ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





OPINIE

Spór o Keystone XL
25.01.2021r. 09:11

dr Piotr Syryczyński
Keystone XL i Nord Stream 2 są podobne. Tu są Kanadyjczycy tam jest Gazprom, tu fundusze w tym emerytalny nauczycieli stanu Alberta a tam są kredytodawcy niemieccy. Tu miało być do 800.000 baryłek ropy za ok 20-30 mln dolarów dziennie a tam 150 mln m3 gazu dziennie za podobną kwotę.

Keystone XL i Nord Stream 2 są podobne. Tu są Kanadyjczycy tam jest Gazprom, tu fundusze w tym emerytalny nauczycieli stanu Alberta a tam są kredytodawcy niemieccy. Tu miało być do 800.000 baryłek ropy za ok 20-30 mln dolarów dziennie a tam 150 mln m3 gazu dziennie za podobną kwotę.

W roku 2019 Kanada dostarczała do USA już 3,7 mln baryłek dziennie a więc było to ponad pięć razy więcej niż planowane 730.000 baryłek z Kanady za pośrednictwem Keystone XL (100.000 baryłek dziennie planowano dodawać do tego rurociągu ze złóż w Północnej Dakocie i Montanie czyli już po stronie USA). Dla Kanady południowe stany USA to jedyny bliski odbiorca - nie ma praktycznie możliwości technicznej eksportu ropy do nikogo innego. Do tego zachodnia Kanada jest uzależniona technicznie od działania rafinerii w zachodnim USA a wschodnia Kanada czyli rafinerie w Quebec bazują na mieszance ropy (53 % z Kanady ciężkiej ropy, 40 % z USA i 6 % z Algierii). Te rafinerie we wschodniej Kanadzie nie mogą zwiększyć zużycia kanadyjskiej ciężkiej ropy bo muszą ją mieszać z lekką - nie ma większego sensu w budowie dodatkowego rurociągu z zachodniej Kanady do wschodniej Kanady dopóki działa tranzyt przez USA1. Z kolei Teksas ma aż 47 rafinerii, które produkują prawie na 30 % potrzeb całego USA. Te rafinerie w Teksasie mogą bez trudu wykorzystać technicznie dodatkową ciężką ropę z Kanady bo mają nadmiar lekkiej ropy z okolicznych południowych złóż "łupkowych" a mieszanie daje liczne korzyści technologiczne.

W 2019 Kanada odpowiadała za 22 % wsadu do rafinerii w USA a zatem nawet po uruchomieniu Keystone XL Kanada miałaby udział tylko na poziomie 26-27 %. Od 50 lat nie zbudowano żadnej nowej rafinerii w USA czy w Kanadzie, są tylko modernizacje istniejących a zatem układ technologiczny jest "zamrożony" a rurociąg Keystone XL miał szansę na pewną zmianę tego układu.

4 marca 2015 Senatowi USA zabrakło wymaganej większości do obalenia weta prezydenta Obama wobec ustawy "potwierdzającej" budowę tego rurociągu. W głosowaniu nad obaleniem tego weta (wynik 62 do 37) po stronie republikanów głosowało kilku senatorów demokratycznych w tym Michael Bennet z Kolorado (senator od roku 2009, będzie senatorem do roku 2023), Tom Carper z Delaware (senator od roku 2001, będzie senatorem do roku 2025), Bob Case Jr z Pennsylwanii (senator od roku 2007, będzie senatorem do roku 2025), Heidi Heitkamp z Północnej Dakoty (senator w latach 2013 - 2019) , Joe Manchin III z Zachodniej Wirginii (senator od roku 2010, będzie senatorem do 2025), Claire McCaskill z Missouri (senator w latach 2007 - 2019), Jon Tester z Montany (senator od 2007, będzie senatorem do 2025), oraz Mark Warner z Virginii (senator od 2007, będzie senatorem do 2025).

Warto zauważyć, iż podział na zwolenników budowy i przeciwników budowy nie był wyłącznie "partyjny". Wielu polityków Partii Demokratycznej również uważało ten ropociąg za potrzebny i dla gospodarki USA i dla współpracy ze swoim ważnym sojusznikiem. Jedną z przyczyn, iż zabrakło wtedy 2/3 głosów jest transakcja CNOOC wykupu firmy Nexen opisana dalej. Gdyby firmę Nexen w roku 2013 przejęły firmy z USA to wynik głosowania mógłby być inny wtedy w marcu 2015 bo kilku kolejnych senatorów demokratycznych poparłoby uchylenie weta prezydenta Obamy.

"Potwierdzenie" budowy Keystone XL wydał dopiero republikański prezydent Trump. Ściśle biorąc 24 marca 2017 Departament Stanu wydał decyzję zezwalającą na realizację inwestycji. Warto pamiętać, że decyzja ta została wydana między innymi po to, aby zakończyć (wstrzymać) proces sądowy, w którym inwestora wspomagały stany Oklahoma, Kansas, Montana, Nebraska, Południowa Dakota i Teksas. Te stany wystąpiły do sądu po stronie TransCanada gdzie twierdziły, że prezydent Obama nie miał prawa zablokowania tej inwestycji. Proces miał spore szanse na wygranie ale nie doszło do rozstrzygnięcia sądowego (czego teraz żałują zwolennicy inwestycji).

Teraz w roku 2021 sytuacja jest taka, że pracuje od dawna (od roku 2010) rurociąg Keystone o wydajności 590.000 baryłek dziennie po nieco innej trasie. Widać jego przebieg na rysunku - kolor brązowy to jest około 2000 km działającego rurociągu.

Źródło: https://ballotpedia.org/Keystone_XL_Pipeline_political_timeline

W ramach Keystone XL wybudowano już odcinek od Steele City do Cushing i odcinek od Cushing do Teksasu. Wybudowano też część rurociągu od Hardisty czyli po kanadyjskiej stronie. Na "zielonym" odcinku trwa już budowa wielu stacji pomp i trwały do grudnia 2020 przygotowania do układania rur czekających już "na składzie" ponad pięć lat. Prawdopodobnie zobowiązania TransCanada wobec dostawców materiałów i usług są już na ok 70% wartości inwestycji.

Dość ciekawe są rozważania prawne prawomocności decyzji najpierw prezydenta Trumpa (ze zgodą na budowę) i prezydenta Bidena (anulującego tę zgodę). Część prawników uważa, że obydwaj prezydenci naruszyli prawo gdyż tylko Kongres ma prawo wypowiadać się w drodze ustawy o zgodzie na rurociągi transgraniczne - a wszystkie inne rurociągi transgraniczne rzeczywiście powstawały za zgodą wyrażoną w odpowiednich ustawach. Prezydenci USA "przejęli" (dość nieformalnie) uprawnienia do zatwierdzania (wyrażania zgody) na rurociągi energetyczne i linie telekomunikacyjne na podstawie tezy, iż dotyczy to ich uprawnień co do polityki zagranicznej. Poniżej fragment informacji z Senatu USA (113 Kongres, druga sesja Senatu, Raport 113-200):



Początkowo inwestor (TransCanada) szedł poprzez ścieżkę ustawową (tak jakby nie było decyzja prezydenta Johnsona z roku 1968) - ale uchwalenie ustawy zablokowało weto prezydenta Obamy. Za kadencji prezydenta Trumpa administracja USA "poszła na skróty" zamiast formalnie procedować ten rurociąg poprzez ustawę - miała bowiem przeciwko sobie demokratyczną większość w izbie niższej - to wybrała wtedy ścieżkę poprzez "decyzję prezydencką" wzorując się na prezydencie Johnsonie. Ten "skrót prawny" administracji Trumpa zemścił się teraz w styczniu 2021 gdyż prezydent Biden mógł łatwo unieważnić to pozwolenie po prostu "likwidując" zgodę wydaną przez poprzednika.

Całość kosztu inwestycji Keystone XL szacowano na 8 mld dolarów z czego już 3 mld dolarów wydano2. Szacuje się, że nieodwołalne kontrakty z dostawcami to kolejne 2 mld dolarów. Pełne koszty są bliższe 9-10 mld dolarów gdyż wg cen z 2009 inwestycja miała kosztować 7 mld dolarów ale minęło już 11 lat.

Opłata za przesył ropy miała być na poziomie ok 7-8 USD za baryłkę (za całą trasę ze stanu Alberta aż do odbiorców w Teksasie) co dawało producentom kanadyjskim spokojne sfinansowanie produkcji ropy ze swoich zasobów (koszty produkcji ropy ciężkiej z piasków roponośnych są szacowane na 20-23 USD za baryłkę) to praktycznie przy nawet skromnej cenie tylko 42-45 USD za baryłkę w Teksasie zostaje jeszcze sporo zysku. Ponadto rurociąg spłaciłby się poprzez około 4 USD na baryłce (same koszty techniczne działania i tłoczenia ropy byłyby najwyżej 2,6 - 3 USD za baryłkę a zatem 4 USD zostaje na spłatę inwestycji) co oznacza iż do spłaty nawet 9 mld dolarów musiałby przetłoczyć 2 mld baryłek czyli pracować tylko 2740 dni (na pełnej wydajności). Zatem prawdopodobnie po 9-12 latach inwestycja Keystone XL spłaciłaby się całkowicie dając możliwość obniżenia opłat za tranzyt ropy.

Dodatkowe przychody Kanady jakie utracono po tej decyzji są znaczące bo takie same ilości ciężkiej ropy dostarczy bez trudu do Teksasu Meksyk, Wenezuela i niektóre kraje arabskie. Można oszacować, że po stronie producentów kanadyjskich straty przychodów to oczywiście utrata hipotetycznych przychodów. Oszacowanie ile realnie straci Kanada, jej mieszkańcy a szczególnie stan Alberta z utraconych miejsc pracy i podatków jest trudniejsze ale zakłada się, że jest to przynajmniej 20 % wartości nie sprzedanej ropy naftowej w okresie działania rurociągu czyli 25 lat minimum3. Oczywiście część ropy z tych 730.000 baryłek dziennie trafi do USA koleją (powiedzmy dodatkowe 130.000 baryłek dziennie najwyżej) ale można oszacować stratę realnych przychodów po stronie kanadyjskiej na kwotę 600.000 baryłek dziennie przez minimum 20 lat przy cenie tylko 40 USD za baryłkę * 20 %. Jest to cios w przychody budżetu stanu Alberta i całej Kanady na poziomie 4,8 mln dolarów dziennie czyli 35 mld dolarów lub odpowiednio więcej jeśli będą wyższe ceny ropy i dłuższy czas działania rurociągu.

Ponadto nie zostanie wydane około 100 mld dolarów na uruchomienie kolejnych złóż po stronie stanu Alberta - te inwestycje były "zamrożone" do czasu zwiększenia zdolności do wysyłki ropy. Z tych 100 mld dolarów inwestycji w "rozkopanie" złóż piasków roponośnych przynajmniej kolejne 18-25 % trafiłoby w jakiejś formie do Kanadyjczyków (płace, podatki, energia, inwestycje powiązane).

Międzynarodowe finansowanie inwestycji w sektorze oil & gas jest dość brutalne. Jeśli zainteresowany "sponsor" projektu nie ma udowodnionego sposobu odtransportowania kopaliny i to po cenie "stałej i gwarantowanej" to nie dostanie kredytu na budowę nowej kopalni. Nie ma technicznej możliwości transportu z Kanady do USA "dodatkowo" takich ilości kopaliny pociągiem bo oznaczałoby to dziennie zwiększenie transportu pociągami z obecnego poziomu średnio 100.000 - 300.000 baryłek do poziomu 1 mln baryłek dziennie a tego nie wytrzyma istniejąca sieć kolejowa4.



Strona kanadyjska pokazuje zagregowane dane (bez pokazania odrębnie stanu Alberta)5:



Widać z tych danych, że udawało się wyeksportować 400.000 baryłek dziennie ale było to maksimum techniczne. Budowa odpowiedniej linii kolejowej na trasie 2000 km plus inwestycje w wagony i lokomotywy to koszty kilkukrotnie wyższe. Na pewno docelowo nie byłoby tu kosztu przesyłu 7-8 USD ale raczej 24-30 USD za baryłkę na tej trasie co likwiduje ekonomiczny sens takich operacji.

Federacja Rosyjska ma dokładnie podobne problemy. Dopiero po sfinansowaniu linii kolejowej na półwysep Jamał ruszyły tam inwestycje. Projekt linii kolejowej (dodatkowej) ze złóż węgla na Syberii do Chin jest ciągle w fazie teoretycznych spekulacji. To są realia kolejnictwa.

Jest jeszcze jedna mniej znana kwestia związana z podziałem rynków. Na razie w USA są de facto dwa rynki cen ropy naftowej. Jeden to tzw Gulf Coast PADD a drugi to tzw Midwest PADD. Mają one różne podstawy cenowe. Pierwszy (Gulf) jest związany z ceną Brent ropy naftowej podczas gdy drugi (Midwest) jest oparty na cenie West Texas Intermediate , która dotąd była niższa od ceny w Teksasie wskutek rewolucji łupkowej. Dokończenie Keystone XL zrównałoby obie ceny i pozwoliło na eksport "kanadyjskiej" ropy z USA. Jest tak też w Iranie gdzie niektóre tankowce odpływają z fakturami za "turkmeńską" czy "kazachską" ropę dzięki temu, że rafinerie są w rejonie Teheranu.

W 2016 roku premier i rząd Kanady odrzucili7 ostatecznie (?) projekt konkurencyjny (Northern Gateway) za podobną kwotę 8-9 mld dolarów na trasie ze stanu Alberta do portu w Brytyjskiej Kolumbii. Ten projekt zakładał eksport kanadyjskiej ropy "wprost" do innych odbiorców (Chiny, Japonia). Projekt był już tak mocno przygotowywany, że nawet chińska firma China National Oil Offshore Company8 kupiła firmę Nexen mającą 20 % zasobów w stanie Alberta tych piasków roponośnych. W lutym 2013 zamknięto tę transakcję (oferta była w czerwcu 2012). Chińczycy kupili tę kanadyjską firmę za 15 mld dolarów - taka była wtedy wycena wartości tych projektów. Od tego czasu realnie ta inwestycja chińska stała się nieopłacalna bo ani projekt Northern Gateway nie ruszył a teraz projekt Keystone XL jest zatrzymany przynajmniej na kolejne cztery lata. Poniżej fragment ostatniego raportu rocznego chińskiej firmy:

(538x225)

Widać, że wydobycie chińskie w Kanadzie było w roku 2019 tylko 70.000 baryłek dziennie - jest to zatem szokująco mało jak na inwestycję o wartości 15 mld dolarów. Gdyby jednak ruszył Keystone XL to na pewno ta firma miałaby 20-25 % udziałów w jego zdolności przesyłowej.

Nigdy publicznie nie ujawniono kto i w jakiej proporcji miałby udziały w zdolności przesyłowej Keystone XL ale można przypuszczać, iż byłyby to udziały proporcjonalne do zasobów złóż w stanie Alberta (a tu Chińczycy mają 20-25 %). Wycena na poziomie 15 mld dolarów w roku 2012 gdy złożyli ofertę kupna zakładała sprzedaż ropy na poziomie około 250.000 baryłek dziennie i z zyskiem na baryłce 10 dolarów. Stąd była tak wysoka wycena tej firmy bo inne jej aktywa były warte najwyżej 2-3 mld dolarów.

Funduszom inwestycyjnym, które organizowały firmę Nexen udało się w roku 2012 "naciągnąć" Chińczyków na bezwartościową (na razie) inwestycję i skasować 15 mld dolarów, które oczywiście zostały wypłacone dawnym akcjonariuszom firmy Nexen. Tak wygląda światowy rynek finansowania inwestycji wydobywczych. Inwestorzy kanadyjscy mają dziesiątki lat doświadczenia jak wyciągnąć pieniądze od kogoś kto ma mniej wiedzy w tej dziedzinie od nich. Inny przykład to historia z naciągnięciem firmy rosyjskiej na kupno zasobów uranu w Kazachstanie gdzie też inwestorzy skasowali potężne kwoty za złoża, które potem okazały się mniej wartościowe9.

Zainteresowani prawnicy już rozpoczęli analizy czy i jak można by uzyskać odszkodowania od administracji USA10. Inwestor (TransCanada) może próbować pozwu na kwotę nawet 9-15 mld dolarów poprzez traktat NAFTA ale tutaj szanse nie są duże. Największe szanse na jakieś odszkodowanie istnieją poprzez proces o "wywłaszczenie" z majątku ale to też zajmie sporo czasu. Być może po wielu latach uzyska odszkodowanie ale tylko w rejonie tych 3 mld dolarów już wydanych na te inwestycję plus 2 mld dolarów kar zapłaconych dostawcom (ale nigdy nie za "utracone zyski" producentów z Kanady).

Warto pamiętać o sprawie, która wpływa na ocenę tej sytuacji. Kanada to kraj całkowicie finansowo uzależniony od sprzedaży surowców do USA. To taki Gazprom, który istnieje tylko dlatego, że jego sąsiad kupuje od niego kopaliny (ropę, gaz i inne minerały). Kanadyjczycy (niektórzy) są bogaci poprzez fakt, iż dochody jakie wypracowali w okresach dobrobytu były dobrze inwestowane w fundusze też poza granicami Kanady. Te fundusze nie inwestowały na terenie Kanady w nic dla "dywersyfikacji" aby zmniejszyć uzależnienie krajowej gospodarki od tego przemysłu wydobywczego. Jeśli są jakieś istotne inwestycje w Kanadzie to są realizowane tylko w kolejne kopalnie lub transport tych kopalin. Struktura wydatków i cele partii politycznych w Kanadzie nie przewidywały potrzeby "dywersyfikacji". Utrzymanie tego kraju wymaga posiadania dochodów tu i teraz a ten kraj nie ma nic innego do zaoferowania. Kanada to taka druga Federacja Rosyjska tylko lepiej demokratycznie zarządzana ale z tym samym problemem strukturalnym.

Wielu polityków w USA wie, iż to Kanada jest uzależniona od USA a kolejny ropociąg tylko powiększy to uzależnienie (z korzyścią dla USA!). Zatem część klasy politycznej w USA uważa, że to dobrze, że Kanadyjczycy niszczą swoje środowisko robiąc kolejne dziury w ziemi a potem przerabiają swoje kopaliny tworząc miliony ton odpadów bo USA mają dzięki temu taniego dostawcę, który jest konkurentem dla innych (i trzyma dzięki temu w ryzach żądania Meksyku, Wenezueli czy krajów arabskich). Ten sam sposób myślenia jest także w Berlinie i te same argumenty wysuwają berlińscy politycy. Oni też chcą mieć uzależnionego finansowo dostawcę, aby być konkurencyjnym w świecie.

Przez 55 lat to stan Alberta wspomagał finansowo resztę Kanady ale teraz w budżecie na 2021 po raz pierwszy będzie beneficjentem netto dopłat wyrównawczych (podobne do naszego "Janosikowego"). Stan Alberta, który 60 lat temu miał podobne zasoby kopalin co Norwegia i sprzedawał podobne ilości ropy zgromadził do połowy 2020 w funduszu The Alberta Heritage Savings Trust Fund tylko kwotę 18 mld dolarów. Reszta przychodów z kopalin gdzieś "wyparowała" - były to zyski firm wydobywczych wypłaconych jako dywidendy i zyski firm amerykańskich, które kupowały te kopaliny i prywatne oszczędności niektórych obywateli.

Istnieją poważne naprężenia w Kanadzie o kontrolę nad funduszami emerytalnymi11. Stan Alberta w grudniu 2020 dokonał "zawłaszczenia" funduszu emerytalnego nauczycieli aby wspomóc "rządowy" fundusz emerytalny, który miał już straty 4 mld dolarów z powodu inwestycji "nietrafionych" ale politycznie poprawnych. Co więcej rząd stanu Alberta chce teraz sam decydować o kierunkach inwestycji funduszy emerytalnych12:

(614x110)

Warto też pamiętać, iż wygranymi całości sprawy z unieważnieniem pozwolenia dla Keystone XL są te firmy, które odpowiednio wcześnie uciekły z projektów w Kanadzie. Niektórym to się udało do roku 2013 ale i w czasie prezydentury Trumpa kilku inwestorów dało się skusić zgodą prezydenta i bliską perspektywą budowy Keystone XL. Tak naprawdę inni sprytniejsi wykorzystali to jako okazję do szybkiej sprzedaży swoich aktywów. W roku 2019 Canadian Natural Resources Limited (CNRL) zakupił aktywa firmy Devon Canada's za kwotę 3,75 mld dolarów (kanadyjskich) w tym projekt ~110,000 baryłek dziennie Jackfish. W roku 2017 firma Conoco Philipps sprzedała swoje aktywa kanadyjskie do firmy Cenovus Energy Inc. za kwotę 17,7 mld dolarów kanadyjskich a Shell Canada sprzedał swoje aktywa (the Athabasca Oil Sands Project) za kwotę 11,1 mld dolarów (częściowo za akcje firmy nabywcy). W roku 2018 Mocal Energy Ltd.'s sale sprzedał swoje aktywa na północy stanu Alberta za 930 mln dolarów kanadyjskich a także Shell sprzedał resztę swoich udziałów w CNRL (Canadian Natural Resources Limited) za kwotę 4,3 mld dolarów kanadyjskich i wyszedł całkowicie z tej inwestycji.

CNRL miał w roku 2019 21 mld dolarów kanadyjskich przychodów z czego połowa to były przychody właśnie z ropy w piaskach roponośnych. Przez cały rok 2020 jego kurs spadł o ¼ czyli Shell nie stracił ponad 1 mld dolarów. CNRL ma aktywa wycenione na 74 mld dolarów kanadyjskich ale zadłużenie na poziomie ok 42 mld dolarów kanadyjskich a kapitalizacja rynkowa jest tylko teraz tylko 29 mld dolarów kanadyjskich.

Tylko stan Quebec obronił się przed utratą swoich oszczędności bo w roku 1965 zdecydował się być "poza" strukturami, gdzie funduszami emerytalnymi zarządzały rządy stanowe13:

(614x92)

TransCanada na pewno "zamrozi" projekt Keystone XL na kolejne cztery lata a złoża piasków roponośnych w Kanadzie spokojnie sobie poczekają na lepsze czasy. Kredytujący ten projekt nie zobaczą długo swoich pieniędzy a zajęcie będą miały sądy. Państwowe inwestycje w przemysł wydobywczy to zazwyczaj prosta droga do straty środków i licznych procesów sądowych - to chyba jest oczywiste dla wszystkich zainteresowanych z wyjątkiem wielu kanadyjskich polityków.

Przypisy:

1 https://www.cire.pl/item,208139,2,0,0,0,0,0,rura-przez-wlk-jeziora-.html 01.12.2020

2 https://www.forbes.com/sites/davidblackmon/2021/01/23/bidens-keystone-xl-decision-signals-troubling-new-normal-for-us-pipelines/?sh=12e50c401dc9

3 https://digitalworks.union.edu/cgi/viewcontent.cgi?article=1492&context=theses

4 https://www.eia.gov/petroleum/transportation/

5 https://www.cer-rec.gc.ca/en/data-analysis/energy-commodities/crude-oil-petroleum-products/statistics/canadian-crude-oil-exports-rail-monthly-data.html

6 https://en.wikipedia.org/wiki/West_Texas_Intermediate

7 https://www.thecanadianencyclopedia.ca/en/article/northern-gateway-pipeline-proposal

8 https://www.cnoocltd.com/attach/0/f6a7aa6b93294582889a1b0aec07c8f1.pdf

9 http://www.cire.pl/item,154956,2,0,0,0,0,0,za-kulisami-dep-stanu.html 28.11.2017

10 https://www.thelawyersdaily.ca/articles/23965/reviving-lawsuit-against-u-s-potential-remedy-for-tc-energy-over-pipeline-cancellation-prof

11 https://www.handsoffmypension.ca/

12 Alberta law lets Kenney hijack teachers' retirement funds. https://rabble.ca/blogs/bloggers/alberta-diary/2019/11/alberta-law-lets-kenney-hijack-teachers-retirement-funds

13 https://albertapolitics.ca/2019/11/excellent-question-if-a-referendums-good-enough-for-the-cpp-why-not-for-the-teachers-pension-fund/

Dodaj nowy Komentarze ( 0 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2021
mobilne cire
IT BCE