ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





KOMENTARZE

Ceny energii w 2020 roku - problem tylko częściowo rozwiązany
07.10.2019r. 05:55

Minister Energii Krzysztof Tchórzewski poinformował: "z ministerstwem finansów uzgodniliśmy, że na 2020 rok pozostanie obniżona akcyza i obniżona opłata przejściowa - te rzeczy już mamy domówione" (za TVP Info). Odbiorców energii oficjalna zapowiedź utrzymania niskiej stawki podatków i parapodatków (opłata przejściowa) z pewnością ucieszy. Ale co ona w praktyce oznacza i czy faktycznie oznacza brak wzrostu cen w przyszłym roku?

Uzgodnienie to samo w sobie to zaledwie wierzchołek poważnego, systemowego problemu, a raczej nie jego rozwiązanie. Oczywiście to dobrze że w sprawie podatków i opłat nakładanych na ceny energii elektrycznej rozmawiają ze sobą ministrowie ds. energii i ds. finansów (TVP Info nie poinformowała czy uzgodnienie miało miejsce już obecnym ministrem Jerzym Kwiecińskim). Z pewnością jednak w tej ważnej sprawie zabrakło wcześniejszego porozumienia z ministrami ds. gospodarki (tu chodzi o osobę Jadwigi Emilewicz, która podejmowała wiele działań aby zminimalizować w gospodarce niekorzystne skutki kosztotwórczej polityki energetycznej) i z ministrem ds. pracy, zabezpieczenia społecznego i rodziny (tu chodzi o kosztowną, ale udaną i szeroko popieraną politykę na rzecz ograniczania wykluczenia społecznego i wyrównywania szans), czy też z ministrem ds. rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, który patrzy z niepokojem na ceny energii z perspektywy konkurencyjnością polskiego rolnictwa - głównego źródła przychodów z eksportu i szuka dla rolników rozwiązań np. w formule spółdzielni energetycznych.

Ponadto samo uzgodnienie nie dotyczy obecnie największego problemu - bezpośredniego administrowania samymi cenami (o tym dalej) i fundamentalnych przyczyn ich wzrostu. Dotyczy tylko zakresu czasowego i skali manipulowania składnikami cen energii (podatkami i parapodatkami). Warto doprecyzować jakich składników na rachunkach za prąd uzgodnienie dotyczy i jakie są granice manipulowania nimi.

Pozostawienie obniżonej opłaty przejściowej na dotychczasowym poziomie to nic innego jak wycofanie się z nieuprawnionego podniesienia w 2016 roku o średnio 73 proc. (wtedy gdy już znikały zobowiązania wynikające ze wsparcia dla elektorowi węglowych w ramach tzw. KDT i oplata przestawała być w ogóle potrzebna) wprowadzonych niepostrzeżenie przy okazji nowelizacji ustawy o ... OZE. Blog "Odnawialny" alarmował (link) o tej nieoczekiwanej i - w opinii autora - nieuzasadnionej, kosztownej (zwłaszcza dla MŚP), ale wprowadzonej po cichu wrzutce do ustawy i do rachunków za prąd. Wiele wskazuje że ta opłata w 2020 roku powinna całkowicie zniknąć z rachunków (minister finansów może prosić o szczegółowe analizy w tym zakresie).

Pozostawienie na 2020 roku obniżonej stawki akcyzy powinni cieszyć wszystkich odbiorców. Warto jednak zauważyć że stawka akcyzy z tytułu sprzedaży energii elektrycznej w br. została już znacząco zmniejszona z 20 zł/MWh do 5 zł/MWh trwale (do czasu ew. kolejnej nowelizacji ustawy). Ale jej dalsze obniżenie może mieć zastosowanie tylko dla wybranych sektorów i to w efekcie wniosku do KE. Akcyza na paliwa i energię (podobnie jak VAT) zaliczana jest w UE do tzw. podatków zharmonizowanych i co do zasady w przypadku energii elektrycznej nie może być niższa niż 0,5 euro/MWh (gospodarstwa domowe) lub 1 euro/MWh (stawka zbliżona do obecnie obowiązującej), za wyjątkiem wybranych sektorów (rolnictwo, leśnictwo i transport elektryczny) i to oczywiście powinno być zrobione (link). Stawka akcyzy może być obniżoną w stosunku do energii z OZE, która w Polsce wynosi zero, ale warto podkreślić, że w takich uwarunkowaniach generalne obniżane w br. stawki akcyzy w Polsce na energię pogarsza konkurencyjność energii z OZE w stosunku do energii z węgla o 15 zł/MWh.

Ale jest jeszcze jeden aspekt, słusznego społecznie i gospodarczo, obniżania stawki akcyzy na energię elektryczną. W wielu krajach zaliczanych do tzw. "państw dobrobytu" sektor energetyczny wnosi swój wkład podatkowy do powiększania dobrobytu obywateli (wyższymi podatkami pośrednimi nakładanymi na energię umożliwi zwiększenie możliwości prowadzenia polityki rozwojowej, innowacji i polityk społecznych czy usług publicznych). Korzystają z tego nie tylko kraje zachodnie (w szczególności Dania, Hollanda, Szwecja), ale też kraje naszego regionu; Estonia, Słowacja, Słowenia - rysunek -zróżnicowanie stawek akcyzy dla gospodarstw domowych.

(1200x590)

W Polsce energetyka nic nie wnosi do urzeczywistnienia koncepcji państwa dobrobytu (atrakcyjnej dla wielu idei podniesionej w kampanii wyborczej), a wręcz przeciwnie - transferami z budżetu do energetyki zmniejsza potencjalna możliwości państwa w zakresie rozwijania sfery dobrobytu.

I tu można przejść do pytanie o ceny energii per se w 2020 roku (i dalszych), za wyłączeniem ww. podatków i parapodatków, o czym resort energii milczy. Tu jest inaczej niż w przypadku akcyzy, podtrzymanie interwencji oznaczałoby konieczność nowej inicjatywy legislacyjnej i kolejne uderzenie w budżet państwa (mało prawdopodobne). Ustawa o zamrożeniu cen energii spowodowała w 2019 roku transfery z budżetu (wpływy ze sprzedaży uprawnień do emisji CO2) w wysokości 8,5 mld zł, które poszły na rekompensaty dla przedsiębiorstw energetycznych (spółek obrotu) za brak podwyżek cen. Faktycznie jest to pośrednie wsparcie dla sektora wytwarzania w energetyce, gdyż zamrożenie cen zapewniło możliwość dalszego wzrostu zużycia energii elektrycznej, zwłaszcza energii z węgla, który dominuje w miksie paliwowym (tu warto byłoby postawić pytanie o zasadność wykorzystania środków ze sprzedaży uprawnień do emisji) i tym samym podtrzymało presję na wzrost zużycia energii ze źródeł które także w po 2020 oku będą ją produkować coraz drożej. Bez ustawy śmielej byłyby uruchamiane mechanizmy efektywności energetycznej, przynajmniej u części odbiorców energii, podczas gdy ci pozostali powinni być wspierani polityką społeczną (a nie transferami środków budżetowych do energetyki, która jest wystarczająco bogata, a w pewnym stopniu żyje z marży z transferów socjalnych i z powodu braku instrumentów nie angażuje się w organicznie zużycia energii).

Sprawa stanie się znacznie bardziej oczywista od 1 stycznia 2021 roku, od kiedy to powinna już obowiązywać transpozycja do polskiego prawa przepisu nowej dyrektywy UE (2019/944) w sprawie wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej. Dyrektywa stanowi (art. 5), że dostawcom energii przysługuje swoboda w ustalaniu ceny, po jakiej dostarczają energię elektryczną odbiorcom (wszystkim, również gospodarstwom domowym- przyp. aut). Co prawda państwa członkowskie będą miały jeszcze prawo (przynajmniej do 2025 roku, kiedy można się spodziewać całkowitej odejścia od stosowania cen regulowanych) zapewnić ochronę dotkniętych ubóstwem energetycznym i wrażliwych odbiorców będących gospodarstwami domowymi, przede wszystkim za pomocą polityki socjalnej lub środków innych niż interwencje publiczne w zakresie ustalania cen za dostawy energii elektrycznej, ale "muszą być ograniczone w czasie i proporcjonalne w odniesieniu do ich beneficjentów" i "nie mogą pociągać za sobą dodatkowych kosztów dyskryminujących uczestników rynku". Tych ograniczeń nie będzie jeszcze w 2020 roku i tu powstaje wątpliwość do prognoz wysokość regulowanych taryf grupy "G", a ta niepewność przekłada się na pytanie o wysokość cen energii w segmentach nieregularnych (które mają zapewnić pokrycie kosztów firm energetycznych dla pozostałych grup taryfowych).

Rada Polityki Pieniężnej (RPP) w ostatnim raporcie o inflacji (link) podkreśla, że jednym z głównych czynników niepewności jeśli chodzi o stopy wzrostu PKB i inflacji jest niepewność regulacyjna kształtowania się cen energii elektrycznej w kolejnych latach. RPP przyjmuje prognozę wpływu cen energii (energii elektrycznej, ciepła i paliw- tu zakładany jest spadek cen) na wskaźnik cen konsumenta inflacji (CPI) jak na rysunku.

(563x378)

W 2020 roku wskaźnik wzrostu cen w Polsce ma być wyższy od inflacji bazowej z powodu cen energii, a zasadniczo cen energii elektrycznej. RPP zakładając jednak brak dalszego administrowania samymi cenami energii elektrycznej przewiduje, że po wzroście cen energii CPI (r/r) w 2019 roku o 0,5 proc., w 2020 roku wyniesie on 4,1 proc.. I tylko tyle obecnie w sprawie cen energii z oficjalnych dokumentów można wyczytać. Zduszone sztucznie w 2019 roku ceny energii dla odbiorców końcowych muszą odbić, a rynek odreagować, nawet jeżeli ceny hurtowe już wzrosły znacznie więcej niż wzrost cen uprawnień do emisji CO2 i znaczne bardziej niż z w UE (link). Jeżeli mamy odejść od cen regulowanych nawet dla odbiorców wrażliwych (w 2025), ograniczać ceny energii i faktycznie chcemy budować państwo dobrobytu, konieczna jest radykalna zmiana polityki inwestycyjnej i jednoczesne rozbicie kartelu energetycznego (wydzielone z koncernów spółki obrotu powinny mieć swobodny wybór wytwórcy, a niezależne spółki dystrybucyjne powinny je traktować w sposób niedyskryminujący "nie swoich" - chodzi w istocie o normalny rynek energii).

Energetyka staje się coraz większym problem, źródłem ryzyka a nawet zagrożeniem dla gospodarki i dla państwa i ten problem bynajmniej nie zniknie w efekcie trwałego obniżenia akcyzy i opłaty przejściowej. To jest tylko próba leczenia objawów poważnej choroby w polskiej energetyce, bez leczenia jej przyczyn. Ostrzegawcze analizy (link), że beztroskie wyczekiwanie na wzrost cen energii po 2019 roku staje się niebezpieczne dla gospodarki i całego państwa są ignorowane. Czekający nas kolejny impuls do wzrostu cen energii w 2020 roku to tylko wstęp do kolejnych. Spółki obrotu i odbiorcy energii, firmy i obywatele powinni dostać wiarygodną informację o faktycznej sytuacji w energetyce, planach regulacyjnych (polityka taryfowa) i prognozach cen energii (polika inwestycyjna), aby mieć podstawę merytoryczną do podejmowania racjonalnych decyzji o zakupach energii lub inwestycjach w efektywność energetyczną lub prosumenckie OZE.

W sytuacji rozchwiania podstaw systemu stanowienia prawa w zakresie energii i klimatu, coraz poważniejszego rozejścia się polityki w Polsce i w UE i narastającej z tego powodu niepewności regulacyjnej, trudno o podejmowanie decyzji inwestycyjnych, ale przede wszystkim niezwykle ograniczone są możliwości krótkoterminowego prognozowania cen energii. Spółki obrotu i odbiorcy energii muszą jednak już teraz zawierać umowy na 2020 rok. Kierując się bardziej intuicją i mediami, bardziej założeniami polityki UE i opinią ministra finansów niż wskazanymi polityki energetycznej, spółki obrotu wychodzą z propozycjami ryzykownymi i dla siebie i dla odbiorców, którzy też mogą ulegać emocjom. Okazuje się że nawet dobrze ugruntowane, bazującej na kosztach (te są znane i wiadomo że nie spadną) prognozy cen energii, w takich okolicznościach nie muszą prowadzić do racjonalnych transakcji na rynku. Zainteresowanych odsyłam do komentarza Instytutu Energetyki Odnawialnej na bazie artykułu "Zaczęło się straszenie prądem" (link).

Dodaj nowy Komentarze ( 2 )

KOMENTARZE ( 2 )

Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: zgryźliwy 08.10.2019r. 12:44
Ceny wzrosły, bo wzrósł podatek CO2, który został podniesiony na żądanie lobbystów OZE. Nie bardzo bawią mnie... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowiedź: 08-10-2019r. 19:55 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 2 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE