ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Krajowy cel OZE na 2020 rok. Zrobimy jak Holandia? Rząd ma inny pomysł
30.07.2020r. 16:06

Wczoraj podczas wizyty na jednej z farm wiatrowych w Wielkopolsce minister rozwoju Jadwiga Emilewicz w odpowiedzi na pytanie portalu Gramwzielone.pl o szanse na wypełnienie krajowego celu OZE na rok 2020 przyznała, że nie uda się go zrealizować. Jaki pomysł ma polski rząd, aby uniknąć konsekwencji niedotrzymania obietnicy, którą złożyliśmy na forum Unii Europejskiej w obszarze energii odnawialnej?

Mimo, że w ostatnim czasie inwestycje w energetyce odnawialnej w Polsce przyspieszyły - jesteśmy w tym roku zdecydowanie w europejskiej czołówce jeśli chodzi o inwestycje w energetyce wiatrowej i fotowoltaicznej - to jednak notowana wcześniej stagnacja w inwestycjach w OZE sprawia, że nie uda nam się zrealizować celu udziału odnawialnych źródeł energii w krajowym miksie energetycznym na rok 2020.

To, że celu OZE na rok 2020 nie zrealizujemy, przyznała wczoraj podczas wizyty na farmie wiatrowej Koźmin w woj. wielkopolskim wicepremier i minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

W odpowiedzi na pytanie o szanse na zrealizowanie celu OZE na rok 2020 przez Polskę minister Emilewicz oceniła, że w tym roku możemy osiągnąć poziom około 13 proc.

Byłby to postęp w porównaniu do roku 2018 - ostatniego, za który statystyki w tym zakresie podawał Eurostat. Wówczas osiągnęliśmy poziom 11,3 proc., co oznacza, że osiągnięcie w tym roku poziomu 13 proc. byłoby sporym postępem. Nadal jednak brakowałoby 2 pkt proc. do celu 15 proc., do którego realizacji zobowiązał się polski rząd.

W tym roku powinniśmy osiągnąć wyższy poziom, co powinno być zasługą m.in. lepszych warunków wiatrowych w pierwszej połowie 2020 r., ale także niższej konsumpcji energii w elektroenergetyce, transporcie czy ciepłownictwie. W dwóch pierwszych przypadkach "pomoże" kryzys gospodarczy związany z epidemią koronawirusa. W trzecim przypadku pomogła cieplejsza zima.

Niższa konsumpcja energii da wyższy udział OZE, jednak i tak celu na 2020 r. nie osiągniemy, nie wypełniając naszego zobowiązania na forum Unii Europejskiej.

Jakie będą tego konsekwencje? Nie powinniśmy być w UE jedynym krajem, który swojego celu nie zrealizuje. Pierwsze państwa, które już wiedzą, że nie uda im się zrealizować krajowych celów OZE, podjęły w tym kierunku działania zmierzające do wykonania tzw. transferów statystycznych.

Jednym z tych krajów jest Holandia, która w ubiegłym miesiącu zawarła międzyrządową umowę z Danią, na mocy której kupi "wirtualne" nadwyżki zielonej energii, które będą mieć Duńczycy.

Udział zielonej energii w krajowym miksie energetycznym Danii w 2018 roku wynosił 36,1 proc., czyli 6,1 pkt proc. ponad wymagany cel. Z kolei Holandia była w 2018 roku najgorszym krajem UE jeśli chodzi o poziom wykonania celu OZE. W jej przypadku Eurostat odnotował poziom jedynie 7,4 proc., a Holandia w 2020 roku powinna mieć co najmniej 14 proc. zielonej energii.

W umowie podpisanej kilka tygodni temu między rządem holenderskim i duńskim obie strony wyceniły koszt zakupu 8 TWh wirtualnej energii odnawialnej na 12,5 euro/MWh, co oznacza, że całkowity koszt transferu, który poniosą Holendrzy, sięgnie 100 mln euro. Taka płatność ma zostać zrealizowana w czasie do 5 lat, a pierwsza transza zostanie zapłacona do października 2021 r.

W umowie jest mowa o możliwości dokupienia przez Holandię dodatkowych 8 TWh energii odnawialnej - również po cenie 12,5 euro/MWh. Holenderski rząd ma czas na podjęcie decyzji w tym zakresie do połowy przyszłego roku.
Do wykonywania transferów statystycznych w celu nadrobienia braków jeśli chodzi o udział OZE w 2020 r. zachęca Komisja Europejska, która w tym celu przygotowała nawet specjalną platformę.

Analitycy think-tanku Forum Energii zauważają, że jeśli transfer dokonany za pośrednictwem tej platformy zostanie zgłoszony do KE do końca 2021 roku, będzie miał on bezpośredni wpływ na realizację celu, gdyż zostanie uwzględniony w statystykach Eurostatu dla danego państwa członkowskiego za rok 2020.

Czy polski rząd pójdzie drogą Holandii i zdecyduje sie na transfer statystyczny?

Na pytanie portalu Gramwzielone.pl na wczorajszej konferencji prasowej na farmie wiatrowej Koźmin minister Emilewicz odpowiedziała, że polski rząd spróbuje przekonać Komisję Europejską, aby przesunąć termin, w którym musimy osiągnąć poziom 15 proc. Ma w tym pomóc pokazanie skali inwestycji w OZE, które są obecnie prowadzone w naszym kraju.

- Wiemy, że kwestie transferów za niewykonanie celów mogą się pojawić, natomiast mamy nadzieję, że wraz z pokazaniem dynamiki wzrostu generacji w odnawialnych źródłach energii będzie możliwe przesunięcie tego terminu - stwierdziła wicepremier Emilewicz.

Z jakimi konsekwencjami musi liczyć się polski rząd w sytuacji niewywiązania się z realizacji celu OZE na 2020 rok?

Eksperci Forum Energii w niedawnej analizie na ten temat podkreślają, że ponieważ unijna dyrektywa OZE z 2009 roku nie wskazuje sankcji za brak realizacji celu na rok 2020, a Komsija Europejska nie planuje publikacji żadnych wytycznych dotyczących ścieżki postępowania w takim przypadku, znaczenia nabierają ogólne zasady wynikające z traktatów UE, które dotyczą niezrealizowania obowiązków wynikających z unijnego prawa.

Komisja Europejska może rozpocząć procedurę skierowaną wobec każdego państwa, które nie zrealizuje swojego zobowiązania. Głównym celem będzie ustalenie planu realizacji środków naprawczych oraz ich pilna implementacja. W najbardziej negatywnym scenariuszu na państwa mogą zostać nałożone kary finansowe.

Forum Energii zauważa, że o ile Komisja może skierować skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z możliwością wnioskowania o nałożenie kar finansowych, to jednak kary nie są automatyczne, a ich uruchomienie wymaga czasu.

- Ryzyko jest jednak realne. Dlatego w przypadku braku współpracy ze strony państwa członkowskiego, widmo kar finansowych jest silnym instrumentem mobilizowania ich do wdrożenia prawa unijnego i realizowania wynikających z tego obowiązków. Komisja Europejska jako ostateczność uruchamia taką procedurę przede wszystkim w sytuacji, gdy państwo nie wykazuje dobrej woli, popartej konkretnym planem wdrażanych działań naprawczych - piszą analitycy Forum Energii.

Dodaj nowy Komentarze ( 0 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Tauron
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Gazterm
Innsoft



cire
©2002-2020
mobilne cire
IT BCE