ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Przez dopłaty do OZE w przyszłym roku energia elektryczna w Niemczech będzie znacznie droższa
15.10.2019r. 13:26

W przyszłym roku energia elektryczna będzie w Niemczech znacznie droższa, gdyż opłata za promowanie zielonej energii elektrycznej wzrośnie o ponad pięć procent. Zostało to ogłoszone we wtorek przez operatorów głównych sieci energetycznych. Tak zwana dopłata EEG (Erneubare-Energien-Gesetz - niem. ustawa o odnawialnych źródłach energii - red.) wynosić będzie 6,756 centów za kilowatogodzinę w nadchodzącym roku, czyli o 5,5 procent więcej niż w tym roku - czytamy w BiznesAlert.pl.

Dopłata EEG stanowi około jednej czwartej ceny energii elektrycznej i finansuje stałe wynagrodzenie, które dotychczas otrzymywali producenci zielonej energii elektrycznej, niezależnie od ceny rynkowej za dostarczanie energii elektrycznej. Inne składniki ceny energii dla klientów prywatnych obejmują podatki, inne opłaty i dopłaty, a także koszty wytwarzania i opłaty sieciowe.

Portal porównawczy Verivox zakłada jednak wzrost cen energii elektrycznej niezależnie od dopłaty EEG. Oprócz podwyżki dopłaty EEG widoczne były również wzrosty innych składowych ceny energii elektrycznej. Według prognozy opłaty sieciowe, które stanowią około jednej czwartej ceny energii elektrycznej, wzrosną w nadchodzącym roku. Konsumenci w Niemczech płacili już najwyższe ceny energii elektrycznej w Europie obok Duńczyków.

Jednak w zamian za cenę CO2 w sektorze transportu i budownictwa rząd federalny planuje obniżyć cenę energii elektrycznej. Koalicja rządząca chce odciążyć zwłaszcza rodziny oraz małe i średnie firmy.
Wiceprzewodniczący frakcji FDP w Bundestagu Christian Dürr skrytykował niemiecką politykę klimatyczną: - Żaden inny kraj nie wydaje tak dużo pieniędzy na działania na rzecz klimatu i osiąga tak mało. Przez 19 lat EEG kupowało ochronę klimatu za zdecydowanie zbyt wysoką cenę, zwłaszcza kosztem gospodarstw domowych o małych i średnich dochodach . To nie jest ani uczciwe, ani ekonomiczne - powiedział. Dodał, że FDP wzywa do zniesienia EEG i opłaty EEG.

Dopłatę EEG wprowadzono w celu promowania wytwarzania energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii, takich jak wiatr i słońce. Przedsiębiorstwa szczególnie energochłonne są w dużej mierze zwolnione z części dopłaty, dlatego inni konsumenci muszą ponosić odpowiednio wyższą część kosztów - czytamy w BiznesAlert.pl.
Die Zeit , BiznesAlert

Dodaj nowy Komentarze ( 12 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 6 )


Autor: liczyk 15.10.2019r. 14:51
zysk sprzedawcy to strata kupującego
za wszystko płacą odbiorcy końcowi i podatnicy
30 000 ECU to jedno 80 letnie życie ludzkie...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Pesel 15.10.2019r. 15:49
To częste powtarzanie dla kogo zysk, dla kogo strata robi się już nudne. Można dobrowolnie nie pchać się na straty, można nic nie kupować i nie ponosić strat. Można zacząć od odłączenia się od prądu, ręcznie napędzać i chrustem grzać i świecić. Nie strata a koszt, powtarzam, nie strata a koszt cywilizacyjnego życia. Nie zysk a środki na cywilizowane życie. Strata to jak ptak .... na głowę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Socyal 16.10.2019r. 07:43
Owszem to jest nudne. Powtarzanie miłośnikom energii OZE i rozproszonej, że jest to bardzo drogie szaleństwo jest nudne. Bo chyba nie zauważają o jakiej skali dopłat tu mowa. 29 gr/kWh. Radzę porównać ceny z energią (czarną) na polskiej giełdzie od 18-23 gr/kWh. I to jest koszt energii obłożonej w znacznej mierze podatkiem za CO2 w wysokości zbliżonej do 70% ceny paliwa węgla kamiennego, o brunatnym nawet nie warto wspominać. Ja wiem, że przypominanie oczywistości i pokazywanie liczb jest nudne, bo trzeba przestać gadać slogany i zacząć liczyć. To zresztą strasznie nudne dla wszystkich zafascynowanych OZE, energetyką rozproszoną. Gdy trzeba przejść na poziom liczb zaczynają się problemy. To trzeba zacząć wysoce filozoficzne dyskusje o różnych aspektach (niezbyt zresztą sprecyzowanych), trzeba wezwać ekonomistów na pomoc bo liczby są przerażające. Jeszcze raz powtarzam dodatkowo 29 gr/kWh. Jeśli oczywiście koledze to coś mówi.
PS
Oczywiście Niemcy mają stosunkowo niską cenę energii "na rynku" hurtowym (co kochają podkreślać miłośnicy OZE). Ale 29 groszy/kWh do każdego rachunku dopłacić trzeba. No ale to nie jest wstrętna czarna energia.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 16.10.2019r. 09:09
Kol. "Socyal" zafałszowujesz rzeczywistość : - podajesz ceny "elektrowniane" a zapominasz o kosztach przesyłu....no chyba że masz patent na noszenie fazy we wiaderku. Zapominajac o tej "drobnej" sprawie popadasz w śmieszność. Owszem trzeba ukrócić pseudo-eko-fanaberie ale nie popadać w inną głupotę. Wszelkie rozwiązania techniczne w tym produkcja energii winny być zweryfikowane ekonomicznie na rynku bez nadmiernej interwencji polityków. Cena energii OZE nie powinna odbiegać od ceny tej "elektrownianej" albowiem OZE nie płaci za paliwo......że koszty instalacji ?- aaaa to problem inwestora i producenta tych oto gratów.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Socyal 16.10.2019r. 20:10
Koszty przesyłu były są i będą niezależnie od tego czy będą wiatraki czy nie. Podejrzewam, że w związku z fotowoltaiką i wiatrakami będą zdecydowanie większe, bo niestabilne źródła wymagają zdecydowanie droższej infrastruktury przesyłowej. Ale skoro w artykule nie ma nic na ten temat to nie będę o tym pisał bo brak mi DANYCH. Tu porównujemy to co każdy płaci dodatkowo poza w miarę stałymi kosztami przesyłu. Dodam więc że choć w sumie A+B A jest stałe to wzrost B o X zawsze powoduje, że musisz zapłacić A+B+X czyli o X więcej. I o tym X rozmawiamy a nie rozwadniamy dyskusji na odrobinę inny temat. Co by nie było Niemcy płacą za OZE o X więcej i ten X rośnie bardzo szybko. W Niemczech, Francji i Holandii już zaczynają się problemy z lansowaną polityką klimatyczną. Bo X jest faktem choćbyś nie wiem jak ściemniał dyskusję. A jak napiszesz artykuł o zmianach składnika A w związku z rozwojem OZE to wtedy podyskutujemy. Dziś nie ma o czym, bo próbujesz zepchnąć dyskusję na ślepy tor. Rozmawiaj o X czyli dopłatach (ogromnych) za OZE.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 17.10.2019r. 09:46
Szanowny Kolego "Socyal" - przeczytaj jeszcze raz to co napisałeś pierwszym razem - wywieść mozna wniosek iż te 18-23 gr w cenie "elektrownianej" to "akceptowalna cena" (i tak już obciążona emisjami CO2) a wszystko ponad to wynik OZE..... - no nie jest to prawda.
Wracając do meritum - problem nie leży w samym OZE lecz w regulacjach prawnych. Dopuszcza się budowę skoncentrowanych źródeł znacznej mocy nie wymuszając na inwestorach jej rezerwowania czy premiowania w jakiś sposób ciągłości dostaw (co wymusiło by ewolucję rozwiązań technicznych idących w tym kierunku) , czym przerzuca się koszty rezerwowania na energetykę systemową i ...wszystkich odbiorców w postaci "nabitej" ceny. Duże źródła OZE są niestabilne i wprowadzają wiele zamieszania w sieć. Natomiast małe OZE rozproszone a w dużym nasyceniu w sieci rozdzielczej będzie miało znacznie niższe oddziaływania negatywne niż ta sama moc wprowadzona punktowo - dlaczego ? a bo rozproszenie powoduje ,że źródła te nie mają charakteru pracy jednoczesnej bo nie wszędzie i w tym samym czasie jednakowo wieje i słonko świeci. Innymi słowy ma szansę uruchomić się efekt statystyczny podobny do współczynnika jednoczesności w obciążeniu. "Małe jest piękne" i moim zdaniem jest to kapitalne i "bezkosztowe" rozwiązanie problemu rezerwowania OZE w sieci. Dodatkowo zmniejszają się straty przesyłowe i prawdopodobnie nie będzie konieczności podnoszenia mocy źródeł systemowych.
Wada? - a jest : bo nie "na ronsię" -konkurencja energetyce - i wytwórczej i tej przesyłowej,- bo to co wyprodukuje OZE i zużyte w okolicach miejsca produkcji jest tym czego nie wyprodukuje i nie prześle energetyka zawodowa. Właśnie tutaj leży istota kształtowania przepisów i regulacji prawnych aby w sposób sprawiedliwy podzielić benefity i koszty funkcjonowania OZE , bo puki co obecnie po jednej stronie sa benefity a koszty ponoszą wszyscy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 6 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE