ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Światowi liderzy zużycia energii elektrycznej
05.02.2020r. 05:12

("Energia i Recykling" - 1/2020)
Dostęp do energii elektrycznej to w dzisiejszych czasach podstawowy wyznacznik zamożności. Na tyle oczywisty, iż często nawet się o nim nie wspomina. Przyjmujemy bowiem w ciemno, że obecnie nie jest możliwe funkcjonowanie bez prądu. Tymczasem nic bardziej mylnego - na świecie wciąż wiele obszarów pozbawionych jest dostępu do energii elektrycznej.

Świat stale się rozwija, co jest zjawiskiem pozytywnym, chociaż opatrzonym wieloma problemami społecznymi oraz trudnościami rangi międzynarodowej. Niemniej jednak zużycie energii na głowę statystycznego mieszkańca naszego globu stale rośnie. Przy obecnym trendzie, który jest silnie wzrostowy, może to być bardzo bolesne dla naszej planety. Trzeba bowiem pamiętać, iż nadal nie posiadamy wydajnej i bezinwazyjnej w stosunku do środowiska naturalnego metody generowania energii elektrycznej.

Sytuacja w Amerykach

W przypadku Ameryki Północnej, do której wlicza się trzy ogromne obszarowo kraje, czyli Kanadę, Stany Zjednoczone oraz Meksyk, sytuacja pod względem zużycia energii elektrycznej wygląda na stabilną od wielu lat. Większe zużycie energii w Kanadzie (ok. 400 GJ rocznie) w stosunku do USA (300 GJ rocznie) wynika z zaludnienia. Ludność Kanady skomasowana jest bowiem przede wszystkim w obrębie południa, co przekłada się na znaczną różnicę w stosunku do ich sąsiada (około dziesięciokrotnie mniejsze zaludnienie). Dziwić może dość niskie zużycie energii w Meksyku - na poziomie 60 GJ rocznie. Tu liczba mieszkańców jest czterokrotnie większa niż w Kanadzie, jednak wciąż występuje wiele obszarów odciętych od prądu.

Kolejny z kontynentów niesie za sobą kilka ciekawostek. Ameryka Południowa to niezwykle interesujący - pod wieloma względami - obszar naszego globu. Tak jak w innych miejscach świata, tu także możemy się natknąć na regiony pozbawione dostępu do elektryczności. W przypadku dwóch głównych państw, które w przeliczeniu na jednego mieszkańca zużywają najwięcej energii, czyli Wenezueli (ok. 80 GJ rocznie) oraz Trynidadu i Tobago (ok. 470 GJ rocznie), odnotować można systematyczny spadek rocznego zużycia energii. W pierwszym z nich obecność w czołówce może nie być aż taka zaskakująca. Jako jeden z głównych wydobywców ropy naftowej oraz kraj z jednymi z największych pokładów tego surowca państwo to, a dokładniej jego mieszkańcy, pozwolić sobie może na łatwość w dostępie do energii elektrycznej. Jednak burzliwa polityka toczona w Wenezueli może być powodem zmiany tego trendu. Z kolei Trynidad i Tobago to bez wątpienia niemała niespodzianka. Kraj ten nie należy bowiem do potentatów surowcowych. Obserwując spadek tendencji wzrostowej w tym przypadku, powinniśmy jednak pamiętać, iż na rozpatrywany parametr wpływ mają nie tylko swoboda dostępu do energii, ale również ogólna liczba mieszkańców, i być może właśnie w tym obszarze należy poszukiwać przyczyn tego zjawiska.

Na Starym Kontynencie

W Europie tendencja w przypadku zarówno mniej, jak i bardziej rozwiniętych krajów kształtuje się na poziomie delikatnie wzrostowym. Jest ona jednak znacznie bardziej ustabilizowana w stosunku do rozpatrywanych do tej pory kontynentów. Kraje zużywające najwięcej energii na mieszkańca to: Belgia (ok. 220 GJ rocznie), Finlandia (ok. 220 GJ rocznie), Holandia (ok. 200 GJ rocznie), Szwecja (ok. 220 GJ rocznie) oraz Norwegia (ok. 370 GJ rocznie). Dwa z nich to kraje Beneluksu, niewielkich rozmiarów, o gęstym zaludnieniu, ponadto bardzo dobrze rozwinięte przemysłowo oraz technologicznie, co wymusza duże zapotrzebowanie na energię. Pozostałe trzy kraje skandynawskie są dużo większe pod względem zajmowanego obszaru, jednak zaludnienie nie jest już tak gęste. Co więcej, należy pamiętać o samym ich położeniu oraz o tym, iż dostęp do energii pochodzącej ze słońca jest tam często mocno utrudniony. Państwa te, szczególnie Norwegia, pozyskują zdecydowaną część energii ze źródeł odnawialnych, dzięki czemu mogą sobie pozwolić na znaczne jej wykorzystywanie.

Jeżeli zaś chodzi o piątkę państw o najniższym wskaźniku energii wykorzystywanej na głowę mieszkańca, to są to: Węgry (ok. 100 GJ rocznie), Polska (ok. 115 GJ rocznie), Rumunia (ok. 70 GJ rocznie), Portugalia (ok. 100 GJ rocznie) oraz Turcja (ok. 80 GJ rocznie). Żaden z tych krajów nie należy do bardzo zamożnych. Dwa z nich - Rumunia i Turcja - są bardzo duże obszarowo w stosunku do gęstości zaludnienia, co przekłada się na częste braki infrastruktury energetycznej. Dlaczego jednak w tym zestawieniu pojawia się Polska? Przypuszczalnie ma to związek z biedą na licznych obszarach kraju - wielu ludzi wciąż nie stać na swobodne wykorzystywanie energii elektrycznej w długiej perspektywie czasowej, a bardzo często w ogóle nie mają do niej dostępu.

Bliski Wschód i Afryka

Niezwykle wysokie wartości zauważyć można w przypadku państw Bliskiego Wschodu. Szczególnie wyraźnie zarysowuje się sytuacja w Katarze (ok. 750 GJ rocznie). Wynika to głównie z zamożności jego mieszkańców oraz znacznej gęstości zaludnienia. Te dwa czynniki przekładają się na rekordowe wykorzystanie energii, które pod względem rozpatrywanego parametru jest najwyższe na świecie. Mniejsze, ale nadal wysokie zużycie można zauważyć w przypadku Kuwejtu (ok. 390 GJ rocznie) oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ok. 490 GJ rocznie). Wpływ na to mają te same czynniki jak w przypadku Kataru. Dodatkowo warto wspomnieć o perle ZEA, czyli Dubaju, który jest swego rodzaju Las Vegas tej części globu.

Przypadek Afryki jest zawsze trudny do rozpatrywania w tego rodzaju opracowaniach. Wielkoobszarowe kraje, duża gęstość zaludnienia, słabo rozwinięta infrastruktura energetyczna oraz bardzo często występująca bieda utrudniają właściwe spojrzenie na te kwestie. Niemniej jednak najbardziej rozwinięte kraje tego kontynentu znalazły się na podium klasyfikacji. Są to Republika Południowej Afryki (ok. 90 GJ rocznie), Egipt (ok. 40 GJ rocznie) oraz Algieria (ok. 60 GJ rocznie). Bardzo wysoka, choć spadająca, wartość w przypadku RPA może mieć związek z przemysłem wydobywczym, który opiera się na bardzo głęboko drążonych kopalniach, będących jednocześnie potworami pod względem zapotrzebowania energetycznego. Delikatny trend wzrostowy rejestrowany jest w kontekście Algierii, natomiast najbardziej rozwinięty kraj, czyli Egipt, od wielu lat posiada ustabilizowaną wartość zużycia energii na statystycznego mieszkańca.

Azja, Australia i Oceania

Ostatnie z rozpatrywanych zestawień dotyczy krajów Azji, Australii oraz Oceanii. Zdecydowanie wyróżnia się w tym przypadku Singapur (ok. 630 GJ rocznie). Ma to związek z przenikaniem się czynnika gęstości zaludnienia z wysokim rozwojem technologicznym. Uzyskana przez ten kraj wartość jest jednak bardzo wysoka (druga na świecie). Inna potęga ze świata nowoczesnych technologii, a więc Korea Południowa (ok. 250 GJ rocznie), posiada ustabilizowaną sytuację z delikatną tendencją wzrostową. W przypadku Japonii (ok. 150 GJ rocznie) analizowany parametr rokrocznie obniża swoją wartość. Ciekawa sytuacja występuje w przypadku Chin (ok. 100 GJ rocznie), w stosunku do których wielu z nas automatycznie myśli o wysokim zużyciu energii - i tak jest w rzeczywistości. Jednak przy przeliczaniu tego na głowę mieszkańca oraz mając na uwadze liczne, wielotysięczne wioski pozbawione dostępu do elektryczności, sytuacja nie wygląda już tak optymistycznie.

(800x446)

(800x483)

(800x436)

Chociaż wiele krajów obniża zapotrzebowanie energetyczne, to jednak światowy głód energii pogłębia się, a ogólna charakterystyka nie kłamie - na naszym globie wykorzystuje się coraz więcej energii elektrycznej, której źródła pozyskiwania nadal w większości oparte są na paliwach kopalnych. To determinuje bardzo szybki spadek wartości dostępnych zasobów naturalnych, nie wspominając już o konsekwencjach środowiskowych. Dostęp do elektryczności w odległych krańcach świata jest kwestią, która powinna cieszyć, jednak marnotrawienie energii, do której bez wątpienia dochodzi w przypadku państw posiadających do niej bardzo łatwy dostęp - jest zjawiskiem niedopuszczalnym.

Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

KOMENTARZE ( 3 )

Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: McGregor 05.02.2020r. 08:01
"Większe zużycie energii w Kanadzie (ok. 400 GJ rocznie) w stosunku do USA (300 GJ rocznie) wynika z... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 2 | Najnowsza odpowiedź: 06-02-2020r. 08:04 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE