Sami obrońcy biedaków i pogromcy bogaczy widzę.. Ech, w Polsce zawiść jak była tak będzie kwitnąć. A u Pana Profesora żal, że to jednak na PV a nie na jądrówkę pójdzie. Żenada
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Słoneczność 02.08.2019r. 19:30
Przy wielkich upałach prawie 1/3 naszych wspaniałych elektrowni węglowych jest niedyspozycyjna: bo rzeki suche, bo brak chłodzenia, bo awarie, bo ograniczenia przesyłowe. A Niemcy i Czesi dzięki PV nie tylko nie maja problemu ale i jeszcze nasz system podpierają. A teraz PV o 70% tańsze niż kiedy oni inwestowali
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: antymonopol 02.08.2019r. 19:36
Wszyscy co tutaj tak bardzo narzekają na dopłaty do OZE niech najpierw policzą ile kasy podatników zostało utopionej przez 30 lat w nasze ciągle nierentowne kopalnie które wydobywają najdroższy węgiel na świecie i dopłaty odbiorców energii do coraz mniej konkurencyjnej energetyki węglowej z coraz droższą energią.Dodatkowe koszty to rynek energii centralnie zarządzany i oligopole które nie muszą się obawiać słabej konkurencji OZE i gazu. Okazało się że nawet takie wspłspalanie to też jest OZE z dopłatami chociaż to jest tylko mega przekręt energetyki węglowej. Niech każdy też obejrzy swój rachunek za energię to wtedy się dowie że płaci nawet kilkanaście opłat dodatkowych na energetykę konwencjonalną jak opłaty przejściowa, za wodę, OZE czyli też wspólspalanie, kogenerację (węglową, gazową metanową), przesył, dystrybucję itp.itd. a niedługo dojdzie też jeszcze bardzo drogi rynek mocy. Więc jak się zliczy pomoc przez te wszystkie lata to się okaże że dopłaty do węgla przewyższają wielokrotnie dopłaty do OZE.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 21 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE