ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Ważna sprawa
23.06.2017r. 05:11

Jerzy Łaskawiec , ("Energetyka Cieplna i Zawodowa" - 4/2017)
Chciałbym podać pod osąd czytelnika mój pogląd dotyczący kierunku pozyskania technologii dla mającej powstać polskiej elektrowni atomowej. Ko¬nieczność jej powstania raczej nie budzi już u myślącej poważnie części establishmentu (grupy mającej władzę i autorytet) wątpliwości.

Dołączone pliki: Do odczytu plików wymagany jest program Acrobat Reader.


Dodaj nowy Komentarze ( 14 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

KOMENTARZE ( 14 )


Autor: Energetyk 50 23.06.2017r. 08:16
Jerzy poruszył ważną sprawę dotyczącą kontynuacji technologii. Moim zdaniem większość technologii związanych z wielkimi blokami jądrowymi odejdzie wkrótce na półkę.
W technologiach jądrowych stawiam na SMR.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Iam Noone 23.06.2017r. 14:16
SMR może i brzmi pięknie, ale czy my zawsze musimy kupować coś, czego jeszcze nie ma ? Przoduje w tym MON z efektem w postaci odwoływanych przetargów, kosztów nie do zaakceptowania i konieczności polegania na zmodernizowanych pałach bojowych.
SMR tak, oczywiście, ale jak ta technologia zostanie już wdrożona i spopularyzowana. Pewnie nastąpi to gdzieś pod koniec budowy pierwszego bloku w Polsce. Nie traćmy tego czasu na gonienie króliczka.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: LCD versus Kineskop 25.06.2017r. 09:27
SMR będą bardziej pasowały do naszych potrzeb. Wadą dużej elektrowni jądrowej jest bardzo wysoki koszt budowy i małe prawdopodobieństwo jej zakończenia w planowany budżecie i planowanym terminie.
Rozpoczęcie budowy elektrowni o mocy 3000 MW będzie oznaczało zaangażowanie znacznych środków i zrezygnowanie z inwestycji w inne formy wytwarzania energii elektrycznej. Co się stanie jeśli budowa się znacznie opóźni lub zostanie przerwana?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: otis 23.06.2017r. 08:19
"...jakiegoś odbioru wypalonego paliwa..."

"...połączenia obu Korei w jedno państwo (vide NRD+RFN=Obecne Państwo Niemieckie)..."

Co to w ogóle jest?

Jeśli poważnie myślący "establishment" myśli, że elektrownia atomowa musi powstać, to jest on zwyczajnie głupi.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Nowy Pirx 23.06.2017r. 14:52
"...połączenia obu Korei w jedno państwo (vide NRD+RFN=Obecne Państwo Niemieckie)..."
Drogo otisie: to jest analiza ryzyk - po prostu do Korei nsleży podvhodzić z pewną ostrośnością, bo istnieje ryzyko takiego zdarzenia, a skutki nie będą dobr dla Korei Południowej (i jej kontrahentów).
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 23.06.2017r. 10:48
Jako lokalne NGO pragniemy podzielić się z szanownym Autorem naszymi przemyśleniami, w szerszym sensie. Technika produkcji energii elektrycznej z rozczepienia atomu jest tzw. technologią schyłkową. Świadczą o tym między innymi decyzje takich państw jak: Niemcy, Szwajcaria, Korea Południowa. Polska powinna dołączyć do tych Światłych społeczeństw. Dlaczego ? W naszym kraju nie ma specjalistów w tej dziedzinie. Świadczy o tym np. ostatnia publikacja koryfeusza polskiego atomu - prof. Strupczewskiego. Na łamach portalu Biznesalert/atom (http://biznesalert.pl/strupczewski-sfinansowac-polska-elektrownie-jadrowa/) ocenił on koszt polskiej elektrowni jądrowej na 15 mln euro. Widać wyraźnie, że polscy specjaliści od atomu nie mają żadnego pojęcia o kosztach takich inwestycji. Koszty te, zgodnie z danymi ME, zostały ocenione na około 80 mld PLN, choć oszacowania oparte na modelach matematycznych, które są poza zasięgiem mentalnym specjalistów od polskiego atomu,wskazują na wielkość 90 mld PLN. Brak tzw. kosztorysu inwestorskiego wskazuje na "FACHOWOŚĆ" specjalistów od polskiego atomu. Podsumowując, nie wiesz ile co kosztuje to nie pchaj się w interes, bo wyjdziesz jak przysłowiowy "frankowicz". Drogi Autorze proszę się zapoznać dokładniej z technologią napędu hybrydowego, szczególnie z technologia tzw. ładowania. Jednocześnie gratulujemy redaktorowi Szwargunowi za to, że nie przedrukował wyżej wspomnianej publikacji, czując, że może się jedynie ośmieszyć.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Ksenios 23.06.2017r. 11:31
Drodzy przedstawiciele Wydmy Lubiatowskiej. Rozumiem, że walczycie o to co uważacie za słuszne. Macie do tego pełne prawo i niemały wkład w bardzo ważną dla losów kraju dyskusję, ale są pewne granice. Obrażacie Autora tekstu, Pana prof. Strupczewskiego i przy okazji całkiem sporą grupę polskich rodzin oszukanych przez banki (nie do końca może rozumiem co macie na myśli pod pojęciem "przysłowiowy frankowicz"). W ten sposób nie prowadzi się dyskusji, a już na pewno nikt Waszych argumentów nie będzie traktował na poważnie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: pesel 23.06.2017r. 16:19
Raczej z poważnym traktowaniem nie spotka się też artykuł z takim tytułem " Ważna sprawa". Tytuł ma zawierać chociaż namiastkę tego o czym traktuje. Tajemnicze określenia "ważna sprawa" może świadczyć o dążeniu autora do zainteresowania czymś nie mającym większej wartości a tajemniczy tytuł jest przejawem łapanki czytelnika. Ja też dałem się złapać po to aby móc napisać ten komentarz.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 23.06.2017r. 17:21
Drogi Ksenios, nie mamy zamiaru nikogo obrażać, a "przysłowiowy frankowicz" to Polak, któremu tzw. "białe kołnierzyki" sprzedały produkt, wiedząc z góry, że ta sprawa może się bardzo źle skończyć. Klient banku nie mógł sprawdzić, jak wysokie jest prawdopodobieństwo, że zostanie na tzw. "lodzie'. Jeżeli chodzi o Pana prof. Strupczewskiego to zrobiliśmy wszystko, aby wskazać prawidłową ocenę kosztów EJ w Polsce. Wysłaliśmy do NCBJ naszego eksperta, który przedstawił model tego zagadnienia, ale to tylko "zdenerwowało" polskich specjalistów od atomu. Dodajmy, że wysłaliśmy go na własny koszt. Niestety warunki jakie tam zastał, były dalekie od profesjonalizmu. Wniosek ogólny jest taki, jedziesz do NCBJ bierz ze sobą cały sprzęt potrzebny do prezentacji, bo będziesz musiał czekać "godzinami" na to, że ktoś wpadnie na pomysł, żeby udostępnić własny komputer. W tym aspekcie jesteśmy zobowiązani na wskazywanie błędów w publikacjach specjalistów od polskiego atomu, aby nikt nie mógł powiedzieć, że nie został, we właściwym momencie, poinformowany, że właśnie próbują mu "sprzedać" informację, która jest na rękę tylko pewnej grupie lobbystów, do których - niestety - należy zaliczyć Pana prof. Strupczewskiego. Dlatego deklarujemy gotowość organizacji odpowiedniego seminarium na temat właściwych kosztów EJ w Polsce, w trakcie którego wszyscy uczestnicy będą mieli jednakowe szanse szczegółowego przedstawienia aspektów modelowania kosztów EJ w Polsce, a nie tak jak podczas seminarium w NCBJ, gdzie prof. Strupczewski "przemawiał" przez 60 min., a nasz ekspert przez 30 min. Dlatego, drogi Ksenios, wobec NCBJ, jako jednostki naukowej, stosujemy metody szeroko stosowane na całym świecie. Publikujesz bzdury to musisz się liczyć z krytyką.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk 23.06.2017r. 12:48
Jurku, chyba nie miałeś najlepszego dnia pisząc ten tekst.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 24.06.2017r. 11:24
Wydma Lubiatowska to w mojej ocenie populistyczna grupa rockowa plasująca się gdzieś na poziomie poniżej zielonych. Nie wykluczone, że po latach wygadywania bzdur też nabierze w końcu jakiejś wiedzy. Ale po prezentacji sławetnej elektrowni pierścieniowej, czyli wału ziemnego o wymiarach 200 m x 20 km nie można takich ekspertów brać na poważnie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wydma Lubiatowska 25.06.2017r. 13:49
Tak, nasza kapela NGO walczy z bezsensownym, pozbawionym jakichkolwiek podstaw naukowych, lobbingiem "jądrowym" w Polsce, a nasz ostatni przebój to: "Chcesz zobaczyć s`e jąderka, rzuć no okiem do lusterka".
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: zgryźliwy 25.06.2017r. 11:01
Na chwilę sporządzania niniejszego wpisu Niemcy mają produkcję [GW]: wiatr 15, Słońce 8, Woda 2, Biomasa 4, Jądrowe 9, Gaz 1, Węgiel 13. Jądrówki można zastąpić tylko węglem lub gazem. Ale wtedy zamiast zerowych kosztów paliwa pojawi się paliwo najdroższe, tak drogie, że nawet w bogatych Niemczech tylko 1 GW prądu leci na gazie. OZE nijak nie zastąpi stabilnej podstawy jądrowej. Nigdy. Fizyki nie przeskoczysz. Nawet w 2255 roku.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Szym 06.07.2017r. 11:08
Tak tym razem Pan Jerzy położył i tytuł i problem (zawężając do problematycznego aspektu politycznego). Propozycja seminarium nt kosztów EJ jest ciekawa, z tym że Autorzy powinni swoje analizy TE udostępnić przed seminarium aby dyskuja mogła być merytoryczna. PS A "Wydma Lubiatowska" to co to za wydmuszka ??
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 14 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Audax
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft



cire
©2002-2021
mobilne cire
IT BCE