ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Utrzymanie kompetencji w okresie procesu transformacji źródeł wytwarzania
21.05.2020r. 05:16

Waldemar Szulc, Dyrektor Biura Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie ("Energetyka Cieplna i Zawodowa" - 2/2020)
Jeszcze kilka miesięcy temu prowadzone działania w energetyce, będące efektem Polityki Klimatycznej UE i konieczność transformacji sektora, wydawały się bardzo trudne i wymagające. Ale aktualne okoliczności, wynikające z wprowadzonych ograniczeń dla przeciwdziałania epidemii wirusa SARS-CoV-2, radykalnie zmieniły sytuacje społecznogospodarczą w praktycznie we wszystkich krajach UE.

Teraz jest czas na podejmowanie innych, specjalnych działań dla utrzymania bezpieczeństwa dostaw energii i ciepła. Ale należy sadzić, że po kilku miesiącach kryzysowych, cała europejska gospodarka będzie chciała wrócić na drogę dalszego rozwoju. A wtedy konieczna będzie pewna, tania energia dostarczana bez ograniczeń. Nie sadzę, aby zmieniła się polityka klimatyczno-energetyczna UE. Więc czas na transformacje energetyki może tylko nieznacznie się przesunąć. Więc teraz jest dobry czas na przemyślenia i przygotowania planu swoich działań w całej branży.

Bardzo wiele pisze i mówi się o realizowanej Polityce Klimatycznej UE, więc moim zdaniem tu nie czas na kolejne opisywanie wyzwań jakie od dawna stawia się przed energetyką. Wszyscy już wiemy o nowych celach wynikających z grudniowego Green Dealu ogłoszonego przez KE. Wszystkie kraje UE powinny osiągnąć neutralność klimatyczną. Czy to będzie 2050 rok, czy wcześniej czy później przez gospodarki w niektórych krajach, zależy przecież od struktury energetycznej, sytuacji gospodarczej i możliwości finansowych oraz zdolności szybkiego przeniesienia kosztów transformacji na klientów (gospodarkę czy społeczeństwo) . Energetyka w większości krajów ma istotny udział w łącznych emisjach. I jest to sektor łatwiejszy w regulowaniu i egzekwowaniu wypełniania zobowiązań. Więc wydaje się że naturalnym liderem dla osiągniecia celu neutralności, powinna być więc energetyka.

Podejmuje się więc powszechnie w krajach UE programy transformacji energetyki na zeroemisyjną, poprzez działania aby w okresie przejściowym energetyka była niskoemisyjna. Jeszcze kilka lat temu był wielki optymizm w intensywnym rozwoju nowych technologii wytwarzania i magazynowania energii. Niestety naukowcy i inżynierowie nie zdążyli dotrzymać tempa wizją ekologów. Oznacza to, że do osiągnięcia celu, całej zużywanej energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych , konieczne jest skorzystanie jeszcze w okresie przejściowym (?) ze źródeł niskoemisyjnych, które będą "kołem ratunkowym" w drodze do ... Ostatnio również dla okresu przejściowego niemieccy aktywiści ekologiczni ostatnio polubili swoją energetykę jądrową.

W Polsce i jeszcze w kilku krajach UE w których istotna część wytwarzania energii oparta jest na węglu, realizacja będzie znacznie trudniejsza niż w krajach z energetyką jądrową czy dużymi zasobami wodnymi i rozwiniętymi już źródłami OZE. Wycofanie energetyki węglowej wymaga równoległego zastępowania innymi źródłami sterowalnymi. Bo o oczywistej konieczności utrzymania pełnego pokrycia dla krajowego zapotrzebowania na moc, magazynami energii i źródłami sterowalnymi nie trzeba już chyba nikogo przekonywać, nawet wśród ekologów. Oczywistym będzie, że struktura produkcji energii będzie wyglądała zupełnie inaczej niż struktura mocy zainstalowanej. Potrzebna energia będzie z coraz większym udziałem energii odnawialnej i z nowych technologii lub z importu. A ile jakiej energii zależeć to powinno przede wszystkim od jej ceny.

Skoro jednak w kilkudziesięcioletnim (min. 15-25 lat) okresie transformacji, przy obecnym dostępie do technologii komercyjnych, nie mogą to być źródła zeroemisyjne, to będą to źródła niskoemisyjne ale sterowalne. Więc na dzisiaj to raczej gazowe, czy za jakiś czas wodorowe. A ile potrwa zmiana krajowej struktury wytwórczej zależeć będzie przede wszystkim od postępu w technologiach i ich komercjalizacji. Przez cały ten okres konieczne będzie utrzymanie istniejących i nowo wybudowanych źródeł sterowalnych. Pamiętajmy, że istnieje tez ryzyko opóźnienia w procesie transformacji energetyki z różnych powodów. Może być przecież opóźnienie w uruchomieniu energetyki jądrowej zaplanowanej w PEP 2040 i KPEiK w latach trzydziestych. Będzie wtedy konieczność zastąpienia brakującej mocy sterowalnej inną sterowalna z zapewnieniem pewnego dostępu do paliwa ( gaz , wegiel?)

Bez względu na rodzaj wykorzystywanej energii pierwotnej układy technologiczne są podobne. We wszystkich "kręcą" się jakieś silniki, turbiny, generatory, pompy, wentylatory. Konieczna jest automatyka i sterowanie. W naszej energetyce sądzę że będzie wiele nowych źródeł gazowych i część obecnych źródeł węglowych. . Tylko kilka GW to nowe węglowe jednostki wytwórcze. Pozostałe to w różnym stopniu wyeksploatowane bloki węglowe. Cześć z nich będzie musiała być dyspozycyjna jeszcze z 20 lat. I konieczna jest ciągła dbałość o odpowiedni stan technicznych wszystkich urządzeń. Dodatkowo zmieniające się wymagania środowiskowe spowodują konieczność dostosowania do nowych standardów i zabudowę i użytkowanie kolejnych instalacji oczyszczających.

Wszystkie te konieczne działania w tradycyjnych źródłach wytwórczych wymagają środków finansowych, dostępnej technologii a przede wszystkim ludzi. A trudno jest już teraz znaleźć na rynku odpowiednich wykonawców. Podaż wielu usług dla energetyki jest coraz bardziej ograniczona. Zauważalny jest coraz bardziej brak pracowników odpowiednio przygotowanych, doświadczonych.



A dlaczego tak jest? Bo nie prowadzone są żadne działania dla podtrzymania i przekazywania dotychczasowych kompetencji specjalistów. Nie stworzyliśmy skutecznych systemów przekazywania wiedzy "mistrzów". Brakuje też programowych zachęt dla doświadczonych pracowników do przygotowania następców. Obiektywnie należy też przyznać, że energetyka tradycyjna to pracowniczy rynek schyłkowy w zakresie utrzymania, serwisu, budowy urządzeń i instalacji energetycznych. Zapewne pasywna postawa starszych specjalistów wynika też z obawy utrzymania swojego miejsca pracy.. Bo w niektórych przedsiębiorstwach jest świadomość o nadmiernym zatrudnieniu i utrzymywaniu miejsc pracy dla wiekowych pracowników. Pomagają też w utrzymywaniu takiego stanu, skutecznie osłaniające istniejące status quo, energetyczne związki zawodowe. Brak więc wtedy miejsca pracy dla nowych, więc "mistrzowie" nie mają kogo uczyć. Taka sytuacja jest przede wszystkim w przedsiębiorstwach wytwórczych i dystrybucyjnych. Brak wewnętrznej konkurencyjności osłabia efektywność przedsiębiorstw i zmniejszanie ich konkurencyjności na rynku zewnętrznym.

Wiec to już najwyższy czas na odmładzanie załogi w sektorze. Chętni powinni być, bo ten sektor będzie przecież zawsze potrzebny. Zawsze. Wszyscy chcemy korzystać bez zakłóceń z komfortu energetycznego. A urządzenia i instalacje potrzebują też ludzi, fachowców. A czy nie są to tylko puste moje oczekiwania? Postrzegam, że energetyka to nadal bardzo modna branża. Wszyscy się nią interesują. Ale mało kto ją lubi. Szczególnie sektor wytwarzania tradycyjnego ma bardzo negatywny wizerunek. Mimo, że liczba studentów na kierunkach energetycznych była wręcz bardzo duża, to tylko kilka procent absolwentów chciało podjąć się pracy w sektorze wytwórczym. A miejsca dla nich było jeszcze mniej. Więc gdzie znaleźli zatrudnienie? Też w "energetyce". To duże korporacyjne firmy doradcze i konsultingowe oferujące "na starcie" dwukrotnie większe zarobki dla młodych, niż my oferujemy w naszym sektorze.

Dlatego moje pokolenie 60+, mające kiedyś wpływ aby nie powstała luka pokoleniowa wśród specjalistów, powinno zabrać się za odrabianie zaległości. Efektem naszych wcześniejszych zaniedbań jest to, że struktura wiekowa grupy zawodowej specjalistów w energetyce tradycyjnej, to 55+. Więc nie podejmowanie się żadnych działań dla przejęcia tych kompetencji, będzie oznaczać że ca. za 15 lat maszyny, urządzenia i instalacje będą musiały pracować "same", zadbać o swój stan techniczny i dostosować się do nowych wymagań również "same." Będzie to rok 2035. A co w kolejnych 10-15 latach transformacji do 2050 roku? Kto utrzyma w sprawności i dyspozycyjności bloki energetyczne? . Może programy informatyczne napisane przez studentów energetyki pracujących w firmach doradczych? A może ściągniemy obsługę i pracowników z zagranicy, tak jak technologię? Specjaliści niezbędni są dla elektrowni parowych, gazowych, jądrowych i innych nowoczesnych technologii. Również dla źródeł odnawialnych.

Więc jeżeli nie zadziałamy skutecznie w tym zakresie, należy trzymać kciuki za szybkim rozwojem informatyki i robotyki, aby udało się spełnić wszystkie wymagania technologiczne, aby bloki gazowe i stare bloki węglowe mogły do czasu " świętego gralla" - super magazynu energii, wypełniać rolę rezerwowania i regulacji dla źródeł OZE.

Ale jeżeli mamy wątpliwości, czy "święty grall" zdąży zapewnić bezpieczeństwo energetyczne, zastępując źródła sterowalne, najwyższy czas na przygotowanie programu utrzymania kompetencji w energetyce tradycyjnej. Kto powinien przygotować założenia takiego programu "utrzymania kompetencji w okresie procesu transformacji źródeł wytwarzania"?

Czy sektor edukacyjny? Może przedsiębiorstwa energetyczne? Albo organizacje branżowe? Dotychczas żaden z tych trzech wskazań nie wykazał się skutecznością. Żaden też samodzielnie moim zdaniem nie będzie wstanie przygotować takiego programu. Tylko współdziałanie wszystkich daje szansę na powodzenie. Czy organizacje sektorowe takie jak TGPE są gotowe podjęcia się zadania? Moim zdaniem powinny, i jest to już najwyższy na to czas. Ale bez stworzenia rynku-zapotrzebowania na nową specjalistyczną kadrę, taki program nie będzie skuteczny.

Wydawać może się, że ten bardzo trudny czas dla branży wynikający z obecnych ograniczeń przeciwdziałaniu epidemii wirusa COVID-19, a równocześnie konieczności utrzymania bez zakłóceń ciągłości działania całej branży energetycznej, to nie jest najlepszy moment na przygotowanie planowych późniejszych takich działań. Ale nie można odwlekać i odsuwać w nieskończoność podejmowania się takich zadań. Czas na myślenie nad przyszłością jest zawsze.

Dodaj nowy Komentarze ( 2 )

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: Eko 21.05.2020r. 10:42
Niestety propaganda OZE i postrzeganie energetyki jest takie, że nikt z młodych nie myśłi tam pracować.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE