ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





OPINIE

Wiśniewski: Krótkodystansowość w polityce groźna dla energetyki i zabójcza dla OZE
30.12.2013r. 05:32

Być może Beniamin Franklin miał rację twierdząc czas to pieniądz, ale dla energetyki w Polsce rok 2013 oznaczał tylko tony papierów, bynajmniej nie wartościowych.

Dla energetyki odnawialnej to czas znaczony kolejnymi, coraz bardziej agresywnymi i absurdalnymi atakami rządzących, zwłaszcza jeśli chodzi o sens i znaczenie rozwoju OZE, i przypisywane im koszty. Głowy kluczowych decydentów (o nich za chwilę) zaatakował wirus, przenoszący się na środowiska niechętne zmianom w energetyce. Prace nad ustawą OZE wróciły do punktu wyjścia sprzed dwóch lat, stan świadomości i gotowości do rozwoju sektora spadł do poziomu sprzed ponad dekady.

Już prawie dwa lata temu zacząłem mieć złe przeczucia jeśli chodzi o OZE w Polsce. Czułem, że ustawa o OZE nie będzie uchwalona i że minie dużo czasu zanim ruszą w górę indeksy giełdowe firm zielonej gospodarki, wskaźniki sprzedaży i optymizmu, a na blogu odnawialnym znowu będzie można pisać pozytywnie i tworzyć wartość dodaną, a nie tylko kontemplować smutek straconego czasu.

Faktów i czasu minionego nie zmienię, ale po dwu latach wypada zmienić perspektywę. Można zaczerpnąć z mądrości ludowej o szklance pełnej do połowy i skonstatować, że każdy kolejny stracony rok to też rok bliżej do momentu gdy OZE będą miały swój czas także w Polsce, na Białorusi, w Rosji, w Iranie itp., a nie tylko w krajach bardziej cywilizowanych, nowoczesnych i rozwiniętych.

Ile musimy na to czekać? Jestem przygotowany na długi dystans. Gdy 25-26 lat temu kończyłem studia i zastanawiałem się co w życiu robić, przeczytałem w Przeglądzie Technicznym, że OZE będą na rynku „za kilka lat”. Wtedy nie doczytałem na którym rynku i gdzie :), ale zdecydowałem, że będę pracował w energetyce odnawialnej bo chciałem uczestniczyć w tworzeniu czegoś nowego, potrzebnego ludziom, czegoś , co można w rozsądnym czasie zrealizować w praktyce.
W tym kontekście na ironię losu zakrawają tegoroczne wypowiedzi tych, którzy obecnie decydują o tym, kiedy przyjdzie ten moment. Na tych, moim zdaniem, kluczowych decydentach i wypowiedziach się skupię, choć nie będzie to budujące. Są wątpliwe merytorycznie, słabe intelektualnie (zapewne ci cytowani poniżej mężowie stanu mieli też lepsze) i wręcz podejrzane moralnie (w takim sensie jak ściema) . Ale Panowie ci - a mowa aż o trzech premierach: Tusk, Piechociński i Bielecki - trzymający teraz bezpośrednio władzę także nad OZE, mają wystarczająco skuteczne instrumenty, aby nawet na kilka lat zatrzymać przemiany w całym polskim sektorze energetycznym. Przy uprawianym przez nich myśleniu politycznym najdalej na rok lub dwa do przodu („energetyka polityczna”, a nie odwrotnie), faktycznie „betonują” cały sektor na lata. W takie myślenie trudno wpisać OZE jako technologicznie i organizacyjnie najbardziej żywiołowy składnik na rynku energetycznym, który, jak wszystko co nowe, nie może jednak wystartować bez przychylności politycznej.

Premier Tusk po kilku miesiącach po tym jak zadecydował, że trzeba wstrzymać OZE aby ruszyć węgiel, atom i łupki, ogłosił na swojej (KPRM) stronie internetowej „Model optymalnego miksu energetycznego dla Polski do roku 2060” , w którym uznany został jako realny scenariusz prowadzący do tego, że udział OZE w zużyciu energii elektrycznej pozostanie na poziomie 19,1% w 2020 roku (obecny wymóg KPD), bez zmian aż do 2060 roku. Jest też scenariusz rekomendowany (tzw. „wariant ekonomiczny”), w którym aż do 2060 roku praktycznie nie ma OZE na rynku albo w najlepszym przypadku –wysokich cen uprawnień do emisji CO2 – OZE dochodzą do ok 30%. Czyli udział OZE w zasadzie miałby pozostać bez zmian w stosunku do 2013 roku. Nie udało mi się znaleźć innego kraju na świecie w którym tak zachowawczy scenariusz jest poważnie rozważany. Na szczęście nie jest on możliwy do wdrożenia w Polsce i są znacznie korzystniejsze dla kraju scenariusze – por. raport IEO, jednak przez jakiś czas może funkcjonować w obiegu jako prawda objawiona i skutecznie blokować dyskusję merytoryczną.

Premierowi wtóruje wicepremier Piechociński , który zapowiadając nową politykę energetyczną mówił "… w 2050 roku węgiel będzie dominującym źródłem energii w Polsce”, a "jego udział w produkcji energii przewidywany jest na poziomie nie niższym niż 50%" i dodaje: "Polska zdecydowanie protestuje przeciwko próbom przyjęcia w ramach Unii jeszcze dodatkowych celów dotyczących udziału OZE na okres po 2020 roku". Wygląda na to, że rząd chętnie widziałby za to cel unijny w postaci wysokich udziałów energii z węgla w latach 2020-2050, choć zasoby węgla, których eksploatacja byłaby opłacalna szybko się w Polsce kurczą. Jednocześnie premier Piechociński podaje koszt energii z OZE równy 200 euro/MWh, co nie jest dzisiaj co do zasady prawdą nawet w Polsce, gdzie polityka nie sprzyja obniżeniu kosztów OZE. Średnia cena energii ze wszystkich obecnie nowo budowanych OZE stosowanych w Polsce zgodnie z najnowszymi analizami wynosi bowiem 470 zł/MWh (czyi niewiele więcej niż 100 euro/MWh) i oczekiwany jest jej spadek. To zastanawiające, że inne kraje UE nie biorą pod uwagę kosztów podanych przez premiera Piechocińskiego w kontekście celów na 2020 i dyskutując ocelach na kolejne dekady.

Zastanawia samozadowolenie z tego „unikalnego” myślenia, a nawet pewna doza arogancji w tym zakresie obu premierów oraz tego trzeciego - Jana Krzysztofa Bieleckiego, który też jest z nieznanych przyczyn przekonany, że zna się na OZE lepiej niż specjaliści i politycy krajów, które mają w tym względzie większe doświadczenie. Premier Bielecki, który obecnie jako szef Rady Gospodarczej wpływa na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów (KPRM - tu powstał ww. ”optymalny miks energetyczny” i założenia do mającego powstrzymać rozwój OZE projektu ustawy o OZE), uzasadnia pragmatyzmem takie oportunistyczne podejście. Mówi generalnie i z wyższością o nieskutecznych „kawiarnianych reformatorach” i o „wizji bez implementacji jako o halucynacji”. Oczywiście nie wszystkie wizje udaje się wprowadzić na poziom implementacji i część z nich nigdy nie wyjdzie poza poziom kawiarnianego stolika, z tym, że to akurat jest mało destrukcyjne. Natomiast tu mamy do czynienia z samą implementacją życzeniowego myślenia, bez wizji, strategii i niezbędnej wiedzy leżącej u jej podstaw, ale przez polityków mających akurat realną władzę i przekonanie, że wiedzą lepiej. Jak to ładnie określono w rządowym „Modelu energetycznego miksu ... z punktu widzenia centralnego planisty. A można wskazać konstruktywne, odważne ale zakończone wdrożeniem, przykłady działania na rzecz rozwoju rynku przywołując choćby wizję rozwoju sektora energetyki słonecznej cieplnej, sformułowaną w 2009 roku w oparciu o solidne podstawy teoretyczne i znajomość funkcjonowania rynku w tym zakresie. Jej wdrożenie przez NFOŚiGW zaowocowało w ciągu zaledwie czterech lat awansem Polski z 9-go na 2-gie miejsce pod względem nowo instalowanych kolektorów słonecznych w Europie i adekwatnym rozwojem sektora produkcji i eksportu kolektorów. Lepiej wspierać trudniejsze ale nośne idee niż skutecznie wdrażać te wątpliwe.

Inwestowanie w technologie, których koszty rosną, a nie spadają to oczywiste marnowanie pieniędzy. Ogłoszony ostatnio przez poddany rekonstrukcji rząd plan nie robienia niczego poza wydawaniem pieniędzy unijnych i brak atrakcyjnego celu spowoduje niezdolność kraju do przeprowadzenia gruntownych zmian w energetyce, o rewolucji energetycznej na wzór Niemiec czy Danii nie mówiąc.

Faktów takich jak rozwój technologii czy światowe trendy gospodarcze żaden polityk nie zmieni (choć ww. Panowie - premierzy ewidentnie i usilnie próbują), ale mając niezwykle silną władzę może wykreować takie warunki, że wbrew logice gospodarowania krajowymi zasobami energetycznymi i podstawom ekonomii przez kolejne lata OZE nie będą dopuszczone do krajowego rynku. Rząd ma w ręku instrumenty oddziaływania zarówno na opinię publiczną (np. mówiąc nieprawdę lub półprawdę, co przy słabej świadomości społecznej w zakresie OZE jest bardzo łatwe) i na inwestorów w energetyce. Jeżeli kolejne rządy trwałyby zwrócone w kierunku przeszłości i obywatele akceptowali wstecznictwo i oportunizm, czekanie na nadejście rynku na OZE w Polsce może się znacznie wydłużyć w stosunku do moich oczekiwań sprzed ćwierć wieku. Zdaje się, że osobisty cel muszę przesunąć o parę dekad, to jako uparty maratończyk dam radę :), bo cel jest tego wart.

Premier Tusk zapowiedział, że jako polityk jest też maratończykiem i jest gotów do następnej rundy (2014-2018) , i że chce przebiec prawdziwy maraton. Panie Premierze, życzę Panu oczywiście powodzenia w obu maratonach, ale przy takiej wizji energetyki szkoda Pańskiego wysiłku, bo pójdzie na marne. Wizja jaką Pan i rząd macie zasługuje nie na maraton ale raczej na człapanie w kondukcie pogrzebowym. Czy to, co obecnie proponuje się w zakresie OZE to jest wizja? Czy tak ma wyglądać pragmatyzm? Czy to co rząd robi w OZE ma porwać ludzi, wywołać efekt domina (reinwestycji) w gospodarce i zapewnić Panu sukces wyborczy i miejsce w historii? Maraton ma to do siebie, że wymaga systematycznego treningu i wytrwałości, a nie tylko zrywów raz na cztery lata, albo kiedy sponsor sypnie groszem. Po co się męczyć bieganiem maratonów jak się widzi tylko najbliższy punkt żywieniowy? Warto mierzyć dalej i wyżej, zwłaszcza w Nowy Rok.
Grzegorz Wiśniewski

Dodaj nowy Komentarze ( 18 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 18 )


Autor: rolnik 30.12.2013r. 08:09
Gratuluję panie Wiśniewski odwagi i determinacji. Indolencja rządzących w zakresie OZE jest przerażająca. Ale i my, zwolennicy OZE jesteśmy trochę winni. Pozwoliliśmy wmówić społeczeństwu, a także rządzącym fałszywą teorię,że energia produkowana w OZE jest droga.Zamiast mówić o różneych rodzajach OZE i licytować, które są droższe, a które tańsze, powinniśmy mówić raczej o generacji rozproszonej i generacji scentralizowanej. Okaże się wówczas, że generacja rozproszona znacznie ogranicza koszty przesyłania i dystrybucji energii, a także redukuje straty w jej przesyle. Okaże się wówczas, że budowa lokalnych sieci rozproszonych źródeł energii jest korzystniejsza ekonomicznie niż dalsza rozbudowa, przechodzącej już do przeszłości energetyki w systemie scentralizowanym.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: ds 30.12.2013r. 08:57
Rząd nie stworzy warunków dla rozwoju rozproszonych źródeł energii bo w energetyce nastąpiłaby rewolucja podobna do tej w telekomunikacji.
30 lat temu nasz lokalny kacyk telekomunikacyjny (powiatowy dyrektor telekomunikacji) na spotkaniu z oczekującymi od lat na podłączenie telefonu wołał: "chcecie mieć telefon, musicie nam wpłacić po 2tys zł na rozbudowę sieci. Jak nie to kupcie sobie komórki!".
Telefon komórkowy był wtedy w cenie Merecedesa.
Rząd drugi raz tego błędu nie popełni, nie odda energetyki w prywatne ręce bo przyjaciele Tuska, Piechocińskiego i innych muszą mieć jakieś intratne stanowiska w spółkach skarbu państwa.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: energetyk rozproszony 30.12.2013r. 09:26
Nie wspomniano tu o żenujących próbach manipulacji przy ustawie o OZE - 3 lata przygotowań i jest coraz gorzej. Dlaczego ustawy OZE nie nazwać "ustawa blokująca OZE" i dająca zarobić spółkom skarbu państwa (współspalanie).
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Edward Licznerski 30.12.2013r. 09:37
Gratuluję mądrego wystąpienia z otwartą przyłbicą. Lepiej późno niż wcale. Jedną z przyczyn dzisiejszego stanu spraw OZE było szukanie zgniłych kompromisów w samym środowisku promującym OZE(ortodoksja w stanowieniu regulacji opartych WYŁĄCZNIE na certyfikatach) i krótkowzroczność tego środowiska na niebezpieczne związki (vide: np. dominujący interes dostawców biomasy do współspalania z węglem w dużych EC). Oby z Twojej krytyki Grzegorzu, adresaci chcieli wyciągnąć wnioski w Nowym Roku.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Obserwator 30.12.2013r. 10:45
Cały sposób działania rządu oddany w jednym zdaniu:
"plan nie robienia niczego poza wydawaniem pieniędzy unijnych i brak atrakcyjnego celu"
Tu nie chodzi tylko o OZE. Ten rząd nie załatwił żadnego problemu. Popatrzmy co się dzieje z gazem łupkowym- przez 2-3 lata rząd nie może przygotować ustawy regulującej tę sprawę. Skoro nie mogą załatwić czegoś co może dać bezpieczeństwo energetyczne i tanią energię (to oczywiście się dopiero okaże) to co się dziwić, że nie ma serca zająć się jakimiś duperelkami pod nazwą OZE.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Olga 30.12.2013r. 11:20
Doskonały i odważny tekst. Brawo! Popieram!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 30.12.2013r. 12:18
Dla nas CIRE to poczytny portal ale w skali całego społeczeństwa to chyba jednak nie. Teksty o takiej wymowie powinny pojawiać się szerzej a nie tylko w CIRE i niektóre komentarze na Onecie. W wielu sprawach należy piętnować zachowanie tych co rządzą bo wygląda, ze zapomnieli po co zostali wybrani. W każdym bądź razie nie po to aby pokazywać dobitnie gdzie mają swój elektorat.
A może to nie ich wina? Może robią co mogą tylko do tego po prostu nie nadają się ze względu na kiepskie predyspozycje.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: StachM 30.12.2013r. 15:07
kolejny lobbystyczny tekst o tym, jaki rząd jest straszny, bo nie daje zarobic cwaniakom poprzez wyciaganie kasy z keiszeni podatników. JA nie chce płacic na fanaberie wąskiej grupy spekulantów!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: wiesiołek 30.12.2013r. 22:21
Oj, Stachu, Stachu,
z takim Twoim myśleniem,
nie czołem, a ciemieniem,
tylko do piachu...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 31.12.2013r. 22:39
Stachu, często czytasz CIRE? Nie tak dawno było o cwaniakach z grup energetycznych obsypywanych przywilejami ale one nie maja wpływu na obciążenie społeczeństwa cenami energii. Budowa bezemisyjnych źródeł energii to owszem ma. Prawda?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: werA 30.12.2013r. 16:34
Brawo za celny tekst. Nie ma co żałować obecnej ekipy nieudaczników.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: wiesiołek 30.12.2013r. 22:09
Wszyscy, którzy cośkolwiek znają temat mają podobne zdanie. Ale po raz pierwszy czytam tak prawdziwy ogląd sytuacji opisany bez "ściemy", prosto w oczy "temu, co liczy, że się zasłoni ciepłą wodą w kranie". Skąd takie kunktatorstwo i ignorancja w Rządzie w sprawie OZE? Lobby węglowe tak mydli oczy? Strach przed powstaniem śląskim? Świetny tekst, także literacko, szkoda, że musi być taki gorzki. Podpisuję się "dwoma ręcami"
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: energetyk 31.12.2013r. 06:33
gratulacje i wytrwałości
nareszczie tak jak to wygląda
pozdrawiam
taki sobie energetyk
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: obywatel. 31.12.2013r. 07:18
Może zamiast dopłacać do wytwarazania energii w pierwszej kolejności "zatkalibyśmy wszystkie dziury" przez które "ucieka". Jaki byłby efekt gdybyśmy dopłaty do OZE skierowali do "biednego Kowalskiego" aby ocieplił swój dom - ograniczył straty ciepła- zastosował nowe rozwiązania do ogrzewania i mamy 40% oszczędniości na energii pierwotnej. Ktoś musiłby to wszystko zrobić - byłaby praca i moje pieniądze zostałyby w moim kraju. Życzę wszystkim Dobrego Nowego Roku
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pom.2013 31.12.2013r. 12:52
Wyprowadziłem się z miasta z wielorodzinnego domu z "wyciekającą" z niego energią. Zbudowałem energooszczędny dom na wsi, wyposażyłem go w hybrydową instalację grzewczo-wentylacyjną, płacę o połowę niższe rachunki i nie zamierzam dopłacać NIKOMU za "wycieki" energii, zwłaszcza wymądrzającym się Obywatelom. Jasnego umysłu w Nowym Roku życzę.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 31.12.2013r. 22:48
A jakim prawem ma się dopłacać do budowy lepszych dróg nawet takich wiodących na rzeczoną wioskę lub budować drogę dojazdowa do energooszczędnego domu na wsi. Ja na tej wiosce nie mieszkam i nie chcę aby moje podatki na to szły. Na wioskach jest mniejsze skupienie domów i nie podoba mi się, że sieć przesyłowa i kanalizacja była tak rozciągnieta. "pom.2013" rozumiem, że moje zapatrywania popierasz.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pom.2013 01.01.2014r. 12:35
PESEL. Myślimy oczywiście podobnie, tylko popatrz do jakich absurdów prowadzi patrzenie przez czubek własnego nosa. Dramat polski, to niestety dramat braku wiedzy, a wtedy otwiera się pole dla wojujących dyletantów. Życzę Ci - i oczywiście wszystkim uczestnikom wymiany myśli na tym portalu - szczęśliwego Nowego Roku 2014.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Grzegorz Wiśniewski 31.12.2013r. 15:58
Drodzy Komentatorzy i Czytelnicy
Bardzo mi było miło przeczytać na koniec roku szczere i przejmujące czasami komentarze jakie daliście Państwo do osobistego tekstu w sumie z niszowego bloga "odnawialnego" jaki czasami uprawiam. Dziękuje za pochylenie się nad niełatwą i trochę dołującą :) materią.
Życząc Wszystkim lepszego Nowego Roku chciałbym (tak jak na macierzystym blogu) podać linki do dwu moim zdaniem niezwykle wartościowych i znacznie bardziej optymistycznych dzieł.

Pierwszy to wyniki najnowszego modelowania systemów energetycznych i scenariuszy do 2050 roku po drugiej stronie globu, tam gdzie teraz jest środek upalnych wakacji czyli w Australii. Tam z profesjonalnego myślenia o przyszłości wzięły się zdecydowanie odmienne scenariusze, z których najciekawszym jest nawet nie tez z 85% udziałem OZE (niskie koszty) w 2050 roku, ale ten nazwany "Leaving the Grid Scenario" gdzie w 2050 r. juz ponad 32% Australijczyków żyje poza siecią - scenariusz nr 3: http://www.csiro.au/en/Organisation-Structure/Flagships/Energy-Flagship/Future-Grid-Forum-brochure/Exploring-future-scenarios.aspx . Ten scenariusz daje najniższy koszt energii dla wszystkich gospodarstw domowych i prowokuje ludzi do myślenia, a firmy i polityków do obaw i lepszego wsłuchiwania się w to co nowe i w to co ludzie myślą.

Polecam też chyba najlepszy film o tym jak się tworzy nowoczesną energetykę jutra. Może się Państwu uda poświęcić godzinę w pierwszy dzień nowego roku na obejrzenie "Czwartej rewolucji - autonomia energetyczna" - http://www.youtube.com/watch?v=ma3Bp48hVPw

Niech te dzieła będą pozytywną inspiracją do naszych dalszych poszukiwań i zmagań.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 18 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2021
mobilne cire
IT BCE