ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Nomadzi ze złożami
19.02.2021r. 09:31

dr Piotr Syryczyński
Mongolia jest podmiotem, który z pozycji słabego biednego petenta energetycznego wskoczył już na pozycję kogoś, kogo obaj sąsiedzi potrzebują i zabiegają o jego względy. Ten kraj zawdzięcza zmiany swojej rozgrywce prowadzonej z największymi korporacjami takimi jak Gazprom czy Rio Tinto.

Położenie Mongolii jest gorsze niż Polski przed II wojną światową - z obu stron ma mało przyjemne niedemokratyczne kraje a niewielka ilość ludności (nieco ponad 3 mln) plus ogromne terytorium są łakomym kąskiem. Ograniczeniem był zawsze poziom dostępnej energii elektrycznej i to dostępnej tak, aby zarówno przy mrozie minus 40 st C jak i w upale + 40 st Celsjusza była ona dostępna.

Mongolia stała się dla Chin atutem w ich negocjacjach z Australią i Kanadą. Chiny w roku 2020 wydobyły 3,84 mld ton węgla (bijąc rekord z roku 2015) a było to nawet o 90 mln ton więcej niż w roku 2019. Corocznie (2019 i 2020) import węgla do Chin jest na poziomie 300 mln ton. Z tego w roku 2019 57 % importowanego węgla energetycznego było z Australii a także 40 % węgla koksującego przyjechało z Australii. W roku 2019 50 % węgla koksującego trafiło do Chin z Mongolii.

W roku 2020 poziom importu węgla energetycznego z Australii był podobny ale wzrósł import węgla koksującego - miało bowiem ograniczenie na styku Mongolii i Chin z powodu pandemii ale w ostatnich miesiącach roku 2020 Chiny wprowadziły zakaz importu z Australii i dzięki temu wyniki eksportu z Mongolii znacząco się poprawiły.

Na rynku węgla koksującego Mongolia jest wprost konkurentem Australii. Na razie ograniczeniem w eksporcie mongolskiego węgla był transport. Trwa budowa nowej linii kolejowej, która ruszy w sierpniu 2021. Ta linia pozwoli na wzrost eksportu mongolskiego węgla z poziomu ok 50 mln ton rocznie do poziomu nawet 150 mln ton rocznie za parę lat. A wtedy Chiny praktycznie będą mogły znacząco ograniczyć import węgla z Australii i tym samym wynegocjować niższe ceny.

Spójrzmy na bilans handlowy Chin za rok 2020.

krajEksport do danego kraju z Chin w mln dolarówImport z danego kraju do Chin w mln dolarówUwagi co jest importowane do Chin
Mongolia1.6175.009Węgiel, koncentraty miedzi i inne kopaliny stanowią główne pozycje
Rep. Południowej Afryki15.24320.593Kopaliny (w tym trochę węgla) i tytan
Dem. Republika Kongo2.0137.030Kopaliny w tym kobalt potrzebny do produkcji baterii
Tajwan60.142200.664Chipy stanowią niemal połowę eksportu Tajwanu do Chin
Turkmenistan4456.071Praktycznie tylko gaz
Angola1.74814.51340 % eksportu Angoli idzie do Chin, głównie ropa naftowa
USA451.813134.908LNG, produkty rolne
Polska 26.7374.320
Rosja50.58557.181Gaz i ropa naftowa
Watykan72698Brak danych
Australia53.482114.837Węgiel, koncentraty miedzi i innych metali
Kanada42.10921.879Pulpa drzewna, mięso, nasiona rzepaku, koncentraty metali
Zambia6813.306Koncentraty miedzi
Indonezja41.00537.371Węgiel


W rozliczeniach gospodarczych Chin za rok 2020 widać pewien spadek z powodu pandemii np. obroty z Kanadą w roku 2019 były 46,6 mld dolarów eksportu chińskiego i 24,4 mld dolarów eksportu kanadyjskiego. Kanada ostro ograniczyła import z Chin, który w roku 2017 był nawet na poziomie 70 mld dolarów. Trwa już od lat dość skomplikowana wojna handlowa, której ofiarą padły nawet nasiona rzepaku (z 1,4 mld dolarów eksportu kanadyjskiego do 0,4 mld USD eksportu w roku 2020). Wojna handlowa między tymi krajami odbywa się według zasady 2:1 tzn. każdy spadek importu z Chin do Kanady do Chin powoduje "obcięcie" w drodze retorsji o 50 % tej kwoty ilości importu towarów kanadyjskich do Chin.

Mongolia eksportuje wg danych za rok 2020 już więcej towarów do Chin niż robi to Polska i zaczyna doganiać Turkmenistan. Gospodarka chińska w swoim rozwoju bazuje na kopalinach z Australii, Indonezji, Federacji Rosyjskiej, Zambii, Kongo, RPA, Kanadzie i od jeszcze kilkunastu innych dostawców. Aby nie być zależnym w zakresie jednej kopaliny od jednego dużego dostawcy (np. Australii) prowadzi dywersyfikację i dzięki temu nagle Mongolia stała się potrzebna dla chińskiej gospodarki.

Mongolia ma dużą dynamikę wzrostu wymiany handlowej1:

(605x102)
Kraj wyraźnie prowadzi politykę nie zaciągania długów tzn. równoważy wzrastający import (też inwestycyjny) przychodami z eksportu. W coraz większym stopniu zaczyna być powiązana gospodarka Mongolii z gospodarką chińską a handel z Federacją Rosyjską zaczyna być marginesem.

Ta sytuacja spowodowała zaniepokojenie na Kremlu. Od wielu lat władze Mongolii "prosiły", "błagały", "wnioskowały" w Moskwie o budowę gazociągu z Rosji do Mongolii (i dalej do Chin). Sytuacja ekologiczna w Ułanbator jest tragiczna ze względu na zanieczyszczenie powietrza. Oczywiście rządy Mongolii nie miały ochoty płacić za budowę tej rury nawet 10-15 % gdyż na to nie miały żadnych środków - po prostu proponowały deal "uzbecko-kazachski" tzn., taki że inwestor wybuduje rurę i nie będzie płacił opłat za używanie gruntu czy opłaty za tranzyt gazu. Nawet na to nie chciała się zgodzić strona rosyjska przez te dziesięciolecia.

Wydawało się, że projekt "rury przez Mongolię" nigdy nie powstanie a jednak teraz w styczniu 2021 oficjalnie prezydent Rosji zezwolił Gazpromowi na zorganizowanie tej inwestycji. Dlaczego? Tu odpowiedź jest prosta - ukończenie linii kolejowej z Mongolii do Chin oznacza w roku 2021 nie tylko możliwość wywozu węgla ale także przywozu innych produktów i materiałów, które w wyższym stopniu uzależnią Mongolię od Chin.

Rosja się przestraszyła teraz, że wróci sytuacja z XVI wieku gdy zręczny cesarz chiński objął Mongolię swoim protektoratem ale zabronił Chińczykom osiedlania się na jej terytorium. Był na tyle rozsądny, że stworzył z Mongolii bufor przed zakusami rozrastającego się Cesarstwa Rosyjskiego ale nie dopuścił także do konfliktów między lokalną ludnością a Chińczykami. Była to identyczna polityka do tej jaką Imperium Rosyjskie stosowało (rozsądnie) przez długi okres wobec terenu Finlandii gdzie (w zasadzie) nie było możliwości przesiedlania się z centralnej Rosji i była spora doza wolności i lokalny samorząd.

Dopiero w roku 1911 Mongolia uniezależniła się od władzy Chin i to tylko z powodu tego, iż urzędnicy chińscy zaczęli wymagać pod koniec XIX wieku podatków w srebrze a nie w mięsie i bydle jak było to dawniej. Ta jedna decyzja (też wynikająca pośrednio z tzw rozliczeń za opium) spowodowała utratę Mongolii, którą oczywiście objął swoim protektoratem ZSRR na kolejne stulecie.

Budowa kolejnego (drugiego) gazociągu Rosja - Chiny przez wąski 37 km odcinek granicy chińsko-rosyjskiej po zachodniej stronie Mongolii miałaby duże problemy ze względu na wysoką sejsmiczność tego rejonu a ponadto realnie byłaby to rura do zachodnich Chin czyli daleko do odbiorców :

(990x504)
Na mapie są pokazane istotne trzęsienia ziemi w okresie od roku 19502. Odrzucona (stary projekt) trasa gazociągu idącego przez zachodnią granicę rosyjsko-chińską (jest tam 37 km wspólnej granicy między Mongolią a Kazachstanem) byłaby przez tereny o wysokim zagrożeniu sejsmicznym i dość bezludne i bez potencjału gospodarczego. Ten projekt nie miał szans ekonomicznych. Nowa trasa (zielona) rury Rosja-Mongolia-Chiny pójdzie prawdopodobnie po bezpiecznej trasie i to znacznie bliżej kopalń cennych minerałów.

To co ważne to ta nowa rura pobierze nadmiarowy gaz z półwyspu Jamał, gdyż inne trasy eksportu już się "zapchały" - tzn i kierunek zachodni i kierunek na LNG dochodzą powoli do swoich techniczno-ekonomicznych możliwości.

Nowa polityka Pekinu w XXI wieku idzie w kierunku odzyskania terenów, które dawniej były w imperium i to mocno zaniepokoiło Kreml. Zatem zdecydowano o rozwoju współpracy gospodarczej z Mongolią za wszelką cenę a pierwszym krokiem jest zaoferowanie jej gazu na potrzeby energetyki.

Federacja Rosyjska zgodziła się także na eksport węgla mongolskiego poprzez sieć kolejową Rosji. Jest to dość zaskakujące bo ta sieć jest przeciążona i niektórzy oligarchowie nie mogą wyeksportować swojego węgla ze złóż na Syberii. Jednak Kreml uznał, że pójście na rękę Mongolii jest ważne - dzięki temu węgiel ze złóż we wschodniej Mongolii trafi do Władywostoku i Mongolia będzie mogła sama go eksportować wprost do wybranych klientów (wcale nie do Chin).

Mongolia od lat próbowała uruchomić projekt budowy zapór wodnych Shuren, Egiin Gol oraz Orkhon-Gobi (na łącznie nawet 800 MW) ale realnie opozycja ze strony Rosji (uszczuplenie zasobów jeziora Bajkał) wystarczyły na wstrzymanie tych zamiarów3. Eksperci Federacji Rosyjskiej podali, że dla ochrony zasobów potrzebne jest posiadanie zrównoważonego przepływu przez rzekę Selengę:


Budowa tych trzech zapór spowodowałoby przełożenie przepływu na okres zimowy (bo wtedy jest największe zapotrzebowanie na prąd) co jest nieakceptowalne przez stronę rosyjską. Strona rosyjska zorientowała się, iż wkrótce Mongolia może mieć dostatecznie dużo własnych środków aby zbudować te elektrownie więc jednak proponują Mongolii gazociąg aby zatrzymać te projekty.

Gwałtowny przyrost środków jaki będzie w Mongolii wynika i z uruchomienia dodatkowego eksportu węgla (prawie 100 mln ton więcej wyeksportowanego węgla to kilka miliardów dolarów więcej do budżetu, główna kopalnia węgla jest w 100 % państwowa) ale też z powodu końcowych etapów olbrzymiego projektu miedziowego. Skarb Państwa Mongolii jest udziałowcem na 34 % w firmie Oyu Tolgoi LLC. Pozostałe udziały w tej firmie posiada spółka giełdowa Kanadyjska Turquoise Hill Resources4 (TSX: TRQ; NYSE: TRQ). W tej spółce kanadyjskiej 50,79 % akcji posiada międzynarodowy koncern Rio Tinto. 28 sierpnia 2020 na giełdzie w Toronto opublikowano pełny szczegółowy raport techniczny z oceny tego projektu inwestycyjnego i wartości złóż jakie posiada ten podmiot.

To ciekawy dokument pokazujący kwestię zawartego kontraktu, w którym rząd Mongolii zobowiązał się dostarczać prąd dla nowej inwestycji (opis kontraktu dalej):

(497x196)
Tu pierwszy ważny wniosek. Jeśli w danym kraju zainteresowanym nowymi inwestycjami jest realnie brak prądu (lub trzeba go importować) to rozsądny inwestor przed zaryzykowaniem miliardowej inwestycji żąda dla siebie odpowiednich gwarancji. Etap 1 tej inwestycji (kopalnia odkrywkowa) mógł być uruchomiony na "prowizorycznym" przerzucie prądu z Chin ale etap 2 wymaga stałego zasilanie bez ryzyka takiego importu.

Etap 2 tej inwestycji to 7 mld dolarów z czego 3,4 mld dolarów do końca 2019 i reszta w latach 2020 - 2022. Nie można zaryzykować takich pieniędzy bez odpowiednich dostaw energii elektrycznej do projektu. A na razie umowa na dostawy energii wygasa z końcem 2023 i trzeba coś ustalić na dalszy okres.

Projekt miedziowy polega na tym, że najpierw ryzykuje swoje pieniądze inwestor - rząd Mongolii w ogóle nie opłacił swoich 34 % akcji i co więcej nie dokłada do tej inwestycji a jego udział będzie tylko (najpierw) spłacany przyszłymi dywidendami. Natomiast po uruchomieniu etapu 1 wpływy rządu są z podatków od wydobycia i pośrednie przez fakt zatrudnienia obywateli.

Na razie w tym projekcie trwa wydobycie po 40 mln ton rudy metodą odkrywkową - rudy zawierającej ok 0,35 % miedzi (i tu zasobów starczy na jakieś 20 lat) ale ruszyć ma właśnie drugi projektu gdzie wydobycie będzie lepszej rudy (mającej nawet 1,2 % - 1,5 % miedzi) z części podziemnej kopalni. Złoża miedzi z dodatkiem złota i srebra w tym projekcie porażają swoimi rozmiarami:

(605x169)

ci podziemnej tej kopalni

(605x145)

(605x126)
Projektowane wydobycie jest tak ustawione, że przez okres 2025 - 2040 będzie wydobyte nadal 40 mln ton rudy rocznie ale głównie będzie ona wydobywana z najlepszych części złoża czyli tej podziemnej. A to oznacza wysokie przychody, też dla Mongolii. Na kolejnym rysunku na niebiesko widać kiedy będą eksploatowane najlepsze części złoża.

(424x224)
To jest kolejny ważny wniosek dla naszych dyskusji o przemyśle wydobywczym. Projekt wydobywczy powinien być projektowany tak, aby była w miarę stabilna i równa ilość przerabianej surowej kopaliny po to aby nie wydawać pieniędzy na przewymiarowane urządzenia wydobywcze.

I oczywiście są kontrakty długoterminowe - przy miliardowych inwestycjach nikt nie zgadza się na finansowanie bez odpowiedniego układu kontraktów na minimum 60-70 % wartości wydobytej kopaliny. Wszystkie trzynaście kontraktów długoterminowych na odbiór miedzi jest podpisane z odbiorcami chińskimi (każdy główny chiński użytkownik miedzi zapisał się na taki kontrakt), a także prawie cała część miedzi sprzedawana na bazie "spot" też trafia do Chin.

Pozostaje pięta Achillesa czyli prąd i jego brak. Cała Mongolia na razie wytwarza poniżej 1400 MW i to w niezwykle starych uciążliwych elektrowniach5 :

(479x256)
Dodatkowo ok 20 % zużywanej energii (ok 300 MW) jest importowane z Federacji Rosyjskiej. Oraz około 180 MW jest teraz importowane z Chin na potrzeby tego jednego projektu miedziowego.

Aby zrealizować całość projektu miedziowego potrzeba przynajmniej 230 MW (na cele technologiczne) i to przez okres do 30 lat. Plus przydałoby się ze 100-170 MW na osiedla, miasto i przemysł towarzyszący. Tego typu projekt to właśnie najlepsza lokalizacja dla komercyjnego reaktora jądrowego o mocy 250-300 MW. Na takie reaktory międzynarodowe koncerny wydobywcze złożyłyby natychmiast 40-70 szt zamówień z czego przynajmniej 5 potrzebnych byłoby w Mongolii i tutaj spłaciłyby się szybko.

Nowa linia kolejowa z kopalni węgla przejdzie w odległości 12 km od tego głównego złoża miedzi co pozwoli na dostawy i wywiezienie koncentratu miedzi taniej niż to teraz jest ciężarówkami.

Projekt ma ograniczenia wodne - ilość wody dostępnej w projekcie jest najwyżej 918 litrów na sekundę (z ograniczonych zasobów podziemnych) z czego zużycie obecnie jest już około 600 - 750 litrów na sekundę. Nie ma zatem w ogóle zapasu wody na jakąkolwiek inwestycję energetyczną "wodochłonną". To brak wody także powoduje ograniczenie w przerobie rudy do poziomu 40 mln ton rocznie.

Przejdźmy teraz do podstawowych zapisów kontraktu na dostawy prądu, które zgodnie z wymogami giełdy kanadyjskiej musiały być ujawnione.

(605x158)

(605x176)

(605x99)
Rząd Mongolii i inwestor australijsko-kanadyjski zorientowali się, że uzależnienie projektu od energii elektrycznej z Chin nie jest optymalne biznesowo. Rząd Mongolii zobowiązał się, że do 1 czerwca 2021 ruszy budowa jakiegoś źródła energii i będzie ono ukończone w ciągu czterech lat (w momencie przejścia na najlepszą część złoża gdy realnie produkcja miedzi wzrośnie czterokrotnie). Rząd Mongolii ma opcję do lata 2021 czy:

(A) Wybrać produkcję na bazie własnego węgla ale wtedy musi dać wodę dla elektrowni 250-300 MW. Praktycznie tego typu elektrownia musiałaby zużywać w klimacie Mongolii całkiem pokaźną ilość wody naruszając cenne zasoby podziemne.

(B) Przyjąć ofertę rosyjską i doprowadzić gaz do południowej Mongolii ale pozostaje kwestia ceny za gaz i podziału kosztów budowy kolejnej rury. Cztery lata jest w zasadzie wystarczające na techniczne ułożenie takiej rury ale brakuje już czasu na wszystkie uzgodnienia biznesowe i projektowanie szczegółowe trasy. Zatem gaz z Rosji będzie w tym rejonie raczej zbyt późno - chyba, ze z innych przyczyn projekt opóźni się o 2-3 lata (opis dalej).

(C) Kupić wagony i wozić LNG z portu w Chinach ale to rozwiązanie nie wygląda atrakcyjne finansowo i politycznie.

(D) Zbudować dużą linię energetyczną > 1300 km od strony Federacji Rosyjskiej co jest mało opłacalne dla projektu 250 MW ale możliwe.

Jeśli do lata 2021 rząd Mongolii nie podejmie sam decyzji to "traci władzę" i o rozwiązaniu w zakresie energetyki będzie decydował inwestor. I tu zaczyna się kolejna runda negocjacji i konfliktów. Kontrakt inwestycyjny nie zezwala inwestorowi na samodzielny import prądu - gdyby tak było to mógłby sobie zmienić kontrakty (KDT) na sprzedaż miedzi i dopisać do nich, iż odbiorcy dostarczają mu prąd z Chin. Tego typu rozwiązanie już całkowicie uzależniłoby Mongolię od Chin a tego lobby prorosyjskie nie chce za wszelką cenę.

Takie rozwiązania istniały (i istnieją) pomiędzy RPA (ESKOM) a niektórymi odbiorcami prądu w krajach sąsiadujących z RPA. Tzn za prąd z RPA płacą kopalnie inwestorów zagranicznych wprost do RPA z pominięciem kraju, w którym działają. Ale na takie ograniczenie swojej suwerenności rząd Mongolii nie chce się zgodzić.

Do tego równolegle istnieją konflikty między inwestorami kanadyjskimi i amerykańskimi a koncernem Rio Tinto (kontrolującym prawie 51 akcji inwestora) o dalszy kierunek restrukturyzacji w projekcie i miedzy innymi właśnie o kwestie rozwiązań w zakresie energetyki6. Otóż Rio Tinto samodzielnie rozmawia z rządem Mongolii i między innymi zaszantażowało ten rząd mówiąc, iż nie rozpocznie etapu 2 (czyli głównego wydobycia złoża) dopóki nie otrzyma odpowiednich gwarancji finansowych związanych z projektem.

Akcjonariusze mniejszościowi utrzymują, iż Rio Tinto przez swoje błędy w ocenie geologicznej spowodował nagły wzrost kosztów projektu i chce teraz pokryć swoje błędy dodatkowym długiem ze szkodą dla akcjonariuszy mniejszościowych. Oskarżają także Rio Tinto o ukrywanie ważnych informacji o kłopotach i planowanym przekroczeniu budżetu co jest naruszeniem obowiązków w świetle ustaw o papierach wartościowych. Przykład sporu:

(605x158)
Generalnie mamy tutaj typowy konflikt o to kto powinien zapłacić za zbyt optymistyczne dokumenty złożowe i nieprawdziwe perspektywy wzrostu kosztów projektu, jakie zaprezentowano inwestorom kilka lat wcześniej. Z tego powodu mniejszościowi akcjonariusze skarżą w sądach i w amerykańskiej komisji papierów wartościowych (SEC) te sprawy.

Szantaż ze strony Rio Tinto wynika z faktu, iż przekroczenie kosztów w tym kosztów związanych z nową sytuacją geologiczną na złożu i kosztem nowego źródła energii elektrycznej powoduje późniejszą spłatę rządu Mongolii, który nie chce teraz wyrazić na to zgody bo realnie pieniądze z dywidendy otrzymałby po roku 2040 lub nawet dopiero w 2050 (oczywiście wcześniej miałby pewne niewielkie wpływy z podatków z i z opłaty typu royalty).

Oczywiście rząd mongolski (a w zasadzie frakcja pro-rosyjska) zaczął nękać inwestora "domiarami podatkowymi" aby zmiękczyć go w negocjacjach:

(605x84)
Część polityków mongolskich dość naiwnie próbuje głosić tezy o konieczności "renegocjacji" kontraktu bo chcieliby uzyskać lepsze warunki teraz, jak już zobaczyli prawdziwy podział zysków z projektu. Bardziej rozsądni politycy tego kraju rozumieją, że jest to pierwszy projekt, gdzie niestety trzeba zapłacić frycowe ale takich potencjalnych projektów w Mongolii są jeszcze dziesiątki. Jeśli ten projekt zostanie wstrzymany to zyskają tylko inni producenci koncentratów miedzi, którzy tylko czekają na wynik tego sporu.

Z kolei większościowy udziałowiec (Rio Tinto) widzi, iż rząd Mongolii nie da sobie rady z budową źródła energii na czas i chce renegocjacji kontraktu i ewentualnie opóźnienia inwestycji. Prawdopodobnie Rio Tinto próbuje sam (za plecami innych akcjonariuszy) dogadać się z Gazpromem na temat terminu kiedy rura z gazem, dojdzie do tej południowej Mongolii. Ponadto interesy Rio Tinto i akcjonariuszy mniejszościowych są rozbieżne, ci drudzy by chcieli tu i teraz szybkie rozwiązanie a duży koncern może spokojnie poczekać kilka lat (aby zmiękczyć stanowisko rządu Mongolii i taniej kupić prąd) a to powoduje brak wpływów dla inwestorów - funduszy inwestycyjnych.

Uzależnienie projektu od "chińskiego prądu" oznaczałoby, iż Chiny wymuszą także preferencyjną cenę na koncentrat miedzi (przynajmniej ten na cenach spot) bo zawsze mogą nieco ograniczyć dostawy prądu tylko do tego poziomu, jaki potrzeba na wytworzenie tego koncentratu, który zakontraktowały chińskie firmy. Zatem Rio Tinto wolałby mieć prąd/gaz raczej od kogo innego aby mieć większą swobodę i zyski ze sprzedaży.

Wydaje się dość idiotycznym, iż firmy poszły w inwestycję na 7-9 mld dolarów nie mając zapewnionej energii elektrycznej na czas życia projektu.

Przypisy:

1 https://www.nordeatrade.com/en/explore-new-market/mongolia/trade-profile

2 www.usgs.com

3 https://iopscience.iop.org/article/10.1088/1755-1315/381/1/012069/pdf

4 Na www.sedar.com są wszystkie istotne dokumenty tej firmy w tym cytowany raport

5 https://eneken.ieej.or.jp/data/8484.pdf

6 https://assets.kpmg/content/dam/kpmg/ca/pdf/creditorlinks/imerystalc/1-motion-record-returnable-jan-26-2021-dated-january-21-2021.pdf , https://www.afr.com/companies/mining/rio-hit-by-new-tensions-new-geology-problems-in-mongolia-20210119-p56v7n , https://uk.finance.yahoo.com/news/pentwater-urges-halt-rio-tinto-133000807.html


Polecamy do sprawdzenia:

Dodaj nowy Komentarze ( 5 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 5 )


Autor: zgryźliwy 19.02.2021r. 12:43
Jak zwykle gratulacje. Nota bene - Greta jeszcze nie zażądała, by UE opodatkowała mongolski węgiel ? A gdzie oddolny... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Jola 21.02.2021r. 06:50
Fajnie się czyta pana doktora Syryczyńskieo artykuły.Szkoda że przestał pan pisać o sprawach polskich.Od czasu gdy... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: biegunka 22.02.2021r. 07:26
dziękuję, znakomity artykuł, zgadzam sie z przedmówcami: czekam na Pana teksty o polskich zasobach, norweskich... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 2 | Najnowsza odpowiedź: 22-02-2021r. 10:23 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 5 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Audax
Enotec
Gazterm
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2021
mobilne cire
IT BCE