ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Trzy fale elektroprosumeryzmu
24.07.2020r. 05:39

prof. dr hab. inż Jan Popczyk
Ekologiczna natura, produkcja fabryczna i skalowalność rozwiązań elektroprosumeryzmu powodują, że bardzo łatwo staje się on przekładalny na stosunki społeczne. A dalej, cechy te prowokują do wykorzystania metafory trzech fal do opisu dynamiki rozwoju elektroprosumeryzmu w horyzoncie 2050. Temu jest poświęcony artykuł. Jednocześnie artykuł wychodzi naprzeciw potrzebie tego opisu, czyli potrzebie dobrego zorganizowania poznania elektroprosumeryzmu. W tym zakresie w artykule proponuje się wykorzystanie kanonicznego zbioru osłon kontrolnych jako podstawowego narzędzia badawczego elektroprosumeryzmu.

Każdy, kto znał (zna) potęgę całej energetyki paliw kopalnych, zwłaszcza został przez nią ukształtowany, czytając artykuły niezawodnie zada sobie pytanie, czy aby autor artykułu ma jej świadomość?

Otóż ma. Zwłaszcza pisząc artykuł miał tę świadomość. I mimo wielkiego napięcia poznawczego nie znalazł przyczyn, które osłabiałyby potencjalną siłę elektroprosumeryzmu. To razem jest powodem poprzedzenia artykułu niniejszym tekstem. Tekst ma na pewno pokazać Czytelnikowi, jaka jest świadomość autora odnośnie relacji miedzy potęgą (i złożonością) energetyki paliw kopalnych z jednej strony, a z drugiej strony prostotą, i potęgą elektroprosumeryzmu (i zapewne dla bardzo wielu małą "powagą" - małym znaczeniem - zagadnień, którymi mogą się zajmować (na rynkach elektroprosumeryzmu) prosumenci, samorządy, mali i średni przedsiębiorcy, pretendenci-innowatorzy, ...).

Obecne roczne zużycie energii pierwotnej (węgiel, ropa, gaz, paliwa jądrowe) na świecie to 160 tys, TWh (bez paliw jądrowych - 100 tys. TWh). Całkowita produkcja energii elektrycznej brutto (z produkcją w źródłach OZE), to 25 tys. TWh (w tym w elektrowniach jądrowych 3 tys. TWh). Wartość rynków końcowych (energii elektrycznej, ciepła i paliw transportowych), to 5 bln USD, w porównani z wartością światowego GDP (PKB) wynoszącą 110 bln USD.

To jest świat, który każdy dotychczasowy energetyk musi sobie ułożyć na nowo. Bo w nowym świecie (zamieszkiwanym przez 7 mld ludzi) udział źródeł OZE w produkcji energii elektrycznej zbliża się już do 30% (7 TWh). Przy tym, to fakt, udział elektrowni wodnych wynosi 4 tys. TWh (15% światowej produkcji); trzeba oczywiście uwzględnić, że jest to poziom po 130 latach, bo od hydroenergetyki rozpoczynała się elektryfikacja świata).

Ale dalej, moc elektrowni wiatrowych (łącznie z morskimi) zainstalowana na świecie osiągnęła poziom ponad 650 GW (mocy tej odpowiada produkcja roczna równa 2 tys. TWh). Moc źródeł PV osiągnęła 600 GW (ich roczna produkcja wynosi ponad 800 TWh; większość mocy jest zainstalowana w szerokiej strefie równikowej).

Jednak naprawdę to ważna jest dynamika. W ostatnich latach światowy roczny wzrost energetyki wiatrowej, to ponad 60 GW, słonecznej ponad 100 GW. Zatem te dwie technologie będą w kolejnych latach corocznie wypychać z rynków światowych 2% energii elektrycznej produkowanej w elektrowniach węglowych, gazowych i jądrowych. W Polsce przy "życzliwym" liczeniu można się doliczyć 0,8%. To marnie, jak na kraj pretendujący do światowej elity.

Z drugiej strony proponowany w artykule kanoniczny zbiór osłon kontrolnych jako podstawowe narzędzie badawcze elektroprosumeryzmu i wstępne analizy przeprowadzone z wykorzystaniem tego narzędzia prowadzą do brzemiennego w skutki praktycznego wyniku. Pokazuje on, że może być inaczej. Mianowicie pokazuje możliwość autonomizacji (przejścia w tryb pracy off-system) w latach 2030-2050 rynku energii elektrycznej: na poziomie niskiego napięcia dla ok. 30% mieszkańców Polski (sołectwa z liczbą mieszkańców poniżej 1 tys.), na poziomie średniego napięcia dla ok. 20% ( gminy i miasta do 50 tys. mieszkańców) oraz na poziomie 110 kV dla ok. 20% (miasta 50 do 500 tys. mieszkańców). A to na pewno oznacza potęgę elektroprosumeryzmu. Dlatego nie można go lekceważyć.
Dołączone pliki: Do odczytu plików wymagany jest program Acrobat Reader.


Dodaj nowy Komentarze ( 61 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 24 )


Autor: Choczewo 24.07.2020r. 15:27
Szanowny Profesorze, pana opinia dotyczącą energii jądrowej, a zawarta w cytacie:
"Sytuację pogarszają programy budowy energetyki jądrowej obecne w programach politycznych rządzących od 2005 roku, a w polityce energetycznej państwa od 2010 roku. Wprawdzie programy te nigdy nie zostaną zrealizowane. Dlatego kosztów osieroconych po zrealizowanych inwestycjach nie będzie. Ale są już koszty, przekraczające zapewne ponad 1 mld PLN, poniesione na prace "rozwojowe", które poza demoralizacją i chaosem niczego nie dają, niczego pozytywnego)" całkowicie oddaje powagę sytuacji.
W Polsce, niestety, jest wielu ludzi naiwnych, którzy nie mając odpowiedniego przygotowania merytorycznego, powielają bełkot propagandzistów atomowych, okraszony nierzadko wulgarnym słownictwem, czy to w języku polskim, czy też w języku zza wschodniej granicy. W ten sposób dodają "twórczego" patosu swoim opiniom. Profesor proponuje i wskazuje drogę usunięcia starego paradygmatu, ale ludzie tego nie rozumieją. Wystarczy, aby ktoś wyraził zdziwienie, że ta stara, tandetna technologi, technologia Czarnobyla i Fukushimy, jest jeszcze tematem rozważań pewnej grupy endemicznych zwolenników, a już go kwalifikują do grona eko-terrorystów i bądź niedouczonych zielonych. To towarzystwo o kosztach nie myśli, dla nich EPR'y, do których sami konstruktorzy mają wiele zastrzeżeń i pracują nad modyfikacją EPR2, są cudem techniki XX wieku, a Flamanville i Olkiluoto to ciągle prototypy. Przekonywanie ludzi tego typu do jakichkolwiek zmian nie ma sensu, oni są niereformowalni. Oni znają jedynie określeni: OZE jest niestabilne i na tym koniec. To co Pan proponuje w swoich opracowaniach jest dla wielu "czarną magią". Dlaczego ? - to proste, bo OZE jest niestabilne. Oni mają strach w oczach jak tylko usłyszą, że ktoś dyskutuje o OZE. Dla nich OZE to wiatrak i panel i to wszystko. To jest mentalne średniowiecze ! Dziękujemy, że Pan ma tyle energii, aby pokazać, że nadchodzi energetyczny RENESANS
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 24.07.2020r. 16:26
Ja rozumiem Kol. "Choczewo" że to ja jestem ze "średniowiecza" ale może poza EPR-ami słyszał Kolega o IV generacji czy cyklu torowym.....
W kwestii OZE - czy jest coś do zaproponowania poza wiatrakami i PV w podobnej skali- bo woda praktycznie zagospodarowana w świecie a u nas jeszcze coś by mozna dostawić ale z pewnoscią nie 30kMW (zamiast obecnego "wungla") - więc co ? moze biogazownie (nie ta skala) , biomasa (ta skala ale wsadu brak), geotermia (powiem tylko : hehehe)- coś jeszcze Kolega potrafi zaproponować w "tej skali" ??? Niestety nie ma nic takiego. Pozostaje tylko EJ na cyklu torowym i w perspektywie fuzja termojądrowa . OZE w żadnym wypadku nie jest w stanie zabezpieczyć stabilnej pracy sieci bo nie ma technologii magazynowania energii elektrycznej w odpowiedniej skali aczkolwiek pewne nadzieje może dać rozwój superkondensatorów (bo znacznie tańsze i nie wymagają materiałów deficytowych). Podsumowując: nie istnieje jeszcze alternatywa dla EJ szczególnie w dobie transformacji transportu.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Krzysztof Chlebowski 25.07.2020r. 10:44
Eksperci, wyznaczeni swego czasu przez parlament brytyjski , określili koncepcję zamiany oświetlenia gazowego na elektryczne zgłaszaną przez Edisona jako rozwiązanie "wystarczająco dobre dla naszych przyjaciół po drugiej stronie oceanu", ale "niewarte uwagi praktyka czy naukowca" (P. Israel, Edison: A Life of Innovation, J. Willey & Sons, New York 1998, s. 166). Stanęli zatem murem za lampami gazowymi. Zupełnie nie rozumieli więc potencjału innowacyjnego tkwiącego w tym projekcie. Dzisiejsi energetycy zachowują się w większości identycznie, z tym że zaciekle bronią tego, co ich koledzy sprzed ponad 100 lat nie mniej zaciekle zwalczali. Przyczyna takiego stanu rzeczy jest zawsze ta sama: rozpatrywanie innowacji przerywającej tok rozwoju branży w kategoriach obecnego nurtu technologicznego i stosowanie do analiz rozumowania i narzędzi specyficznych dla tego nurtu. W ten sposób zawsze dochodzi się do konkluzji, że nowe rozwiązanie jest nieefektywne, a dobre są tylko te koncepcje, które wpisują się w istniejący system. Wniosek jest jeden: żeby ocenić potencjał nowego rozwiązania trzeba używać zupełnie innej logiki i innych metod niż stosuje się do oceny już istniejących i długo działających technologii, systemów i modeli biznesowych. Poza tym, wydaje mi się, że bliżej jesteśmy magazynów energii (a więc efektywnego wykorzystywania OZE) niż fuzji, ale nie jestem inżynierem i mogę się tu mylić.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 25.07.2020r. 13:56
Kol. Krzysztof Chlebowski - do magazynów energii jesteśmy bardzo daleko bo czym innym jest akumulator choćby i samochodowy w porównaniu do potrzeb energetycznych świata.
Globalnie magazyny energii musiały by mieć pojemność nie tylko dobową lecz także z uwzględnieniem pór roku.... aby takie coś zrealizować zabraknie metali ziem rzadkich na Ziemi. Dobudowa magazynów energii nawet w skali tylko dobowej przekracza sens ekonomiczny takiego działania i dlatego się tego nie robi przerzucając koszt regulacyjny na energetykę systemową opluwając ją przy okazji że "smrodzi i szkodzi klimatowi...." Ja wszystkim co promują OZE jako panaceum na środowisko proponuję aby sami dla siebie zbudowali system oparty o OZE zasilający ich potrzeby w skali całorocznej - i tyle : niech się wezmą do roboty. Jak pomysł wypali w mikroskali to da sie też zrealizować w makro.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Pesel 25.07.2020r. 16:40
A wody do przerobienia na wodór też może zabraknąć? Już trochę ludzi znacząco zmniejsza swoje potrzeby energii z systemu. Elektryka węglowa jest tworzona od 130 lat a OZE może od 20 i każdy zorientowany wie, że technologie OZE jako nowe coraz bardziej się rozwijają i jest jeszcze co rozwijać. Węgiel natomiast się zwija i ciągle jest kombinowane jak dodatkowo go finansować. A to opłata przejściowa a to mocowa. O ile dobrze pamiętam to mocowa ma dać 5 mld rocznie plus jeszcze normalne płacenie. Do tego podatek o nazwie moc umowna. Funkcjonowanie tego podatku świadczy o tym, że ustalający taryfy nie znają nie na metodach statystycznych. Do czego ta deklaracja mocy przez użytkowników jest wykorzystywania? Czysty fiskalizm. A osoby żyjące z węgla różnymi argumentami deprecjonują OZE aby anachronizm przetrwał jak najdłużej. No i czy ci obrońcy węgla jako jedynej słusznej metody wytwarzania energii " biorą się do roboty" i budują sobie domowe elektrownie węglowe bez dofinansowania aby wykazać, że węgiel jest ok. tak jak radzą zwolennikom OZE?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 26.07.2020r. 05:00
Wody nie zabraknie ale Litu juz tak - poczytaj sobie. To ze OZE jest nowe nie znaczy że ma potencjał rozwojowy wyższy niż stary na :wunglu" czy "atomie".
W kwestii wody i wodoru : przelicz sobie sprawność wytwarzania wodoru w elektrolizerach , energetyczny koszt jego sprężenia i ponownego przetworzenia na Ee w ogniwie.... nie wiem czy wyjdzie z tego 9% sprawności bo ostatecznie nie wiadomo do jakiego P starczy sprężać ten wodór -nie wspominając o kosztach inwestycyjnych i operacyjnych. Kwestia jest taka czy kogoś będzie stać na to - i tutaj mamy jaskrawy przykład zielonej ideologii niewolniczej : "macie płacic i ewentualnie płakać". Jeżeli juz inwestować to w technologie rozpoznane i dające gwarancje powodzenia - EJ w cyklu torowym.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Krzysztof Chlebowski 26.07.2020r. 10:45
Czyli cała ta nowa energetyka, to rozwiązanie "niewarte uwagi praktyka czy naukowca", a problemy przyszłości można rozwiązywać analizując dzisiejsze warunki posługując się znanymi metodami; a zatem nic się nie zmieniło w inżynierskim rozumowaniu od 100 lat. Na szczęście nie wszyscy tak myślą, bo jakby tak było, to do dziś ulice oświetlane byłyby lampami gazowymi. Nie dziwię się jednak tego typu postawom, bo tego z reguły nie uczą nawet na niewątpliwie trudnych studiach inżynierskich z energetyki. Historia pokazuje, że wstępne zdefiniowanie (np. zbyt mało metali ziem rzadkich), praktycznie nigdy nie jest podstawą do rozwiązania podstawowego problemu, ponieważ leży on z reguły zupełnie gdzie indziej. Praktyka wskazuje również, że przełomy w technologiach zaczynają się od rozwiązań znacznie gorszych, od obecnie funkcjonujących w głównych nurtach technologicznych(np. OZE w energetyce), a pewne ich cechy powodują, że z czasem zaczynają marginalizować główny tok rozwoju. Model energetyki, który powstał przed 100 laty, będzie się zmieniał i nie jest to tylko kwestia ochrony środowiska, ale stale rosnących i nieewidencjonowanych w żadnym systemie rachunkowości kosztów złożoności tego systemu o charakterze ekonomicznym, organizacyjnym, technologicznym i technicznym. Sprawność eksploatacyjna systemów alternatywnych będzie rosnąć, a ich koszty będą natomiast maleć. Efekt tego zjawiska łatwo przewidzieć, choć oczywiście nie nastąpi on natychmiast.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 26.07.2020r. 14:53
Poniekąd ma Kol. rację ale ramowych parametrów i praw fizyki nie przeskoczysz. Właśnie od tych ramowych praw należy rozpocząć analizę i określic czy ma to sens.
Poniewaz w przedmiocie ekonomia "nie pyka" to dusi sie tradycję durnymi przepisami coby podnieść jej koszty i aby "nowe zielone" wychodziło lepiej w rachunkach....ot cały temat . Mamy do czynienia z kroczącą rewolucją zieloną której korzenie oparte sa na wszystkich poprzednich rewolucjach od październikowej zaczynajac.
Kapitalizm opiera sie na rachunku ekonomicznym i wolnosci gospodarczej . Ponieważ ideologia "zielona" ni jak nie wpisuje się w ekonomię to tworzy się takie uwarunkowania prawne aby się zaczęła "opłacać" - na koszt maluczkich (znaczy sie niewolników ekonomicznych).
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Krzysztof Chlebowski 27.07.2020r. 08:06
Ulubiony argument energetyków,że zmiany w energetyce są niemożliwe bez zmian praw fizyki jest, mówiąc oględnie, nietrafny. Wymagają one - podobnie jak w innych dziedzinach - lepszego wykorzystania tych praw. Energetyka nie jest żadnym wyjątkiem, a propagowanie takich tez na pewno jej nie pomaga.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 28.07.2020r. 06:42
Kolego Szanowny - prawa fizyki sa zawsze takie same i dla każdego.... Ja mówię o ekonomii bo od tego zależy czy UE skończy jak CCCP czyli rozpadem i wojnami. Jak na razie nigdzie ekonomia w wydaniu radzieckim nie pyknęła - wyjątkiem jawią się Chiny - ale tylko tak to wygląda bo w rzeczywistosci rządzi u nich jedynie słuszna partia i wykorzystuje pracę 1/3 ludności świata za przysłowiową miskę ryżu czyli ekonomicznie sprowadzonej do poziomu niewolnictwa.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Krzysztof Chlebowski 28.07.2020r. 08:06
Przecież to szanowny kolega pisze o przeskakiwaniu praw fizyki i ramowych parametrach, od których trzeba zacząć analizę. Jest to prawda, ale do projektów wykorzystujących obecne technologie. W przypadku technologii nowych, analizę trzeba zacząć od zupełnie czegoś innego. Ale ponieważ ramowe parametry energetyki ustawione są w znany sposób to ich jak widać się nie przeskoczy.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 28.07.2020r. 09:31
Taaak ??? - a w którym rzesz to miejscu Kol. Krzysztofie?.... Ramowe parametry (sieci) to napięcie, częstotliwość, bilans mocy(wszystkich trzech) itp. a o przeskakiwaniu praw fizyki to Kolega wybaczy - nic takiego nie sugerowałem. Przypuszczam iż Kolega Szanowny zajmuje sie przy okazji "fre-energy" jak onegdaj genialny (ale i chory) Tesla -ojciec współczesnej elektroenergetyki ,który skonał w skrajnej biedzie będąc też utopistą socjalistycznym.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Krzysztof Chlebowski 28.07.2020r. 18:55
Nie rozumiem zdziwienia, przecież to Szanowny Kolega napisał:"Poniekąd ma Kol. rację ale ramowych parametrów i praw fizyki nie przeskoczysz. Właśnie od tych ramowych praw należy rozpocząć analizę i określić czy ma to sens". Czyż nie? Nie jest to sugestia, że propozycje innego zorganizowania energetyki musiałyby łamać te prawa? Wg mnie jest i jest to bardzo często przytaczany argument przez energetyków. Jest to oczywiście nieprawda podobnie jak to, że istnieją jakieś ramowe uniwersalne parametry w energetyce. One istnieją tylko w odniesieniu do obecnego systemu. W innym systemie mogą być zupełnie inne. Właśnie dlatego rozpatrywanie nowych rozwiązań za pomocą starych parametrów i metod nie ma sensu, bo zawsze w ten sposób można wykazać, że stare jest ok, a nowe nie jest. I dotyczy to nie tylko energetyki.Jeszcze bardziej zdziwiony jestem atakiem na Teslę, dzięki któremu macie przecież te swoje ramowe parametry, których tak Szanowny Kolega broni.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 28.07.2020r. 20:49
Szanowny panie Krzysztofie - mam rozumieć ,że chce Pan "zburzyć" istniejacą sieć pracującą na "ramowych" parametrach i budować coś nowego i to jeszcze niedookreślonego ?
No cóż : życzę powodzenia .
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Krzysztof Chlebowski 28.07.2020r. 21:45
Szanowny Panie max! czy nie ma Pan wrażenia, że w Pana słowach pobrzmiewa logika Pana kolegów sprzed ponad 100 lat, którzy w podobny sposób odnosili się do koncepcji Edisona?Przecież oni też kurczowo trzymali się znanych im parametrów i warunków i nie wyobrażali sobie tego, że oświetlenie można skonstruować inaczej, według nowych zasad i parametrów, które w większości nijak się mają do obecnych. I też ironicznie życzyli Edisonowi powodzenia. Dlatego Pana życzenia biorę za dobrą monetę, choć nie ja będę przeprowadzał twórczą destrukcję w energetyce (to termin ekonomiczny wprowadzony przez ekonomistę Schumpetera), ale moja córka - która jest inżynierem elektroenergetykiem - być może tak.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 29.07.2020r. 07:14
Szanowny Panie Krzysztofie - no to proszę zaproponować coś nowego - a nie zarzucać mi "betonu".Tylko bardzo proszę z konkretami bo podejrzewam ,że ma Pan jakąś rewolucyjną koncepcję nowego. Zapraszam do podzielenia się - ma Pan tutaj szansę zacząć kruszyć "elektroenergetyczny beton".
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk 25.07.2020r. 22:09
Mam smutną wiadomość. Niestety Pan myli się. Energii elektrycznej nie można magazynować, bo to ruch elektronów, a pośrednie formy magazynowania np. w wiązaniu jonów są mało skuteczne (akumulatory samochodowe). Ale proszę się nie przejmować, nie każdy musi być inżynierem. Poza tym to trudne studia szczególnie elektroenergetyka. Ale podyskutować zawsze można.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: qqq 26.07.2020r. 15:20
Co w słowach inżyniera/energetyka oznacza "mało skuteczne"? Skuteczny to dający pożądany rezultat. Czy baterie litowo-jonowe cechują się niską sprawnością cyklu pracy?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 26.07.2020r. 19:23
ogniwa litowo-jonowe cechują się wysokim kosztem , problemami surowcowymi i niską trwałością. Elektroenergetyka wymaga urządzeń o trwałości ponad 30 lat a tymczasem li-jon ledwie dociągają do 3 lat a potem gwałtowna utrata pojemnosci. Co jakiś czas pojawiają sie newsy o super trwałych ogniwach ale jakoś nie widać ich na rynku. Z uwagi na koszt i ograniczone perspektywy rozwoju li-jon dobiegają już do swoich maksymalnych parametrów natomiast bardziej perspektywiczne sa superkondensatory albowiem nie wymagają extra materiałów opartych o pierwiastki śladowe. Czas pokaże co zostanie na rynku.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk 26.07.2020r. 22:24
Skuteczny magazyn energii w systemie energetycznym, to taki który jest w stanie przechować energię dla całego systemu przez około 30 dni (unijna norma rezerwy paliwa w elektrowni) co oznacza dla Polski zmagazynowanie około 15TWh czy 15 000 000 000 000 Wh energii. Akumulator samochodoway o pojemności np. 100Ah i 12V jest w stanie zmagazynować 1 200Wh energii elektrycznej. Czyli aby magazyn systemowy był skuteczny musiałby się składać z 1 2 500 000 000 akumulatorów.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: qq 27.07.2020r. 05:10
Jak na energetyka to opowiada Pan dziwne historie. Jak powiedziałem magazyn skuteczny to taki, który realizuje swoje podstawowe zadanie. Taka jest definicja słowa skuteczny.

W systemie energetycznym ma Pan do czynienia* zarówno z magazynami sezonowymi np magazynowanie gazu w kawernach solnych, magazynami pracującymi w cyklach dobowych (elektrownie szczytowo-pompowe, chociaż nie wszystkie) czy też magazynami świadczącymi usługi w krótkookresowej regulacji pracy systemu energetycznego. Każdy z nich ma swoje miejsce w systemie energetycznym. Więc proszę własnych definicji nie tworzyć i wymagać od technologii przeznaczonej do A realizowania w sposób skuteczny funkcji B - bo fruwa Pan w obłokach jak Ci, którzy przypinają się do chłodni kominowych albo chcących zasilać cały świat wyłącznie ze słońca i wiatru najlepiej w wykonaniu Kowalskiego.

*o czym Pan z pewnością doskonale wie.

Max:

Takie stwierdzenia "ogniwa litowo-jonowe cechują się wysokim kosztem , problemami surowcowymi i niską trwałością" piszę się w sposób następujący:

"ogniwa litowo-jonowe cechują się wysokim kosztem [źródło!] , problemami surowcowymi [źródło] i niską trwałością [źródło]" potem można dyskutować...

nie pojawiają się na rynku? To ciekawe. Wie Pan ile trwa proces komercjalizacji produktu i jaki jest współczynnik sukcesu? To, że coś funkcjonuje w laboratorium nie oznacza, że będzie w praktyce - i to są właśnie te newsy.

PS. W Cieszynie rolnicy protestowali dawno temu przeciwko wykorzystaniu fal radiowych...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 27.07.2020r. 07:49
Kol. "qq" - ja tutaj nie piszę pracy doktorskiej....jeżeli Kolega nie zgadza sie z moimi tezami to niech przedstawi źródła przeciwne że mijam się z faktami a wręcz kłamę .
Co do kosztów li-jon Kolega znajdzie sobie źródło na Ali Expres i pomnoży ilość do odpowiedniej pojemnosci -np. 1 MWh -dalej przemnoży jeszcze przez cło i 23% VAT....
Co do trwałości : - ile razy szanowny Kolega wymieniał swojego smartfona przez ostatnie 10 lat ??? - bo ja wymieniam w momencie gdy pada bateria i "kończy" mi się
obecnie 3 sztuka...
Co do komercjalizacji: - to wróćmy do tematu OZE jak skomercjalizują te super ogniwa......
Ogółem co do magazynów energii: dlaczego obecnie nie stosuje się ich przy farmach wiatrowych i PV - choćby w wymiarze dobowym ??? - doskonale Pan szanowny wie, że takie układy nie zamortyzowały by sie w akceptowalnym ekonomicznie czasie.
We wszystkich aspektach gospodarki winniśmy odejśc od takiej czy innej ideologii lecz skupić się na ekonomice i konkurencji podmiotów na rynku : zawsze wygrywa lepszy.....i to napędza rozwój techniczny.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: qq 27.07.2020r. 16:44
@max

Zacznijmy od końca. Oczywiście, że się s prowadzi badania nad takimi rozwiązaniami jak i również stosuje magazyny energii przy źródłach niedyspozycyjnych w praktyce. Nie stosuje się ich powszechnie bo magazynowanie energii jest zasadniczo najdroższą technologią pozwalającą na zwiększenie eleastyczności systemu energetycznego [1]. Nie trzeba ich stosować ponieważ na tym etapie rozwoju OZE farmy wiatrowe czy PV biorą najnormalniej w świecie udział w aukcjach rynku dnia następnego i są zoobowiązane do panujących tam zasad.
Ma Pan rację... konkurencję ekonomiczną wygrywa ten kto w zdecydowanej większości przypadków oferuje towar tańszy. I w tym wypadku jest to energia z wiatru czy Słońca. Skupienie się na czystej ekonomice nie ma sensu bo nigdy nie uwzględni Pan wszystkich kryteriów, które wpływają w późniejszym czasie na funkcjonowanie systemu oraz całego jego otoczenia.

[1]P. Denholm et al., "
The role of energy storage with renewable electricity generation ", NREL
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: max 27.07.2020r. 18:33
Kol. "qq" - Tja.... tyle że jak mawiał stary Góral
przestanie "piździć" albo co gorsza będzie piździało za mocno to "zobowiązanie do panujących zasad" idzie w pizdziec (razem z wiatrem) a regulacja po stronie tych wielkich kopciuchów co niszczą klimat. Mozna by dobudowac jeszcze kilkanascie(dziesiąt) "wodzianek" i niech robia za regulacje. Na samym Sanie projektowano "za babki komuny" 17 zbiorników retencyjnych - zdążyli postawić ledwie 2 sztuki (o ile pamietam Solina 100MW i Myczkowce 8 MW). Przez 30 lat nic się nie robiło a teraz płaczą, że susza przez zmiany klimatu i na pohybel Bełchatowowi bo to przez "wungiel" panie dziejku.... a jeszcze energii urzędasom do klimy może braknąć i im się bidulom co ciężko pracują "żyć" zapoci....
Ja rozumie że sie prowadzi badania - nawet trzeba je prowadzić ale wdrożenia dopiero jak ekonomia "pyka" a nie kombinowac jak wydusić z PT Klienta dodatkowe środki na "trendi i cool" OZE.
Podkreślam : nie mam nic przeciwko OZE takim czy innym tylko niech nie wyciąga się łap po ekstra kasę. W sieci winny być źródła jak najbardziej różnorodne i wzajemnie sie uzupełniajace a nie opowiadać głupot że EJ czy weglówki są "be". Nadmieniam ,że w innym poście w tym wątku udowodniłem że Polska ze swoja węglowa elektroenergetyka jest nawet trzy razy więcej niż neutralna klimatycznie i winna jeszcze dostawać dopłaty z UE za ochrone onego klimatu a ruskie to powinny rurami pompować nie gaz tylko kasę za pochłanianie CO2 przez Tajgę..... tylko cicho bo jak sie Władimir Władimirowicz dowie to będzie niewesoło.....
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 24 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE