ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





ROZMOWY

Kowalski: Koronawirus każe wyłączyć Polskę z ETS i zapomnieć o Europejskim Zielonym Ładzie
18.03.2020r. 09:09

Rozmawiał Wojciech Jakóbik
Wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski mówi w rozmowie z BiznesAlert.pl o konieczności wyłączenia Polski z systemu handlu emisjami CO2 w Unii Europejskiej.

BiznesAlert.pl: Czy reforma systemu handlu emisjami CO2 (EU ETS) jest realna?

Janusz Kowalski: Za sprawą koronawirusa nie tylko świat, nie tylko Europa, ale i Polska z dnia na dzień się zmieniły. Jest dla mnie oczywiste, że za kilka tygodni w Unii Europejskiej muszą zostać podjęte jednogłośnie decyzje, które będą odpowiedzią na gospodarcze i społeczne skutki pandemii koronawirusa. Przyszłość systemu handlu emisjami EU ETS zależy więc od decyzji politycznej Rady Europejskiej skupiającej szefów państw członkowskich. Odrzucam argument o braku możliwości decyzyjności w UE. Wierzę w skuteczność Unii Europejskiej, która w czasach kryzysu potrafi podejmować szybko mądre decyzje.

Mówiąc z perspektywy Polski liczby są nieubłagane. Jeżeli Polska emituje mniej więcej rocznie przy produkcji energii elektrycznej i ciepła ok. 160 mln ton CO2, mamy bezpłatną pulę 51 mln ton, czyli około 109 mln ton musimy kupić. W 2014 roku został wprowadzony mechanizm tzw. Market Stability Reserve, służący do ręcznego sterowania ceną uprawnień, które zdaniem Komisji Europejskiej powinny być jak najwyższe czyli od 2021 roku co najmniej 30 euro za tonę. Ponadto liczba bezpłatnych emisji będzie się dla Polski dalej zmniejszała. Koszty dla energetyki i ciepłownictwa będą tylko wyższe. Tych liczb nie oszukamy. Szereg analiz dowodzi, że polska energetyka jest w złym stanie i w latach 2021-2028 musiałaby ponieść gigantyczne koszty związane z polityką klimatyczną oderwaną od realiów.

Co możemy zrobić jako politycy? To decyzja polityczna. Rozmawiam z przedsiębiorcami i mikroprzedsiębiorcami, a także przedstawicielami spółek Skarbu Państwa, którzy próbują reagować na kryzys związany z pandemią koronawirusa. Będziemy musieli szukać rozwiązań trwale pobudzały gospodarkę polską, która w sposób naturalny przez problemy biznesu może wpaść w kłopoty, jak inne gospodarki unijne. A decyzją polityczną na szczeblu UE powinno być trwałe wyłączenie Polski z EU ETS.

BiznesAlert.pl: Jak przeprowadzić taką zmianę?

Janusz Kowalski: EU ETS jako główny polityczny i regulacyjny instrument polityki klimatycznej Unii Europejskiej kompletnie się nie sprawdził w Polsce. Mijający trzeci etap EU ETS lat 2013-2020 w czasie był dla polskiej gospodarki dramatyczny. Pieniądze wpływające do naszego budżetu pochodzą od ponad 700 polskich przedsiębiorstw i potem część z nich trafia do kieszeni Polaków po to, aby obniżyć koszty wynikające z podwyżek cen energii.

Funkcjonowanie EU ETS w Polsce zagraża naszemu bezpieczeństwu energetycznemu, prowadzi do degradacji elektroenergetyki i sektora górniczego, a w konsekwencji do pauperyzacji społeczeństwa. W interesie Polski i innych jest wyłączenie naszego kraju z EU ETS. Inne państwa jak Grecja i Niemcy również mogą być naszymi sprzymierzeńcami w likwidacji EU ETS.

Nie ma technicznej możliwości zastąpienia polskich mocy wytwórczych z dominującym węglem w perspektywie kilkunastu lat innymi instalacjami. To technicznie niemożliwe. To niebezpieczna ideologiczna mrzonka za która płacą miliony Polaków. Patrząc na zimno mamy idealny moment do podsumowania 15 lat EU ETS przed rozpoczęciem nowej perspektywy funkcjonowania EU ETS w latach 2021-2028.

BiznesAlert.pl: Jaki powinien być pierwszy krok?

Janusz Kowalski: Dynamika podejmowania decyzji politycznych jest taka, że kilka dni temu nasi niemieccy koledzy krytykowali polski rząd za zamykanie granic, kiedy Polska podjęła roztropne działania służące ograniczeniu pandemii koronawirusa. Dzisiaj cała Unia Europejska zamyka granice. Proces decyzyjny w Unii Europejskiej przyspieszył. Decyzje polityczne będą podejmowane nadzwyczajnie szybko i - mam nadzieję - z pozytywnym skutkiem dla całej Europy. Tego wymaga przeciwdziałanie skutkom pandemii koronawirusa. Normalne prace Unii Europejskie, co do których sam mam wiele zastrzeżeń co do efektywności, dzisiaj będzie całkowicie zastąpione determinacją szefów rządów państw członkowskich zainteresowanych odpowiedzią na presję społeczną własnych obywateli. Mam pierwszy sygnał na bardzo wysokim szczeblu, czyli premier Czech mówi, by zapomnieć o Europejskim Zielonym Ładzie. Faktycznie, należy zapomnieć o absolutnie ideologicznych planach Fransa Timmermansa podkręcania celów klimatycznych do 2030 roku. Europa zacznie zapominać o zielonym ładzie rozumianym jako wielki regulacyjny i ideologiczny pomysł europejski na politykę klimatyczną mającą obciążać gospodarki. Koronawirus wyeliminuje ten sposób myślenia, bo nie będzie na to pieniędzy. Pieniądze są dzisiaj potrzebne obywatelom, biznesowi, aby przeciwdziałać skutkom koronawirusa.

BiznesAlert.pl: Jakie działania podejmie rząd polski?

Janusz Kowalski: Dzisiaj rząd polski skupia się przede wszystkim na ograniczeniu skutków fizycznego rozprzestrzeniania się wirusa oraz pracą nad projektami ustaw i zmian legislacyjnych mających łagodzić skutki gospodarcze oraz społeczne tego, co już się wydarzyło. W przyszłym tygodniu spotykamy się na posiedzeniu w Sejmie. Jestem zwolennikiem dialogu i umowy z opozycją w sprawie konkretnych decyzji pomagających ograniczyć społeczno-gospodarcze skutki pandemii. Potrzebna jest zgoda rządu i opozycji w sprawie działań na poziomie krajowym i unijnym w celu ochrony gospodarki.

EU ETS jest systemem regulacyjnym, który w normalnych czasach mógł teoretycznie w innych niż Polska państwach spełniać swoje zadania, ale dzisiaj jest gigantycznym balastem i problemem. Setki organizacji ekologicznych, klimatycznych, ekspertów żyjących z podkręcania celów klimatycznych wbrew zdrowemu rozsądkowi, przeżywa niepokój wobec przyszłości, ale my musimy myśleć o obywatelach Polski i Unii Europejskiej oraz gospodarce. To nie czas na ideologię, ale realizm i twarde stąpanie po ziemi.

EU ETS do 2028 roku pogrążyłby naszą gospodarkę i będę robił wszystko, by uwolnić Polskę z tego obciążenia. Jestem wychowankiem szkoły bezpieczeństwa energetycznego Piotra Naimskiego - tej samej szkoły, z którą utożsamia się minister klimatu Michał Kurtyka, którego niezwykle cenię za profesjonalizm i wiedzę. Jestem przekonany, że to jest właśnie ten czas, kiedy musimy zrobić wszystko, by uwolnić polską gospodarkę od regulacyjnych obciążeń unijnej polityki klimatycznej. Polski rząd samodzielnie potrafi skutecznie zadbać o klimat, czego dowodem jest największy w Europie wysiłek ostatnich 30 lat polskiej gospodarki redukcji emisji CO2.Dlatego właśnie teraz należy wyłączyć Polskę na trwałe z EU ETS, który prowadzi do degradacji polskiej gospodarki.
BiznesAlert
Zobacz także:

Dodaj nowy Komentarze ( 16 )

KOMENTARZE ( 16 )


Autor: Sum 18.03.2020r. 10:02
Brawo. Wreszcie wraca rozsądek.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Mis 18.03.2020r. 10:43
Stary komunistyczny beton wychodzi ze swoich nor. Sami zajechali polską energetykę a teraz obwiniają innych. Jeżeli Polska wyłączy się z ETS to i wyłączy się ze wspólnego rynku i bądzie maiła status Białorusi. Dlaczego ta nie funkcjonuje gospodaczo jak Singapur? Przecież nie ma ETS i innych "kołchozowych" wariactw?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 18.03.2020r. 11:16
Nareszcie ktoś to głośno powiedział. Jak coś jest bez sensu, to to trzeba usunąć. Powidz mi Misiu, czy jak emeryt w spółdzielnianym bloku zapłaci za centralne z kosztami CO2, to on uruchomi mechanizm nacisku na elektrociepłownię, żeby zlikwidowała turbiny i przeszła na ogrzewanie solarne, a elektrociepłownia zbuduje akumulatory, które w czerwcu, lipcu i sierpniu nazbierają ciepło na 9 miesięcy zimy ? A ręczna interwencja w gospodarkę w imię wyższych idei, to Misiu kochany nie jest przypadkiem stary komunistyczny beton ? A po co ci jakiś Sejm, Senat, Konstytucja i cała ta demokracja, gdy urzędnik w Brukseli opodatkowuje cały kraj w przypadkowym momencie ? Bez wyborów, bez kłótni polityków, makler naciska enter i cała Polska ma podatek w wysokości 100 % ceny węgla. Nie, żeby jakąś planową racjonalną ścieżką wieloletnią, ot tak po prostu od jutra wy macie płacić 25 zamiast 5 EU/t.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: asd 18.03.2020r. 12:09
Emeryta więcej kosztują związki zawodowe niż CO2.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: quba 18.03.2020r. 13:54
Sciezka obnizania emisyjnosci CO2 byla zadecydowana z udzialem Polski i Prez Kaczynskiego w 2008 roku. Ceny CO2 nie wynikaja z decyzji politycznych tylko z gry rynkowej podazy i popytu. Przez ostatnie lata nikt w Polsce nie bral tych realiow na serio budujac wiele tysiecy MW na weglu i blokujac rozwoj energetyki wiatrowej, teraz biorac gigantyczne pieniadze z EU chcemy wycofac sie z ETS, czyli zjesc ciastko i miec ciastko. Tylko na Bialorusi ciastka ogladaja przez szybke...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: przesada 18.03.2020r. 14:24
Nie ściemniaj, ceny ETS były sztucznie windowane poprzez utworzenie tzw rezerwy stabilizacyjnej ETS, wyłączonej ze sprzedaży giełdowej praw do emisji. Mechanizm rezerwy stabilizacyjnej został utworzony przez Komisję Europejską bez podstawy traktatowej. Nie było tego mechanizmu w przyjętych przez wszystkie państwa UE zasadach polityki klimatycznej i handlu uprawnieniami do emisji CO2.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Sceptyk 19.03.2020r. 07:40
No właśnie... Cytując: "Ceny CO2 nie wynikaja z decyzji politycznych tylko z gry rynkowej podazy i popytu."
Czyli z narzędzia administracyjnego (pomińmy analizę sensowności) stały się elementem spekulacji finansowej, żeby ktoś mógł zarabiać na innych. Ot i cała tajemnica ETS.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zorientowany 18.03.2020r. 12:20
Gdzie jest kres nie śmieszności ale dziecinady? Może zlikwidujemy VAT, ZUS a pensje potroimy. Jak się nie podoba UE to trzeba się wyisać. GB nie pasowało to sie wypisała.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zielony 18.03.2020r. 13:26
No jak widać obecna sytuacja będzie powodować, że wcześniej zbudowana świadomość o konieczności zmian w energetyce legnie niedługo w gruzach pod przykrywką unormowania sytuacji. I znowu będzie pięknie i nic nie trzeba będzie robić. Super
PS To w ramach stabilizacji otoczenia dla przedsiębiorców i społeczeństwa
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Socyal 18.03.2020r. 18:50
Widzę, że Lenin wiecznie żywy. On też głosił, że wolność to ograniczona konieczność. A kolega twierdzi, że może upaść zbudowana świadomość o KONIECZNOŚCI zmian. Taką budowlę to ja doskonale znam pod nazwą zmasowanej propagandy, która pada oczywiście nie pod wpływem realiów tylko pod PRZYKRYWKĄ. Ten tekst też znam, z okresu realnego socjalizmu, tam opozycja działała pod przykrywką. Bo jakżeby inaczej. Mam deja vu. Zielony socjalizm korzysta z pięknych wzorców, także słownych. Wszystkie socjalizmy to konieczność, która wymaga uświadomienia nieświadomym tego masom. I kończą zawsze pod wpływem realnego życia i z braku środków.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Dr Marek Kuteń 18.03.2020r. 16:26
Absolutna zgoda z Panem Ministrem
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: algas 18.03.2020r. 17:39
Chowanie się za plecy ministra M.Kurtyki nie pomoże "wychowankowi szkoły szkodzenia Polsce". Trzeba mieć nadzieję ,ze pomimo ogromu bieżących obowiązków Premier dostrzeże jaskrawo niezgodne z Jego oficjalnymi wypowiedziami na Forum Unijnym insynuacje p.J.K.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Racjonalista 18.03.2020r. 17:56
Brawo ministrze, w końcu się jeden obudził ze słodkiego snu o tym Zielonym bezŁadzie. Ciekaw jestem tylko,kto z tej bezpiecznej szkoły Pana Piotra będzie miał odwagę oraz umiejętności aby zrobić rzeczy oczywiste dla krajowej energetyki i gospodarki...?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: daleki mazowszanin 18.03.2020r. 17:58
Byłoby dobrze aby pan wiceminister który nie słucha się nawet 60-ciu profesorów odczepił się w końcu od UE.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Paw 18.03.2020r. 18:50
Brawo!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Andrzej Jurkiewicz 19.03.2020r. 08:13
Zapłaćmy odbiorcom za redukcję CO2 jak zrobią termomodernizację lub wymienią swoje kotły na mniej emisyjne - wszystko się wtedy unormuje i emisja spadnie. Pytanie: kogo stać na taką decyzję? To bowiem spowoduje że środki spłyną do tych którzy rzeczywiście zaoszczędzą i "niestety" mniej energii sprzedadzą dostawcy ciepła czy prądu, czyli mniej zarobią firmy i państwo (wpływy z podatków się zmniejszą).
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 16 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE