ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRE
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SPONSORZY
ASSECO
PGNiG
ENEA

Polska Spółka Gazownictwa
CMS

PGE
CEZ Polska
ENERGA





MATERIAŁY PROBLEMOWE

Zieloni nie chcą Nord Stream 2. Jest szansa na zakończenie "dialogu" Berlina z Moskwą
12.05.2021r. 13:04

www.cire.pl | Obserwuj nas na facebook.com/energetyka
Niemieccy Zieloni już od dłuższego czasu sprzeciwiają się budowie Nord Stream 2. Wysuwane przez nich argumenty są nie tylko natury ekologicznej, ale także etycznej i geopolitycznej. To daje nadzieję, że jeśli po wrześniowych wyborach parlamentarnych wejdą do rządu, to nowe niemieckie władze będą surowsze niż obecna koalicja chadecji i SPD w stosunku do Rosji, a kontrowersyjny gazociąg upadnie.

Annalena Baerbock, kandydatka Zielonych na urząd kanclerza, od dłuższego czasu, podobnie jak jej partyjni koledzy i koleżanki, sprzeciwia się projektowi Nord Stream 2. Stoi ona na stanowisku, że już samo mówienie o tym, że jest to projekt biznesowy - co przez laty podkreślała Angela Merkel - jest błędne, gdyż po jego uruchomieniu spadną wolumeny gazu przesyłane do Europy przez Ukrainę, co zmniejszy bezpieczeństwo tego kraju.

Zmniejszy też bezpieczeństwo Europy, gdyż w jeszcze większym stopniu niż dotychczas uzależni ją od rosyjskiego gazu, a przy tym, na wszystkim zarobi Kreml, który wykorzysta te środki do kontynuowania swojej polityki wymierzonej w Zachód i wewnętrzną opozycję.

Baerbock przyznaje rację ekspertom zwracającym uwagę, że to właśnie pełnienie przez Ukrainę funkcji państwa przesyłowego rosyjskiego gazu na Zachód jest jednym z powodów, że Kreml w dalszym ciągu nie zdecydował się na rozpoczęcie inwazji na ten kraj. Nawet jeśli Moskwa ostatecznie nie zdecydowałaby się na taki ruch, to w każdym momencie mogłaby zakręcić Ukrainie kurek z gazem i wykorzystywać surowiec jako formę nacisku.

Kandydatka Zielonych zaznacza przy tym, że sam projekt gazociągu jest sprzeczny z sankcjami nałożonymi na Rosję w 2014 r., co powoduje, że nigdy nie powinien być realizowany. Oskarża też obecną koalicję rządzącą o "permanentne torpedowanie" restrykcji wobec Moskwy, co spowodowane jest tym, że rząd w Berlinie "obstaje przy najważniejszym prestiżowym projekcie Kremla" - czyli NS2.

Warto podkreślić, że to właśnie sprzeciw niemieckich ekologów doprowadził do wstrzymania prac nad NS2 w niemieckiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku do 1 czerwca. Doszło do tego po tym, jak Niemiecki Związek Ochrony Przyrody (NABU) zaskarżył wydanie zezwolenia na budowę gazociągu w tym rejonie, jaką wydał Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH).

Organizacja tłumaczy, że trasa NS2 przechodzi przez pięć morskich rezerwatów i kilka ostoi ptaków. Podobną skargę w poprzednim miesiącu złożyła inna organizacja - Deutsche Umwelthilfe.

Czasu na zatrzymanie NS2 jest coraz mnie. Dwie nitki gazociągu ułożone są już w 95 proc. i brakuje do jego ukończenia jedynie około 150 km z czego 30 km na wodach niemieckich.

Jak zaznacza rzecznik ministra koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn w artykule na stronie ukraińskiego serwisu Stopfake.org, ukończenie NS2, którego trasa ma omijać Ukrainę, pozwoli Kremlowi na dalszą destabilizację tego kraju i podjęcie wobec niego agresywniejszych działań. Jego zdaniem właśnie z kwestią gazociągu może łączyć się niedawny wzrost presji militarnej na Ukrainę i intensywna działalność propagandowa ze strony Kremla.

Zdaniem Stanisława Żaryna rozmieszczenie ponad 100 tys. żołnierzy przy granicy z Ukrainą, dalsze militaryzowanie Krymu, a także monopolizowanie Morza Czarnego, a następnie wycofanie części rosyjskich sił i przekonywanie, że wszystko to było jedynie elementem ćwiczeń, to wojna psychologiczna. Działania te odciągnęły uwagę świata od kontynuowania prac nad ukończeniem NS2.

"Tym, co powstrzymuje Rosję przed dokonywaniem agresywniejszych posunięć wobec swojego sąsiada, jest konieczność udawania wiarygodnego dostawcy gazu ziemnego do Europy. Od tej niezawodności w dużej mierze zależy kondycja finansowa rosyjskiej energetyki, ponieważ Ukraina jest głównym krajem tranzytowym rosyjskiego gazu" - pisze Stanisław Żaryn.

Po zakończeniu budowy NS2 to się jednak zmieni. To zaś oznacza, że Zachód nie może zgodzić się na "energetyczne" ominięcie Ukrainy, gdyż zagrozi to suwerenności tego kraju, a także osłabi bezpieczeństwo całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Potwierdzeniem tez Stanisława Żaryna o tym, że ostatnie działania Rosji to obliczona na dłuższy przebieg dezinformacja, są słowa sekretarza stanu USA Antony'ego Blinkena, który potwierdził, po zeszłotygodniowym spotkaniu z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w Kijowie, że znaczna część rosyjskich sił wciąż pozostaje przy ukraińskich granicach.

Ocenił on przy tym, że sytuacja jest nadal groźna, gdyż rosyjska armia ma możliwość w dość krótkim czasie podjęcia działań agresywnych. Zapewnił przy tym, że Kijów cieszy się wparciem Waszyngtonu i sojuszników z Zachodu.

Po spotkaniu szef biura ukraińskiego prezydenta Andrij Jermak powiedział agencji Interfax-Ukraina, że władze w Kijowie uzyskały zapewnienie, że USA popierają ukraińskie interesy dotyczących NS2 i że kraj ten jest kategorycznie przeciwny jego budowie.

Rząd w Berlinie idzie w zaparte

Na obecną koalicję rządzącą w Niemczech nie ma co liczyć w kwestii zatrzymania NS2. Jej politycy już dawno skompromitowali się polityką skrajnej uległości wobec Kremla i na wszelkie sposoby bronią wspólnych z nim interesów gospodarczych, w tym szczególnie mocno właśnie tego projektu.

Minister gospodarki Peter Altmeier przekonywał ostatnio, że jego ukończenia nie można uzależniać od sytuacji wokół Aleksieja Nawalnego, a to oznacza, że stoi on na stanowisku, że prawa człowieka prawami człowieka, ale biznes jest najważniejszy.

- Przez 50 lat dostawy gazu nigdy nie były bronią polityczną w stosunkach Wschód-Zachód. Było to korzystne dla bezpieczeństwa naszych dostaw gazu - podkreślił Altmeier. - Musimy wszystko bardzo dokładnie zważyć, zanim odejdziemy od tej linii - tłumaczył minister.

Swoich racji próbował również bronić przekonując, że decyzja o budowie gazociągu zapadła dawno temu i że został on "zaakceptowany zgodnie z procedurami legislacyjnymi przez władze różnych krajów europejskich". Przy tym nawet słowem się nie zająknął się o tym, jak wiele krajów od samego początku sprzeciwiało się temu projektowi, a krytycznego o nim zdania nie kryła także Komisja Europejska.

Ramię w ramię

O tym, jak wygląda doskonała współpraca Berlina z Kremlem - pomimo tego, że rosyjskie władze w ostatnim czasie nasiliły falę prześladowań opozycji, postawiły swoje wojska w stan gotowości bojowej wokół Ukrainy i na zaanektowanym Krymie, a także grożą kolejnym krajom w szczególności Europy Środkowo-Wschodniej, jak ostatnio Czechom i Bułgarii - można się było przekonać, gdy premier Meklemburgii-Pomorza Przedniego (MV) Manuela Schwesig wizytowała wraz z ambasadorem Rosji w Niemczech Siergiejem Nieczajewem stację przeładunkową gazociągu Nord Stream 2 w Lubminie koło Greifswaldu.

- Widzimy ten rurociąg jako szczególnie ważny, ponieważ wzmacnia on stosunki gospodarcze między MV a Rosją - powiedziała podczas spotkania Schwesig, a w kolejnych swoich wypowiedziach pogrążała się jeszcze bardziej, przekonując, że "częścią wspólnego partnerstwa jest właśnie to, że wspieramy projekty, które nas łączą, ale oznacza to również otwarte rozmawianie ze sobą o sprawach, w których się nie zgadzamy".

- To właśnie mam na myśli, mówiąc o dialogu. Dialog nie jest wycofywaniem wsparcia dla drugiej strony - zaznaczyła premier MV, dając tym samym kolejny popis zakłamywania rzeczywistości.

Takie stanowiska, jak koordynatora rządu RFN ds. współpracy transatlantyckiej chadeckiego posła do Bundestagu Petera Beyera, który uważa, że należy wprowadzić moratorium na budowę NS2, również ze względu na to, by poprawić relacje z USA, są w koalicji w mniejszości. Pomimo tego, że słusznie zwrócił on uwagę, że kwestia gazociągu będzie dalej dzielić oba kraje i uniemożliwi intensyfikację relacji.

Chociaż władze w Berlinie liczyły, że po objęciu władzy przez Joego Bidena USA przestaną krytykować budowę gazociągu, do niczego takiego nie doszło.

Gazprom naciska na Zachód

Gazprom wciąż stara się manipulować opinią publiczną zachodnich krajów w celu przekonania ich do zasadności użytkowania tego projektu. Zapasy gazu w magazynach europejskich spadły w kwietniu 2021 r. po raz pierwszy w historii, a cena gazu na giełdzie TTF w maju wzrosła. Tymczasem Gazprom nie wziął udziału w aukcji na przepustowość gazociągów na Ukrainie i nie zwiększył dostaw, pomimo tego, że zaproponowały to władze w Kijowie.

Rosja zamierza zapewnić obiecany wolumen, ale nie z wykorzystaniem szlaku ukraińskiego, tylko właśnie NS2. Operator gazociągów przesyłowych na Ukrainie OGTSUA przekonuje zaś, że jest to działanie celowe Gazpromu w celu wytworzenia presji na rzecz poparcia NS2.

Dzisiaj przeciwnicy powstania NS2 mogą już liczyć tylko na dwie kwestie: na to, że Joe Biden nałoży na niego na tyle surowe sankcje, że ostatecznie nie powstanie, a także, że Zieloni - pomimo tego, że są partią skrajnie lewicową, dążącą do przeobrażenia całej niemieckiej gospodarki, ale także społeczeństwa - jeśli utworzą po wrześniowych wyborach rząd, nie zapomną o swoich przedwyborczych zapowiedziach i nie będą chcieli z tego gazociągu korzystać.

Źródło: tvp.info

ENERGETYKA - najpopularniejszy dział w naszym portalu

Dodaj nowy Komentarze ( 0 )

WIĘCEJ NA TEN TEMAT W SERWISACH TEMATYCZNYCH

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie


PARTNERZY
PGNiG TERMIKA
systemy informatyczne
Clyde Bergemann Polska
PAK SERWIS Sp. z o.o.
GAZ STORAGE POLAND
GAZ-SYSTEM S.A.
Veolia
PKN Orlen SA
TGE
Savangard
Audax
Enotec
Gazterm
Tauron
DISE
BiznesAlert
Obserwatorium Rynku Paliw Alternatywnych ORPA.PL
Energy Market Observer
Innsoft
Instytut PE



cire
©2002-2021
mobilne cire
IT BCE