ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Postęp prac w kopalni Bzie-Dębina
14.10.2019r. 05:52

Symboliczne otwarcie kopalni Bzie-Dębina było również okazją do zjazdu ponad 1 km pod ziemię. Po raz pierwszy na dół zaczęła jeździć kubłoklatka, dzięki czemu roboty mają ruszyć z kopyta. Wszystko po to, aby pod koniec 2022 r. mogła zacząć pracę pierwsza ściana.

Aby zjechać na dół szybem Jan Paweł (do niedawna 1 Bzie), przebrać się w górniczy drelich oraz pobrać kask, lampę i aparat ucieczkowy wciąż trzeba w ruchu Zofiówka. Następnie drogę do Bzia musimy pokonać autobusem. To ma się zmienić w listopadzie, kiedy przy szybie staną kolejne kontenery socjalne, w tym łaźnie.

Na dół zjeżdżamy górniczą klatką, która mknie z prędkością 6 m/s i w dwóch przedziałach może łącznie pomieścić 80 osób. Kubłoklatka (bo zamiast szoli można także zamontować górniczy kubeł służący do transportu materiałów) przeszła ostatnie odbiory zaledwie kilka dni wcześniej. Dzięki temu prace przy uruchomieniu kopalni mają ruszyć z kopyta. Do tej pory, aby dostać się w rejon nowej kopalni, górnicy musieli wyruszyć z Zofiówki spod szybu II i pokonać 5,5 km wyrobiskami dołowymi (2,3 km przewozem kołowym, 2 km kolejką spalinową, a resztę piechotą). Cała droga w jedną stronę zajmowała ok. dwóch godzin.

- Aktualnie przystosowano szyb do jazdy ludzi, a montaż kubłoklatki bardzo ułatwi pracę. Dzięki temu dotarcie to przodków, do których od podszybia trzeba przejść kilkaset metrów, zajmie mniej niż pół godziny - zaznacza Damian Fiołka, główny inżynier inwestycji i przygotowania produkcji w kopalni Bzie-Dębina. Jak dodaje, obecnie na dole trwa drążenie dwóch przodków - w tym jednego przy użyciu materiałów wybuchowych.

- Pierwszy jest związany z robotami rozcinkowymi mającymi na celu udostępnienie pokładu 404/1. Robotami górniczymi drążony jest chodnik badawczo-transportowy do tego pokładu. Zgodnie z planem ściana w tym pokładzie ma ruszyć w czwartym kwartale 2022 r. Prowadzimy również prace związane z wykonaniem drugiego przekopu łączącego z Zofiówką, który docelowo ma być przekopem odstawczym dla odstawy urobku z rejonu Bzia-Dębiny. Ponadto wykonujemy masę robót związanych ze strukturą kamienno-węglową wyrobisk, które w każdym zakładzie muszą istnieć. Zakończyło się procedowanie i jesteśmy właśnie w trakcie podpisywania umowy z firmą PBSz na wykonanie prac związanych z obejściem szybu. Chodzi o wykonanie drugiego wlotu do szybu. Musimy się dostać wyrobiskiem do drugiego wlotu, by uzyskać obieg wokół szybu. To ułatwi obieg materiałów, czyli kwestie logistyczno-transportowe na dole - dodaje Fiołka.
To, co uderza na dole, to duża wilgotność i woda, która przez cały czas kapie na głowę w rejonie podszybia. Przedstawiciele JSW podkreślają, że to skutek występowania w tym rejonie warstw wodonośnych oraz usytuowania szybu.

- To najniższy punkt, a wszystkie wyrobiska od ruchu Zofiówka biegną z nachyleniem w stronę tego szybu. To sprawia, że woda spływa tutaj. Skala dopływu wód naturalnych oraz wody, która dostaje się zza obudowy szybu sprawiła, że musieliśmy przeprojektować i przebudować istniejący układ odwadniania. W tej kwestii musimy być jak NASA, czyli musimy zastosować podwójne zabezpieczenie. Mamy układ osadników ze specjalnie dostosowanymi pompami, które w razie awarii może zastąpić drugi niezależny system pomp, dzięki czemu jesteśmy w stanie odprowadzić całą wodę - podkreśla główny inżynier inwestycji i przygotowania produkcji w kopalni Bzie-Dębina.

Na dole warunki są zbliżone do tych w ruchu Zofiówka. Podobnie jak wszystkie kopalnie JSW, również Bzie-Dębina jest kopalnią metanową o najwyższej czwartej kategorii zagrożenia.

- Trzeba pamiętać, że jesteśmy głębiej niż w Zofiówce. Tam jest poziom 900 m, a my jesteśmy na głębokości 1100 m. To ponad 200 m różnicy, a stopień geotermiczny robi swoje - temperatura pierwotna skał waha się tutaj w granicach 45-48 st. C. Dlatego duży nacisk kładziemy na schładzanie powietrza. Mamy zabudowaną klimatyzację, a w miarę jak się posuwa przodek, rozbudowywany jest również cały system chłodzenia. Bzie-Dębina jest kopalnią metanową, a jako że jest to pole dziewicze, w którym nikt jeszcze nie był, to wykonujemy tutaj szereg profilaktycznych zabiegów. Związane jest to przede wszystkim z różnymi badaniami pobieranych próbek z pokładów węgla, które przecinamy - to badania metanonośności i innych ważnych parametrów w celu zapewnienia jak największego bezpieczeństwa przy prowadzonych robotach. Co ważne, badania parametrów węgla potwierdzają, że jest to węgiel najwyższej klasy - dodaje Fiołka.

Dodaj nowy Komentarze ( 0 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE