ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





TEMAT TYGODNIA

Prawo energetyczne – koniecznie do poprawki
05.09.2005r. 08:31

Prawo energetyczne w Polsce było zmieniane ponad dwadzieścia razy. Pomimo kolejnej jego nowelizacji zdaniem ekspertów w najbliższym czasie, czyli po wyborach parlamentarnych, konieczna będzie następna zmiana w celu adaptacji unijnej dyrektywy kogeneracyjnej.

Zdaniem prof. Władysława Mielczarskiego, z Politechniki Łódzkiej i European Energy Institute prawo energetyczne jest potworem legislacyjnym, który zawiera w sobie wiele mniejszych potworków. Według Władysława Mielczarskiego w Polsce powinny, wzorem dyrektyw unijnych, obowiązywać odrębne akty prawne dotyczące elektroenergetyki, ciepłownictwa i gazownictwa. – A tak do jednej ustawy wstawiono wszystko co było możliwe – argumentuje profesor.

Prezes URE powinien mieć prawo wnoszenia korekt do Instrukcji Ruchu i Eksploatacji

Kolejna nowelizacja ustawy, według Mielczarskiego, poza wprowadzeniem kilku pozytywnych elementów, jest kolejnym krokiem w kierunku psucia prawa i ograniczania rynku. Do pozytywnych elementów należy przekazanie pewnych delegacji Prezesowi URE, w szczególności zatwierdzania Instrukcji Ruchu i Eksploatacji. Jest to w dalszym ciągu zbyt mało. - W mojej opinii, Prezes URE powinien mieć prawo wnoszenia korekt do tych instrukcji lub ich wydawania - mówi profesor. Pozytywnym elementem są też zachęty dla producentów energii ze źródeł odnawialnych, jednak konstrukcja opłaty zastępczej ustala właściwie sztywną cenę świadectw pochodzenia, eliminując rynek, pomimo że handel ma się dobywać na Giełdzie Energii. Dla jednych taka cena świadectw pochodzenia jest zbyt duża, dla innych zbyt mała. Znaczne uprawnienia otrzymali operatorzy sieciowi. To oni będą określać w instrukcjach procedury bilansowania i zarządzania ograniczeniami, w tym sposoby rozliczania kosztów. Delegacja taka oznacza w praktyce, że jeden z podmiotów będzie jednostronnie ustalał jakie płatności ma ponosić drugi podmiot. - Ostatnie lata pokazały, że poprzez wprowadzenie kar za bilansowanie oraz specjalnych warunków korzystania z rynku operatorzy sieciowi uniemożliwili rozwój rynku odbiorców. Dotychczas działo to się po części w szarej strefie prawnej, bo nie wiadomo było do końca, jakie umocowania prawne mają instrukcje. Obecnie działania monopolistyczne operatorów będę sankcjonowane prawnie – mówi Mielczarski.

Błędne tłumaczenia z dyrektywy przeniesiono do ustawy

Nowelizacja prawa energetycznego, jaka miała ostatnio miejsce była przeprowadzona w celu dostosowania ustawy Prawo energetyczne do regulacji europejskich, a w szczególności do Dyrektywy EC/54/2003 dotyczącej wdrażania rynku energii elektrycznej. W znowelizowanym prawie w wielu miejscach przytoczono dosłownie zapisy dyrektywy bez podejmowania próby przystosowania tych zapisów do sytuacji jaka jest w Polsce. Nie zwracano również uwagi na proste błędy, jakie znalazły się w tłumaczeniu dyrektywy i błędne tłumaczenia przeniesiono do ustawy. - Przykładem tego mogą być zapisy dotyczące dysponowania mocą. Błędne tłumaczenie słowa „dispatch”, które oznacza planowanie pracy jednostek wytwórczych, jako dysponowanie mocą prowadzi do zapisów mówiących, że operator dysponuje mocą jednostek wytwórczych. Moc jest produktem wyjściowych urządzeń zwanych generatorami, których właścicielem jest elektrownia. Zapis jak w ustawie oznacza, daje się delegację jednemu podmiotowi do dysponowania własnością drugiego podmiotu na bliżej nieokreślonych warunkach. Jak to się ma do konstytucyjnych zapisów o poszanowaniu prawa własności? – pyta prof. Władysław Mielczarski. Według profesora błędne są też definicje zarządzania ograniczeniami. Ograniczenia sieciowe są często mylone z parametrami sieci i odnoszone do warunków technicznych pracy sieci. Tak też jest w ustawie. - Ograniczenia wynikają z zawartych umów handlowych, a dokładniej, z różnych kosztów wytwarzania. Jeżeli linia ma przepustowość 100MW, a zawarte umowy sprzedaży powodują przesył tą linią na poziomie 70MW, to nie ma żadnych ograniczeń. Jeżeli jednak kolejnego dnia czy nawet godziny zawarte umowy sprzedaży spowodowałyby przepływ 120MW, to wówczas już pojawiają się ograniczenia. Jak widać na tym przykładzie ograniczenia są wywoływane umowami sprzedaży poprzez kupujących, którzy poszukują taniej energii. W pewnych sytuacjach zakupy mogą być takie, że produkcja energii odpowiednia do wielkości zakupów spowodowałaby naruszenie kryteriów pracy sieci i wówczas mówi się o ograniczeniach. Czy na podstawie błędnych definicji można określić dobre sposoby zarządzania nimi i wyznaczania kosztów? – retorycznie pyta profesor.

Proces wyznaczania dostawców z urzędu nie wymaga organizowania przetargów

Do prawa energetycznego wprowadzono też zapisy dotyczące sprzedawców z urzędu dla odbiorców nie korzystających z usługi przesyłowej (nie korzystających z rynku). Zdaniem Mielczarskiego jeżeli te zapisy zostaną utrzymane i wdrożone w życie, oznacza to monopolizację dostaw energii dla większości odbiorców, szczególnie małych klientów. Dyrektywa EC/54/2003 nakazuje dostarczenie energii elektryczne odbiorcom domowym oraz małym przedsiębiorstwom – do 50 zatrudnionych osób oraz z obrotem nieprzekraczającym 50 milionów Euro – świadczenie usługi polegającej na prawie do otrzymywania energii elektrycznej o określonej jakości po racjonalnych, łatwo porównywalnych i przejrzystych cenach. Dla zapewnienie tej usługi państwa członkowskie mogą wyznaczyć dostawcę z urzędu. - Dyrektywa zwraca uwagę na zapewnienie przejrzystych i łatwo porównywalnych cen, a takimi cenami są ceny rynkowe – twierdzi prof. Mielczarski. Oznacza to, że wszyscy odbiorcy, w tym gospodarstwa domowe, powinny mieć prawo do dostawy energii po cenach rynkowych. Jedynym wyróżnikiem dla małych odbiorców jest możliwość dostawy usługi kompleksowej, polegającej na tym, że dostawca energii elektrycznej będzie jednocześnie zawierał z operatorem sieciowym z upoważnienia odbiorcy umowę przesyłową. Usługę, która polega na sprzedaży energii oraz zawarciu umowy przesyłowej w imieniu odbiorcy nazywa się usługą kompleksową. Zapewnienie realizacji wskazań Dyrektyw w stosunku do odbiorców domowych i małych odbiorców przemysłowych wymaga w praktyce wyznaczenie dostawcy usługi kompleksowej. - Proces wyznaczania takich dostawców nie wymaga organizowania przetargów, a tym bardziej wyznaczania jednego dla danego obszaru sprzedawcy z urzędu mającego w praktyce monopol na dostawy energii. Wystarczy deklaracja sprzedawcy energii, potwierdzona przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, że dany dostawca świadczy usługę kompleksową. Wówczas na terenie Polski mogłoby działać 10-20 przedsiębiorstw świadczących usługę kompleksową, konkurując o zdobycie klientów. Tylko silna konkurencja pomiędzy wieloma firmami walczącymi o ten sam segment rynku może doprowadzić do obniżenia kosztów dostawy energii elektrycznej do odbiorców końcowych – argumentuje profesor.

Sprzęgnięcie dwóch tytułów płatności w jednej umowie ułatwia funkcjonowanie inkryminowanego subsydiowania

Swojego rozczarowania nowelizacją prawa energetycznego nie kryje też inny ekspert od energetyki, prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej (były prezes PSE). - Oczekiwałem najnowszej nowelizacji Prawa Energetycznego z wielką nadzieją, wierząc w zawarte w zapowiedziach deklaracje promocji rynku, rozwoju konkurencji i obietnice likwidacji subsydiowania skrośnego. No i cóż otrzymaliśmy? Rzeczywiście w znowelizowanym art. 1 ust. 2 czytamy o „rozwoju konkurencji”, a nawet o „przeciwdziałaniu negatywnym skutkom naturalnych monopoli.” Natomiast subsydiowanie skrośne, specjalnie wprowadzone do ustawy w art. 3 pkt 32, ma zostać wyeliminowane w taryfowym rozporządzeniu Ministra Gospodarki jak mówi nowy art. 46 ust. 5. Wszystko więc pięknie się zapowiada i niestety, na zapowiedziach się kończy – mówi prof. Żmijewski. W ramach „przeciwdziałania negatywnym skutkom naturalnych monopoli” nowelizacja wprowadza możliwość konsolidacji pionowej (art. 3 pkt. 12a). Co ciekawe, możliwość ta uruchamiana jest wraz z wejściem w życie ustawy podczas gdy obowiązkowe rozdzielenie dystrybucji i obrotu energią następuje dopiero 1 lipca 2007 roku. To szczególny sposób „przeciwdziałania negatywnym skutkom naturalnych monopoli”. Zdaniem prof. Żmijewskiego trudno też zrozumieć jak do likwidacji subsydiowania skrośnego ma się oficjalne wprowadzenie pojęcia „umowy kompleksowej.” Praktycznie umowa taka istnieje od początku funkcjonowania prawa energetycznego. Pojawiła się ona w wyniku decyzji Prezesa URE i łączy w jednej umowie sprzedaż energii z usługa dostawy. Sprzęgnięcie tych dwóch tytułów płatności w jednej umowie ułatwia funkcjonowanie inkryminowanego subsydiowania tzn. finansowania zaniżonych cen energii źródłami z zawyżonych cen przesyłu. Mechanizm ten „przywiązuje” odbiorcę do spółki dystrybucyjnej, bo nie da się taniej kupić energii od niezależnych dostawców, których nikt nie subsydiuje. - Oczekiwałbym raczej obowiązkowego rozdzielenia umów według zasady tyle umów ile koncesji, co ułatwiłoby zmianę dostawcy, ale widać legislator nie tak wyobraża sobie „rozwój konkurencji” – twierdzi Krzysztof Żmijewski.

W ustawie powinien być urzędowy obowiązek lokalnego bilansowania przez dystrybutorów

Druga sprawa, która zdaniem Żmijewskiego mogłaby być uregulowana w nowelizacji to urzędowy obowiązek lokalnego bilansowania przez dystrybutorów i możliwość takiego bilansowania przez niezależnych operatorów rynku. Tymczasem mamy art. 9c ust. 3 pkt 6, który zabrania takich działań zlecając spółkom dystrybucyjnym „bilansowania systemu z wyjątkiem bieżącego zapotrzebowania na energię elektryczną z dostawami tej energii.” - Ciekawe, czy ograniczenie to dotyczy bilansowania dzień naprzód (day ahead), czy tylko bilansowania dnia bieżącego (intra day), którego póki co w ogóle nie ma – pyta profesor. Żmijewski zapisuje na plus nowelizacji prawne umocowanie najistotniejszych części kodeksu sieci, czyli instrukcji ruchu i eksploatacji sieci, a w tym regulaminy bilansowania i zarządzania ograniczeniami systemowymi. Jego zdaniem wypełnia to dotychczasową czarną dziurę prawną w energetyce. Uważa też, że znacznie lepiej uregulowano niszowe rynki energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych i skojarzonych, aczkolwiek według Żmijewskiego zdumienie budzi zupełnie niemotywująca wartość opłaty zastępczej określonej na 240 zł/MWh (art. 9a ust. 2). - Brak podaży w zielonej energii może spowodować, że firmy będą wolały uiszczać tę opłatę niż kupować energię na rynku. Uzasadnieniem nie może być ograniczenie pułapu cen, bo to zadanie winien realizować rynek! – argumentuje prof. Krzysztof Żmijewski z Politechniki Warszawskiej.

OPINIE O ZNOWELIZOWANYM PRAWIE ENERGETYCZNYM ODBIORCÓW ENERGII:

Daniel Borsucki - główny specjalista ds. energetycznych Katowickiego Holdingu Węglowego

W zasadzie dla nas jako odbiorców energii, to prawie nic nie zrobiono. Ustawa wprowadza dużo zmian dostosowawczych do dyrektyw UE. Odbiorcy oczekiwali, że znajdą się w niej zmiany, które postulowaliśmy, a więc zmiany zasad cenotworczych na rynku bilansującym, w tym m.in rozliczanie do 1 kWh, rozliczanie poboru energii na tych samych układach pomiarowych tzn. bez konieczności ich modernizacji przy korzystaniu z TPA, możliwości tworzenia grup bilansujących i rynków lokalnych. Tych zmian nie ma. Mamy nadzieję, że znajdą się w rozporządzeniach wykonawczych do ustawy, albo w części instrukcji ruchu i eksploatacji sieci przesyłowej oraz rozdzielczej, którą będzie zatwierdzał Prezes URE. Dla odbiorców bardzo niekorzystnym wydaje się ustalenie w znowelizowanym prawie energetycznym wysokości opłaty zastępczej (240 zł za 1 MWh), którą poniesie dostawca energii elektrycznej nie realizujący obowiązku zakupu tzw. energii zielonej. Cena energii zielonej będzie oscylowała więc wokół kwoty 360 zł za 1 MWh. To widać już na rynku. Skutki tego skoku ceny energii zielonej odczują wszyscy odbiorcy. Znowelizowana Ustawa Prawo Energetyczne nakłada dodatkowe, trudne do zrealizowania obowiązki w zakresie prowadzonej działalności koncesyjnej „Odbiorców”, którzy jednocześnie stali się z urzędu operatorami sieci – Przedsiębiorstwem Energetycznym.

Henryk Kaliś, pełnomocnik zarządu ds. zarządzania energią elektryczną w Zakładach Górniczo-Hutniczych „Bolesław”

Duże zakłady przemysłowe - wielcy odbiorcy energii elektrycznej prowadzą działalność gospodarczą na zasadach rynkowych w warunkach realnej konkurencji, a nie sprostanie jej wyzwaniom grozi im bankructwem i likwidacją. Z tego względu oceny mechanizmów wprowadzanych nowymi aktami prawnymi zwykliśmy dokonywać przez pryzmat wywołanych zmianami kosztów i codzienną praktykę współpracy z dostawcami energii, usług przesyłowych oraz operatorami rynku. Niestety minione lata uczą, że mimo istniejących możliwości prawnych, oczywistości niektórych naszych postulatów, ich powszechnej akceptacji i znajomości, żaden nie zaistniał w formie obowiązującej praktyki rynkowej. Za przykład może tu posłużyć dokładność wykonywania zgłoszeń na rynku bilansującym energii elektrycznej, która do dzisiaj skutecznie blokuje dostęp do rynku energii mniejszym odbiorcom przemysłowym. W naszym piśmie do Ministra Gospodarki i Pracy podkreślaliśmy znaczenie likwidacji barier w dostępie do rynku energii poprzez: ograniczenie ponoszonych przez odbiorców kosztów bilansowania, narzucenie jednolitych na obszarze całego kraju wymagań formalnych i technicznych stawianych przez spółki dystrybucyjne odbiorcom, którzy zamierzają skorzystać z zasady TPA, uproszczenie procedur obowiązujących na Rynku Bilansującym. Naszym fundamentalnym postulatem było jednak wprowadzenie kontroli nad treścią Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej Polskich Sieci Elektroenergetycznych oraz Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Rozdzielczych Spółek Dystrybucyjnych w zakresie: zasad bilansowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego i Lokalnych Systemów Dystrybucyjnych, zasad współpracy pomiędzy operatorami sieci a odbiorcami. Było dla nas oczywiste, że kwestii tych nie można pozostawić do wyłącznego rozstrzygania operatorom rynku. Postulowaliśmy również uproszczenie postępowań taryfowania małych Przedsiębiorstw Energetycznych tworzonych z konieczności na bazie majątku sieciowego restrukturyzowanych w latach 90-tych zakładów przemysłowych. Zakres wprowadzanych Projektem Ustawy – Prawo Energetyczne zmian nie tylko umożliwia spełnienie naszych wszystkich oczekiwań. Pozwala on również na wykreowanie zupełnie nowego rynku energii, który ma szanse zadowolić wszystkich jego uczestników. Zawiera czytelny podział ról i konkretnie kierowanych obowiązków. Mamy nadzieje, że obarczony całym szeregiem nowych zadań Urząd Regulacji Energetyki podoła im wszystkim i z żelazną konsekwencją będzie równoważył interesy uczestników rynku energii, ze szczególnym uwzględnieniem tych do ochrony, których został powołany. Naszą satysfakcję wyrazimy jednak dopiero wtedy, gdy stworzone Projektem Ustawy możliwości zostaną przełożone na korzystne dla odbiorców zapisy Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej oraz Instrukcji Ruchu i Eksploatacji Sieci Rozdzielczych i Dystrybucyjnych, a oferowane nam przez spółki dystrybucyjne i przedsiębiorstwa obrotu ceny energii i usług przesyłowych, zamiast jak dotąd rosnąc zaczną spadać stwarzając naszym zakładom możliwości konkurowania na coraz trudniejszych światowych rynkach.
Krzysztof Kochanowski , CIRE.PL

Dodaj nowy Komentarze ( 0 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE