ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





KOMENTARZE

Decyzja EBI 250 g/kWh "nie mają chleba... niech jedzą ciastka"
15.11.2019r. 12:17

prof. dr hab. inż. Konrad Świrski, Transition Technologies SA
Słynne słowa S'ils n'ont pas de pain, qu'ils mangent de la brioche! (Nie mają chleba - to niech jedzą ciastka) będące symbolem cynizmu i całkowitego oderwania od rzeczywistości, arystokratycznych elit Francji można również odnieść do decyzji Europejskiego Banku Inwestycyjnego wykluczającej finansowanie inwestycji, które związane są z wykorzystaniem gazu ziemnego.

Słynne słowa S'ils n'ont pas de pain, qu'ils mangent de la brioche! (Nie mają chleba - to niech jedzą ciastka) zwykle (mylnie) przypisywane są Mari Antoninie Austriaczce - ostatniej królowej Francji, komentującej wieści na temat głodu w przedrewolucyjnej Francji. Nie jest to do końca prawda, bo cytat pojawił się już w pismach Russeau (pisane 1765 , ukończone 1769) - więc Maria Antonina musiałaby wypowiadając je mieć tak od 10 do 14 lat, a więc historycy przypisują to zdanie jej poprzedniczkom: Marii Leszczyńskiej albo nawet Marii Teresie lub też innym znamienitym lub mniej znamienitym żeńskim postaciom, arystokracji francuskiej. Maria Antonina padła pośmiertnie ofiarą negatywnej propagandy, której także doświadczała całe swoje doczesne życie, bo około 50 lat po śmierci, francuski dziennikarz i pisarz Jean Baptiste Karr, włożył to zdanie finalnie w jej usta i uczynił symbolem cynizmu i całkowitego oderwania od rzeczywistości, arystokratycznych elit Francji - i tak naprawdę powodu rewolucji. W tym miał rację - w końcu rewolucja z jej wielkimi i szczytnymi hasłami, ale też i terrorem, władzą motłochu i pospolitymi zbrodniami, spowodowana była ogromnymi nierównościami ówczesnej potęgi Europy i katastrofalnymi błędami zarządzających - skupieniu się na idei mocarstwowości i wojen (przy okazji serwując niesłychane wydatki na własne przyjemności i luksus) i postępującej pauperyzacji, biedzie i problemach - zwykłych, prostych mieszkańców. Tych nie widać zza szyb luksusowych powozów lub w kryształowych lustrach sali balowej ani na wystawnych przyjęciach i paradach, jeszcze gorsze jest całkowite wyparcie tych problemów przez rządzących i zastąpienie ideą wielkości, zmiany i postępu - tylko czy rzeczywiście wszyscy dadzą radę taką ideę unieść.

Ostatnie dni to decyzja Europejskiego Banku Inwestycyjnego z siedzibą w Luksemburgu - ważnej europejskiej instytucji, która według swojej misji ma "zapewniać środki finansowe na projekty, które przyczynią się do osiągnięcia celów UE zarówno w UE jak i poza jej granicami". Bank skupiający przedstawicieli wszystkich krajów UE (Rada Dyrektorów) mający jeszcze Radę Gubernatorów (ministrowie finansów), Komitet Kontrolny i Komitet Zarządzający oraz Prezesa z pensją ponad 300 tys. euro rocznie (ustawowo ten sam poziom co Prezydent EC) - finansuje kluczowe projekty infrastrukturalne (w tym energetykę) oraz co ważne - pokazuje obowiązujące trendy i wytyczne dla całego sektora finansowego w UE. To właśnie EBI jako pierwsze wprowadził limity emisji CO2 dla produkcji energii (początkowo 550 g CO2/kWh) jako próg finansowania, albo nie finansowania inwestycji - de facto odcinając od finansowania na początek całą energetykę węglową, która poniżej 550 w żaden sposób nie mogła się zmieścić.

Teraz jednak przyszła pora także i na gaz. Do tej pory z emisjami rzędu 360-450 gCO2/kWh, układy gazowo-parowe jak i turbiny gazowe, czuły się w miarę bezpiecznie, a nawet komfortowo z uwagi na eliminację konkurencji. Jako backup energetyki odnawialnej, projekty gazowe były "finansowywalne" i pozwalało to także rozbudowywać infrastrukturę gazową (z czego także korzystała Polska). Teraz to się zmienia. Decyzja na dniach - EBI zmienia prób dopuszczalnej emisji CO2 dla finansowania na poziom 250 g CO2/kWh (i to już w 2021) co w praktyce wskazuje na skazanie na śmierć (w przyszłości) także i energetyki gazowej. W realiach technicznych pokazuje to, że zostaje wyłącznie OZE i OZE będzie dominującą technologią.

Oczywiście cała informacja Rady Dyrektorów EBI (ciekawe czy był na posiedzeniu i jak głosował przedstawiciel Polski) podana jest przez Prezydenta Wernera Hoyera w otoczce sukcesu i skierowania EBI w stronę 'banku klimatu" (jak idea przewodniczącej UE Ursula von der Leyen). Oczywiście można powiedzieć sobie, że to tylko EBI i że są jeszcze inne banki i z najwyżej nieco gorszym oprocentowaniem i warunkami kredytowania, ale chyba nie tylko... Pierwsze działanie (słynne 550) zaraz przemknęło się do urzędowych regulacji UE (np. ograniczenie rynków mocy), a także zostało zaakceptowane jako wskaźnik dla całego sektora finansowego. Zaraz za nim poszedł także nacisk na ograniczanie możliwości ubezpieczania inwestycji, a chwilę potem nawet pierwsze pozwy prawnicze za naruszanie dobra klimatu. Teraz ta nowa decyzja - jest także rodzajem wskaźnika - gdzie podąża Europa. Tylko ... Czy tak naprawdę damy radę bez gazu? Może oczywiście izolowane kraje i piękne budynki finansowych instytucji w krajach gdzie cena energii dla końcowych odbiorców jest dwa razy większa niż w Polsce (dopłaty sponsorujące energetykę odnawialną), a cała niezbędna infrastruktura i połączenia gazowe (jak Nord Stream) jest już prawie zbudowane. Nieco inaczej wygląda to z perspektywy kraju gdzie 80% energii generuje się z węgla, a w każdym prawie mieście są elektrociepłownie i centralny system ciepłowniczy. Oczywiście można wygenerować eleganckie opracowanie, podpisane przez trzy instytucje i wiele instytutów badawczych, które pokaże jaka jest dla nas świetlana przyszłość żeby stawiać wiatraki, pompy ciepła, panele i paneliki na każdym dachu i płocie.

Chciałbym być dobrze zrozumiany - jestem za bardzo dynamicznym rozwojem energetyki odnawialnej, nasz energy mix musi się zmieniać i to jeszcze nawet szybciej niż pokazywany w kolejnych PEP-ach, ale oczekiwania, że polska energetyka stanie się bezemisyjna w 20 lat... są nierealistyczne. Konieczna jest jakakolwiek szansa - i tu na pewno duży udział paliwa gazowego jako rozwiązania przejściowego - stopniowej (nawet bardzo szybkiej), ale transformacji. Koncepcja pokazywana ostatnio w UE i coraz częściej przenoszona z demonstracji strajków klimatycznych na powoli szaleńcze dyskusje w parlamencie europejskim jest nierealistyczna technicznie (nie zamienimy obecnego mix w 100% OZE w 20 lat) - no chyba, że zgadzamy się na zatrzymanie przemysłu, olbrzymie podwyżki cen energii, problemy społeczne nie do udźwignięcia i tak naprawdę... protest przeciwko protestom klimatycznym. Nie jest rozwiązaniem - jak nie macie prądu to sobie kupcie panel, bo pokazuje to zupełne oderwanie od realiów w jakich żyje 90% społeczeństwa, które musi płacić wysokie rachunki. Jestem całkowicie przeciw mrożeniu tych rachunków i sztucznym regulacjom, ale też i przeciw wprowadzaniu zupełnie arbitralnych przepisów preferujących najbogatsze państwa i najbogatsze gospodarki a innych (jak odległe kraje peryferyjne Europy Wschodniej) na stagnację gospodarcza w UE spowodowaną ambitną polityką klimatyczną.

Widać więc, że nowe Ministerstwo ds. Klimatu - będzie miało ciężko w przyszłych negocjacjach UE. A dla samych jastrzębi ekologicznych i zwolenników ekstremalnie szybkiego marszu OZE (już nie tylko bez węgla, energii jądrowej ale nawet bez gazu) pytanie - co jeśli nie da się tego technicznie zrobić w zakładanym czasie? Czy tak łatwo jak nowe regulacje, zostaną wypłacone rekompensaty za utracone korzyści dla gospodarek, które nie mogły zbudować własnej drogi klimatycznej?

Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 3 )


Autor: zgryźliwy 16.11.2019r. 18:25
Oczywiście, żądanie "odejścia od gazu" jest szalone, ale spokojnie, czekamy na "likwidację elektrowni... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: algas 17.11.2019r. 18:36
A kiedy EBI zacznie rozliczać OZE z ilości zabitych ptaków i owadów na dobę? A wtedy EBI zlikwidują!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk 55 18.11.2019r. 09:58
Oczywiście, te "250" jest księżycowe i jakby policzyć rachunkiem ciągnionym wiatraki i solary uwzględniając... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE