ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
GAZOPROJEKT
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Eksperci: zaangażowanie energetyki w górnictwo może oznaczać droższą energię
10.01.2015r. 09:03

Węgiel ze Śląska generalnie jest drogi i mimo planów ograniczania kosztów, wejście sektora energetycznego w górnictwo oznacza wzrost cen energii - uważają eksperci. Takie zaangażowanie energetyki przewiduje przyjęty przez rząd program naprawy Kompanii Węglowej.

Program przewiduje m.in. likwidację 4 najbardziej nierentownych kopalń KW oraz utworzenie spółki celowej z dziewięciu innych. Przewiduje się w nim możliwość objęcia części udziałów przed podmioty sektora energetyki.

Konsolidację górnictwa z energetyką zapowiedziała po przyjęciu programu premier Ewa Kopacz. Oświadczyła jednocześnie, że szczegóły objęcia aktywów górniczych przez spółki energetyczne pod kontrolą państwa przedstawi minister skarbu.

Rządowy pełnomocnik ds. restrukturyzacji górnictwa Wojciech Kowalczyk przekonywał, że spółki energetyczne są takim rozwiązaniem zainteresowane, bo każdy koncern energetyczny chce mieć zapewniony dostęp do paliwa.

Skończy się zapewne na zaangażowaniu w górnictwo PGE, bo Tauron ma własne kopalnie, Enea kupuje węgiel w Bogdance, a Energa ma tylko jedną niewielką elektrownię węglową i wiele węgla nie potrzebuje - ocenił Maciej Bukowski z think-tanku WISE.

Jak dodał, zaangażowanie PGE oznacza "prawie na pewno" wzrost cen energii, bo spółka musi skądś wziąć pieniądze na kupno górniczych aktywów, a kwoty rzędu kilku mld zł to za dużo nawet dla tak dużej firmy, która w dodatku musi prowadzić własne inwestycje. Chyba, że rząd zrezygnuje z dywidendy od PGE, w której ma ponad 60 proc. - dodał. Za 2013 r. PGE wypłaciła 2 mld zł dywidendy, rządowi przypadło 1,2 mld.

Również ekspert ds. polityki energetycznej prof. Krzysztof Żmijewski ocenia, że efektem będzie wzrost cen energii. Węgiel jest drogi, bo koszty funkcjonowania kopalń są większe niż ich przychody, ale zwiększenie przychodów przez zmuszenie sąsiedniego sektora, aby kupował ten węgiel i kupował go drożej oznacza, że energia będzie droższa - powiedział Żmijewski.

"Chyba, że się okaże, iż dziś ceny energii są zawyżone i można z nich coś +wycisnąć+ dla górnictwa. Wydaje mi się jednak, że w porównaniu do cen europejskich ceny energii w Polsce nie są zawyżone. Nasza energia nie zawiera tzw. niezasłużonych zysków, a to oznacza, że cena energii wzrośnie, co odczują i gospodarstwa domowe i przemysł, który stanie się mniej konkurencyjny" - ocenił prof. Żmijewski.

"Czyli tą chorobę, którą mamy w górnictwie przeniesiemy na przemysł. Pytanie czy to jest rozwiązanie, bo normalnie ognisko choroby staramy się wyizolować, a tutaj przenosimy ją po całym kraju" - dodał. Żmijewski przypomniał, że 15 lat temu, w czasie reformy Jerzego Buzka i Janusza Steinhoffa, takich rozwiązań jak konsolidacja górnictwa z energetyką nie zastosowano, mimo, że tamta reforma była nieporównywalnie głębsza.

Rządowy program przewiduje obniżanie kosztów działalności nowej KW. Bukowski wskazał jednak, że koszty wydobycia generalnie będą mieć jednak tendencję rosnącą, bo zależą od rozwoju całej gospodarki. W miarę rozwoju płace generalnie rosną, a dobra inwestycyjne drożeją - podkreślił.
Z kolei Żmijewski podkreślił, że w planach rządu nie uwzględniono chyba takiego czynnika jak postęp technologiczny dający możliwości samodzielnego produkowania energii. Jeżeli energia zdrożeje, sprzeda się jej mniej i nie będzie czym dofinansować kopalń, bo ludziom będzie się opłacało produkować samemu - wyjaśnił. Jego zdaniem ruchu prosumenckiego zatrzymać się nie da, bo to rewolucja o charakterze technologicznym, jak telefonia komórkowa czy internet. A nowa ustawa o OZE, która jest w Sejmie daje więcej możliwości dla działalności prosumenckiej - przypomniał.

Ekspert ds. energii i klimatu KIG, b. wiceminister przemysłu i handlu Herbert Gabryś pytany o konsekwencje wejścia sektora energetycznego do górnictwa zaznacza, że nie są znane szczegóły ani tego planu, ani planów kolejnej konsolidacji energetyki. "Przecież obydwa nie mogą być traktowane odrębnie. Zatem, trochę wróżymy z fusów" - dodał.

"Jeśli energetyka miałaby wejść w restrukturyzację górnictwa z zaangażowaniem kapitałowym i organizacyjnym w pozyskanie zasobów na miarę przyszłych potrzeb, z szansą na możliwość wpływania na przewidywalną cenę tego węgla, to to może się bronić".

Gawryś dodaje jednak, że jeśli w planie tym są polityczne cele, które mają służyć podtrzymaniu "bytów kosztownych i niereformowalnych, to brzmi to groźnie".

"Jeśli jest tam także ukryta nadzieja, że energetyka poradzi sobie z urentownieniem górnictwa, w tym z likwidacją działalności nierentownych kopalń, to ta nadzieja również może się sprawdzić" - mówi.

Jak wyjaśnia, polska energetyka z racji zasobów i uwarunkowań, jeszcze przez wiele lat "w znaczącej części" oparta będzie o paliwa stałe.

"Zasoby węgla brunatnego są na ponad dwieście lat. Mogą i powinny być zagospodarowane. Zasoby węgla kamiennego są mniejsze bo na lat kilkadziesiąt, ale są. W latach 30 i 50 - tych XXI w. jeden i drugi węgiel, w rozumieniu bezpieczeństwa energetycznego, będzie w Polsce potrzebny" - mówi PAP Gabryś.

Pytany o to, czy zaangażowanie sektora energetycznego w restrukturyzację górnictwa nie wpłynie na cenę energii, Gabryś przypomina, że polski rząd, który nie zawetował - bo nie mógł zawetować - pakietu klimatycznego, równocześnie przyjął na siebie "odpowiedzialność takiego kreowania wyników energetyki, by nie przeniosło się to znacząco na ceny energii elektrycznej dla odbiorcy końcowego - musi to także odnieść się do cen węgla energetycznego".

Dodaj nowy Komentarze ( 24 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 24 )


Autor: noname 10.01.2015r. 09:34
a zielona energia po -16 euro wiec u nas tez stanieje, chyba ze wyjdziemy z unii ze strachu przed konkurencja i tansza energia i gazem; oraz oddamy wszystkie srodki unijne ...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: W.D 10.01.2015r. 11:05
Konsolidacja w szeroko pojętej energeyce jest konieczna. Powinna się odbywać poprez fuzje i inkorporacje. Odkupowanie akcji przez spółki konsolidujące było by błędem /osłabi to branżę/.
Współpraca energetyi i górnictwa poprzez łączenie kapitałowe lub umowy wieloletnie jest wskazana i może być korzystna dla obu podsektorów. ...........
Panie prof. Żmijewski przecież Pan wie co jest zagrożeniem dużego wzrostu cen energii elektrycznej, bo ....
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Elektroenergetyk 10.01.2015r. 14:02
Szanowna Pani, Szanowny Panie. Czy poza powtarzaniem bzdurnych ogólników wiesz o czym mówisz? Pracuję w spółce energetycznej i od kilku lat przechodzę w niej, jak to ładnie napisałaś(łeś)"konsolidacje, fuzje, inkorporacje" i inne ...acje. Efekt?! Przepraszam za wyrażenie, totalny burdel. Nie wiadomo kto za co odpowiada, kto ma jakie kompetencje, Klienci wściekają się na ciągłe zmiany, które niby miały być dla nich korzystne, gigantycznie rozrastają się struktury administracyjne, rośnie biurokracja, sprawozdawczość i ogólna papierologia i można tak wymieniać długo. Rozrastają się i zmieniają wciąż zarządy, a każdy z nich twierdzi, że chciał dobrze, tylko nie wyszło. Członkowie zarządów biorą gigantyczne odprawy za kilka miesięcy urzędowania (bo pracą tego nie można nazwać!), a bałagan coraz bardziej się powiększa. To są właśnie efekty pracy "ekspertów" od energetyki.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: W.D 10.01.2015r. 16:39
Wiem więcej niż Ci się wydaje ....
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Elektroenergetyk 11.01.2015r. 19:07
To oświeć mnie i innych na forum, co wg Ciebie dadzą te konsolidacje, fuzje, inkorporacje itp. I nie cytuj mi proszę regułek z książek o zarządzaniu, tylko odnieś się do faktycznej sytuacji polskich spółek energetycznych i realiów, w których funkcjonują. I z całym szacunkiem dla Pana prof. Żmijewskiego, ale był prezesem PSE i nie był to dla tej firmy najlepszy czas. Oprócz tego Pan Żmijewski zdążył "obskoczyć" wiele innych intratnych stanowisk w różnych firmach i instytucjach, więc jest dla mnie kolejnym "wysokiej klasy fachowcem", który zna się na wszystkim. Jest takie powiedzenie, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. I niestety czy się komuś podoba, czy nie, to życie boleśnie tę prawdę potwierdza. Zarządy spółek się zmieniają, każdy kolejny ma wizję rozwoju firmy dokładanie odwrotną niż poprzednicy, a ci sami analitycy i fachowcy za każdym razem twierdzą, że obrana przez nowy zarząd strategia jest doskonała i doprowadzi do rozwoju firmy. Ktoś tu chyba ma w takim razie rozdwojenie jaźni! Pracuję długo w energetyce. Przeżyłem już rozbijanie dużych zakładów energetycznych na małe spółki, bo podobno takimi łatwiej zarządzać i lepiej poradzą sobie one na rynku. Efekt? Dziesiątki zarządów, rad nadzorczych, miejsca pracy dla kolesi z politycznego nadania i spółki tak małe, że nie miały siły realizować podstawowych zadań. Kilka lat temu zaczęła się konsolidacja, bo większe spółki są silniejsze i łatwiej poradzą sobie na rynku (sic!), bo efekt synergii (bardzo popularne pojęcie!) i skali to mniejsze koszty ich działania. Efekt? Kolesiom z zarządów i rad nadzorczych trzeba znaleźć zajęcie. Robi się więc z nich doradców, przyznaje gigantyczne wynagrodzenia, a oszczędności robi na grupowych zakupach mydła, papieru, artykułów biurowych i innych pierdół. W spółkach panuje totalny bałagan, bo kompetencje różnych osób się dublują, ale odpowiedzialności nie ponosi już nikt. "Menedżerowie" na początku roku domagają się podania ile awarii będzie w ciągu roku i jaki materiał będzie potrzebny. Podobne absurdy mogę wymieniać godzinami.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: MP 11.01.2015r. 08:09
1.WD - to ma łeb
2.Klient - to te śm..... ludziki na korytarzach ?
3.Czy miast gadac lepiej wziasc sie do pracy u podstaw
- wystarczy powstan warszawskich !
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Seti 13.01.2015r. 23:14
Zapomniałeś dodać, że urzędnicy biorą odprawy za kilka miesięcy robienia dobrego wrażenia, a energetycy z kwalifikacjami (nierzadko - unikatowymi) wysyłani sa na zieloną trawkę w ramach "oszczędności" - najczęściej najpierw wydzieleni w spółkę, potem sprzedani, zeby utracili wszystkie prawa pracownicze przysługujące energetyce
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk 50 10.01.2015r. 11:54
W polskiej energetyce brakuje światłego i odważnego spojrzenia na średnią i długą prognozę rozwoju.
Do tego brak mechanizmu pozwalającego na skuteczny rozwój gospodarki bez oglądania się na popisowe zagrania polityków.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: OMC-strażak 10.01.2015r. 12:58
Ciekawi to eksperci, którzy dali sie wciągnąć w tą dyskusję klasycznie polityczną. Chyba mają polityczne ambicje, ale wyczucie sektora niewielkie, za wyjątkiem pana Herberta Gabrysia. Przykłady: jeśli wypowiedź p. Bukowskiego jest prawdziwa to jej wymowa jest przeciwna do programu rządowego, który słusznie dostrzega obniżkę kosztów; dodam, że w Polsce od dawna dobra inwestycyjne kupowane są w cenach międzynarodowych, za wyjątkiem frędzli krajowych, w których robocizna jest tańsza. Z kolei p. Żmijewski wskazuje na rozwój energetyki prosumenckiej, która w POlsce rozwinie się o tyle o ile dostanie solidne i pewne dotacje. Inaczej przez ładnych kilka lat będzie klapa, podobnie jak obecnie to wygląda z wspieraniem w systemie 'białych certyfikatów'. Oba systemy projektował p.Żmijewski, a jak wiemy 'każda pliszka swój ogonek chwali'. Tyle, że efekty tegoż są jak dotąd marne - o czym wiedzą ci, którzy śledzą postępy w OZE i 'białych certyfikatach (wyniki 2 przetargów URE są niestety żenujące! W kontekście wypowiedzi pana ministra Karpińskiego, że program prywatyzacji (konsolidacji) zgodny z polityką energetyczną będzie na przełomie 2017/2018 (???) wypowiedzi p. Bukowskiego kto i kogo przejmie są niezwykle ryzykowne i niepewne. Wydaje się na podstawie wątłych wypowiedzi rządowych, że także może nastąpić konsolidacja energetyki, np. w dwa wielkie twory: PGE z ENERGĄ (to już było planowane) oraz TAURON z ENEĄ ???). Wówczas oba te (po)twory energetyczne zostałyby obdarzone kopalniami. Niezły pasztet się nam szykuje, ale to dobrze że Rząd pani premier Kopacz chce skończyć z politykę 'ciepłej wody w kranie'. To naprawdę jest wielka sprawa aby udało się znaleźć roztropne wyjście - głownie społeczne dla Śląska! Warto trzymać za powodzenie tego wielkiego przedsięwzięcia. Ja trzymam kciuki za to, bo warto!
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: iks 10.01.2015r. 14:36
a energia w Niemczech z tych okropnych (z punktu widzenia naszych energetyków) wiatraków już jest tańsza od naszej. Jeżeli w przyszłości energetyka zostanie obciążona wysokimi kosztami CO2+wysokimi kosztami wydobycia węgla, to w obliczu podjętych decyzji o bezsensownych inwestycjach w bloki węglowe szykuje się katastrofa. Ale bardzo dobrze. Katastrofa dla tych, którzy nie potrafią myśleć strategicznie, jest szansą dla innych.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Elektroenergetyk 11.01.2015r. 19:54
Szanowna Pani, Szanowny Panie. Energia elektryczna ze źródeł odnawialnych, w tym wiatraków, jest w Niemczech i nie tylko tam, droższa, a nie tańsza niż ze źródeł konwencjonalnych. I mówię o rzeczywistych kosztach wytwarzania, a nie cenie końcowej, która uwzględnia potężne dotacje (a te idą z kieszeni wszystkich podatników!). Polscy elektroenergetycy, mówię o prawdziwych, a nie tych pseudofachowcach, nie lubią elektrowni wiatrowych z powodów czysto technicznych. Tyle, że tych argumentów mało kto chce słuchać. Najprostsze pytanie. Gdy warunki wiatrowe są nieodpowiednie dla pracy elektrowni wiatrowych (wieje za słabo lub za mocno), to skąd wziąć energię? Energii elektrycznej nie daje się przecież na skalę przemysłową magazynować (elektrownie pompowo-szczytowe to de facto nie magazyny energii, pełnią funkcje regulacyjne). Prawda jest więc taka, że każdy MW mocy zainstalowanej w źródłach odnawialnych musi być zdublowany w źródłach konwencjonalnych.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: sierra2ssn 12.01.2015r. 12:30
z uwagą przeczytałem komentarze kolegi i zgadzam się z przytoczonymi argumentami. wyjątek stanowi pytanie co będzie gdy "wieje za słabo lub za mocno". otórz istnieje efekt skali, czyli jeżeli "nie wieje" to dotyczy to tylko danego regionu a nie w całego kraju. farmy wiatrowe w rfn są sterowane nadrzędnie (regulacja mocy) a więc "gdy wieje" operator aktywnie zarządza siecią...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: wkw 12.01.2015r. 15:37
Niestety obszar Polski jest zbyt mały dla takiego efektu skali i zmiany generacji farm wiatrowych są znaczące. Wystarczy przejrzeć ostatnie raporty PSE:generacja na godz. 14 w niedzielę 4.01 wyniosła 3,5 GWh, a we wtorek 6.01 już tylko 0,2 GWh. Oba dni świąteczne, więc zapotrzebowanie było pewnie zbliżone - różnicę musiały pokryćbloki konwencjonalne. Przy obecnych regulacjach Operator nie ma możliwości "aktywnego zarządzania" - jest zobowiązany do odbioru całej produkowanej energii OZE
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: sierra2ssn 14.01.2015r. 10:30
kolego, nawet gdyby polska była rozciągnięta od atlantyku do kamczatki, to i tak niejeden "energetyk" twierdziłby że nasz kraj jest za mały na efekt skali...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: wkw 15.01.2015r. 15:29
A może bardziej merytorycznie? Znaczące wahania generacji z energetyki wiatrowej są faktem, wielokrotnie wskazywanym przez OSP. 3,5 GW to dwie średniej wielkości elektrownie konwencjonalne - w jaki sposób kolega proponuje kompensować te wahania w przyszłości, gdy ich amplituda jeszcze wzrośnie? Kto miałby za to zapłacić (utrzymanie rezerwy wirującej, modernizacje bloków konwencjonalnych w celu zwiększenia zakresu regulacji, inwestowanie i utrzymanie w rezerwie bloków gazowych itp.)? Bogate Niemcy mają problemy z wybudowaniem niezbędnych linii przesyłowych północ-południe i ratują się przepływami karuzelowymi przez Polskę, a kolega proponuje kompensację od Atlantyku po Kamczatkę? Zaiste ułańska fantazja...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Elektroenergetyk 12.01.2015r. 16:33
Zgadzam się z wkw. Jesteśmy zbyt małym krajem, żeby wykorzystać efekt skali, a ponadto proszę zobaczyć gdzie w większości umiejscowione są duże farmy wiatrowe w Polsce (nie wspominam o pojedynczych turbinach). Pech chce, że większość farm jest tam, gdzie mamy słabą sieć dystrybucyjną, a jeszcze słabszą przesyłową. Energię trzeba jeszcze niestety przesłać, a przepustowość linii nie jest nieograniczona. Mam wiele argumentów przeciwko odnawialnym źródłom energii, ale najważniejszy to kompletna nieprzewidywalność i brak pewności generacji.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Iks 14.01.2015r. 20:14
Ale przecież do efektu skali trzeba wziąć pod uwagę obszar kilku krajów CEE. Tylko do tego trzeba wybudować połączenia międzysystemowe
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: ObserWATor 12.01.2015r. 13:26
Inwestycja kapitałowa spółek energetycznych w Nową KW nie przenosi się bezpośrednio na ceny energii.
Umowy na dostawy węgla z Nową KW będą przewidywać zastosowanie cen rynkowych ze względu na podatkowe ryzyko cen transferowych (to jest cen w umowach pomiędzy podmiotami zależnymi). Wobec czego warunki handlowe (w tym ceny) nie będą mogły być ani gorsze ani lepsze od cen rynkowych.
Poza tym w perspektywie kilku lat, kiedy zostanie przeprowadzona restrukturyzacja kopalń i wróci lepsza koniunktura na ceny węgla, jest szansa, aby taką inwestycję spieniężyć z zyskiem na giełdzie. Natomiast, w przypadku hipotetycznego fiaska restrukturyzacji w związku z utrzymywaniem się niskich cen węgla przez dłuższy okres spółki energetyczne nie będą ponosić wyższych kosztów paliwa.
Warto przypomnieć, że w czasie poprzedniej restrukturyzacji górnictwa w energetyce nie istniały skonsolidowane grupy energetyczne, które mogłyby uczestniczyć kapitałowo w takiej restrukturyzacji.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 13.01.2015r. 19:29
Posiadanie własnej kopalni jest sposobem na pominięcie zakupów od ruskich, tak jak posiadanie własnego zakładu remontowego jest sposobem na ominięcie przetargów i konkursów. Więc może i neoliberalną doktrynę da się pominąć ...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 14.01.2015r. 11:34
To zorganizuj sobie jeszcze własna piekarnie i masarnie. Będzie taniej. Zobacz ile kosztuje mąka a ile chleb.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 13.01.2015r. 19:32
Stabilne OZE wymaga właściwie potrójnej mocy zainstalowanej. Węglówka musi być, bo dwutygodniowa flauta wyczerpie każdy magazyn, a magazyn energii, jakikolwiek on by nie był, to przecież kolejna moc zainstalowana. Mówimy tu o gigantycznych kondensatorach, albo elektrowniach rezerwowych, na które, jak na razie nie stać żadnego państwa na świecie. Wbrew marzeniom iksa.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 14.01.2015r. 11:36
A w okresie upałów i wichur ile zaoszczędzi się węgla?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryz 17.01.2015r. 11:45
W trakcie wichur wiatraki się wyłącza, żeby nie połamało
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Seti 13.01.2015r. 23:10
Rząd dzieli, łączy, wyodrębnia, konsoliduje... ale wszystko to służy nie naprawie polskiej gospodarki, lecz mnożeniu posad dla krewnych i znajomych królika - w tym całych zastępów panienek po zarządzaniu albo innej filologii zuluskiej...
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 24 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
ALMiG
Elektrix
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2019
mobilne cire
IT BCE