ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





OPINIE

Tematem miesiąca maja to elektrownie węglowe
07.06.2021r. 06:00

Waldemar Szulc, Dyrektor Biura Towarzystwa Gospodarczego Polskie Elektrownie
Miesiąc maj minął w strukturze produkcji bez rewolucji ale z dużym zwiększeniem produkcji z węgla. Natomiast w bilansie mocy w KSE w trakcie miesiąca trzy istotne zdarzenia dotyczyły elektrowni węglowych. Pojawiło się bardzo wiele publikacji, opinii, komentarzy, komunikatów we wszystkich mediach, nie tylko na portalach energetycznych, co świadczy o istotności wydarzenia. W tym miejscu nie ma potrzeby przytaczać szczegółowych opisów tych wydarzeń.


Produkcja z węgla nadal nie zmniejsza swojego udziału

Pozwolę sobie jak co miesiąc ocenić produkcję w elektrowniach węglowych za okres od początku roku w porównaniu za okres analogiczny ubiegłego roku. Mamy znaczny wzrost zapotrzebowania krajowego r/r za okres I-V 2021/2020 ok. 6,6 proc. (+ 4,339 TWh). Gospodarka rozpędza się więc po ograniczeniach covidowych.

Wielkość importu za pięć miesięcy zmniejszyła się o 42 proc. (- 2,042 TWh), a produkcja z PV ( 1,554 TWh) z nawiązką pokryła zmniejszenie z wiatru o 14,8 proc. (- 1,150 TWh).

Nielubiany węgiel brunatny zwiększając produkcje o +2,002 TWh, pokrył zmniejszenie importu o -2,042 TWh.

Dzielnie poradził sobie też węgiel kamienny z zwiększeniem produkcji o +3,804 TWh dla pokrycia zwiększenia zapotrzebowania krajowego o 4,329 TWh wspierając się produkcją z PV.

W efekcie, udział w produkcji krajowej węgla nieznacznie się jeszcze zwiększył się r/r za okres (I-V) z 73,9 proc. do 74,72 proc. Nasza transformacja energetyczna nie może wystartować. Ważniejsze jest bieżące pokrywanie potrzeb energetycznych niż realizacja celów polityki klimatyczno-energetycznej.

Istotne zdarzenia w bilansie mocy w naszym KSE

W jednym tygodniu maja mieliśmy trzy bardzo istotne dla bilansu mocy zdarzenia. Choć w mojej ocenie tylko dwa z nich zasługują na szczególną uwagę. Przede wszystkim zdarzenie w poniedziałek 17.05 - awaria na Rozdzielni Rogowiec skutkująca wyłączeniem 10 bloków w Elektrowni Bełchatów. Oraz decyzja TSUE nakazująca natychmiastowe zatrzymanie kopalni węgla brunatnego Turów.

Czeski biznes naszym kosztem

Drugie zdarzenie miało miejsce w piątek 21.05. w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu (w sprawie Kopalni Turów oraz wydanego postanowienia w przedmiocie zastosowania środka tymczasowego nakazującego natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów). A tym samym natychmiastowego wyłączenia Elektrowni Turów. Tak wiele już wszędzie o tym napisano i powiedziano, że pozwolę sobie tylko na jedno zdanie. Jestem zdumiony decyzją Sądu, zastosowaniem środka zapobiegawczego (w postaci wstrzymania wydobycia węgla w kopalni Turów) ze skutkiem natychmiastowym z dnia na dzień, skoro powody skargi Czechów są znane prawie od 50 lat i pozostają niezmienne. Porównam tą decyzję TSUE do nakazu nauczenia się z dnia na dzień, języka obcego przez 50-letniego mieszkańca strefy przygranicznej, pod groźbą "eliminacji". Teraz pozostają tylko działania polityczne naszej władzy i biznesowe spółki PGE GiEK dla zaspokojenia oczekiwań i roszczeń południowych sąsiadów, którym sąsiednich pięć własnych i pobliskich czterech niemieckich kopalń nie przeszkadza.

Więcej dymu niż ognia

Trzecie, bardzo widowiskowo prezentowane w mediach zdarzenie z soboty 22.05., to pożar przenośników węgla do jednego bloku (choć dużego - 858 MW) w Elektrowni Bełchatów. Prawie każdy pożar w elektrowniach wygląda efektownie (wielkie płomienie, ogromne obłoki dymu, akcja wielu strażaków). Nie było to pierwsze takie zdarzenie w elektrowniach czy innych zakładach przemysłowych, choć wiemy, że nie powinny się zdarzać. Zabudowane systemy ppoż. zadziałały prawidłowo zapobiegając rozprzestrzenieniu się ognia. Rozpisywanie się na temat samej akcji gaśniczej nie jest tu konieczne. Jedynie trzeba zadbać o to, by zdobyta wiedza i doświadczenie wykluczyły możliwość wystąpienia podobnej awarii w przyszłości.

Powszechny niepokój z powodu braku Elektrowni Bełchatów

Pozwolę więc sobie teraz na kilka zdań o najbardziej spektakularnym zdarzeniu w krajowej energetyce niespotykanym, biorąc pod uwagę skalę ubytku mocy w KSE. Prawie w pełni zgadzam się z komentarzem (profesora W. Mielczarskiego "Awaria w Bełchatowie"). Szczególnie, jeśli chodzi o ocenę bezpieczeństwa systemów energetycznych w trakcie transformacji technologicznej. Fascynacja większości społeczeństw europejskich energią ze źródeł odnawialnych, bez względu na ponoszone koszty zderzyła się z realną wizją braku energii. Wystarczyło wyłączenie jednej elektrowni (choć największej), aby wzbudziło to powszechny niepokój w społeczeństwie i mediach (stwierdzenie"...czy zabraknie nam prądu?" często się powtarzało). A jak będzie, gdy zgodnie z oczekiwaniami najbardziej ambitnych ekologów, wyłączymy na stałe za kilka lat (może za 10 lat) kolejne elektrownie węglowe, a najlepiej wszystkie? Jestem przekonany, że takich newsów energetycznych będziemy mieli sporo.

Zawiodła automatyka zabezpieczeń ale KDM stanął na wysokości zadania

Bez względu na przyczyny usterki/awarii na Rozdzielni Rogowiec, które będą dokładnie zbadane i wyjaśnione oraz podjęte będą działania w PSE dla wykluczenia podobnych sytuacji, to na najwyższą ocenę zasługuje sprawność działania Krajowej Dyspozycji Mocy (KDM). Bardzo dobrze zadziałali ludzie. Niestety poza pierwszą usterką urządzenia w rozdzielni, musiała fatalnie zadziałać automatyka zabezpieczeń. Trudne było dla mnie do uwierzenia, że możliwe było wyłączenie aż 10 bloków i kilku linii w dwóch rozdzielniach 220 kV i 400 kV w Rogowcu. KDM uratował nam KSE w tym krytycznym momencie, nie dopuszczając do wyłączeń czy ograniczenia dostaw energii. Analizując dane z portalu www.pse.pl i z www.entso-e.eu, wykorzystując wiedzę ekspercką oceniam, że wykorzystano najbardziej optymalnie wszystkie posiadane narzędzia operatorskie.

Na podstawie obecnie dostępnych informacji, pierwotną przyczyną całej awarii była usterka jednego z urządzeń w rozdzielni 220/400 kV Rogowiec oraz błąd obsługi. Niestety w następnej kolejności niewłaściwe zadziałanie zabezpieczeń spowodowało wyłączenie całej rozdzielni. Przypomnę, że w efekcie awarii o godz. 16.34 w Rogowcu, zabezpieczenia wyłączyły 10 bloków w Elektrowni Bełchatów. Pozostał tylko w ruchu blok 14 (858 MW) przyłączony do innej rozdzielni 400 kV (Trębaczew).

"Zawał" najważniejszej rozdzielni PSE

Przed wyłączeniem krajowe zapotrzebowanie wynosiło 21 050 MW i pokryte było mocą z krajowych jednostek w ok. 19 050 MW oraz realizowany był planowy import ok. 2 000 MW. W krajowych źródłach w tym momencie mieliśmy ok. 1 130 MW w niesterowalnych OZE (800 MW w PV i ok. 330 MW w wietrze, co stanowiło tylko ok. 10 proc. ich mocy zainstalowanej). Efektem wyłączenia 10 bloków był natychmiastowy ubytek w KSE ponad 3 320 MW. Utrzymanie w całości systemu mogła tylko i sprawnie zapewniła w tych sekundach, tzw. regulacja pierwotna.

Ratunkiem interwencyjny import i udana akcja reanimacyjna KSE

W źródłach krajowych zadziałało dostępnych ok. 100 MW, a system w całości "utrzymał" interwencyjny import na połączeniach synchronicznych (równoległy) w wielkości ok. 3 180 MW. Poniżej wykres zmiany wielkości importu interwencyjnego. Niestety brak dostępu do danych sekundowych, nie pozwala dokładnie pokazać przebiegu zmian przepływów transgranicznych w momencie awarii.

Wykres 1
Wykres przedstawiający zmianę salda wymiany międzynarodowej

(900x626)

Moc z regulacji pierwotnej to bardzo krótkotrwałe narzędzie, które w kolejnych minutach po zdarzeniu zastąpiła moc z regulacji wtórnej krajowych bloków ok. 400 MW i ok. 1 700 MW z ESP i elektrowni wodnych oraz (na polecenie KDM) uzyskiwana moc z dociążonych do pełna wszystkich bloków w krajowych elektrowniach i elektrociepłowniach.

Wykres 2
Wykres przedstawiający zmianę generacji w wodnych elektrowniach

(900x382)

Ale ze względu na ograniczony czas dostępnej mocy w ESP i el. wodnych , KDM dokonał zakupu interwencyjnego z importu na kilka kolejnych godzin w wielkości od kilkuset do max. 1 400 MW. Uruchomienie dodatkowo bloków z rezerwy, dociążenie pozostałych JWCD i ponowne uruchamianie w godzinach nocnych kolejnych bloków w Elektrowni Bełchatów pozwoliło już w godzinach nocnych przywrócić krajową generację do stanu sprzed awarii.

(950x591)

Niestety nie są jeszcze powszechnie dostępne szczegółowe wykresy z chwilowymi danymi z przebiegu zdarzenia i precyzyjnymi wielkościami mocy ze wszystkich źródeł i z importu oraz podstawowymi parametrami jakościowymi systemu (część danych podał 19.05. profesor W. Mielczarski w swoim komentarzu na portalu CIRE).

"Drugie życie" Elektrowni Bełchatów po awarii w Rogowcu

W mojej ocenie właśnie, tak sprawne uruchomienie całej 10 blokowej Elektrowni Bełchatów zasługuje na szczególna uwagę i uznanie. Mimo ogromnych początkowych trudności po zdarzeniu, znacznemu opóźnieniu w ponownej synchronizacji pierwszych bloków, działanie wszystkich służb operatorskich w elektrowni pozwoliło w optymalnym czasie przywrócić do normalnej pracy kolejne bloki. Po zakończeniu w elektrowni wewnętrznego badania zakłócenia uważam, że będzie to okazja do przekazania wyjątkowych informacji/zaleceń/wniosków dla wszystkich pozostałych wytwórców zrzeszanych w Towarzystwie Gospodarczym Polskie Elektrownie.

Dzięki sterowalnym elektrowniom nie zabrakło nam "energetycznego tlenu"

Wszystkie te działania były skuteczne dzięki bardzo sprawnym działaniom operatorskim. Zarówno w KDM, w elektrowniach, w stacjach rozdzielczych. To co miało zadziałać po awarii zadziałało prawidłowo (awaryjny import, regulacja pierwotna z importu i krajowa, regulacja wtórna, ESP i el. wodne, rezerwy wirujące w krajowych elektrowniach, zakupy operatorskie KDM, uruchomione rezerwy z postoju, ponowne uruchomienie wyłączonej elektrowni).

Ale wszystkie te działania miały pozytywny efekt tylko dzięki możliwością dysponowania w wystarczającej ilości źródłami sterowalnymi krajowymi i zagranicznymi (węglowe, gazowe, wodne, atomowe). Nie zauważyłem w tym czasie żadnych narzekań ekologów na elektrownie węglowe ratujące bezpieczeństwo dostaw. Bo przecież wszyscy ekolodzy też chcą mieć ciągłe dostawy energii.

Czym zatem w zamian elektrowni tradycyjnych ma być zapewnione bezpieczeństwo dostaw energii. Raczej nie samymi niesterowalnymi źródłami OZE (PV, wiatr na morzu i lądzie), niezdolnymi do takiej pracy interwencyjnej. Również wątpliwe są krajowe usługi DSR w takiej wielkiej skali. A źródła gazowe i atomowe są też już coraz bardziej nielubiane i przeznaczane również do trwałego wyłączania. Co nam więc wtedy zapewni ciągłość dostaw energii. Oczywiście magazyny energii!!! Ale kto jest w stanie mi teraz odpowiedzieć wiarygodnie, kiedy to będzie? Czy przed momentem wyłączenia trwałego elektrowni tradycyjnych - węglowych, gazowych i atomowych?

Bez kompetentnych pracowników najlepsze urządzenia nie działają same

W tym momencie, należy po raz kolejny przypomnieć, że najbardziej nowoczesne urządzenia zawodzą i wtedy niezbędni są kompetentni, doświadczeni specjaliści. Zdarzenia w rozdzielni Rogowiec i w Elektrowni Bełchatów przypominają zarządzającym energetyką o konieczności (!!!) utrzymania niezbędnych kompetencji i przekazywania następcą. Jak pokazuje rzeczywistość, będą jeszcze nadal potrzebni ludzie z wiedzą i doświadczeniem.

Alternatywą dla tradycyjnych elektrowni to nadal " Święty Graal"

Jak pokazało zdarzenie z 17 maja w naszym KSE, tylko regulacja pierwotna na sterowalnych (tradycyjnych) blokach w połączonych systemach w Europie kontynentalnej pozwoliła uratować nasz system elektroenergetyczny. Dla tego jednego zdarzenia dla utrzymania stabilności KSE, w zamian potrzebne było by 16 największych obecnie istniejących na świecie magazynów energii (po 200 MW i przy kilkukrotnie większej ich pojemności od osiąganej obecnie przez te "giganty", o których czytamy newsy "na pierwszych stronach"). O koszcie takich magazynów lepiej nie wspominać, choć sądzę, że kiedyś będzie niższy niż koszt niedostarczonej energii. Czekamy i szukamy więc nadal "świętego graala energetycznego", a polegamy ciągle na tradycyjnych elektrowniach zapewniających bezpieczeństwo i ciągłość dostaw energii.


Branża spędza czas na CIRE - czytamy i komentujemy ciekawe analizy
  • Czy w Polsce potrzebna jest flota zbiornikowców LNG?
  • Emisja CO2 - Polska na tle Europy
  • Budownictwo zeroemisyjne - co trzeba wiedzieć, porady dla inwestorów
  • Zobacz także:

    Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

    WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

    KOMENTARZE ( 1 )


    Autor: Eko 08.06.2021r. 13:17
    A co TGPE myśli o NABE? Pójdziecie jutro na demonstrację, czy raczej głowy w piasek?
    ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
    Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

    DODAJ KOMENTARZ
    Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

    Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
    Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

    Podpis:


    Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


    PARTNERZY
    PGNiG TERMIKA
    systemy informatyczne
    Clyde Bergemann Polska
    PAK SERWIS Sp. z o.o.
    GAZ STORAGE POLAND
    GAZ-SYSTEM S.A.
    Veolia
    PKN Orlen SA
    TGE
    Savangard
    Audax
    Enotec
    Gazterm
    Tauron
    DISE
    BiznesAlert
    Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
    Energy Market Observer
    Innsoft
    Instytut PE



    cire
    ©2002-2021
    mobilne cire
    IT BCE