ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





KOMENTARZE

Bez samorządów nie da się realizować transformacji energetycznej w oparciu o energetykę rozproszoną i OZE oraz skutecznie walczyć ze smogiem i zmianami klimatu
04.12.2019r. 12:11

Grzegorz Wiśniewski
Wg deklaracji spółek energetycznych ich inwestycje proklimatyczne idą w setki miliardy euro, a rząd o podobne kwoty na transformacie energetyczną walczy na forum UE (fundusz modernizacyjny, solidarnościowy, fundusze spójności, instrument "Łącząc Europę" itd.). Zapomina się o tym, że te inwestycje mają powstać przy akceptacji społecznej w gminach oraz o tym, że odnawialne zasoby energii z natury są rozproszone, a realizacja w oparciu o nie polityki klimatycznej wymaga innego podejścia niż w odziedziczonym po poprzedniej epoce modelu centralnej elektrowni i centralnego planisty. Transformacja energetyczna w kierunku OZE i ochrony klimatu to proces o wiele bardziej złożony niż same apetyty inwestorów na środki UE i mobilizowanie rządu do "wyciskania Brukselki".

Jakby w opozycji do zazielenianych w pędzie strategii spółek energetycznych, spółki komunalne - najbardziej predestynowane do wytwarzania energii elektrycznej i ciepła z OZE - są angażowane system zachęt w zgoła inne inwestycje w wysokoemisyjne paliwa kopalne, takie jak modernizacja węglowych systemów ciepłowniczych czy kogeneracja na paliwach kopalnych, gdzie koszy operacyjne będą tylko rosnąć i obciążać odbiorców. Samorządy nie są włączone w proces przygotowania całego kraju do transformacji energetycznej, a bez nich realizacja polityki klimatycznej i rozwój OZE nie powiodą się. Wszystko to już było i aż zastanawia dlaczego nie potrafimy się czegoś nauczyć z historii.

W czasach tak dawnych, że mało kto je dziś pamięta, bo w 2003 roku, wraz z moim zespołem z ówczesnego ECBREC przygotowywałem, na zlecenie rządowe, pierwszy w historii projekt ustawy o OZE (link), odłożony na półkę i nigdy w tej postaci niewdrożony. Przesłanki polityczne do podjęcia prac nad zmianą przepisów prawnych w tym zakresie były podobne jak istniejące obecnie. W UE po raz pierwszy pełną parą ruszał proces promocji energetyki odnawialnej, zapoczątkowany Białą Księgą z 1997. Obowiązywała już dyrektywa 2001/77/EC, a Polska wchodząca do UE uzgadniała z Komisją Europejską je plan implementacyjny. Rząd upoważnił ministra ds. środowiska do opracowania rządowego projektu ustawy nt. OZE. Równocześnie od kilku lat trwał proces tworzenia polityki i prawa energetyki odnawialnej w Polsce, który uwzględniał też ustalenia klimatyczne Protokołu z Kioto ('97): Rezolucja Sejmu ('99), Strategia OZE ('2001), nowelizacja Prawa energetycznego ('2003), ustawa o biopaliwach ('2003).

Dziś żyjemy w podobnym okresie zmian i musimy pilnie zastanowić się nad przyszłością, a i wyciągnąć wnioski z przeszłości dobrze by było. W sformułowanych w 2003 roku założeniach do ustawy pisaliśmy, iż: "Celem ustawy jest zapewnienie warunków do efektywnego wykorzystania odnawialnych zasobów energii i stworzenie spójnych mechanizmów wspierania wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych". O ile mechanizmy wspierania technologii OZE powstały (choć pytanie czy rzeczywiście spójne i skuteczne...), o tyle co do efektywnego wykorzystania odnawialnych zasobów można mieć wątpliwości.

Istotną cechą projektu z 2003, właśnie w zakresie wsparcia efektywnego wykorzystania zasobów, było przekazanie dość dużej odpowiedzialności samorządom (ale i przyznanie im na ten cel stosownych funduszy). Wyobrażaliśmy to sobie mniej więcej jak na poniższym schemacie, który miał obrazować miejsce ustawy o OZE w systemie krajowych strategii i ówczesnych regulacji. Łatwo dostrzec, że spośród czterech głównych filarów rozwoju dwa miały mieć charakter samorządowy: regionalny program rozwoju OZE oraz gminne plany energetyczne.



Oczywiście niewiele z tego co zakładaliśmy się zdarzyło, za to pominięcie samorządów i społeczności lokalnych jako interesariuszy oraz beneficjentów rozwoju OZE ostatecznie spowodowało szereg istotnych problemów dla branży OZE, niemalże jako samosprawdzająca się przepowiednia.

Problematykę tę od nowa i równie odważnie porusza ostatni raport opublikowany przez Związek Przedsiębiorców i Pracodawców (link) uznający energetykę, obok służby zdrowia, środowiska, edukacji i infrastruktury za jedno z pięciu wyzwań dla Polski (i nowego rządu). Stwierdzono w nim, że za dostawy energii elektrycznej odpowiedzialne jest państwo, a nieco inaczej wygląda ta odpowiedzialność w sektorze ciepłowniczym, gdzie "odpowiedzialność rozłożona jest na państwo, samorządy, instytucje prywatne i komercyjne, co wynika z częściowego urynkowienia ciepłownictwa".

Sporo w tym prawdy, zwłaszcza że autorzy wskazują na odpowiedzialność państwa za błędy kolejnych ekip politycznych, wynikające z obietnic rozwoju sektora węglowego w energetyce oraz na rolę państwa w całkowicie nieracjonalnej blokadzie rozwoju energetyki wiatrowej z punktu widzenia szeroko pojętych interesów gospodarczych i politycznych kraju. Jak rozumiem rolą państwa miało by też być "odkręcenie" niezbyt mądrej decyzji politycznej, ale nie da się tego zrobić bez samorządów (tak jak bez konsultacji z nimi zasadę 10H wprowadzono). Słusznie też ostrzegają że "(...) blokowanie rozwoju energetyki rozproszonej to najszybsza droga do katastrofy energetycznej w naszym kraju". Ale właśnie z perspektywy rozwoju generacji rozproszonej (i OZE) w wyrażonej na wstępie dychotomii w energetyce widoczne jest niedocenianie roli spółek komunalnych także w wytwarzaniu energii elektrycznej np. w przedsiębiorstwach ciepłowniczych, czy wodno-kanalizacyjnych (wod-kan) i kompleksowym zarządzaniu energią w gminach. Nie można po raz kolejny popełnić błędu, pomijając rolę samorządów w planowaniu energetyki, w tym efektywnego wykorzystania zasobów lokalnych. Już raz taki błąd zrobiliśmy z marnym skutkiem (m.in. "10H" i czarny PR OZE jako technologii drogich, szkodliwych i nie przynoszących lokalnym społecznościom korzyści). Samorządy mogą i powinny odgrywać istotną rolę w inicjatywach lokalnych na rzecz prosumentów czy spółdzielni energetycznych, którzy bynajmniej nie muszą ograniczać się tylko do autokonsumpcji, ale zgodnie z nowym rozporządzeniem o rynku energii elektrycznej mają prawo do sprzedaży energii.

Nie zawsze tego typu rozgraniczenie w energetyce funkcjonowało. W informacji rządu z 2001 roku "o stanie bezpieczeństwa energetycznego państwa i działaniach podejmowanych przez rząd w tym zakresie" (link) , znalazło się stwierdzenie, ze bezpieczeństwo energetyczne będzie ewoluowało w kierunku funkcjonowania na trzech poziomach: 1) lokalnym (gmina lub kilka gmin), którego najistotniejszym elementem jest niezawodność i ciągłość dostaw energii cieplnej, 2) regionalnym (np. teren województwa), którego najistotniejszy element to zdolność i gotowość do świadczenia usług przesyłania energii dla gmin (grup gmin) oraz wymiany energii pomiędzy regionami i 3) krajowym (...). Przy czym administracja rządowa odpowiadać miała za "(...) tworzenie warunków do nieskrępowanego rozwoju infrastrukturalnych połączeń międzynarodowych, międzyregionalnych i wewnątrz regionalnych, umożliwiających niezawodne i nieograniczone świadczenie usług tranzytu, przesyłu i regionalnej dystrybucji energii", a administracja samorządowa za "(...) rozwój lokalnych potencjałów wytwarzania energii elektrycznej i cieplnej, w tym odnawialnej, świadczenie lokalnych usług dystrybucyjnych oraz zapewnienie zaopatrzenia odbiorców w energię elektryczną i ciepło."

Pomysł tego podziału kompetencji był bardzo dobry, tyle że rozbił się o rzeczywistość. Największy wpływ miały problemy samorządów z finansami (tu znacznie się w ostatnich latach pogorszyło), przekładające się na niemożność sfinansowania działań planistycznych, zatrudnienia specjalistów na szczeblu lokalnym, czy wreszcie konkretnych inwestycji w obszarze energetyki. Owszem (uprzedzając ewentualne protesty wielu zasłużonych dla rozwoju OZE znanych mi osobiście samorządowców), były samorządy, które umiały sobie z tym poradzić, sam znam takich wiele, niemniej jednak można tu zrobić znacznie więcej i poszerzyć grono beneficjentów polityki rozwoju OZE.

W części raportu ZPP dotyczącej środowiska autorzy słusznie piszą, że "państwo nie powinno być realizatorem polityk środowiskowych, a ich organizatorem", ale rolę samorządów widzą w ograniczaniu niskiej emisji, a państwu i biznesowi zdecydowanie większą role przypisują w zakresie ochrony klimatu. W Polsce mamy obecnie do czynienia ze szkodliwą dychotomią, -rozdzieleniem mentalnym walki ze smogiem i walki o spowolnienie i zatrzymanie zmian klimatu. Tymczasem, pomimo tego że chodzi tu o redukcję emisji innych substancji (do ew. hejterów, tak, wiem, że smog to nie to samo co gazy cieplarniane), o tych działaniach należy myśleć w sposób całościowy, zintegrowany, co umożliwi obniżenie kosztów transformacji systemu energetycznego i przyniesie korzyści wszystkim, a nie tylko wybranej grupie.

Plany energetyczne i programy gospodarki niskoemisyjnej nie powinny funkcjonować w oderwaniu od programów ochrony klimatu. Samorządy mają największy potencjał integracji działań na rzecz generacji rozproszonej, ochrony powietrza i klimatu. Najwyższą formą realizacji takich działań na poziomie całej UE są Plany działania na rzecz zrównoważonej energii i klimatu (SEAP)realizowane na całym już świecie w ramach Konwentu Burmistrzów i Prezydentów Miast (CoM). Miasta i gminy staną się bezpośrednim partnerem nowej Komisji Europejskie pod wodzą Ursuli von der Leyen. W Polsce w mijającej dekadzie 76 gmin i miast przystąpiło do inicjatywy CoM, w tym takie małe gminy jak Łubianka i takie metropolie jak Warszawa. Szkoda, że tylko 5 miast: Katowice, Płońsk, Zabrze, Wrocław i Płock przygotowuje swoje SEAP-y na 2030 rok. O zasadności udziału w CoM przekonałem się ostatnio z zespołem IEO przygotowując wstępne programy rozwoju OZE w pięciu miastach gruzińskich będących chłonkami CoM, które chcą umiejętnie wykorzystać członkowsko w zdobywaniu wiedzy i środków. Pozwoli im to obniżać (niebagatelne, nawet kilkukrotnie wyższe niż w Polsce) koszty zaopatrzenia w energię w sektorze publicznym, jak też uniezależniać się od dominacji rosyjskiej w gruzińskiej energetyce.

Samorządy w zintegrowanej polityce energetycznej i klimatycznej (generacja rozproszona, OZE, rozwój zrównoważony) nie powinny być traktowane protekcjonalnie, usługowo, gdyż szeroko rozumiane państwo i jego obywatele nie doczekają się efektów centralnie rzucanych pomysłów i środków. Przykładem jest koncepcja "klastrów" wyciągnięta z rękawa niemal 4 lata temu. Pomimo zaangażowania samorządów i powstania 66 inicjatyw klastrowych (link) pozostaje na papierze bez wdrożonego modelu biznesowego do komercyjnej replikacji, a gro unijnych środków zarezerwowanych na te cele trzeba było przesunąć na inne działania. Elementy koncepcji klastrowych, które zostały zrealizowane (owszem, są takie) powstałyby i tak, wartość dodana klastra nie występuje, a może i gorzej, bo samorządy przeznaczyły środki (których i tak mają niewiele) na przygotowanie koncepcji i w efekcie nic z tego nie mają. Samorządy nie uczestniczyły (a przynajmniej nie na istotną skalę) w tworzeniu koncepcji klastrów na poziomie rządowym, a - jak się teraz okazuje - słusznie były przywiązane do idei spółdzielni energetycznych. Nie wolno nam popełniać takich błędów i wprowadzać tak sztucznych i ryzykownych, zabierających czas i uwagę koncepcji w przypadku funduszy 2021-2027.

Powracając na końcu do tego, od czego zacząłem, czyli do tego jak 16 lat temu wyobrażałem sobie rolę samorządów, jeszcze jeden schemat historyczny z projektu Ustawy o OZE z 2003 roku. Tym razem ilustracja rozdziału "Kreowanie i realizacja regionalnej polityki wykorzystania OZE". Schemat się dawno zdezaktualizował. Zamiast ówczesnych Ministerstwa Ochrony Środowiska i Ministerstwa Przemysłu i Handlu mamy wiodące w omawianym zakresie Ministerstwo Klimatu i Ministerstwo Rozwoju które w osobie ministra Piotra Woźnego uzyskało wpływ na NFOŚiGW i część energetyki, w tym zwłaszcza OZE. -Nie ta struktura instytucjonalna i inne kompetencje ministerstw i organów administracji, nadal jednak ilustruje sposób zintegrowanego podejścia włączający samorządy do systemu w sposób dla nich korzystny, tzn. pozwalający im być beneficjentami polityki, a nie tylko ponosić jej koszty.

(840x504)

W 2003 roku jedną z głównych przyczyn porażki projektu ustawy były oskarżenia o "przesterowanie" i zbyt dużą rolę planowania na szczeblu samorządowym, padające głównie z sektora przedsiębiorców. Obecnie ten sam sektor sugeruje powrót do planowania jako alternatywę dla szkodliwych w praktyce rozwiązań na szczeblu centralnym, typu "10h". Z perspektywy lat i doświadczeń sam bym we własnym projekcie zmienił niejedno i do koncepcji z 2003 roku u progu roku 2020 już się nie da wrócić. Niemniej jednak niedocenianie i niedostateczne uwzględnienie zagadnień leżących w kompetencji samorządów, oraz brak dostatecznego ich wsparcia (także finansowego) już raz się źle skończyło - nie popełniajmy tych błędów, mając w perspektywie kolejnych lat następną głęboką transformację.

Dodaj nowy Komentarze ( 11 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 11 )


Autor: max 05.12.2019r. 10:20
Tak jest - jak "brukselka" wymyśla szkodliwe regulacje niszczące konkurencyjność europejskiej gospodarki to... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 05.12.2019r. 14:47
Rządy krajowe zamykają kurki z pieniędzmi, bo ileż można dotować nie widząc efektów, więc trzeba znaleźć zastępcze... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: Zygmunt Parczewski 06.12.2019r. 13:42
Zapoznałem się z artykułem G. Wiśniewskiego z uwagą, co nie było łatwe z uwagi na jego sporą wielkość i chyba nieco... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 5 | Najnowsza odpowiedź: 08-12-2019r. 20:40 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 17.12.2019r. 11:03
Panie Zygmuncie, może i moje zarzuty są nietrafione, ale niech mi Pan powie, jak bardzo trafiony jest pomysł, aby... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: max 17.12.2019r. 15:56
Ja będąc niepokornym mam wielką wątpliwość i nie boję się stwierdzić- czy ta tzw. transformacja ma jakikolwiek sens... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowiedź: 17-12-2019r. 20:10 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 11 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE